Znam te same przypadki i nawet lepsze Co nie znaczy , że cieszą , tylko ręce opadają ! Gwintownik i do tego pokrętło ,no bo trzeba poprawić parę gwintów . Gość po studiach mechanicznych , poprawia te gwinty , ale coś mu nie idzie . Pokrętło założył na gwintownik , ale przesunął je na jego środek , czyli na jego okrągły trzpień . I dociąga te pokrętło już nawet w imadle , a gwintownik dalej się ślizga . Ja z daleka zauważam , że kolega ma jakiś problem . No i wyjaśniłem mu , że na końcu gwintownika jest specjalny kwadrat , a w pokrętle , otwór między szczękami , tworzy kwadrat i tak to się zakłada . Jego odpowiedzi ... że nie wiedział i nie zauważył , tego kwadratowego zakończenia gwintownika . Nie pomyślał , po co to jest . Poważnie zapytałem , czy on naprawdę po takich studiach ? On , że tak ! Więc , mu powiedziałem , że w akademiku , to chyba książki szły na bok , a cały czas poszedł na komputer i gry ! No i przytaknął !