Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Z tego co kojarzę to chyba nikt jeszcze nie zorganizował takiego "wyzwania", tzn kombinacji dyscyplin o których piszesz.

Jednym z cięższych z tego co mi wiadomo i co mogę polecić to HardaSuka , gdyby nie rower to podjąłbym wyzwanie  :D

Tutaj porównanie do innych równie ciekawych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do mojego pierwszego maratonu zostało równo 10 tygodni, więc w ramach przygotowań dzisiaj zrobiłem dłuższe wybieganie. Wyszedł mi dystans półmaratonu, a dana takie jak na zdjęciach. Generalnie wynik lepszy niż zakładałem. Wydaje mi się, że wyszło całkiem sporo przewyższeń - oczywiście do biegów po górach nie ma startu, ale i tak nie było cały czas płasko.

post-48855-0-24154600-1457267342_thumb.jpg

post-48855-0-76720200-1457267352_thumb.jpg

post-48855-0-23307000-1457267362_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też wczoraj dłuższe spokojne wybieganie miało być, a przez 70km była walka z bolącym Achillesem. Ale jakoś plan wykonałem :)

Dystans 105,35 km, czas 14,05 h, tętno 111ud./min.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, jak podajesz swoje wyniki to z jednej strony duży szacunek, a z drugiej to się nagle czuję jak totalny amator :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też wczoraj dłuższe spokojne wybieganie miało być, a przez 70km była walka z bolącym Achillesem. Ale jakoś plan wykonałem :)

Dystans 105,35 km, czas 14,05 h, tętno 111ud./min.

 

14 godzin w biegu. Oo Robisz po drodze jakieś przerwy, wizyty w sklepie po jedzenie, picie itp?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smycel, dnia 06 Marz 2016 - 14:04, napisał:

 

Wiesz, jak podajesz swoje wyniki to z jednej strony duży szacunek, a z drugiej to się nagle czuję jak totalny amator :)

Zupełnie niepotrzebnie, zawsze mówiłem i nadal to podkreślam, każdy biega na swoim poziomie. Szanuję każdego i doceniam podejmowanie wyzwania, bo sam wiem ile to kosztuje wyrzeczeń, bólu, wytrwałości, itp.

Ja jak patrzę na wyniki innych też się czuję jak słabiak, ale to motywuje mnie do cięższych treningów lub do zmian.

Moją intencją nie jest pokazanie swojej wyższości w żadnym względzie, bo i jej nie ma. Każdy zmaga się z własnymi celami, a to co tu robimy to wymiana poglądów i opinii między ludzmi którzy dzielą wspólną pasję.

Edited by roberp1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie bieganie Roberta i jego wyniki w żadnym wypadku nie demotywują a wręcz przeciwnie, jeśli normalny człowiek nie zawodowiec ale mający rodzinę i prace może tak biegać to znaczy że i ja mogę :)  Wystarczy chcieć panowie ! wielkie dzięki Roberp1  że opowiadasz o swoim bieganiu :) kibicuje Ci i życzę z całego serca UTMB !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zupełnie niepotrzebnie, zawsze mówiłem i nadal to podkreślam, każdy biega na swoim poziomie. Szanuję każdego i doceniam podejmowanie wyzwania, bo sam wiem ile to kosztuje wyrzeczeń, bólu, wytrwałości, itp.

Ja jak patrzę na wyniki innych też się czuję jak słabiak, ale to motywuje mnie do cięższych treningów lub do zmian.

Moją intencją nie jest pokazanie swojej wyższości w żadnym względzie, bo i jej nie ma. Każdy zmaga się z własnymi celami, a to co tu robimy to wymiana poglądów i opinii między ludzmi którzy dzielą wspólną pasję.

 

Nie miałem na myśli, że się wywyższasz, czy coś takiego - dlatego na końcu dałem emote :)

 

Po prostu Twoje wyniki są imponujące, szczególnie gdy piszesz, że nie jesteś zawodowcem a amatorem.

Sam znam chłopaka, który biega górskie ultramaratony - w tym roku będzie startował w Chamonix i tez jest amatorem, i też za każdym razem gdy mam okazję posłuchać o jego wynikach to zastanawiam się jak to jest możliwe.

Co do siebie to zdaję sobie sprawę, że pewnych granic nigdy nie przekroczę, ale staram się jednak jakoś tam rozwijać i poprawiać. Stawiam sobie jakieś cele i gdy uda się je zrealizować to radochę mam wielką. I to jest w tym fajne  B)

Edited by Smycel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie bieganie Roberta i jego wyniki w żadnym wypadku nie demotywują a wręcz przeciwnie, jeśli normalny człowiek nie zawodowiec ale mający rodzinę i prace może tak biegać to znaczy że i ja mogę :)  Wystarczy chcieć panowie ! wielkie dzięki Roberp1  że opowiadasz o swoim bieganiu :) kibicuje Ci i życzę z całego serca UTMB !

Dziękuję bardzo Pawle, to bardzo miłe że taki zwyklak jak ja może kogoś motywować  :)

 

Po prostu Twoje wyniki są imponujące, szczególnie gdy piszesz, że nie jesteś zawodowcem a amatorem.

Wierz mi nie ma w tym nic niezwykłego, jest to wybiegane/wypracowane, niestety nie mam talentu czy predyspozycji które pozwalały by mi sięgać tak wysoko jak chcę  :D, ale z drugiej strony może dlatego jest taka determinacja.

 

Co do siebie to zdaję sobie sprawę, że pewnych granic nigdy nie przekroczę, ale staram się jednak jakoś tam rozwijać i poprawiać. Stawiam sobie jakieś cele i gdy uda się je zrealizować to radochę mam wielką. I to jest w tym fajne  B)

Tak, masz rację każdy z nas ma swoje ograniczenia, jednak możemy te granice ciągle przesuwać i IMO to właśnie jest najfajniejsze.

Gratuluję, podejścia do tematu i trzymam kciuki za przekraczanie granic.

 

Ja daję z siebie ile mogę na treningach, potem na biegach, ale jak widzę np. 70 latka, który przebiega 100km to widzę jaki mały naprawdę jestem, ludzie "starsi, niepełnosprawni" to IMO elita, to ludzie którzy mnie bardzo inspirują i pokazują że można.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robert!

Dzięki za Twoje dzielenie się treningami...

Mnie to motywuje i za każdym razem chętnie czytam...

 

Ja wczoraj 30 km w średnim tempie 5:53, śr tętno 74% max czyli wszystko zgodnie z planem...

A do maratonu zostało 27 dni a nawet 69 minut mniej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robert!

Dzięki za Twoje dzielenie się treningami...

Mnie to motywuje i za każdym razem chętnie czytam...

 

Ja wczoraj 30 km w średnim tempie 5:53, śr tętno 74% max czyli wszystko zgodnie z planem...

A do maratonu zostało 27 dni a nawet 69 minut mniej

Dziękuję, ja również chętnie czytam Twoje i kolegów wpisy i mam podobne wrażenia, ale się słodko zrobiło...  :lol:

 

Właśnie od soboty zachodzę w głowę, jak uciąć 2h na dystansie 100km, co zmienić w treningu...

 

Jedno mogę napisać, trzeba biegać jak najczęściej dystans w którym startujemy, do którego się przygotowujemy, IMO jeśli kilka razy to pobiegnę to oswajam psychikę z dystansem, z dyskomfortem trasy, i innymi bolączkami, mi to bardzo pomaga podczas docelowego startu.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedno mogę napisać, trzeba biegać jak najczęściej dystans w którym startujemy, do którego się przygotowujemy

No Robercie ja mam doświadczenie tylko teoretyczne na takich dystansach i dlatego z Tobą się nie zgodzę...

Bieganie dystansów startowych w przypadku biegów długich wykańcza organizm.

Ja w planie przygotowawczym do maratonu najdłuższy dystans mam 30km i to w 1 zakresie czyli dużo wolniej od tempa planowanego.

 

Ale jak wyżej - ja tylko teoretyk w temacie ultra...

W planie maratońskim sprawdziłem i polecam.

 

http://www.magazynbieganie.pl/trening-ultramaratonu-podejsc/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz dużo racji, bo jak mam biegać dystans startowy kiedy będę przygotowywał się do 260km ?

Jednak z drugiej strony widzę jak wiele daje mi wykonanie takiego treningu by ugruntować psychikę, a jeszcze z innej strony taki wysiłek to długa regeneracja i bądź tu mądry.

Tak czy siak muszę coś zmienić by postawić "kolejny krok do przodu"  :D

 

No Robercie ja mam doświadczenie tylko teoretyczne na takich dystansach i dlatego z Tobą się nie zgodzę...

Bieganie dystansów startowych w przypadku biegów długich wykańcza organizm.

Ja uważam że warto posłuchać każdego zdania, czasem ktoś kto niby nie ma doświadczenia potrafi dobrze podpowiedzieć lub przypomnieć rzeczy oczywiste o których zapominamy.

 

Obecnie chyba jestem na etapie że zaczyna brakować czasu na regenerację po treningach jakie chce biegać, dlatego muszę dopracować raczej techniczne aspekty, niż objętość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do mojego pierwszego maratonu zostało równo 10 tygodni, więc w ramach przygotowań dzisiaj zrobiłem dłuższe wybieganie. Wyszedł mi dystans półmaratonu, a dana takie jak na zdjęciach. Generalnie wynik lepszy niż zakładałem. Wydaje mi się, że wyszło całkiem sporo przewyższeń - oczywiście do biegów po górach nie ma startu, ale i tak nie było cały czas płasko.

 

 

 

Panowie mam prosbe o porade. Biegam bardzo rekraacyjnie okolo 2 -3 razy w tygodniu po 8 - 10 km. Mialem kilka lat temu zerwane sciegno Achillesa i miedzy innymi dlatego biegalem dotychczas wolniutko - 10 km robie w okolo godzine. W tamtym roku zaliczylem 2 polmaratony i w tym roku chcialbym znowu sprobowac. O calym maratonie nie mysle bo chyba bylby to dla mnie jednak za duzy wysilek, chociaz  pokusa oczywiscie jest. Moje pytanie dotyczy tetna w czasie biegu. Otoz moje tetno gdy biegam nie przekracza 165 a najlepiej sie czuje jak jest w okolicach 140 - 145. Oczywiscie jest to zwiazane z faktem, ze biegam wolno. Chcialbym nieco poprawic swoje rezultaty czasowe co wiazaloby sie oczywiscie ze zwiekszeniem tetna. I tu jest moj problem, nie potrafie sobie wyobrazic dluzszego biegu, np. polmaratonu na takim tetnie jak na przyklad pokazane na ponizszym zdjeciu kolegi Smycel. Biegam na takim tetnie czasami ale jest to wtedy dla mnie katorga, zero przyjemnosci z biegu i w przypadku dluzszego dystansu mam tez watpliwosci czy nie jest to czasami szkodliwe dla zdrowia. No i teraz pytanie czy mam sobie odpuscic chec poprawy swoich osiagow i biegac jak dotychczas czy tez uznac, ze po prostu musze dobrac odpowiedni trening co z czasem pozwoli mi biegac na wysokim tetnie przez dlugi dystans bez odczuwania dyskomfortu, ktory obecnie mi towarzyszy?

post-28650-0-67086700-1457356540_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze powiedziawszy to nie mam pojęcia, jak bieganie na takim tętnie jak moje jest oceniane z punktu widzenia wpływu na organizm, przez lekarzy czy trenerów. Ja po prostu tak mam - czy to przy bieganiu, czy to w czasie gry w piłkę. Zresztą wczorajsze tętno było jak na moje warunki jeszcze spokojne. Poniżej fotki z mojego jedynego jak dotychczas półmaratonu - zobacz jaką tam mam średnią.

post-48855-0-59322000-1457372072_thumb.jpg

post-48855-0-25023600-1457372081_thumb.jpg

Edited by Smycel

Share this post


Link to post
Share on other sites

To pewnie tez kwestia indywidualna i wytrenowania. Ja bym pewnie padl przy takim tetnie :) Moje przy polmaratonie bylo duzo nizsze ale tez wynik malo imponujacy - 2.10 :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem musisz wpleść w treningi biegi w II zakresie tętna.

Dzięki temu będziesz budował wytrzymałość, a tętno będzie spadać.

Oraz biegi z narastającą prędkością.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie mam prosbe o porade. Biegam bardzo rekraacyjnie okolo 2 -3 razy w tygodniu po 8 - 10 km. Mialem kilka lat temu zerwane sciegno Achillesa i miedzy innymi dlatego biegalem dotychczas wolniutko - 10 km robie w okolo godzine. W tamtym roku zaliczylem 2 polmaratony i w tym roku chcialbym znowu sprobowac. O calym maratonie nie mysle bo chyba bylby to dla mnie jednak za duzy wysilek, chociaz  pokusa oczywiscie jest. Moje pytanie dotyczy tetna w czasie biegu. Otoz moje tetno gdy biegam nie przekracza 165 a najlepiej sie czuje jak jest w okolicach 140 - 145. Oczywiscie jest to zwiazane z faktem, ze biegam wolno. Chcialbym nieco poprawic swoje rezultaty czasowe co wiazaloby sie oczywiscie ze zwiekszeniem tetna. I tu jest moj problem, nie potrafie sobie wyobrazic dluzszego biegu, np. polmaratonu na takim tetnie jak na przyklad pokazane na ponizszym zdjeciu kolegi Smycel. Biegam na takim tetnie czasami ale jest to wtedy dla mnie katorga, zero przyjemnosci z biegu i w przypadku dluzszego dystansu mam tez watpliwosci czy nie jest to czasami szkodliwe dla zdrowia. No i teraz pytanie czy mam sobie odpuscic chec poprawy swoich osiagow i biegac jak dotychczas czy tez uznac, ze po prostu musze dobrac odpowiedni trening co z czasem pozwoli mi biegac na wysokim tetnie przez dlugi dystans bez odczuwania dyskomfortu, ktory obecnie mi towarzyszy?

Kolego sprawa jest prosta...

Nie chcę się wymądrzać ale proponuję na spokojnie dobrą lekturę np. Skarżyńskiego "Biegiem przez życie" - to taka biblia biegacza...

Oczywiście w internetach też można znaleźć mnóstwo informacji, które pomogą Ci zrozumieć jak trenować, ile i w jakim tętnie.

Jeśli nie chcesz się w to zagłębiać teoretycznie proponuje znaleźć po prostu plan biegowy, który powie co masz biegać każdego dnia i tylko trzeba się tego mocno trzymać...

Wg mnie bardzo dobre plany są te:

http://www.szmajchel.naszebieganie.pl/plany-startowe/polmaraton-10-tygodni/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego sprawa jest prosta...

Nie chcę się wymądrzać ale proponuję na spokojnie dobrą lekturę np. Skarżyńskiego "Biegiem przez życie" - to taka biblia biegacza...

Oczywiście w internetach też można znaleźć mnóstwo informacji, które pomogą Ci zrozumieć jak trenować, ile i w jakim tętnie.

Jeśli nie chcesz się w to zagłębiać teoretycznie proponuje znaleźć po prostu plan biegowy, który powie co masz biegać każdego dnia i tylko trzeba się tego mocno trzymać...

Wg mnie bardzo dobre plany są te:

http://www.szmajchel.naszebieganie.pl/plany-startowe/polmaraton-10-tygodni/

 

Dzieki za link. Poczytam na spokojnie. Troche wczesniej juz grzebalem w internetach i jak to w internetach rozne rzeczy mozna znalezc. Nawet probowalem stosowac pewne porady i schematy treningowe ale nie za bardzo pomagalo. Moze jednak odpuszczalem za wczesnie i slowa klucze to zapewne konsekwencja i cierpliwosc :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja po prostu tak mam - czy to przy bieganiu, czy to w czasie gry w piłkę. Zresztą wczorajsze tętno było jak na moje warunki jeszcze spokojne. Poniżej fotki z mojego jedynego jak dotychczas półmaratonu - zobacz jaką tam mam średnią.

 

Wszystko jest ok. nieco wyższe tętno spowodowane większa intensywnością biegu (krótki dystans, to dajesz do pieca  :D ) i tyle, u mnie to podobnie wygląda jak biegam krótkie.

 

Na biegach górskich u niektórych kolegów tętno skacze do 180-190 ud./min.  :lol: i nie ma w tym nic niezwykłego.

 

 

Szczerze powiedziawszy to nie mam pojęcia, jak bieganie na takim tętnie jak moje jest oceniane z punktu widzenia wpływu na organizm, przez lekarzy czy trenerów.

Z tego co mi wiadomo to bardziej zależ jak długa jest duża intensywność wysiłku.

 

I jak koledzy pisali, tętno jest mocno skorelowane z naszymi wcześniejszymi dokonaniami sportowymi, innymi słowy im dłużej ćwiczysz tym tętno niższe, organizm bardziej absorbuje wysiłek i nie jest to dla niego takim szokiem jak dla osoby nietrenującej.

 

"Dłuższe, spokojne biegi angażują w organizmie głównie metabolizm tlenowy. Częste bieganie powoduje szereg znaczących skutków, które sprawiają, że zwykłe, spokojne rozbieganie do pewnego stopnia jest najskuteczniejszym środkiem treningowym. 

 

Po pierwsze, następuje wzmocnienie mięśnia sercowego. Powtarzane wysiłki na podwyższonym lekko tętnie działają na serce jak siłownia na biceps - następuje jego powiększenie, szczególnie lewej komory. Gdy serce jest silniejsze, przy każdym skurczu wyrzuca do tętnic większą ilość krwi. To oznacza, że w spoczynku do dostarczenia odpowiedniej ilości krwi do tkanek wystarcza mniejsza ilość uderzeń - stąd zwolnione tętno u osób trenujących biegi...."

 

Tak można najprościej to wytłumaczyć  :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wreszcie też się ruszyłem i w niedzielny poranek zrobiłem dyszkę bez zadyszki i w miłych okolicznościach przyrody :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tygodniu było 60km, w weekend miało być 70, a było 0km  :D

Imprezy rodzinne skutecznie wykluczają z biegania  :P, cóż robić od jutra od nowa  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By mikroice90
      Witam, wszystkich Forumowiczów,
       
      jakiś już czas przymierzam się do zakupu swojego pierwszego zegarka. Z racji dosyć dużej aktywności fizycznej w tym biegowej i górskiej zdecydowałem się na markę Suunto.
      Poniżej 3 zegarki nad którymi się zastanawiam.
       
      https://fabrykazegarkow.pl/zegarek-suunto-traverse-ss022226000
      https://fabrykazegarkow.pl/zegarek-suunto-ambit3-vertical-black-ss021965000
      https://fabrykazegarkow.pl/zegarek-suunto-spartan-sport-wrist-hr-all-black-kwarcowy-ss022662000
       
      Pierwszy z nich posiada szafirowe szkło.
      Zastanawiam się jednak (nie mogłem znaleźć nigdzie artykułu ani żadnego materiału porównującego) czym te zegarki różnią się od siebie pod kątem oferowanych udogodnień elektronicznych. Skoro na każdy z tych zegarków możemy pobierać dostępne aplikacje sportowe (do konkretnych dyscyplin chociażby), to jakie są między nimi różnice.
       
      Proszę bardzo o opinię. 
      Szczerzę dziękuję za każdą pomoc.
    • By Arthas
      Cześć, to znów ja. Czekałem tydzień i w końcu doczekałem się możliwości założenia tego tematu
      Szukam zegarka sportowego do biegania. Cyfrowego. Wymagania w teorii dość proste:
      Cena w granicach 500zł Nie mam sztywno określonego budżetu, ale nie chcę też płacić za dodatkowe funkcje, których nie będę używał.
      Stoper Przydałoby się od biedy 99 minut, najlepiej 24h. Maraton to czasy do 5h, więc fajnie mieć zapas. Opcjonalnie, poza podstawowym elapsed time, porządane są split time i lap time. W wersji premium wewnątrzna pamięć czasów i ekran najlepszego czasu.
      Timer Ze 60 minut by się przydało. Jak wyżej, optymalnie 24h, choć nie jest to w tym wypadku aż tak potrzebne. Bardzo pomocną funkcją jest możliwość zaprogramowania niezależnych timerów do interwałów, przynajmniej ze dwóch. No i opcjolanie funkcja auto-repeat.
      Alarm Dzienny Przynajmniej 2 alarmy dzienne.
      Zasilanie Solarne Self-explanatory
      Wytrzymałość, Wodoodporność Warunki użytkowe będą dość niekorzystne. Czasem w deszczu, czasem w chłodniejsze dni. Cały czas będzie nim trząść Zegarek nie będzie oszczędzany.
       
      Tak na marginesie, super opcją jest wsparcie protokołu bezprzewodowego ANT+, ale zegarek spełniający te wszystkie kryteria pewnie nie istnieje...
       
      Do głowy przychodzi seria G-Shock. Tylko większość G-Shocków jest wielka i moim zdaniem design jest przerysowany, a zegarek będzie używany również na codzień. I tutaj jest jeden wyjątek - podoba mi się bardzo seria G-Shock 5xxx, np. taki GW5600J czy DWD5500. Jeżeli chodzi o same funkcje sportowe to doskonałym przykładem może być tutaj Timex T5E231. No ale wszystkiego mieć nie można, przynajmniej w tym przypadku.
       
      Wpadły mi w oko:
      Casio W-S200H Spełnia większość kryteriów, z wyjątkiem tego że nie należy do serii G-Shock, a więc trudno ocenić wytrzymałość na dłuższą metę. No i design nie podoba mi się tak jak G-Shock z serii 5xxx
      Casio DWD5500 Fajny desing. Podstawowe funkcje posiada. Brak interwałów, ale można przeżyć. Niestety, nigdzie nie mogę znaleźć ofert, chyba że z amazona będę ściągał.
      Casio GW5600J Nawet bardziej mi się podoba niż ten wyżej. Również brak interwałów. Podobnie jak poprzednik, ciężko znaleźć oferty.
      Casio GWX5600B Wszystko fajnie, tylko stoper jedynie do 60 minut? Poprawcie mnie jeśli się mylę. Plus ten "negative LCD" nie bardzo mi się podoba, zmniejsza czytelność.
      Casio GW-M5610 Bez interwałów, ale poza tym ok.
       
      Czy jest coś jeszcze godnego polecenia? Coś pominąłem? Pozostałe serie G-Shock trochę mnie odstraszają gabarytami. Może od innych producentów? Pomóżcie proszę.
    • By EpicOfWar25
      Witam,
       
       
      Oprócz eleganckiego zegarka, którego muszę zakupić, przydałby mi się też zegarek sportowy, do biegania czy na wyjście na siłownię/basen, ale też taki, który założę na jakieś luźniejsze wyjście 'w plener'.
       
       
      Bardzo mi się spodobał:
       
       

       
      <czerwony, a nie nudna czerń, a poza tym ma wskazówki, bo nie ukrywam, że jakoś dziwnie bym się czuła z samymi cyframi, no i jest jakiś>
       
       
      I tu kieruję do Drogich Panów pytanie - czy taki zegarek dobrze by wyglądał, pomimo swoich rozmiarów, na kobiecym nadgarstku?
       
       
      Wiem, że część partnerek Panów, również nosi G-shocki - mogą Panowie napisać jakie modele?
    • By spy
      http://www.kickstart...ps-sports-watch
       
      Fajny pomysł.
       
      Szkoda, że reczej nie uda im się zebrać funduszy....

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.