Tak jak Jacek pisze. Tym bardziej, że prawie każda marka miała swój top i z drugiej strony popularne modele, które wychodziły w milionach egzemplarzy. No i jedne marki znikały, były zastępowane innymi - ciężko robić piramidę, jeśli zegarki pochodzą z różnych uwarunkowań. No i dochodzą własne preferencje - to że lubię poljota czy wostoka, a nie bardzo mnie przekonuje zarja, zim, czy łucz (chociaż mam ich wiele i nie płaczę nad tym), to moja ocena i nie każdy musi się z tym zgadzać.