Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nononame

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

523 Mistrz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Polska C

Ostatnie wizyty

7299 wyświetleń profilu
  1. Może inaczej. Jak przejście koperta endlink jest na krzywych, to ładnie się te szparki gubią. Na prostych widać bardziej. Explorer 39mm bardzo mnie rozczarował. Nie wygląda na tę kasę. Halios Universa, Nivada Antarctic, WISE, parę Zelosów to pierwsze z tanich, które mi przychodzą do głowy a są lepiej wykonane i wyglądają na droższe, a znajdzie się więcej. Explorer 40 mm to już inna bajka, ale zraziłem się do marki jak mi powiedzieli, że muszę zamówić bez mierzenia (Wawa). Potem przymierzyłem w Gdańsku, ale już byłem obrażony i po kilkunastu przymiarkach w poszukiwaniu Grala, stwierdziłem, że odpuszczam drogie zegarki. Ulisses Nardin Diver 42 z Florydy za 16 koła mnie jeszcze kusił, ale zanim mój kolega Florydiańczyk wrócił z wakacji, to w promocji zostały tylko niebieskie (fuj) i na pasku. Teraz zbieram się do wyprzedaży szuflady i pozostania przy: Sinn, Breitling(?), ChW Trident, RZE x2, Wolbrook Skindiver, Tag Formula 1 kwarc, Wise AD8, Horloscaphe 003(?) kwarc, G-Shock kostka większa, Citek Majtek, i kilka tanich popierdułek, które leżą w samochodach, plecakach, walizkach i firmie do aktywności fizycznych, prac fizycznych, na plażę i jak mnie żona o cos poprosi kolejny raz co pół roku 😉W zegarkach kręcił mnie design i dopasowanie do nadgarstka, a logo... obojętne.
  2. Oba są bardzo fajne: Traska: - szkło jest za bardzo boxowe, lekko wypukłe bardziej pasowałoby do tego zegarka - mnie uwierają indeksy art deco przedłużone do chapter ringu - wgłębienie w tarczy jest irytujące jednak Miałem nadzieję, że do 2 i 3 rzeczy przywyknę, ale przywykłem tylko do szkła - geometria koperty jest genialna - duże szkło 32mm sprawia, że wizualnie nosi się jak 40mm, a nie 38. Na nadgarstku jak Explorer 40 mm. Mnie przynajmniej RE 39 nie porwał. - zegarek jest lekki, ma nisko środek ciężkości - pomimo, że to wersja bez mikro regulacji w zapięciu, to zupełnie mi to nie przeszkadza (podobnie jest w Nivada Antarctic, a do tego ma śliczną kopertę nie będącą klonem Rolka) - bardzo wygodny i uniwersalny stylistycznie - jeden z niewielu zegarków bez daty - nie cierpię datowników i nigdy nie ustawiam - jak światło nie pozwala dostrzec wgłębienia w tarczy, to mnie zachwyca na nadgarstku Rozważam sprzedaż (za 1000PLN - komplet ogniw, etiu podróżne, pudełko) albo customową tarczę. Wolałbym to drugie bo to jedna z moich ulubionych kopert. RZE - dla mnie za szczupłe wskazówki ze zbyt mała ilością lumy - brakuje mi zewnętrznego AR i delikatnie wypukłego szkła - spasowanie koperta - kajdan mogłoby być lepsze, ale nie ma to dla mnie dużego znaczenia - czarne lakierowana tarcza jest genialna, niestety brak zewnętrznego AR kastruje głębię tej czerni jeżeli patrzysz pod złym kątem - indeksy i ramki wskazówek szczotkowane ala Omega - bardzo fajny efekt ale subtelniejszy (wolałbym polerowane) - średnica tarczy też 32mm - dla mnie duży plus - techniczny, ale lekko biżuteryjny wygląd. Obracając nadgarstkiem generujesz refleksy na szczotkowanej bransolecie, która jest mega wygodna i ma mikro regulację - najwygodniejszy zegarek jaki kiedykolwiek miałem (mam 2 wersje - tę czarną i z 3,6,9 z zalumioną tarczą - wygląda optycznie na większy) - wolałbym mniej zwężającą się bransoletę, ale przywykłem. Oba zegarki ostatnio w szufladzie, bo nosze przeważnie Sinna 856 - prezent od żony. Element emocjonalny przeważa. Porównując Sinna z nimi, to geometria jego koperty pozbawiona jest jakiejkolwiek finezji - konserwa z uchami. Sinn kasuje je oba swoim AR. Tracza i wskazówki są akceptowalne, ale brakuje mi polerowanych ramek wskazówek (przy szarówce g. widać), luma jak za tę cenę jest słaba. Tarcza Sinna w bezpośrednim dziennym świetle, w bardzo słoneczny dzień, wygląda tanio i tandetnie. Przy świetle z kontry wygląda genialnie - jak wyświetlacz. Bransoleta szeroka na całej długości na plus, zapięcie - gorszego nie mam w żadnym zegarku (Breitlingi poprzedniej generacji mają gorsze). Długa i agresywna koronka kąsa dłoń w chłodne dni - brak mikro regulacji zapięcia, a waga jest spora. Tegiment - MEGA sprawa - raz, że zegarek będący od prawie roku EDC nie ma żadnych rys, to jeszcze jest dyskretny. Gaz obojętny - wymóg serwisowania w Sinn to SCAM, bez realnych korzyści dla użytkownika. Lepiej częściej przesmarować lokalnie, niż odsyłać, a na dodatek jak piszą ludzie na sieci, że jakość tego serwisu za 500EUR jest dyskusyjna. W temacie wygody noszenia to RZE jest nr 1, Nivada nr 2, a Traska nr 3 wśród ponad 20 zegarków, które miałem. Wszystkie bardzo lekkie, płaskie i dobrze zbalansowane. Podsumowując: - jeżeli nie uwiera cię estetyka tarczy w Trasce to będzie to mega udany i opłacalny zakup. Powłoka antyskraczowa jest świetna. Polecam z czystym sumieniem. - RZE mega wygodny. Pierwszy kupiłem z przedsprzedaży wersji 3,6,9 za okolice 2200 pln, drugi jako używkę w idealnym stanie na Chrono za ok. 2000 pln - najlepiej wydane pieniądze w przypadku zegarków. - Sinn - gdybym kupował sam, to dołożyłbym do U50 SDR - brak konieczności serwisu w Sinn i wygląda jak żaden inny (z jasnym bezelem wygląda jak 38mm - dla mnie wizualna porażka), ale od żony - mój ulubiony zegarek 🙂 Da się lubić, ale po ok. 30 przerobionych wcześniej mam już swoje preferencje i wydziwiam.
  3. takie tam foto porównawcze dla kolegi, który rozważa kupno. Szkoda, żeby się zmarnowało, 😉 to wrzucam
  4. Dawno do nich nie zaglądałem, a pojawiło się sporo nowości. Jak to dobrze, że już nie kupuję zegarków, bo ceny im przytyły. Kto miał w ręku ten wie, że jakość jest rewelacyjna
  5. Komponuje się tak sobie, ale wolę bardziej niż BOR 😉
  6. News, który niewielu zainteresuje, ale ja się cieszę o Wolbrook w końcu oferuje męską bransoletę do swoich zegarków https://wolbrook.com/products/3-links-watch-bracelet-steel
  7. Szczęściarz! Ja tylko Sinna 856 od żony dostałem ;-( A... i jeszcze jakieś Q&Q 30 lat temu 😉 Oba do Brajtka nie mają startu. Teraz 3/4 czasu z Sinnem chodzę
  8. Mam model Advance - jeden z najładniejszych zegarków jakie kiedykolwiek kupiłem. Niestety ostatnio tylko kajdan, a on na pasku ;-( Marka z CA, ale właściciel więcej przebywa w JP z tego co pamiętam. Zapomniałem o marce, ale Type -01 rzucił mi się dzisiaj w oczy. https://www.aevumtime.com/shop
  9. Oba mają bardzo dobry AR. Breitling wygrywa bo ma lekko wypukłe szkło i dzięki temu nie ma efektu lustra, który w mniejszym czy większym stopniu występuje w 865, w zależności od kąta względem źródła światła. Sinn jest najbardziej upierdliwym zegarkiem pod kątem puszczania zajączków w oczy podczas jazdy samochodem jaki kiedykolwiek miałem. Inne z płaskim szkłem, ale bez zewnętrznego AR, aż tak nie mają. Breitling ma za to delikatnie niebieski zafarb. Przewagą Breitlinga przy szarówce jest łapanie resztek światła na ramkach wskazówek. Sinn w tych samych warunkach wypada gorzej z odczytem. Oba mają w pewnych warunkach oświetleniowych "biedny" wygląd tarczy - Sinn w pełnym słońcu świecącym bezpośrednio na tarczę, a Breitling przy sztucznym świetle. Pierwszy raz mierzyłem Brajtka w salonie z "jubilerskim" oświetleniem - mega rozczarowanie. Nie kupiłbym. Potem mierzyłem w salonie z witryną i bardzo mi się spodobał. Tarcza Sinna wygląda najlepiej pod światło, ale z naładowaną lumą - prawie jak wyświetlacz w smartwatchu.
  10. Niebrzydki ale malutki. No i hybryda 😉
  11. https://www.sortiewatches.com/ Startuje nowy brand z GB. Na początek pilot. Sellita SW290-1 Elaboré Grade na pokładzie. Szeroka luneta trochę psuje wrażenie, ale pewnie koperta pod bezel jest przewidziana.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.