W zeszłym roku przejechałem około 500 km z dziurawą oponą, mleko wypełniło i utrzymywało ciśnienie, miałem aż trzy dziury. Tym razem zamówiłem opony prewencyjne, a okazało się koniecznością. Bodajże w środę, robiliśmy coś koło 80km, w połowie trasy zaobserwowałem że w rowerze żony pojawiły się białe krople na ramie, dzięki mleku, dojechaliśmy do domu bez żadnego problemu. Ciśnienie utrzymywało się do końca, choć na oponie widać już było krople, dziura była dość spora, około 3mm. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk