Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

herbee

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    128
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez herbee

  1. herbee

    Perfumy

    U mnie Muta sprawdza się przy maksymalnie czterech dniach używania go z rzędu, potem trochę męczy i nudzi ta karmelkowa słodycz, o której wspominał MHAEM. Ale i tak są spoko, chętnie ich teraz używam na zmianę z innymi, i gdyby tylko dłużej pachniały tak jak w otwarciu, to jak dla mnie, byłby to faktyczny killer za tę cenę.
  2. herbee

    Perfumy

    Trzymam kciuki żeby udało się z i..y i odpadam w otchłań snu, fajnie się gadało, pozdrawiam PS Od dzisiaj będę inaczej patrzył na Muta, i oszczędniej aplikował
  3. herbee

    Perfumy

    No to może gruby2000 Cię poratuje, jak by co.
  4. herbee

    Perfumy

    Też nie wiem, a na niemieckim sprawdzałeś?
  5. herbee

    Perfumy

    To sobie teraz zadałeś pytanie przed snem
  6. herbee

    Perfumy

    Ta, jasne Oddawaj Muta!
  7. herbee

    Perfumy

    Nie mam możliwości sprawdzić z kompa, jedynie mobilna przeglądarka. Możesz jeszcze sprawdzić?
  8. herbee

    Perfumy

    Towar chwilowo niedostępny. Ktoś był chyba szybszy, ale dzięki za cynk
  9. herbee

    Perfumy

    Dobry pomysł Albo na prezent.
  10. herbee

    Perfumy

    Tak czy siak, myślę, że nie stracisz A unikatowość, tak jak napisałeś, zawsze będzie w cenie.
  11. herbee

    Perfumy

    Dżizzz, ale mnie wystraszyłeś. Choć przez chwilę sam zacząłem w to wierzyć
  12. herbee

    Perfumy

    Myślałem, że piszemy sobie w konwencji żartu, ale Ty chyba na poważnie? Myślisz, że faktycznie te perfumy mogą pójść ostro z ceną?
  13. herbee

    Perfumy

    Internet będzie pewnie istniał, więc wrzuci się linki do archiwalnych entuzjastycznych recenzji z perfuforum i będzie git
  14. herbee

    Perfumy

    Właściwie to do tej pory zużyłem może z 5% więc prawie nówka, na pewno znajdzie się jakiś bogaty maniak, albo dam Owsiakowi na dzieciaki. Szkoda tylko, że wyrzuciłem opakowanie, to podbilo by cenę Może podywagujemy, jaka byłaby realna wartość SAM za powiedzmy 10 lat przy założeniu zerowej inflacji . Rzucam na początek okolice 300 zł
  15. herbee

    Perfumy

    Czyżbym kupił ostatnią sztukę z i...y i w ogóle? Może zrobiłem błąd, że go otworzyłem, powinienem zostawić sobie jako lokatę Na fragrantice czytałem, że jakiś czas temu też niby wycofali czy wstrzymali produkcję, na Allegro ceny Muta poszybowały do 170 złotych i chętnych nie brakowało
  16. herbee

    Perfumy

    Używam teraz Swiss Arabian Mutamayez za 54 zł, przy odpowiedniej aplikacji trzyma się mnie spokojnie cały dzień.
  17. Charakteru nie można mu odmówić. Rozpoznawalny i oryginalny jak kebaby z warszawskiego Efesa, kto jadł, ten wie, imo najlepsze w stolicy. Kiedyś drażniła mnie jego wokalna maniera, ale starzeję się, coraz więcej wybaczam ludziom dookoła , i teraz już inaczej na to patrzę. Gość ma styl, ale wcześniejszej twórczości nie potrafię odpowiednio docenić, lubię wybiórczo. Ta nowa płyta to ewenement, pasuje mi bardzo.
  18. Bo Pablopavo to taki dziwny dla mnie gość, z często przeintelektualizowanymi tekstami i nierówną muzyką. Nigdy specjalnie go nie ceniłem, ale ta płyta, o dziwo, jakoś mi pasuje.Dziś już za późno, ale już wiem od czego zacznę jutrzejszy dzień, fajnie, że wrzuciłeś ten link
  19. Świetny numer, jak i cała płyta
  20. herbee

    Perfumy

    Koniecznie podziel się wrażeniami. Minęły już ciepłe dni, w czasie których odpocząłem troszkę od niego używając lżejszych perfum, ale teraz znów chętnie do niego wrócę na jakiś czas
  21. Ostatnio łazi za mną: https://youtu.be/cwbCZ5mDZWM
  22. Mogę się z tym zgodzić, ponieważ większość populacji nie przywiązuje specjalnej wagi przy wyborze sprzętu na jakim słucha. Bardzo dużo muzyki słucha się teraz na słuchawkach, to też trochę zmienia pojęcie brzmienia. Najlepiej taką osobę zabrać na imprezę typu Audio Show, dać jej możliwość posłuchania różnej muzyki, na różnym sprzęcie, i gwarantuję, że nie pozostawi to obojętnym. Nie wspominając nawet, o dobrym koncercie na żywo.
  23. herbee

    Perfumy

    @MHAEM, teraz mogę już się domyślać, o co Ci chodziło, kiedy mówiłeś o SA Mutamayez - killer. Po tygodniu codziennego używania, uczciwie przyznam, że muszę trochę od niego odpocząć. Natomiast uważam, że przy pierwszym z nim kontakcie, jest to zapach, który potrafi na pierwszych kilka dni uzależnić, jak w moim przypadku. Należę do tej grupy osób, którym zapach od razu się podoba. Taka może nie odkrywcza, ale jednak próba zamknięcia w zapachu kwintesencji orientu. Po dość świeżym otwarciu, w którym wyczuwa się także agar, zostaje na długo już tylko to słodsze wydanie orientu. Ciepłe, przyjemnie otulające wonne korzenie i kadzidło, słodko i ciężkawo. Brakuje mi tego agaru z otwarcia, szybko zanika, ale będę miał wkrótce Versace Oud Noir, więc fajnie się uzupełnią. Nie będzie przesadą, jeśli dodam, że zapach jest intensywny i trwały. Nie należy przesadzać z aplikacją, i tak zostaje na ubraniu następnego dnia. Raczej na chłodne dni, i w moim przypadku, na góra kilka dni z rzędu. Rzeczywiście, są dość mocne i muszę trochę od nich odpocząć, ale to fajne perfumy, lubię ich zapach, i wystarczą mi na długo, mogliby spokojnie produkować i 30 ml
  24. herbee

    Perfumy

    Że mi się znudzi, to pewne, kwestia czasu. No i jeden, czy dwa, zapachy na chłodniejszy okres, to dla mnie trochę za mało, więc czekam jeszcze na Versace Oud Noir. Ten Mutamayez będzie miał u mnie raczej długie życie, ale nie omieszkam sprawdzić Twojej propozycji, w końcu sugestia z Muta była trafiona, więc może mamy podobny gust?
  25. herbee

    Perfumy

    Kolejny dzień z aplikacją Mutamayeza. Nadal przyjemnie mi się go nosi, muszę tylko uważać z intensywnością, bo już zaczynam swoje regularne cztery 'psiki', a to w przypadku tych perfum jest już mocno wystarczające. Przy okazji, duża pochwała za atomizer, działa kapitalnie. Już pod niewielkim naciskiem palca, wyrzuca z siebie bardzo dobrze rozpyloną, pachnącą chmurkę, ułatwia dozowanie. Mam z nimi tylko jeden problem. Problem, który być może, ma każdy, kto się z nimi zetknął. Z jednej strony nie mogę o nich powiedzieć żadnego złego słowa, zapach wpasował się w gust idealnie. Jakiś czas temu rozglądałem się za jakimś arabem, zapach miałem niesprecyzowany, ale gdzieś tam w głębi go czułem i miałem jakieś oczekiwania. I taki właśnie jest Mutamayez. Pewnie są lepsze, ale ten jest pierwszy i od razu trafiony. Problem z nim mam tylko taki, że zaczynam się czuć oszukiwany. No bo jak to możliwe, że za tak nikczemną kwotę (54 zł), dostaję coś, co tak mi się podoba, przecież gdzieś musi być haczyk. Jakoś tak źle wygląda na półce w towarzystwie droższych kolegów, i mimo tego nie ma dla nich respektu. Tak, gdyby zmienić mu wygląd, nadać delikatnych znamion luksusu lakierowaną czernią i złotem, podnieść cenę trzykrotnie, wtedy czułbym się świetnie i usatysfakcjonowany
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.