Podobnie jak Ciebie mnie też gryzie to samo. Jak coś jest mega niespotykane, pojawia się raz na sezon łowiecki to może i warto dodać, choćby tylko po to, żeby popatrzeć jak się licytacja zakończy. Jest w tym trochę logiki. Tylko co dla kogo jest okazją lub unikatem? Jak to rozstrzygnąć? Z drugiej strony, mnie było stać poświęcić dwie minuty, żeby przesłać Ci linka z interesującym okazem. Wydawało mi się, że inni też tak robią, a nie tylko mentalność "psa ogrodnika" - sam nie zje i komuś nie da. Ciekawe co powiedzą inni.