Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Ciech

Klamry Ciecha, oraz inny męski szpej

Recommended Posts

Parę miesięcy temu zrobiłem pasek do zegarka, nie miałem do niego klamerki, więc ją zrobiłem.
Tak więc przez zupełny przypadek piłowanie okazało się bardzo wciągające i pochłaniało coraz więcej czasu.
Efekty tego działania chronologicznie w tym wątku pokażę.
Dlaczego w podtytule tematu jest napisane  "ponad 100% ręcznej roboty" ?
Ano dlatego, że są takie klamry spełniające to przewrotne stwierdzenie.
Wymagały włożenia  "ponad normę" pracy, bo aby mogły powstać najpierw materiał na nie trzeba było wytworzyć.
Tą technikę łączenia metali kolorowych wymyślili Japończycy w  XVII w. do zdobienia broni,
a współcześnie w stosuje się w jubilerstwie.
Powstały tak samo jak kiedyś w ognisku kowalskim,
kute, cięte, gięte i szlifowane z "wolnej ręki" dzięki temu nie trafią się dwie takie same.

 

7tny.jpg

 

w9kb.jpg

 

hl50.jpg

 

fonq.jpg

 

yxd8.jpg

 

8bdw.jpg

 

3f2i.jpg

 

gi6i.jpg

 

IMG_a0562.JPG

 

Do klamer z Mokume Gane powrócę, gdy lepiej jak do tej pory opanuję technikę skuwania.
Na razie gromadzę niezbędną do tego enerię  "Qi"  ;)

 

Dla doskonalenia klasycznej techniki metaloplastycznej, powstały też impresje w.g. najwybitniejszych wykonawców.
Takie klamrowe covery  ;)

 

nvm8.jpg

 

3y44.jpg

Edited by Ciech

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest taka genialna kompozycja ...
... tak sobie pomyślałem ,  jeśli kiedyś poprawnie wykonam jej cover to znaczy ,

że instrumenty są dobrze zestrojone, a ja już umiem czytać nuty.

 

015.jpg?1405836973

 

029.jpg?1405836973

 

.026.jpg?1405836973

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj nowy rzemieślniku,

Chciałem zapytać ile by kosztowała ta oto klamra 24mm co na zdjeciuzajyry3e.jpg

Widzę ze rośnie nam drugi geniusz do ręcznej roboty napisz jaki to materiał.posiadam tez klamry Maddoga Forum nahme Thies muszę powiedzieć ze wasze są chyba ładniejsze tz Piotra i twoje.

Poz. I życzę miłej niedzieli cusco61

 

 

Sent from my iPad.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratulacje. Ta ostatnia świetnie wyszła. Wyrazista stylistyka w tych rycerskich kompozycjach. Ten bolczyk to jakaś styluzacja kości?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klamra z "panem z sumiastym wąsem" :)  naprawdę niezła.


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciechu widać po tych klamrach Twoją drogę jaką przeszedłeś, od poszukującego amatora, poprzez solidnego rzemieślnika do mistrza, no bo inaczej nie mogę powiedzieć widząc ostatnią klamrę z wizerunkiem głowy.

Edited by ziggistardust

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mokume gane jest nieziemskie. Mam obrączkę wykonaną w tej technice.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wojtku na pewno zamówię u Ciebie kiedyś klamrę.

Widząc postępy nie wiem czy mnie będzie na nią stać :):o

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w doskonaleniu sztuki klamerkowej.


"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz z wzajemnością."

Cierpliwość popłaca...jeśli Cię na nią stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:o  Bravo , znalazłeś niszę a to nie łatwa sprawa w dzisiejszych czasach , graty ...

 

 post-4044-0-41884800-1406048565_thumb.jpg

 

 ps . daj cynka - mokume , 24 mm , pzdr 


Schaumburg Aquamatic II chrono , Citizen EcoZilla , Glycine Lcc 3k Le , Citizen Skyhawk , Temption CGK 204   ( sprzedam ew. zamiana ) , Oris ProDiver date ( zam. na chrono ) . Pam sub 243 , Fortis square chrono , Citizen Aqualand Depthmeter , OMEGA plo - prof 

i inne ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jajacek przód byś pokazał tej klamry, bo już sam języczek jest intrygujący. Choć jak przyjrzałem się dokładnie tej z wizerunkiem to już się domyślam co złowiłeś od Ciecha. Gratuluję nabytku.

Edited by ziggistardust

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za ciepłe przyjęcie  :)

Mokume gane w na pewno się jeszcze  pojawi.

Pytaniami o nie czuję się  zmotywowany do działania.

Lecz ponieważ trudna to technika sam nie wiem jeszcze kiedy.

.....a  tymczasem zgłębiam teorię i medytuję, chcąc to lepiej jak do tej pory zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj WojCiechu

 

Ja też wstawię parę fotek klamerek Twojego wyrobu

 

D49E0435-A004-408D-BCAE-ECCA917778FD.jpg

26298922-34FD-435E-ABE6-25886E412C48.jpg

734C9FE2-B144-4CEE-B034-486051F81B3C.jpg

F941C928-1A9A-479E-BF61-AC33173A8977.jpg

943F0A7C-29A3-471C-B453-61EA6E9A6B77.jpg

157DA5DA-CC2E-4E71-AC6E-338EB71746AF.jpg

0CA74C51-91EC-431C-B388-7A8F8CBD65C7.jpg

F1E7D19A-18A4-45DC-9A2B-9FC61A2AAFB3.jpg

4AD1817A-DB49-4250-BFE3-D89C63A2C564.jpg

666B87E1-940E-471E-B6A8-01B161FADE31.jpg

3E12A546-6322-471A-80A7-3EC6F9172B9F.jpg

83527C41-610E-4893-B02D-977B9E72A680.jpg

266EE64C-6D26-4966-AB56-DAD74BA392E6.jpg

DE8A0971-10A1-4BDD-A998-16C4346420CF.jpg

 

Na szybko tyle znalazłem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj WojCiechu

 

Ja też wstawię parę

Jesteś szalony

Łacznie ze Staruszkowymi musisz mieć ze 40-50 klamerek

 

Tapnięte z fona.

Edited by Diego04

"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz z wzajemnością."

Cierpliwość popłaca...jeśli Cię na nią stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

WojCiechu nie zakładał bym się ;-)

Diego04 pewne do 60 dociągam powoli ;-)

 

 

 

Wymęczone z mojego iPhone przez Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

.......... również wstawię zdjęcie/a klamry wykonanej przez Ciecha (zdjęcie również) :)

.........klamra to limitowana wersja 30 sztuk dla grupy Vintage CW

bffcc9.jpg

ra56qd.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczękę zbieram z podłogi. Piękne wyroby, jak tylko kupię Pama to składam zamówienie na klamry.

 

Wysłane z mojego GT-N7100 przy użyciu Tapatalka


"Rozłąka osłabia mierne uczucie, a wzmaga wielkie,

 tak jak wiatr gasi świece, a rozpala ogień" - Francois de la Rochefoucauld

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By fidelio
      Weekend z BOLDRem dobiega końca, więc czas na kilka słów o nim. 
       
      Naszło mnie na kupno budżetowego zegarka w typie field watch. I pojawił się dylemat, czy postawić na sprawdzonego konia, jakim w budżecie ok. 1-2 tyś. zł bez wątpienia jest Hamilton z modelem Khaki Field Mechanical, który już dwa razy gościł w moim pudełku (aktualnie brałem pod uwagę ref. H69439531, a więc nowszą wersję tego zegarka), czy może jednak poszukać czegoś innego?
       
      Moje poszukiwania doprowadziły mnie do dalekowschodniego microbrandu BOLDR, który przykuł moja uwagę modelem Venture Automatic, występującym w czterech kolorach.
       
      Kartka papieru, z jednej z strony wspomniany powyżej Hamilton, z drugiej strony BOLDR, tabelka z plusami, minusami i …ostatecznie zdecydowałem się właśnie na BOLDRa (wersja z niebieską tarczą, a więc model NAVY BLUE, jak go określa producent). Dzięki temu, że jeden z naszych forumowych Kolegów (dzięki Jarku) jest dystrybutorem tej marki, bardzo szybko znalazł się u mnie.
       
      1.
       
      Zegarek trafił do nas zapakowany w dwa tekturowe pudełka, które skrywają niewielką rolkę, częściowo wykonaną z materiału, a częściowo ze skóry. Rolka w kolorze niebieskim opatrzona jest logo producenta i skrywa przegródki, w których znalazłem sam zegarek oraz dokumenty. Nie jest to typowa rolka, dzięki której możemy przewozić (czy przechowywać) większą liczbę zegarków. Ot, raczej ciekawy sposób na to, by w razie konieczności przewozić (przechowywać) ten tylko zegarek, bo więcej w niej się po prostu nie zmieści. Całość sprawa jednak bardzo dobre wrażenie, także gdy chodzi o jakość wykonania i w zasadzie to wypada się tylko cieszyć, że w tym relatywnie niedużym budżecie producent daje coś więcej niż tylko tekturowe pudełka.  
       




       
       
      2.
       
      Ad rem jednak. Koperta jest wykonana z tytanu. To dla mnie ciekawa odmiana, choć miałem już styczność z zegarkiem wykonanym z tego materiału. Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, gdy zegarki kosztowały znacznie mniej, urzekł mnie Schaumburg z modelem Flightanium. Ot pilot, na kultowym Unitasie, dziś już nieprodukowany, który także był wykonany z tytanu. To był jednak kawał zegarka (44 mm średnicy oraz spora grubość), więc oczywiście skończyło się tak, że kilka razy grzmotnąłem w to i owo i z czasem zegarek trafił do mojego brata. Na szczęście kompaktowe wymiaru recenzowanego BOLDRa sprawiły, że zdecydowałem się na niego i to mimo tego, że tytan nie jest tak gęsty jak stal, łatwiej go uszkodzić, a i z ewentualną renowacją koperty nie jest najłatwiej (najdelikatniej to ujmując). Zegarek ma średnicę 38 mm, a dzięki bardzo mocno ściętym uszom, schodzącym od razu ostro w dół, wymiar L2L to tylko 44 mm, a więc tyle, ile w zegarkach o średnicy ok. 36 mm. Uszy są oczywiście wiercone, co bardzo mi odpowiada. Rozmiar miedzy uszami to równe 20 mm, więc  nie ma żadnego problemu z dobraniem paska. Jeśli chodzi o wymiary tego zegarka, to miałem jedną wątpliwość. BOLDR podaje na swojej stronie internetowej, że zegarek ma 14 mm grubości. Taką informację znajdziecie zresztą także w wielu sklepach internetowych, które sprzedają ten zegarek. Pomyślałem więc sobie, że te 14 mm to dużo. Nawet za dużo, biorąc pod uwagę kompaktowe wymiary tego zegarka, jak i to, że producent dostarcza go na pasku nato, który zawsze dodatkowo podnosi zegarek. Oczyma wyobraźni widziałem już więc nieproporcjonalny i klockowaty projekt, który z czasem po prostu będzie mnie drażnił. Coś mi w tym wszystkim nie pasowało. Doszedłem do wniosku, że także z uwagi na zastosowany w nim mechanizm, te 14 mm grubości to być może jakaś pomyłka. Tym bardziej, że w internetach można także znaleźć recenzje tego zegarka, w których pojawia się informacja, że grubość tego zegarka to 12 mm. Postanowiłem więc zaryzykować, tym bardziej, że Jarek przed wysyłką dokonał sobie znanymi metodami pomiaru, który wykazał właśnie ok. 12 mm grubości. Ogłaszam więc wszem i wobec, że po zmierzeniu go suwmiarką elektroniczną okazało się, że grubość tego zegarka to …11,9 mm, co oczywiście niezmiernie mnie ucieszyło. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jeszcze o koronce na godzinie 4tej (koronka jest karbowana i pozwala na całkiem pewny chwyt), która jest zakręcana oraz logowana. Koronka po odkręceniu nie wykazuje żadnych luzów. Jeśli chodzi o klasę wodoszczelności, to mamy tutaj 20ATM, więc całkiem spoko. W zegarku zastosowano szkło szafirowe (płaskie) z antyrefleksem.
       
      Co dotyczy jakości wykonania koperty, to uwag nie mam. Jak wspominałem, koperta jest wykonana z tytanu, a to powoduje, że zegarka (i tak niewielkiego) w zasadzie nie czuć na ręce. Koperta w typie poduszeczki, z bardzo krótkimi oraz wierconymi uszami. Uszy od dołu są delikatnie podcięte. Boczna krawędź koperty jest frezowana – frezowanie przebiega na całej powierzchni bocznej (od góry) i w mojej ocenie dodaje zegarkowi pewnej lekkości. Lubię takie zabiegi stylistyczne, bo dzięki nim zegarek po prostu nie wygląda jak ciosany maczetą. Koperta jest w całości satynowana, a jej kolor jest typowy dla zegarków wykonanych właśnie z tytanu. Luneta jest o średniej grubości, a dzięki kształtowi koperty (poduszeczka) zegarek wygląda, jakby składał się z wielu płaszczyzn. Krawędzie oraz wszystkie przejścia są ostre. Brak jakichkolwiek wybłyszczeń, przetarć oraz tym podobnych historii. Dekielek jest pełny oraz zakręcany. Na dekielku znajdziemy zestaw podstawowych informacji dotyczący zegarka, w tym nazwa modelu, materiał koperty oraz zastosowany mechanizm (te informacje są tak mikroskopijne, że trzeba używać zoomu w telefonie, żeby się w nich rozeznać), a także grawerunek. Producent chwali się, że ten grawerunek to „embossed limited edition designer artwork”. Grawerunek nie jest zbyt głęboki, choć powiększenie ujawnia, że został on wykonany całkiem starannie. Przedstawia on literę „X” (nie mam pojęcia, dlaczego ta, a nie inna litera), złożoną z kombinacji liter/wyrazów, przy czym na środku tej litery mamy wygrawerowane logo producenta.
       







       
      3.
       
      Tarcza to oczywiście klasyka gatunku, jeśli mowa o zegarkach w typie field watch. Jak już pisałem powyżej tarcza ma kolor niebieski (NAVY BLUE jak to określa producent) i jest matowa. Wszystkie indeksy oraz inne oznaczenia znajdujące się na tarczy są malowane. Zewnętrzna podziałka minutowa to kreseczki, przy czym co piąta minuta odznaczona jest kropeczką (wszystkie są jednakowej wielkości). Te kropeczki są wypełnione lumą. Idąc do wewnątrz tarczy mamy oznaczenia godzinowe (cyfry i liczby arabskie od 1 do 12, które również wypełnione są lumą), a dalej współgrające z tymi oznaczeniami liczby od 13 do 24, wyraźnie mniejsze. Mamy tu więc do czynieni z zestawem typowym dla field watcha, spotykanym np. w przywołanym już wcześniej przeze mnie Hamiltonie czy też Seiko z linii SNZG. Pod godziną 12tą mamy naniesione informacje dotyczące producenta (w tym jego logo), a nad godziną 6tą znajdziemy oznaczenie modelu oraz klasy wodoszczelności. Do jakości naniesienia oznaczeń nie mam uwag. Wszystko naniesione jest równo, bez strzępień. Nie dostrzegam także przysunięcie między indeksami godzinowymi i odpowiadającymi im liczbami 13-24. Na tarczy brak daty, co akurat bardzo mi odpowiada, bo w mojej ocenie field watch takiego wskazania nie musi posiadać. Wskazówki (godzinowa oraz minutowa) najbliżej typu „syringe hands”, a więc …strzykawki. Środkowy fragment tych wskazówek wypełniony jest oczywiście lumą. Bardzo przypadła mi do gustu wskazówka sekundowa recenzowanego zegarka. Jej końcówka (prostokąt z igłą) jest w kolorze pomarańczowym, a to tworzy bardzo interesujący kontrast z kolorem tarczy zegarka, ożywiając go dodatkowo. Końcówka wskazówki sekundowej (jej środkowa część) również wypełniona jest lumą. Co do lumy, to nie dotarłem do szczegółowych informacji wskazujących na to, jaką konkretnie lumę BOLDR zastosował w tym zegarku. Producent podaje jedynie, że to „Japan Superlume”. Cokolwiek pod tą tajemniczą nazwą się kryje, to luma po prostu daje radę. Zegarek naświetlony wieczorem świeci w zasadzie całą noc i nie ma żadnego problemu z odczytem godziny w zupełnej ciemności.
       
      Tarczę recenzowanego zegarka oceniam wysoko. Ma ona bowiem układ typowy dla field watcha, a do tego zegarek pozbawiony jest daty. Także do lumy nie można mieć żadnych uwag, choć uczciwie należy przyznać, że nie jest to poziom Seiko. Życzyłbym sobie jedynie, aby tarcza była jeszcze bardziej ascetyczna. Tak się stało w przypadku wspomnianego już wcześniej Hamiltona, bo jego poprzednie wcielenie, poza informacją o producencie, na tarczy zawierała także oznaczenie konkretnego modelu, nie wspominając już o komplikacji daty. Tutaj oczywiście daty nie ma, ale myślę sobie, że dla ogólnego odbioru zegarka lepiej by było, gdyby producent poprzestał na tych oznaczeniach, które znajdują się pod godziną 12tą, rezygnując jednocześnie z tego, co znajduje się nad godziną 6tą (nazwa modelu oraz klasa wodoszczelności).
       






       
      4.
       
      Jeśli chodzi o mechaniczną stronę recenzowanego zegarka, to za jego napęd odpowiada werk SII NH35A, czyli w zasadzie wszystkim znany cal. 4R35 od Seiko (niebrandowany), bardzo często stosowany w zegarkach microbrandowych. Werk pracuje z częstotliwością 21 600 bhp i łożyskowany jest na 24 kamieniach. Rezerwa chodu to 41 h. Werk wyposażony jest w „stop sekundę”, a także możliwość ręcznego dokręcania. Jest to przy okazji werk wyposażony w komplikację daty, co w przypadku recenzowanego modelu przejawia się tym, że po odkręceniu koronki nadal ma ona 3 pozycje, przy czym koronka w pozycji 2, w której ustawiamy datę, do niczego oczywiście nie służy. Pewnie jest możliwe, by w przypadku, w którym zegarek i tak pozbawiony jest komplikacji daty, koronka miała tylko dwie pozycje (1 – nakręcanie i 2 – „stop sekunda”). Takie rozwiązanie zastosowaną z Etą w moim Tudorze. Jeśli chodzi o dokładność, to wedle dostępnych informacji mieści się ona w zakresie -20s/+40s. Dla potrzeb recenzji dokonałem w tym zakresie stosownego sprawdzenia i wychodzi mi +6-7s/24 h, więc powodów do narzekania nie widzę. Werk przykryty jest oczywiście pełnym deklem i bardzo dobrze, bo w przypadku dekla transparentnego podziwiać za bardzo i tak nie byłoby czego. 
       
      5.
       
      Zegarek otrzymujemy na pasku nato w takiej samej kolorystyce, w jakiej jest tarcza zegarka. Co mogę o tym pasku napisać? Na pewno na plus to, że klamerka tego paska jest logowana. Warto wspomnieć także o tym, że zarówno klamerka, jak i pozostałe klamry, również wykonane są z tytanu, a to powoduje, że w przypadku noszenia oryginalnego paska, nie występuje tu żaden dysonans kolorystyczny, który mógłby psuć odbiór całości. Przez moje ręce przeszło już wiele pasów, w tym nato. I trzeba uczciwie napisać, że nato dostarczane przez BOLDRa nie jest najwyższych lotów. To na pewno nie jakość pasków BluShark/AlphaShark czy też takich, które dostarczają bardziej uznani producenci. Pasek jest w mojej ocenie zbyt sztywny, nie za bardzo chcę się poddać i przez to niezbyt przyjemnie się go nosi. Stąd od razu przerzuciłem zegarek na skórzane nato w stylu vintage, na którym wygląda całkiem nieźle, choć oczywiście występuje opisany przeze mnie powyżej dysonans, tym bardziej, że klamerka i klamry w tym pasku są polerowane na wysoki połysk.
       




       
       
       
       
      Czy polecam ten zegarek? Zdecydowanie tak!
       
      Jak pisałem na samym początku, zegarek ten wygrał starcie z Hamiltonem Khaki Field na manualnym werku. Zapytacie, co o tym zadecydowało? Cytując pewnego klasyka mógłbym napisać „Kasa, misiu, kasa”. Oczywiście BOLDR w cenie, jaką zaproponował mi Jarek, to zegarek wyraźnie tańszy od Hamiltona, co też miało znaczenie. Ten czynnik jednak nie był decydujący, bo przeważyły chęć posiadania zegarka w tytanowej kopercie (ach ta lekkość), o rozsądnym WR, wynoszącym przynajmniej 10ATM (w przypadku recenzowanego BOLDRA jest to 20ATM).
       
      Jest jeszcze jeden czynnik, związany z uwarunkowaniami osobniczymi. Poza pewnymi wyjątkami, noszę w zasadzie tylko małe zegarki, takie o średnicy koperty do 40 mm (optymalnie to dla mnie 36-38 mm średnicy koperty). Hamilton to też 38 mm średnicy, jednak trzeba pamiętać o tym, że ma on relatywnie długie uszy, co staje się szczególnie widoczne wówczas,
      gdy chce się ten zegarek nosić na pasku innym, niż nato. Ja poprzednią wersję
      Hamiltona nosiłem na specjalnie wykonanym pasku z podkładką
      i wówczas nie było widać szpary, jaka tworzy się między kopertą a mocowaniem paska. To powoduje przy okazji, że Hamilton nosi się jednak jak zegarek większy niż te 38 mm średnicy.
      Ot, drobiazg taki, ale dla mnie niezwykle istotny.
       
      BOLDR Venture Automatic to na pewno bardzo interesujący zegarek. Jest dostępny w kilku
      opcjach kolorystycznych, a to powoduje, że każdy znajdzie dla siebie ten odpowiedni. Jest koperta z tytanu, szafirowe szkło (z antyrefleksem), rozsądna wodoszczelność, a także werk, którego serwis na pewno nie zrujnuje kieszeni. Do tego, w mojej ocenie, cena na ten model została skalkulowana bardzo dobrze.
       
      36+3Jeśli więc ktoś szuka bardzo dobrze wykonanego field watcha, w cenie ok. 1,2-1,3 tyś. zł, to ja
      szczerze ten zegarek polecam. Należy mieć tylko na uwadze jedno. Specyficzna budowa koperty, niewielkie wymiary (w tym w szczególności wymiar L2L) będą powodować, że pewnie nie będzie to
      najlepszy wybór dla kogoś, kto szuka nieco większego zegarka.
      Ale jak powszechnie wiadomo, małe jest piękne, a field watche nigdy nie były duże   
       
       
      Jak zwykle zapraszam do lektury, komentowania i dzielenia się uwagami, Rafał. 
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
    • By marcin.grabowski
      Witam Forumowiczów,
      W najbliższym czasie chcę uszyć własny pasek do zegarka Vintage, aby był unikatowy. Mam pytania do osób bardziej doświadczonych w szyciu, jakiej skóry użyć (świńska/ bydlęca), czy grubość 1- 1,2 mm wystarczy? Proszę o pomoc osoby, które szyją
      Pozdrawiam
    • By tymancjo
      Cześć,
       
      Jest tutaj wiele osób, które potrafią tworzyć bardzo ładne, czy nawet świetne paski. Jak pewnie wielu z nas i mnie dopadła ochota, na spróbowanie stworzenia czegoś własnoręcznie.
      Na razie mam za sobą trzy prototypy. Jeszcze bez właściwych narzędzi do skóry (paczkę z tymi własnie odebrałem i będę je rozdziewiczał) i w oparciu o recyklingowaną skórę z dwóch starych pasków od spodni uczyniłem te oto "rękoczyny".
       
      Pierwszy pasek alfa:
      Pojedyncza warstwa skóry, grubości około 1,5mm, cieniowana na końcach pod zrobienie oczka na teleskop i klamrę, skóra zdobyczna z paska od spodni (po jego rozcięciu po grubości, w sensie oddzielenia dwóch warstw z jakich był zrobiony):

       
      Pasek Beta:
      Pojedyncza warstwa skóry, ale grubej, także z paska od spodni, cieniowana (sporo) na potrzeby zrobienia oczek:

       
      Pasek Gamma:
      Podwójna warstwa skóry tej co w pasku Alfa, trochę bardziej "po bożemu" zrobiony:

       
      A poniżej generalnie kilka ujęć całej trójki itp:




       
      A tak generalnie, to taka kaletnicza praca jest bardzo satysfakcjonująca
      A teraz jak mam już prawilną skórę i trochę narzędzi... to dopiero będzie zabawa
       
      Tomek
    • By Randaff
      Witam szanownych Klubiwiczow,
      Jestem tu nowy i z gory SORRY jezeli wpakowalem sie z tematem wbrew panujacym zwyczajom
      Prosze o pomoc w znalezieniu 2 ogniw do bransolety (lub calej bransolety) do Citizena jak w naglowku.
      Wszystkie eBaye, Amazony, inne jakies przeszukiwarki przerobilem.
      Znalazlem takie rzeczy tylko w USA za ceny nie z naszej galaktyki.
      Nie musi to byc nowa bransoleta (czy te 2 ogniwa), ale musi byc tytanowa oryginalna.
      Moze ktos z Panstwa ma cos takiego na zbyciu?
      Bylbym bardzo zobowiazany
      Wielkie dzieki,
      Randaff
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.