Zegarek na pewno nie jest złoty, tylko złocony. Au5 znaczy, że to 5 mikronów - czyli w zasadzie najcieńsze złocenie jakie robili Sowieci. Złote zegarki miały też szczerozłote dekle i jak każda normalna złota biżuteria - dodatkowe próby probiercze. Nie znam się na Sławach, ale to chyba lata 70/80. Jeśli to jakaś pamiątka dla Ciebie, to wystarczająco wiele, aby się o niego zatroszczyć. Na pewno nie musisz go wkładać do sejfu. Mimo wszystko dobrze, że zapytałeś. W ostatnią sobotę jakiś mało rozgarnięty jegomość sprzedał złotego, ultra-rzadkiego Kirowskiego za 100zł na allegro.