No to ci ulżyło... możesz jeszcze coś "walnąć o lizaniu i preparowaniu" i czym tam chcesz jak Ci to poprawi humor... ja tam się nie obrażam, a w pewnym sensie przyjmuję to nawet jak krytykę konstruktywną. W sumie to nie za bardzo wiem o czym mówisz i o jakim wymądrzaniu się piszesz , bo tak przynajmniej od półtorej roku nie wypowiedziałem się merytoryczne pod żadnym wpisem dotyczącym cudzych zegarów ani w żadnej merytorycznej dyskusji pod żadnym tematem.
A co do tego, że czasami "zachowujesz się" obrażając na lewo i prawo, nie kontrolując emocji - to mam swoje zdanie na ten temat. Ale dość, bo ci znowu skoczy ciśnienie.
Tak czasami bywa, że odczytujemy niewłaściwie intencje przez paradygmat własnych doświadczeń. A świat nie jest taki zły...
Kiedyś było takie pismo satyryczne SZPILKI ... a pod tytułem taka drobnym drukiem sentencja... "Prawdziwa cnota krytyki się nie boi" - i nie chodzi o cnoty niewieście.
Tak naprawdę to przykro mi, że tak to wszystko odbierasz na "gorzko", a mnie starasz się dokopać jak jakiemuś burkowi przy budzie ...