Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LESKOS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4856
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez LESKOS

  1. No i podsumowująco... w zasadzie koniec. Szyby założone, waga chyba optymalna na 700g nie chciał iść. Chyba wahadło ma dość ciężką soczewkę, a waga 700g daje za mały moment na kole krokowym i zegar powoli się "wygasza" . Przy testach na lżejszym wahadle szedł z 700g. Zastanawiam się czy uzupełnić koronę. Miał na pewno, bo są ślady po trzech stalowych mocowaniach. Piętka też była. Poszukam jakiegoś zbliżonego, a może koledzy mają podobne z jakimś wzorem korony i piętki ? Będę wdzięczny za podpowiedź ... Ps. Czas na następny ...
  2. No i poszedł do ruchu... idzie na wadze 950 gram. Jutro szyby i kosmetyka.
  3. ...i do przodu ... Muszę odtworzyć zawieszkę do wahadła.
  4. No i powoli skrzynia się scala jeszcze dzień pracy nad powłoką (trzeba lekko zmatowić ) i zakładamy szyby i zaczniemy montaż ... Ps trzeba jeszcze pomyślec nad koroną i piętką , bo ślady po ...
  5. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Z naftą nie próbowałem. Czy wystarczy taka czysta jak do lamp naftowych, czy jest jakiś specjalny wymóg lub rodzaj ?
  6. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Jest to kwintesencja. Dokładnie w przekładni chodu nie powinno być innego tarcia jak toczne (pomiędzy zębami przekładni). Moim zdaniem z czasem, gdy powstają luzy w łożyskach lub w czasie konserwacji coś dorabiano, wymieniano osie , koła, robiono wstawki zębów, takie tarcia mogą się pojawić. Ja przy czyszczeniu kompleksowym mechanizmu po osuszeniu i przetarciu powierzchni stalowej bądź patyczkiem bambusowym bądź pręcikiem z włókna szklanego i przedmuchaniu spuszczam na tryb kroplę oleju MOEBIUS 8030 po czym po chwili usuwam go przykładając chłonną chusteczkę higieniczną. Pozostaje cienka warstewka oleju, która zabezpiecza przed rdzą (po myjce ultradźwiękowej jest tendencja do pokrywania się nalotem rdzy), a i zmniejsza potencjalne tarcie ślizgowe (którego w zasadzie nie powinno być). Szczerzę wierzę, że nie przeszkadza to , a pomaga (może to tylko subiektywne wrażenie) przy rozruchu. Szczególnie jest to dla mnie zauważalne w zegarach, które wracają do ruchu po okresie stanu "strychowego". Ps. co do miejsc oliwionych to dodałbym jeszcze miejsce styku, czyli palety w wychwycie kotwicy. Tam mamy przypadek 100% tarcia ślizgowego.
  7. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    W takich przekładniach pomiędzy trybami występuje tarcie jak w ruchu posuwistym, choć po tryby mają taki wymodelowany kształt aby go ograniczyć. Po to ktoś się namęczył przy projektowaniu i kształcie zębów, żeby nie trzeba było smarować. Zgadzam się co do tego też że stary smar i kiepskiej jakości na pewno zaszkodzi.... Ale jak pisałem , są sytuacje w których można moim zdaniem zastosować odroninę oliwy. Oczywiście nie piszę tego jako zegarmistrz, ale jako specjalista od precyzyjnych serwomechanizmów .... :-)
  8. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Kolego, ten zegar jest absolutnie do uruchomienia. To nie żaden złom. Trochę miał pecha w swoim zegarowym życiu, że nie za bardzo o niego dbano. Mogę Cię zapewnić, że dzięki staraniom kolegów na forum nie takie zegary wracały do świetności. Postaraj się. Warto. Jak zamierzasz zostać "badaczem zegarów" to witam w gronie. Mnie jako amatora fascynują te urządzenia. Posłuchaj Kiniola/Krzysztofa (jak i innych), poczytaj forum - to kopalnia wiedzy. Nie rób "wiwisekcji"- ten zegar ma prawo ruszyć Ps. robienie zdjęć to bardzo dobry nawyk!
  9. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    No nie wygląda to na dobrze doczyszczone. Pojawiła się na stali świeża rdza, stare zaczenienia pozostały, na mosiądzu nie usunięta korozja wżerowa ... ja wiem ... mnie się to nie podoba. Wiem że napisałeś o "amatorskim czyszczeniu" ale ja, jako amator, nie za bardzo to widzę ...
  10. ...i dalej, nabieramy kształtu skrzyni...
  11. No i nadejszła wiekopomna chwila składania do kupy ... Czyli to co lubię najbardziej ... trochę to trwa. Każde łacze staram się żeby łapało minimum 8-10h, i nie wszystko na raz.
  12. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    O dzięki ! Nawet ma takowy. Jak już rozmawiamy o oliwieniu , to dodam że używam oleju z teflonem do przesmarowywania sprężyn. Naprawdę pięknie to konserwuje i zapobiega "sklejaniu" sprężyn w bębnie. Olej, aż wstyd się przyznać, kupiłem w rowerowym do łańcuchów ...
  13. Bo fakt ,że sama kotwica była już z jakiegoś wiedeńczyka, ale w stanie mocno zmasakrowanym. Moim zdaniem 50% kotwicy jest nowe, dorobione i lekko spatynowane. Ładnie równo chodzi. a jak pięknie wypolerowany wychwyt
  14. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Coś tak jest, koło zalotowe też jest ... Fakt, że chyba ja błędnie interpretuje zalot ...
  15. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    No dobra Mistrzowie, mnie tam nic nie zalatuje (zapachowo też ), ale jak pisałem nie jestem zegarmistrzem i pewnie może źle rozumiem pojęcie zalotu. Co do oliwienia mam swoją teorię... , inną od powszechnie przyjętej, zawsze lubiłem iść pod prąd, takie moje małe votum separatum. Ale wiecie co popytam kolegi, który pracuje w instytucie metalurgi nad wytrzymałością stopów, między innymi na ścieranie. Wiem, że pomiędzy mosiądzem i stalą węglową może w miejscach kontaktu przy obecności elektrolitu (wilgoci z powietrza) przebiegać zjawisko korozji galwanicznej. Pokrycie warstwą oliwy powoduje też zwiększenie odporności na to zjawisko. Z kolei jej brak i ruchomy kontakt tych dwóch rodzajów materiału powoduje zapewne polerowanie i ścieranie powstałe warstwy korozji galwanicznej a i nie gromadzenie się brudu. Na pewno pomaga jak zegar długo stoi i to w wilgoci. Noc cóż. Pozostanę przy swojej tezie i zobaczę co będzie dalej (jak dożyję ) Pod skórą czuję że prawda leży jak zwykle po środku, a może to przez mojego dziadka, który mówił jak nie posmarujesz , daleko nie zajedziesz ... A on się urodził w CK, więc znał się chłop na tym i tamtym... A może ktoś ma jakieś jeszcze inne informacje ...? Pozdrawiam kolegów Mistrzów
  16. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Ok, nie kwestionuję umiejętności zawodowych. Ale spójrz na mechanizm poniżej , gdzie tu regulacja o której mówisz ... Co do oleju to to wprawdzie nie jestem zegarmistrzem sensu stricte, a tylko inżynierem mechanikiem precyzyjnym metrologiem i zajmowałem się konstrukcją i budową precyzyjnych przyrządów pomiarowych, a zegar to też przyrząd do pomiaru czasu. Owszem jest teoria o nie oliwieniu trybów, ale jak pisałem ja się z nią nie zgadzam do końca. Niestety wymaga to częstszego mycia mechanizmu , po prostu zbiera się brud + ulatują estry z oliwy w efekcie, gęstnieje, spowalnia mechanizm, a może i zatrzymać. To jest zapewne przyczyną nie stosowania oleju ... Tu była sytuacja awaryjna i można było spróbować dla zmniejszenie oporów. Usunąć go można zawsze, ale to już osobna para kaloszy.
  17. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Nigdy tego nie ustawiałem w kwadransie wiedeńskim. Po prostu montuje i jak kołki i dźwignie są nie pogięte , powinno działać bez ustawiania. Nie spotkałem się z takim ustawianiem w mechanizmach dwugrzebieniowych. Tam są tylko 4 koła + wiatraczek. Dźwignia na osi młotka podnoszona jest bezpośrednio z koła bicia po zwolnieniu blokady. Patrz zdjęcie - tu masz dźwignię i cały "tor" przekładni bicia ...
  18. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Moim zdaniem , w kwadransie nie ma opcji zbyt wczesnego podnoszenia , tak jak nie ma zalotu. To nie te mechanizmy.
  19. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Może tylko dodam że żadnego zalotu w mechanizmach wiedeńskich kwadransowych nie ma ... ale to szczegół Co do skrzywienia kołka na kole bicia przy podnoszeniu dźwigni na osi młotka jest też możliwą przyczyną ...
  20. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Arek, nie ma sprawy , potraktuj to jak krzyżówkę. Jak bym go puścił na desce i poczekał aż zablokuje się bicie i dokładnie go pooglądał co jest przyczyną. pozdrawiam
  21. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Teraz załóż młotek. Sprawdź na pierwszym zdjęciu dźwignia blokady 1A po zakończeniu bicia kwadransów przesuwa się w kierunku zgodnym ze strzałką , a bolec nr 2 (to z tej dźwigni tylko przechodzący przez płytę ) zwalnia mały kołek (dorysowany - bo mi go brakowało ) na wiatraczku bicia godzin. Jeśli tak i wiatraczek nie rusza , to podejrzewam że problem jest w torze bicia godzin (jak pisałem) . Za duże opory, zgięty czop itd ...
  22. LESKOS

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Naoliw wszystkie czopy. Puść kroplę oliwy na ostatnie zębniki (ten na wiatraczku i może na osi poprzedniej). Podeślij zdjęcie klawiatury i zdjęcie od góry od strony wiatraczków. Ps. skrzywienia osi a tym bardziej czopa 0,35 mm nie zobaczysz, wyczujesz to po ruchu wymuszając ruch bębna palcem. Jeśli jest problem z obrotem wiatraczka to tu trzeba szukać przyczyny. Lekkie skrzywienie czopa na wiatraczku zdarza się przy zakładaniu płyt (stosunkowo często) i zdarza, nawet zegarmistrzom . Miałem taki przypadek (sam go wywołałem ) w dwuwagowym. Zanim doszedłem do tego o co tu chodzi , zeszło 3h... . Jak nie dasz rady to Zegarmistrzostwo 6 - rozdział o mechanizmie bicia. Zegar bez tarczy ze wskazówkami na deskę i obserwować. To jest najpiękniejsze ! Lepsze od rozwiązywania krzyżówek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.