Ha, ha, słuszne spostrzeżenie, Jacku. Nieee, na codzień nie planuję go nosić. Dziś założyłem, żeby poczuć, jak to jest chodzić w zegarku nie czując go na ręku, bo jako EDC jest GWG-1000. Zamysł przy zakupie zegarka przyświeca mi zawsze taki sam: kupić, zrobić omówienie i recenzję i puścić dalej w obieg - niech ktoś inny się nim nacieszy. Ja kolekcjonerem nie jestem. Z drugiej strony jak odbiorę w weekend córę z działki, to jestem przekonany, że jej się spodoba.