Dziadku. Z rytualnym się zgodzę, chociaż nie będę rozwijał tematu ... Z tym, że człowiek to najmądrzejsze i jednocześnie najbardziej beznadziejne stworzenie na tej planecie, to oczywiste. Ale nie można do jednego wora wkładać sytuacji, że zabija się zwierze dla potrzeb człowieka (mówię tu o "normalnym" uboju) z działaniem wynaturzonego człowieka (sytuacja z psem). Oczywiście, że zwierze w rzeźni czuje strach - nie tylko przed śmiercią. Ale musimy przyjąć do wiadomości, że takie było jego przeznaczenie. Inaczej zgłupiejemy. A ten gość od psa. Zabił bez potrzeby, bez celu, zadając przy tym cierpienie. Dzisiaj pies, jutro człowiek. Dlatego powinien być ukarany