Taką przesyłkę dziś dostałem, w sam raz na drugą część lata. Te kilka próbek, to całkiem przypadkowy wybór, a są nimi: Versace Oud Noir - dopiero teraz poznałem zapach, który nie raz czułem gdzieś w powietrzu i zawsze mi się podobał. Ponoć podobny jest do TF Oud Wood, Versace albo TF to mój kolejny 'must have'. Nie wiem jak TF, ale ten Versace jest całkiem 'świeży' i nawet w ten upał fajnie i lekko projektuje, Etienne Aigner No. 1 Oud - całkiem przyjemny unisex, jakiś tytoń czy korzenie przykryte słodką mgiełka. O dziwo, nawet mi pasuje, ale raczej zrobię prezent mojej kobiecie, Mauboussin Homme - zapowiadało się całkiem nieźle, ale na końcu zostaje tylko puder i mydło. Eleganckie, to fakt, ale tylko mydło, którego nie znoszę, do zapomnienia, Rumz Al Rasasi Leo Pour Lui - długa nazwa, a ocenię krótko: baaaardzo fajny zapach, ma coś z Armani Code Profumo i Avon Tomorrow, których lubię używać, zdecydowanie na wieczór i chłodniejsze dni, być może stanie na półce, Rasasi Abyan - intrygująca główna nuta, początkowo z dystansem, później skradł mi serce, nietuzinkowy i uniwersalny zapach, ktoś mógłby nawet powiedzieć, że 'swieżak', ten zapach ma zdecydowanie w sobie to coś, co skłania mnie do zakupu.