@loco50, z Twojego top 5 już niedługo sprawdzę Obsession, które to ostatecznie wybrałem na prezent Teraz, w oczekiwaniu na Versace ON, nadal używam L'Aventure, i muszę powiedzieć, że te perfumy zadziwiają mnie swoją zmiennością w zależności od temperatury. Jeszcze miesiąc temu , tuż po zakupie, stwierdziłem, że są świetne na lato, i nawet nie sądziłem, że tak chętnie i z taką przyjemnością będę używał ich w te chłodniejsze dni. Ten zapach, jaki teraz czuję, chyba nawet bardziej podoba mi się niż latem. Nie mam jakiegoś super nosa do perfum, trochę przez krzywą przegrodę , i nie wiem jak dobrze opisywać i porównywać zapachy, ale wyraźnie czuję teraz jakąś nutę drzewa iglastego o mocnych olejkach eterycznych, lub jakiś intrygujący owoc, którego jeszcze nie potrafię rozpoznać. L'Aventure, mój obecny Number One. edytka: Zapomniałem napisać, że razem z CK na prezent, zamówiłem dla siebie Swiss Arabian Mutamayez, zupełnie w ciemno, po tym jak wymienił je @marwol. Jak coś, to właśnie ja zgarnąłem tą ostatnią sztukę z i...y Ciekawym czy podejdą.