Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. "Górne części" DDR-owskich zegarków były najczęściej grubo złocone, więc trafiały do "odzyskiwaczy surowców", daj jakieś zdjęcia bo moja szklana kula nawaliła, a może być, że mam gdzieś w "złomie" taką kopertę.
  2. OK. Ja tylko tak z ciekawości... nic nie kwestionowałem.
  3. W sumie wygląda na bardzo dobrze zachowanego, a co ma nabite na kopercie?
  4. Noo... faktycznie perełka. Kaliber 10-30 to juz w zasadzie inna jakość, gdyż powstał po upadku DDR-ów, gdy enerdowski VEB Glashütter Uhrenbetriebe GUB przemianował się na Spólkę z o.o. o nazwie Glashütter Uhrenbetrieb GmbH, która stosowała już wyroby od ETY.
  5. Moim zdaniem zostało to wymazane dlatego, że nie jest to pozłota 14 karatowa, ale to tylko przypuszczenie. Jak jest naprawdę, to może Tobie zweryfikować jedynie złotnik (czy to jest złoto i jakie).
  6. Ładny zestaw. Dorzuć może jeszcze zdjęcia mechanizmów i jakiś krótki opis (typu gdzie mogły być zamontowane, jak zdobyte itp.)
  7. Te wydrapane to zegarmistrz, a te nabite mówią o pozłocie typu goldfilled jakims ekstra goldem...
  8. Zeby ułatwić sobie dystrybucje w Europie Gruen zrobił w1929 roku fuzje z Alpiną: http://watch-wiki.de..._Gruen_Gilde_SA
  9. Stara kieszonkowa Lemania: http://chronographen.faszination-uhrwerk.de/Lemania/lemania.html
  10. Poczytaj trochę najpierw jakieś fachowe dzieła o fornirowaniu oraz politurowaniu i zanim zaczniesz "renowację" tej skrzyni poćwicz najpierw na czymś mniej potrzebnym. Nałożenie forniru można wykonać znośnie bez specjalnych ćwiczeń (ale butaprenem to możesz sobie skleić stare papcie...), natomiast prawidłowe nałożenie politury to proces czasochłonny i wymagający dużo wprawy, a dla mających wprawę to żadne zakamarki nie są straszne.
  11. Tą "patynę" na nowym fornirze można spróbować uzyskać (podobną do starego) przy pomocy nadmanganianu potasu, ale to jest wyższa szkoła jazdy...
  12. Zegarki jak zwykle masz "cukierki", ale i maszyna jak dla mnie ciekawa. Diagnozuje również, czy tylko pokazuje wyniki, a interpretujesz sam?
  13. Specjalna produkcja dla kamikaze, na jeden lot...
  14. Ja polecam do przejrzenia http://chronographen.faszination-uhrwerk.de/seite-2.html strona tyczy w zasadzie chronografów kieszonkowych, ale jest tam też sporo historii firm produkujacych chronografy własnie. A tu przedstawiam bardzo ciekawy zegarek: Zegarek dla leworęcznych,chronograf-rattrapante (split second) od Patek Philippe z 1927 roku kaliber 13''' oparty prawdopodobnie na surowym mechanizmie firmy V.Piguet . Po polsku taki zegarek można by nazwać "chronograf z pomiarem międzyczasu", gdzie dodatkowa duża wskazówka sekundowa była zatrzymywana niezależnie od reszty mechanizmu stopera i wskazywała własnie międzyczas (np. czas przebiegnięcia pierwszego okrążenia), a po jej zwolnieniu wracała na tą sama pozycję co główna sekunda i była gotowa do wskazania następnego międzyczasu.
  15. I piękny przykład wychwytu nożycowego, szkoda, że nie ma lepszego widoku...
  16. No wprawdzie tych środków akurat nie stosowałem, bo od dawna już nie naprawiam skrzyń samodzielnie, ale wszystkie te co stosowałem (oparte były na żywicach) plamiły zazwyczaj powierzchnie drewna wsiąkając w nią głęboko. Po ich zastosowaniu było niemożliwe użycie bejcy, gdyż w poplamionych miejscach nie chciała wsiąkać w drewno i wychodziły paskudne plamy , które można było tylko zamalować farbą. Może te środki są lepsze, ale i tak na powierzchnie radziłbym uważać....
  17. To trzeba było tak od razu, bo nie ma w polskim języku słowa ebonizacja, a ebonised znaczy po polsku tyle samo co czernienie i nie jest to jakaś konkretna technika, tylko ogólnie...
  18. Bo to jest ebenistyka raczej: http://www.artinfo.pl/?pid=dictionary&id=172&lng=1 http://portalwiedzy.onet.pl/63633,,,,ebenista,haslo.html i chodzi tu o fornir a nie o farbę.
  19. Wszystko jest pięknie ładnie jak nie zależy Tobie na pierwotnej fakturze drewna, bo po tych środkach musisz użyć farby. Jednak środki które oryginalnie pokrywają skrzynie zegarowe raczej bazują na uwypukleniu naturalnej faktury drewna a nie na jej zakryciu. Moim zdaniem jak element wymaga użycia tych środków, to w przypadku skrzyni zegarowej powinien być wymieniony. A czym owe laki były wykonane oryginalnie? Wszystkie inne środki, które nawet wyglądają podobne, to już niestety będzie tylko imitacją, dla wprawnego oka rozpoznawalną bez problemu. Jeżeli jednak zegar robisz dla siebie, to tylko od Ciebie zależy co chcesz sobie powiesić na ścianę...
  20. Jak elementy mocno zniszczone, to niestety trzeba wymienić na nowe, a jak drewno jest jeszcze stabilne, to wystarczy otwory po kołatku zatkać szpachlówką pod kolor drewna, a jak otworów niewiele to wystarczy nawet wosk. Oczywiście najpierw należy pozbyć się kołatka. Farby? Hmm... Farby raczej nie używamy, tylko bejcy do wybarwienia drewna (na czarno to hebanowa), a powierzchnię zabezpieczamy tym czym była zabezpieczona w oryginale, czyli politurą, woskiem, lakierem itp.
  21. Ultra dźwięki tez nie zostawiają patyny. Jeżeli chcesz pozbyć się rdzy z części stalowych, a zostawić patynę na mosiężnych, to musisz je umyć/odrdzewić osobno.
  22. Nie były to manufaktury, tylko raczej zakłady zegarmistrzowskie, które pośredniczyły w sprzedaży markowych zegarków, niektórzy składali te zegarki, ale pewnie też nie z poszczególnych części, a z już gotowych mechanizmów i kopert, może też koperty dorabiali sami... W XIX w. w Polsce powstało sporo fabryk zegarów, ale w okresie międzywojennym mieliśmy już tylko fabrykę zegarów domowych "Świt" w Cieszynie (do 1936 r.) i fabrykę budzików "GF" w Warszawie (1944 r.), nie licząc kilka innych małych firm, które rozbłysły i szybko zgasły. Jeżeli chodzi o zegarki (w tym naręczne), to w Polsce przedwojennej fabryk jako takich nie było. A jeżeli chodzi o manufaktury zegarkowe, to z definicji wynika, że w XX w. w zasadzie ich nigdzie już nie było, a zegarek naręczny to XX w.
  23. Nie znam mechanizmów "Elchron", ale ten nie wygląda na mechanizm precyzyjny. W tego typu stoperach, bardzo często stosowano uzyskiwanie wartości mierzonej bez przeliczania już w konkretnych jednostkach na dodatkowej podziałce. Jest to jeden z nich. Rodzajów takich stoperów jest bardzo dużo, ja wymienię tutaj mnie znane tachometry, telemetry, pulsometry, produktometry, obrotomierze... Wojskowe stopery miały często spewcjalne podziałki związane z balistyką pocisków czy bomb, a do czego konkretnie ta podziałka hmm... trudno mi powiedzieć. Nie mam zielonego pojęcia, ale wygląda, że tak.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.