Słuchajcie tym razem bez zdjęć, ale wkrótce dodam jeszcze 3 zegarki (trochę mi przy tym schodzi). Mam takie przemyślenia po swoim sam na sam z BALL. Na wstępie, nie jestem influencerem (to chyba modne ostatnio?) wynajętym, żeby wypisywać pieśni chwalebne pod szyldem BALLa. W zegarkach siedzę od ponad roku (czyli prawie nic! ale wciągają strasznie..). Dotychczas jarałem się fotografią, motocyklami i koleją (kolej ściśle związana jest z tym, czym zajmuję się zawodowo).. w pewnym momencie doszły zegarki i naturalną dla mnie rzeczą było grzebanie po historiach związanych zegarkami i koleją - tak swego czasu dokopałem się do BALLa, poznałem historię, zajarałem się i stwierdziłem, że z dostępnością u nas krucho.. aż tu pewnego dnia okazuje się, ze BALL wchodzi do Polski. Pamiętam jak swego czasu przeglądałem ofertę BALLa - zanim pojawił się w Polsce. Nie wiem jak dla Was, ale na mnie design robił średnie wrażenie -taki surowy, techniczny, unowocześniony - brak jakieś nutki vintage (to lubię). Uwagę przyciągnął swego czasu magneto (bo jestem gadżeciarz i ta osłona antymagnetyczna rozwala system), eternity (który po filmikach myslałem, że jest srebrny - a na żywo miazga) i w sumie tyle - reszta nie w moim typie. Kolekcję bardziej kojarzyłem po nazywaniu odpowiednich serii Palaczem, czyli tym panem co musiał machać łopatą w parowozie (Fireman), Maszynistą (Engineer), Kierownikiem Pociągu (Conductor) oraz Dyspozytorem - bo inaczej Train Mastera sobie przetłumaczyć nie potrafię na współczesne realia.. Aż tu pewnego dnia trafił do mnie ETERNITY, VICTORY, MOONPHASE, MAGNETO S i BRONZE. Miałem już jakieś doświadczenie z pstrykaniem fotek - co jakiś czas wrzucam lepsze i gorsze próby na forum - nadal robię to na poziomie mocno amatorskim i jestem swoim największym krytykiem:) Jak przyłożyłem każdemu z tych zegarków obiektywem makro, to serio miejscami podczas robienia fotek szeptałem sobie pod nosem ciche.. wow. Zegarki (każdy jeden) są wykonane fenomenalnie. Solidnie się do nich przyłożyli. Indeksy - wszystkie równiuteńko, żadne kleje mi spod nich nie wystają, tarcze arcyciekawe, praktycznie zawsze gliszowane lub posiadające jakąś fakturę, bądź ciekawe osadzenie tubek z trytem.. no właśnie... tryt i cała historia z tym jak to się dzieje, że to świeci ( oczywiście wiem, że BALL tego nie wymyślił, ale skrupulatnie wszędzie pakuje). Do tego dobrej jakości szlify, fajnie przemyślane klamry i zapięcia.. Po takim moim pstrykaniu, oglądaniu pod dużym zbliżeniem, jednoznacznie stwierdzam, że od tych zegarków zajeżdża jakością na kilometr. Mało tego jak teraz wchodzę na stronę BALL, to już nie patrzę na techniczne, surowe zegarki, tylko napakowane pomysłami i super wykonane z dużą dbałością czasomierze. Patrzę na te zegarki, które mnie straszyły wcześniej tym, że indeksy to kwadratowe cyferki bez charakteru zrobione z rurek z trytem.. i widzę, że tarcza to kanapka i jest idealnie wycięta pod tymi rurkami, a one same w niej siedzą równiusieńko, diver który był dziwny nagle zrobił się moim top 1, bo dostrzegłem w tym wielopoziomową tarczę i kajdan, którego w ręku jeszcze nie miałem, nagle stwierdzam, że aby AR wyrywał z kapci to nie musi być dwustronny... no taka zmiana o 180stopni.. I teraz chciałbym jakąś dyskusję rozpocząć. Po pierwsze - czy to co napisałem to kolejne stadium zegarkozy i muszę kupić BALLa, żeby przeszło? Po drugie - jak wg Was i może wg samego Piotra pozycjonowana jest marka BALL?? nie lubię pojęć typu piramida prestiżu, ale jak się BALL ma do Longinesa, Orisa itp? a może odważniej Omegi?? Jak to jest pod kątem wykonania zegarków, dbałości o szczegóły? (o historię się nie martwię) Nie interesuje mnie rozpoznawalność marki - podoba mi się, że nie jest o niej głośno i że jak ktoś mnie zapyta "stary co to za sikor" to zacznę od opowiadania o katastrofie w Kipton.. chodzi mi tylko i wyłącznie o jakość wykonania. Sam do tej pory miewałem Hamiltony, Seiko, Orient Stary, Glyciny - wg mnie BALL to jest zupełnie inna półka, żeby porównywać do tych wymienionych przeze mnie (oczywiście generalizuję, wiem, że każdy z tych brandów posiada topowe zegarki - chodzi mi o to, źe miałem w ręce zegarki BALL z różnego przedziału cenowego, a każdy prezentował się równie dobrze jeśli chodzi o jakość wykonania.. byłbym wdzięczny jakbyśmy trochę pomęczyli temat pod tym kątem. Jak na mój nocny elaborat przy piwie odpowie jedna osoba hasłem - "oris lepszy" to się obrażam i skupiam się tylko na fotkach:P Marek