No tak naruszenie wierzchniej warstwy w mazerunku palisandrowym to spory problem . Odtworzenie wymaga stosowania, lakieru/farb na bazie oleju ... wierzchnia warstwa to ciemny kolor ciemna wiśnia (i paru dodatkowych zabiegów). Tak będzie wyglądał trochę nie tak. Skąd to stwierdzenie, że musiał to być "chemolak" - a może to był farba olejna położona na podkład klasycznego z gesso (do gruntowania drewna) zabarwionego mahoniem lub palisander ( takie z lekkim odcieniem różowym). Też nie daje się rozpuścić benzyną, spirytusem, trochę matowieje pod acetonem... Trochę szkoda , bo odtworzenie tego wymaga naprawdę sporo roboty i czasu. Farby olejne schną tygodniami i nie jest to proste w kwestii wzoru (trzeba sporo wprawy)...