Nie chodzi mi o cenę - w swoim czasie za zegarek nie przepłaciłem i wyrwałem go bardzo okazyjnie. Bardziej chodziło mi o to, że pomyślałem sobie, że posiadam limitkę, jest tego 600 i nie grozi jej massdropowy szał. Nie jestem załamany faktem, że mi nowy wystrzał zrujnował budżet i że za chwile będę go sprzedawał za pół darmo, bo tak jak kiedyś wspominałem zegarek nigdy nie trafi na bazarek nie podchodzę do tego w kwestii straty finansowej itp. Po prostu myślałem, że mam stosunkowo rzadki zegarek, a wystarczyło zmienić wskazówki i za parę lat wypuścić taki sam. I to na portalu wyprzedażowym, bez jakiejkolwiek prezentacji, że to wyrób glycine, nowy ref czy cokolwiek.. Tego się nie spodziewałem po prostu Przelewają sie przeze mnie emocje ale tak to już w zegarkach nieraz bywa,strzał z liścia i wszystko wraca do normy.. tak jak wspominałem musiałem z siebie wyrzucić to i owo