Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LESKOS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4861
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez LESKOS

  1. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No dobra ... aż się boję co mnie jutro czeka ...
  2. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    wszystko jasne ...
  3. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Pako, rzeczywiście miał rękę do gitary, nie mogę odżałować za wcześnie zniknął. Mam wrażenie, że gitarę opanował technicznie jak język mowę - po prostu mówił przez ten instrument jak każdy przez usta. A tu taka mała pogawędka dwóch panów... jak oni umieli ze sobą gaworzyć! To se ne wrati ... Ps1. Krzychu, żadnych maili nie dostałem od ciebie . Chyba, że trafiło w jakiś spam niezgłębiony , ale raczej tego pilnuje ... jakby co czekam, prześlij jeszcze raz , Sorki . Zawsze odpowiadam , nawet na niewygodne tematy ... PS2. Yodek , jesteś drugą kobietą która lubi pająki - moja żona też. Nawet je karmi . Wszystkie upolowane muchy i komary trafiają do sieci. W zeszłym roku mieszkał z nami Edek. Edka nawet ja się bałem , bo mutant miał z 6 cm średnicy, i biegał po całym domu. A to w ubikacji, a to na schodach, nawet yorki go nie zaczepiały, całą zimę przełaził. Kątnik to jedyny jadowity pająk w Polsce. Budził więc respekt. Nawet ciachnął moją żonę jak się "zabawiali" i dłoń lekko spuchłą, ale przeżył (choć ściera już była w powietrzu) i jeszcze kilka tygodni go widziałem... Ps3. Fibo , ja jestem człowiekiem bardzo szanującym odmienność, z natury pacyfistą, więc nawet gdybyś był fanem thrash metalu, nie przeszkadzało by mi to. STARAŁ BYM się jednak przekonać cię do posłuchania czegoś z krainy łagodności ... . Taka banalna na deszczową pogodę ... Fakt ... idzie jesień, w naszym życiu też ...
  4. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ok , rozumiem trochę to, bo sam lubiłem fascynacje innością i zaskoczeniem. Teraz fascynuje mnie normalność. Może takie czasy że wszyscy chcą jakoś zaistnieć, przekraczając granice ... ja zaczynam cenić umiar i równowagę. Po prostu może się starzeje... ;-)
  5. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Fibo, a tak normalnie nie można , musi być na maksa i opętanie ... a coś co się zwyczajnie podoba, dobrze się słucha, przyjemnie brzmi, stwarza dobry nastrój itd... Fascynuje cię szaleństwo? Lubię normalność i czerpanie z niej przyjemności ... może i to banalne. Nie trzeba fascynować , w zasadzie w życiu wystarczy być, ale być tak na prawdę ... Polecam stary już film - "Dobry rok".
  6. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Na internecie Evy Vergilowej jest sporo. Fakt piękna kobieta , ale i uzdolniona gitarzystka. Zauważona w magazynie ROCK, zaczęło być o niej głośno cztery lata temu po tym nagraniu ... Dla mnie to kwintesencja idei muzyki Princa ... Lubię je na równi z pierwowzorem ...
  7. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Polecam na wieczór : do tego lampka dobrego wina i można pomyśleć o Marynie .
  8. Dodam tylko, że mechanizm okazał się 32 godzinny . Bicie pracuje przez około 40h bez nakręcania. Bębny przykręcane do płyt, jak i czas rezerwy chodu potwierdzają że jest to dość wczesna produkcja mechanizmu. Wydaje mi się tak na oko - połowa pierwszej połowy XIXw. Ale nie mam doświadczenia w datowaniu mechanizmów wiedeńskich z pierwszej połowy tego wieku. Szczególnie takich hybryd ... Ps. W przyszłym tygodniu jedzie do SPA
  9. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Polecam na dzisiejszy poranek ...
  10. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Yodek, wzięłaś urlop na forum ? Ani słychu ani widu ...
  11. Hybryda na jedną wagę i dwie sprężyny ... Zegar "dziadek" z tych co chodzą ~ 2,5 dnia . Ciężarek 660g , około 1 cm opadu na godzinę. Z chodem wszystko ok, kwadranse też, zatrzymuje się bicie godzin. Koło bicia z osią do wymiany (trzeba dać dorobić, przy okazji) pogięte lekko zęby, ktoś zrobił wstawkę czopa... ale jako chodzik pracuje bez zarzutu.... Na ścianie , nieźle się prezentuje ...
  12. nie ... 115 cm wysokości , tarcza 18-tka . Na razie wisi na stanowisku testowym ...
  13. Jakieś postępy są , ale mechanizm bardzo wyeksploatowany. Konieczna będzie pomoc zegarmistrza aby przywrócić mu wszystkie funkcje . Na razie pracuje jako chodzik.
  14. A też coś dodam ... Remontuję skrzynkę, zmasakrowaną gwoździami i śrubami krzyżowymi , z kilka razy komuś poleciała, rozleciała się i rozwichrowała, trzeba było robić wstawkę w fornirze i część podklejać trochę taka babranina ... ale powolutku na "coś" zaczyna wyglądać
  15. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Wiedziałem że tak będzie ... przyjaciele królika ...
  16. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No właśnie, dobija wagę nawet ziemia na tej nodze
  17. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    tym razem żona, aktualnie ogórki , śliwki, brzoskwinie , kompoty , dżemy ... nalewki
  18. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    sezon ogórkowy ...
  19. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No proszę a u nas teraz nic ... Nawet na wiedeńczyka nie umiem wpaść ...
  20. Dzięki , udało mi się właśnie wszystko znaleść. No powiem tak (wycinając brzydkie słowa) - pi....................................pi - ale ktoś tą moją skrzynię zmaltretował No ale przynajmniej wiem co i jak. Sporo roboty, naprawdę sporo...
  21. Dzięki , jeśli pozwolisz , zapytam czy skrzynię remontowałeś sam czy kupiłeś po renowacji? Kolory elementów były zapewne takie same, z tym że na części z nich i na plecach mam mazerunek palisandrowy , zamazany czarnym paskudztwem , ale drzwiczki były fornirowane orzechem , kolumny czarne. Ciekawi mnie broda, bo u mnie brak śladów po takim wykończeniu , jest ślad prostokątnego wykończenia ...(?). Toczenia były oryginalne i korona ? Dzięki , daje to pewien obraz. Ps znalazłem na forum ten temat . http://zegarkiclub.pl/forum/topic/55957-zegar-linkowy/ kiedy remontowałeś zegar i wszystkie informacje . Dzięki jeszcze raz ! Wszystko mi się wyjaśniło ...
  22. Coś się skończyło trzeba zacząć drugie ... Kupiłem kiedyś skrzynię i mechanizm Endlera z niej wymontowany. Skrzynia z powodu dużego zniszczenia była sprzedawana osobno. Ciekawostką było to że mechanizm miał na sobie sygnaturę A. Eppnera i na wychylniku również napis A.Eppner Berlin Skrzynia wydaje się oryginalna , zamalowana jednak na czarno- była w ciemnym orzechu i na części z mazerunkiem palisandru. Trochę elementów brakuje , broda odpadła, brak korony. Czas się za nią wziąć i powoli przywrócić jako taki stan użytkowania ... Zobaczymy jak pójdzie Ps. Może ktoś ma identyczną lub podobną skrzynie? Prosiłbym o podesłanie fotki byłaby mi bardzo pomocna w ustaleniu pierwotnego wyglądu.
  23. No i jak z każdą historią dochodzimy prawie do końca ... remoncik skrzyni prawie skończony, do zrobienia została korona . Zegar wsadzony do skrzynki, powieszony naścianie (kolejny cud i miejsce się znalazło), ładnie równo chodzi, choć to de facto - NN ... ale nie jest to najistotniejsze.
  24. Powolutku posuwam się do przodu ze skrzynią, wyczyszczona , choć plecy od strony wnętrza skrzynki też były w fatalnym stanie , teraz wyglądają jako tako z plusem, ale nic ponad to. Reszta też wyczyszczona, poklejona i po pierwszym politurowaniu. Toczenia zgodnie ze wzorem jeszcze muszę dopracować barwę ... No i została korona. Chwila na nią zejdzie. Ps. te fale na ciemnym - to deski sufitu w pokoju, odbijające się w starej lanej szybie (sam się zastanawiałem co to )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.