Pako, rzeczywiście miał rękę do gitary, nie mogę odżałować za wcześnie zniknął. Mam wrażenie, że gitarę opanował technicznie jak język mowę - po prostu mówił przez ten instrument jak każdy przez usta. A tu taka mała pogawędka dwóch panów... jak oni umieli ze sobą gaworzyć! To se ne wrati ... Ps1. Krzychu, żadnych maili nie dostałem od ciebie . Chyba, że trafiło w jakiś spam niezgłębiony , ale raczej tego pilnuje ... jakby co czekam, prześlij jeszcze raz , Sorki . Zawsze odpowiadam , nawet na niewygodne tematy ... PS2. Yodek , jesteś drugą kobietą która lubi pająki - moja żona też. Nawet je karmi . Wszystkie upolowane muchy i komary trafiają do sieci. W zeszłym roku mieszkał z nami Edek. Edka nawet ja się bałem , bo mutant miał z 6 cm średnicy, i biegał po całym domu. A to w ubikacji, a to na schodach, nawet yorki go nie zaczepiały, całą zimę przełaził. Kątnik to jedyny jadowity pająk w Polsce. Budził więc respekt. Nawet ciachnął moją żonę jak się "zabawiali" i dłoń lekko spuchłą, ale przeżył (choć ściera już była w powietrzu) i jeszcze kilka tygodni go widziałem... Ps3. Fibo , ja jestem człowiekiem bardzo szanującym odmienność, z natury pacyfistą, więc nawet gdybyś był fanem thrash metalu, nie przeszkadzało by mi to. STARAŁ BYM się jednak przekonać cię do posłuchania czegoś z krainy łagodności ... . Taka banalna na deszczową pogodę ...
Fakt ... idzie jesień, w naszym życiu też ...