No i wreszcie dziś po całym dniu bawienia się z detalami ruszył ... ma jakieś dwa otwory pod koronę ale nie umiem znaleść wzoru ... więc na razie bez (choć i bez niej mi się podoba).
Oryginał ... co tu więcej powiedzieć. Takie kawałki powstają w odpowiednim, czasie i miejscu w przestrzeni wszechświata mimo, że gama ma tylko osiem nut ...
Do tego najlepiej nadaje się myjka ultradźwiękowa i do tego wystarczy czysta woda .... i 15 minut. ps. ... i nie żebym miał jakiś układ z wytwórcą myjek.
Polecam, prawie w oku https://www.xxlgastro.pl/pl/hendi-termometr-cyfrowy-haccp-bezdotykowy-32-400st.html?channel_code=544&s2m_product_id=271148&ad_id=%7Bcreative%7D&gclid=CjwKCAiAo8jgBRAVEiwAJUXKqFkrkK9ZUr_xu4OcX77KK5WaKpREqLMQirR2ZWcdJze0RsD7vVlSjhoCkFsQAvD_BwE
Wełna 0000 jak najbardziej nadaje się do polerowania mosiądzu i nie zostawia żadnych paprochów ani widocznych rys. Wystarczy wyczyścić potem pędzlem i przedmuchać. Możesz dodać odrobinę oleju na wełnę w końcowej fazie Widzisz jakim się stajesz "Fachowym Partaczem" - brawo !
Powinno się udać, parę razy mi się udało, choć 100% gwarancji nie ma . Jak masz czas do jutra to zamocz te kawałki w małym kieliszku z WD40 , albo z naftą. Jutro łatwiej pójdzie. Pamiętaj o właściwym kierunku wybijania ... . W imadełku to byłby pryszcz a nie robota ...
Potrzeba igły takiej jak w chińskich igielnikach do cerowania wełną + mały młotek + szczypce ( kombinerki ) + partner życiowy + olej lub WD40. Nasmaruj porządnie zapchane dziury WD 40. Ustaw na drewnianym starym stole tak żeby zatkany otwór opierał się o stół miejscem gdzie jest otwór (mąż + szczypce- zamiast imadła) Do złamanego klina przyłóż igłę i lekko pobijaj młotkiem . Po paru uderzeniach powinien wypaść. Weź dobre okulary .... Jak nie wypadnie idź do zegarmistrza i kup imadełko ...
No nie do końca nowe panie Sokole Oko - cztery mają tak średnio po 2,5 kg i po ~140 lat. Ps. mam ponad 40 wag "w zapasie" a z każdej giełdy coś przywożę , no i kilka nowych , głównie dużych, jak się trafiło okazyjnie.
Dzięki , tak myślałem ... muszę poczekać do soboty bo z godzinę powietrze na zewnątrz a potem na dzień na strych. Niestety to niezbyt przyjazna substancja i do tego niezbyt pachnie ...
No tak , zastanawiam się nad mocno rozcieńczonym roztworem paraloidu w toluenie. Delikatnie spryskać . Nie powinno to zmienić koloru a zatrzyma wnikanie wilgoci ... przynajmiej tak myślę . Wypróbuję i dam znać jak działa... oczywiście na desce testowej
Wiem o tym niestety . Wydaje mi się, że problem polega na nierównomiernej wilgotności w drewnie . Lenzkirch dodatkowo zabezpieczał tył pleców papierem aby ten proces ustabilizować. Zastanawiam się co zrobić , a jednocześnie nie zmienić koloru ani nie zamalowywać drewna ... to rzeczywiście może być problem . Jest też szans, że zegar wisząc u mnie na drewnianej ścianie się ustabilizuje i jak to mówią "obwiesi". Tak miałem z jednym miesięcznym ... się delikatnie i po czasie sam wyprostował (prawie idealnie). Pogrzebie w starych książkach ... nie my wynaleźliśmy ten problem . Może ktoś go już rozwiązał ...
Łoooooł ! Rober Plant w nowym wydaniu ! przesłuchałem z prawdziwą przyjemnością. Zciągnąłem ich dwie płyty ... dziś posłucham dalej. Dzięki Piotrze A mnie się przypomniało patrząc przez okno o jednym gościu ...
Pamięta ktoś ... pewnie że pamiętacie Ps. Jak się Greta... do mnie przyczepiła trzy dni temu to nie może się odczepić ...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.