Zapytałem, bo odniosłeś się do zegarka z Miyotą, a ja takich miałem już kilka i żaden nie miał problemów jakie opisujesz. Automat rano na rękę, trzy kroki do garażu, 20 minut za kółkiem, 8 godzin przed monitorem, jakieś zakupy i około 17:00-18:00 zegarek na półeczkę... taka przeciętnie jest moja aktywność z zegarkiem w tygodniu. Chodzi potem bez problemu ~40 godzin do zatrzymania. Te egzemplarze z którymi miałem styczność nakręcały się jak wściekłe i trzymały chód, przy czym były dosyć głośne, wyraźnie słyszało się pracę rotoru. Z reguły te parnisy czy deberty są przyzwoicie wykonane i przy swojej cenie stanowią atrakcyjną propozycje.