Jak plotka/wieść głosi podobno warto, oczywiście nie jako zamiennik treningu lub sposób na lenistwo, ale jako uzupełnienie, regeneracja, rekonwalescencja i odnowa. Niestety jak w każdym przypadku jest i minus - cena... Ale rozważając + i - zastanawiam się nad zakupem, licząc koszty wydawane na masaż, rehabilitację, stracony czas na przerwy w treningach spowodowane kontuzjami. Czołówka biegów górskich, szosowych, kolarze, i sportowcy wielu innych dyscyplin zostali obdarowani tym sprzętem i wiem że z niego korzystają, ale na tym własnie polega sponsoring , dlatego szukam niezależnych opinii. Ja to rozważam bo biegam 6 razy w tygodniu, moje wybiegania to długie odcinki, albo krótsze ale bardzo intensywne, dokładając pracę życie rodzinne zaczyna brakować czasu na pogodzenie wszystkiego, a doby nie rozciągnę