Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krokodyl Tik-Tak

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1653
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Krokodyl Tik-Tak

  1. Krzychu, to była zakończona aukcja, w stylu, co nam przepadło. Już się takie linki zdarzały. Nie udostępniałbym linka do sputnika za 100zł.
  2. Ekstra ta amfa! a Cornavin na tyle fajny i rzadki, że może warto jakbys sobie kopertę dokupił nową? Jest na alle u jednego faceta. Idzie z nim się potargować na priv.
  3. Roman, dzięki! Już jeden Kolega się zaoferował, więc sukces jest! Jak by ktoś miał znajomych w Rosji (na wschód od Moskwy), na Kazachstanie, Uzbekistanie, na Alasce, w Chinach albo Australii - na wagę złota takie kontakty.
  4. Chętnie kupię od Ciebie środek sputnika, albo się wymienię na innego Kirowskiego.
  5. Żeby zanimować trochę temat krabików. Pokazywałem go już kiedyś w "nowych nabytkach", a w tym wątku chodzi raczej o aktualizowanie katalogu. Taki krab po małym spa (wymiana koronki, wskazówki i pasek z jakiejś biednej jaszczurki). Rzadka tarcza, chyba oryginalnie powinna być zapakowana do zegara biurkowego - pewności nie mam.
  6. Brudaskowi nie umniejszajmy, bo rzadka buzia. Dzisiaj Sekonda. Przed rozczłonkowaniem - kiedyś w wolnej chwili zrobię z niej jeszcze Kirowskiego.
  7. http://allegro.pl/poljot-kirow-17-kam-gwrancja-1-rok-chod-idealny-i6943717330.html#thumb/4 Poljot kratka. Ujdzie w tej cenie, tarczę da się na bank umyć.
  8. Kilka dni wcześniej myślałem nad tym, czy nie rozstać się z niebieskim stadionem olimpijskim... a tu nasz Gregh sprezentował mi brązowego. Dziękuję! Kris, Tobie też podziękowania za ring. Jeszcze szkło, fajny pasek, konserwacja i jest dublet. Cieszę się jak głupi, bo ta olimpijskia seria razem z Kirowskimi to moje ulubione sikory.
  9. Najładniejszy Prim na świecie. Kiedyś takiego szukałem, teraz target inny. https://www.olx.pl/oferta/prim-maly-giloszowany-CID87-IDmGIFi.html#517e2c4cd4 A sprzedawca sprawdzony.
  10. Był, prawie taki sam tylko z innymi indeksami był w krabach Kirowskich. to górniczy, prawda?
  11. Nie mierzę tak wysoko. Pomyślałem, że gdyby jakiś Krokodyl Tik Tak, albo inny amator o śmiesznym nicku wykupił kolekcję Mike`a Gordona, to byłaby bardzo zabawna historia.
  12. Jutro zagram w totka z myślą o kolekcji Gordona. Spokojnie chłopaki, będę Wam powolutku dozował zegarki, tak jak chcecie, po kolekcjonersku - mam przed sobą trochę lat życia. To dziwne, bo tak na logikę, powinno to od niego kupić po prostu jakieś rosyjskie muzeum techniki, albo syberyjski petromilioner.
  13. Łukasz, wyjaśniłeś. Nie dość, że stany to jeszcze ta amfa.
  14. FIU FIU STALOWY WOSTOK! Jakbyś się pozbywał, to chętnie nabędę.
  15. Chłopaki na facebooku, na grupie Vintage Watches Boutique, jakiś gość sprzedaje tarcze do Poljota i Rakiety w stanie fabrycznym po 20-30zł chyba że to jakieś charkowskie
  16. Wcale tego nie miałem na myśli Krzychu. Masz egzemplarze kolekcjonerskie (czyli rzadkie sikory, ze względu na występowanie albo stan zachowania), które wspólnie stanowią spójną kolekcję. Raczej będzie dobrze. Jednak nie wierzę, że jakoś diametralnie od teraz wzrośnie jej wartość, choć życzę żeby dwoiła się i troiła. Ebay, to słaby odnośnik, jest tam bardzo mały ruch, a sto czy dwieście dolarów za zegarek to okej kasa dla jakiegoś Brytyjczyka czy Niemca. Właśnie Jacku trafiasz w punkt.
  17. Rozpisałem się, jednak powiedziałem za mało. Z psychologicznego punktu widzenia można łatwo powiedzieć, dlaczego kiedyś te same zegarki kosztowały 10zł, a dzisiaj kosztują 100 czy 200. To, że się społeczeństwo wzbogaciło, to nic nie znaczy, żaden argument. Krótko się zajmuję zegarkami, ale też widziałem ten wzrost cen - nawet parę lat temu ceny czasomierzy z ZSRR były parę dyszek niższe. Kilkanaście złotych za jakikolwiek sprawny zegarek w dobrym stanie - to rzeczywistość, której już niestety nie pamiętam i okazja, której nie wykorzystałem. Trzeba przyjąć, że jest kilka kategorii rynku kolekcjonerskiego. Tomek, jasne, że trudno mówić o tym, że jest w Polsce jakiś poważny lokalny światek antykwaryczny z finansowymi możliwościami. Niedawno nie było go w ogóle, teraz się trochę rozwija - jednak według tego co obserwuję i o czym czytam, widać już wyraźnie ucięty ogon tego łańcucha. Argumenty opisałem wcześniej i wydają mi się racjonalne. Wcale nie sprawia mi to satysfakcji. Nawet ceny starych zegarków, będą zależały od trendów i tego co będą znaczyły w świadomości społecznej. Żaden ze mnie analityk, żeby coś wieszczyć. Może trochę przez to, że powoli się zakotwiczam w rynku sztuki i chcę się z tego utrzymywać (a to branża bardzo pokrewna) wiem, że wszystko zależy od budowania ciekawości odbiorcy. Ogólne zainteresowanie zegarkami z ZSRR powstało z tymczasowej fascynacji epoką PRL i sentymentu do czasów młodości - naszej, naszych rodziców czy dziadków. Ta tendencja nie będzie rosła, bo nie może. Jakbyśmy na nią w przyszłości nie dmuchali i chuchali na tym paliwie już nie pojedzie. Nie mówię, że teraz znów zegarek będzie kosztował 10zł. Nie uwierzę jednak, że za komandira czy pobiedę ktoś zapłaci więcej niż dzisiaj, a mam wrażenie, że oprócz jakichś rzadkich rarytasów ceny radzieckich są minimalnie niższe. Rzeczywistość w której jesteśmy jest to sytuacja, której nie było w całej historii. Nie ma na tyle tęgiej głowy, która zbuduje wizję rynku przyszłości i której nie można podważyć. Można jednak analizować i się zastanawiać. Podkreślam, że to nie moje słowa - ale wchodząca w dorosłość generacja, ma trochę inne kody w głowie. To nie tak, że teraz wszystko padnie znów na pysk - przecież nadal my będziemy zbierać zegarki. Jednak ilość zainteresowanych może spadać. Sorry, za pragmatyzm powyżej. Winyle to akurat najjaśniejsza gwiazda w naszym zestawieniu. To fascynujące, że nawet nowe tłocznie powstają na świecie. *Aha, co do wizji tego co może być dalej i jest teraz - często myślę sobie o tym, że niesamowitą jakością jest to forum. Gdyby go nie było, nie wiem czy aż tak bym się nakręcił się kiedyś na te zegarki. Poza tym, fajnie gdyby powstawały jakieś opracowania - monografie o Błoniach Władysława Mellera, czy Pierwsza Moskiewska Fabryka Zegarków im. Kirowa Wojciecha Tymkiewicza to najlepsze kroki, żeby zachęcać ludzi do kolekcjonowania na poważnie.
  18. Będziesz musiał chyba szukać innego albinosa, bo tarcza ma inną średnicę. Znalazłem dzikim fartem od kolegi z poza forum i też nie jest idealna. Z resztą Twoja jest nawet okej.
  19. Dante Alighiei, każdy z nas chciałby tak uważać (w tym ja sam) - tylko trochę się czasy zmieniają. To o czym napiszę dalej, to nie są moje pomysły, tylko dosyć kumatych analityków. Powoli nastaje mało dogodny etap dla rynku antyków i precjozjów. Dzięki nowym technologiom i przemianom społecznym, dzisiaj cała kultura ustawiona jest pod produkcję dóbr tymczasowo przydatnych i dowartościowania produktów wirtualnych. Rozrywka w postaci gromadzenia jakichkolwiek przedmiotów, pamiątek będzie coraz mniej potrzebna, zrozumiała i "fajna". Dorasta pokolenie, które zupełnie ma inne wartościowanie za co warto zapłacić i co jest fajne, a co nie. Mija przy okazji moda na styl vintage, sentyment do epoki PRL i tak dalej. Myślę, że nadal cenne będą egzemplarze kolekcjonerskie czy marki luksusowe, z dużym kapitałem symbolicznym. Zawsze będzie wąska grupa fascynatów z dużym kapitałem, ale jeśli ktoś traktuje zbiorek amfibii czy innych radzieckich zegarków jako inwestycję, to raczej kiepska lokata kapitału. Krótko zbieram zegarki, ale już widzę, że dużo ruskich sikorów tanieje, albo zwykle bardzo pożądane zegarki tygodniami wiszą na allegro. Trudno mówić o zawyżaniu czy zaniżaniu wartości radzieckich sikorów. Szwajcary mają za sobą tomy legend i historii, chyba nie bez przypadku są dziś uznane za elitarne. Poza tym IWC czy Omega i inni nadal robią zegarki, które noszą ludzie "cool". Dzięki temu rośnie wartość marki - jej nowych zegarków i tych starych. Diesel, Kenzo czy Tommy Hilifiger to może rupiecie, ale współczesne, designerskie, podążające za każdą nowinką i trendem - pasuje do nowej kolekcji drogich ciuchów. Byłoby zabawne, gdyby zegarek był mniej wart niż koszula czy spodnie. A teraz spójrz na stare sowiety - tutaj wiemy, że są super. Jednak Poljot czy Vostok Europe nie umie stworzyć jakiegoś zachęcającego wizerunku. Po prostu jedynym odniesiem do ruskich sikorów dzisiaj jest to, że kiedyś ktoś dostał takiego na komunię, albo ma Poljota De Luxe jako pamiątkę po dziadku robotniku. Ale się rozpsiałem
  20. Dokładnie, kolejny dziwny werk. Albinosy są jak jajka niespodzianki. Co do liczby białych, nie byłbym takie pewny. Przynajmniej na forum jest ich tylko kilka. Zweryfikowałem, jak szukałem wewnętrznej tarczy.
  21. No i cena mojego ciągle spada. Qba, pokażesz bebechy tego Kirowskiego? Dwa albinosy jednego tygodnia, ostro!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.