Plus szafir w tytanowych wersjach. W ogóle to jak patrzę w timetrendzie to (na szczęście) mamy dostępną całą masę modeli, od prostych dw-5600 (w wersji zwykłej, czarnej, po kolorowe lub żelkowe wypusty), mamy i gw-m5610 ze starym podświetleniem i nowsze gw-m5610u z nowszym (kijowym, bo dioda z jednej strony, ale za to dużo bardziej czytelniejsze, jasne podświetlenie), mamy i GW-5000U-1ER (fakt, wolę i mam stare GW-5000-1JF), czyli model, kiedyś dostępny praktycznie tylko w Japonii, mamy i starszego Romka gw-9400 i mundka 9300, plus starsze g 9000, mamy też już Kinga nie tylko z TS jak było do tej pory, ale wersje właśnie z MB6 i TS6, mamy kupę nowych modeli z wyświetlaczem MIP, fakt, bez radia (mój gbx-100 trzyma czas jak głupi, różnica to jedna sekunda po dwóch miesiącach od synchro, w porównaniu z kostką z MB6), ale jakby co są też i z radiem modele i TS i BT (fakt, krowiaste..), są i zwykłe, nowsze, gumowe kostki, jak seria gw-b5600, które mają i fajne podświetlenie i MB6 i TS i BT, są i stalowce jak ktoś woli takie, no i te (przeszacowane, choć sam posiadam i lubię) wersje tytan+szafir.. Naprawdę, chyba zawsze coś się tam znajdzie. Czy jednak nie? Casio myślę, kieruje swoje wypusty przede do młodych, a ich bardziej i tak interesują smartwatche, więc jakoś musi się przebić.