Co do ,,Yodek" - zniknęła , bo bo zmieniła zainteresowania i pomysł na życie .
Kiedyś odezwała się i napisała , że sprzedała zegary , mieszkanie i zamieszkała , gdzieś na wsi. To jakieś gospodarstwo , gdzie ogród, kwiaty, warzywa, a i kury i inne zwierzęta. Pisała , że zerka i czyta nasze forum , ale od tego czasu , nie ma żadnego jej wpisu , czy komentarza - więc myślę , że całkiem o nas zapomniała.
Szkoda , bo wówczas forum żyło, a teraz przygasło. - Każdy robi swoje, ale brakuje dyskusji o zegarach, naprawach i poradach, na różne upierdliwe przypadki, jakie się zdarzają.