Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Polecam samemu zrobić batony na bazie mleka zagęszczonego, takiego z puszki. Do tego otręby, słonecznik, suszone owoce, orzechy i nic lepszego na rynku nie znalazłem. Poza tym podczas przygotowań do połówki Ironmana odkryłem żelki- misie. Podczas długich treningów staram się ssać prawie cały czas takie żelki i nieźle wychodzi.

 

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka


Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żelki misie , dobre rozwiązanie ale bardziej polecam : https://www.wawel.com.pl/pl/produkty/galaretki-fresh-fruity/fresh-fruity-1000-g.html

Każda dawka osobno zapakowana, dobry skład do porównania ( 2 żelki zawartość ok 1 żel ) Cena bez porównania.

Dodatkowo z batonów : http://www.biedronka.pl/pl/product,id,15930,name,baton-musli-vitanella-40-g

Sprawdzone produkty na IM i 1/2IM .

Polecam.


Deus Dona Me Vi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję bardzo, choć niedosyt jest bo wiem że mogło być dużo lepiej.

Hmm... jak poszło, ogólnie - nie było najgorzej, patrząc na wynik przez pryzmat trasy i samopoczucia w trakcie biegu.

124 msc. na 217 kończących, szału nie ma, ale źle też nie jest.

Moje odczucia:

1.Na 2km stanął=przestał pracować żołądek i tak już było do końca, skutkowało to brakiem mocy od 45km, generalnie mordęga.

2. Zmieniona w przeddzień startu trasa okazała się cięższa od zeszłorocznej, co również miało wpływ na wynik.

3. Organizacja-ogólnie na dobrym poziomie, ale wyp. punktów żywieniowych na biegu b.słabe, gorsze niż w zeszłym roku.

 

Sumarycznie:

Bieg Rzeźnika Ultra i myślę że cały festiwal Rzeźnicki stał się na dzień dzisiejszy masową imprezą, a jak wiadomo na dużych imprezach dbałość o zawodników pozostawia dużo do życzenia i taka sytuacja miała miejsce.

Niestety organizator mimo mojej dużej sympatii do niego, kolejny raz pokazał że tworzy masową imprezę a nie bieg górski dla pasjonatów, niedociągnięcia, brak nastawienia na zawodników (i nie chodzi mi tu o traktowanie zawodników jak św. krowy), zmiana trasy, b.słabe wyp. punktów żywieniowych - sprawiły że dało się słyszeć głosy niezadowolenia, wielu uczestników deklarowało że to ostatni start w tym festiwalu.

Osobiście mimo na dzień dzisiejszy 3 startów w biegach rzeźnickich, uważam że dopóki organizator nie zmieni nastawienia, nie widzę powodu by brać udział w dalszych imprezach spod sztandaru Rzeźnika.

BRzU%202016.jpg

Edited by roberp1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wczoraj zaliczylem polmaraton w Luksemburgu. Czas 2:09:48. Marzylo mi sie zejsc ponizej 2 godzin ale rozne kontuzje nie pozwolily mi sie porzadnie przygotowac a do tego trasa nie za bardzo nadajaca sie do robienia wyniku. Ale jak zwykle satysfakcja z ukonczenia jest :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za pierwszym razem przeczytałem "Ja wczoraj zaliczyłem maraton w Luksemburgu. Czas 2:09:48" :-).

Edited by czervony

Share this post


Link to post
Share on other sites

To juz jeden z moich znajomych tez sie tak dal nabrac jak zobaczyl medal na ktorym jest wygrawerowany czas a drobnym drukiem, ze to dystans polmaratonu :) 2h 9m to by było coś biorąc pod uwagę, ze rekord Polski to chyba 2h 7m :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wczoraj przebiegłem 10 kilometrowy bieg po piotrkowskiej w Łodzi, - czas to mój rekord życiowy 48:28. Bardzo przyjemny bieg po łódzkim deptaku :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to intensywne 8 dni :D

A u mnie dziś stuknęło 500 km w tym roku - odkąd biegam to mój najlepszy dystans.

Krzysiek16 - gratuluję życiówki :) To fajne uczucie. Kiedyś słyszałem, że maraton w Łodzi jest dobry na bicie rekordów - ktoś coś wie więcej na ten temat?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podumowanie tygodnia od soboty do soboty

Bieg Rzeźnika Ultra 100km

Ultra Chojnik 102km

 

Przez tydzień 200km...

Ładnie, ja się z moimi przebiegami chowam pod łóżko :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez tydzień 200km...

Ładnie, ja się z moimi przebiegami chowam pod łóżko :rolleyes:

Nie przebiegi są ważne, a samo zmaganie z trasą, terenem, własnymi słabościami...

Każdy biega na miarę własnych możliwości i chęci  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez tydzień 200km...

Ładnie, ja się z moimi przebiegami chowam pod łóżko :rolleyes:

jesteś biegaczem - już wygrałeś!!!

Gratuluję a przebiegi... byle stale się ruszać!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wczoraj przebiegłem 10 kilometrowy bieg po piotrkowskiej w Łodzi, - czas to mój rekord życiowy 48:28. Bardzo przyjemny bieg po łódzkim deptaku :-)

To teraz do złamania 45 i następnie 40 .

:)


Deus Dona Me Vi

Share this post


Link to post
Share on other sites

To teraz do złamania 45 i następnie 40 .

:)

To jak z zegarkami, nigdy nie ma końca... :D

Szybciej, więcej, mocniej i tak bez końca  :lol:

 

Gdy biegniesz od np. 12h i widzisz wstający wschód słońca w górach, mówisz sobie po to biegam m.in. po to biegam, ale gdy mija 15h na nogach słońce pali, lub mróz ściska to mówisz sobie po kiego mi to było-nigdy więcej, przed meta myślisz no może jeszcze pobiegnę ale na pewno muszę odpocząć, a na mecie myślisz kiedy następny ? :D  :D  :D

 

A propos następnego, następna dla odmiany jest setka, Sudecka 28 Setka sudecka.jpg

I co ja będę przez m-c robił ?  :P

Edited by roberp1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja doszedłem do etapu, w którym na nowo odkryłem piękno rodziny, mojej lepszej połowy i wiem, że nie można dać się zapętlić w to myślenie, że liczy się więcej i szybciej... Mam nadzieję pamiętać stale o tym. Póki co zmniejszyłem kilometraż i bawię się bieganiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie się zgadzam. Ja wyznaję ogólną zasadę kategoryzacji priorytetów życiowych, rodzina, praca, przyjemności/hobby/pasje, i cokolwiek robię trzymam się tej zasady i w tej właśnie kolejności.

Dlatego treningi robię 4-6 rano by nie zabierać czasu po południu rodzinie i nie zaniedbywać pracy.
Równowaga jest ważna.
A to że jestem zwolennikiem progresu, to w każdej z platform życiowych próbuję przesuwać/poszerzać swoje granice/horyzonty, ot taki charakter :D  

 

Edited by roberp1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przedstawię się i w tej podgrupie :) Biegam  od prawie 20 lat mam za sobą 23 maratony ( życiówka 3,54,23 więc szału nie ma) Startuje też w triathlonie. Również jestem wśród organizatorów IM Gdynia i DOZ Maratonu w Łodzi. Ostatni rok to niestety leczenie kontuzji ( kręgosłup). Teraz powoli wracam do biegania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj serdecznie Tomku, 23 maratony to jest coś !  wielki szacun :)   IM to moje marzenie tylko mam jeden mały problem nie umiem pływać  :ph34r:

więc ja na razie tylko ulica i góry :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj serdecznie Tomku, 23 maratony to jest coś !  wielki szacun :)   IM to moje marzenie tylko mam jeden mały problem nie umiem pływać  :ph34r:

więc ja na razie tylko ulica i góry :)

Z tym pływaniem w Tri to faktycznie problem ;) choć bywają zawody na takich akwenach że dasz radę ( woda często nie głębsza niż do pasa ) jednak pływać trochę trzeba umieć.

Ja z kolei celuję w góry choć zeszłoroczny Kamieńsk właśnie "dobił" mi kręgosłup i musiałem zejść po 25km ;(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Tomku, gratuluję dokonań.

Natomiast w góry biegowo jeśli masz problemy z kręgosłupem nie polecam, przy biegach górskich mięśnie kręgosłupa, brzucha tzw. stabilizacja ogólna dostaje mocno w kość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By mikroice90
      Witam, wszystkich Forumowiczów,
       
      jakiś już czas przymierzam się do zakupu swojego pierwszego zegarka. Z racji dosyć dużej aktywności fizycznej w tym biegowej i górskiej zdecydowałem się na markę Suunto.
      Poniżej 3 zegarki nad którymi się zastanawiam.
       
      https://fabrykazegarkow.pl/zegarek-suunto-traverse-ss022226000
      https://fabrykazegarkow.pl/zegarek-suunto-ambit3-vertical-black-ss021965000
      https://fabrykazegarkow.pl/zegarek-suunto-spartan-sport-wrist-hr-all-black-kwarcowy-ss022662000
       
      Pierwszy z nich posiada szafirowe szkło.
      Zastanawiam się jednak (nie mogłem znaleźć nigdzie artykułu ani żadnego materiału porównującego) czym te zegarki różnią się od siebie pod kątem oferowanych udogodnień elektronicznych. Skoro na każdy z tych zegarków możemy pobierać dostępne aplikacje sportowe (do konkretnych dyscyplin chociażby), to jakie są między nimi różnice.
       
      Proszę bardzo o opinię. 
      Szczerzę dziękuję za każdą pomoc.
    • By Arthas
      Cześć, to znów ja. Czekałem tydzień i w końcu doczekałem się możliwości założenia tego tematu
      Szukam zegarka sportowego do biegania. Cyfrowego. Wymagania w teorii dość proste:
      Cena w granicach 500zł Nie mam sztywno określonego budżetu, ale nie chcę też płacić za dodatkowe funkcje, których nie będę używał.
      Stoper Przydałoby się od biedy 99 minut, najlepiej 24h. Maraton to czasy do 5h, więc fajnie mieć zapas. Opcjonalnie, poza podstawowym elapsed time, porządane są split time i lap time. W wersji premium wewnątrzna pamięć czasów i ekran najlepszego czasu.
      Timer Ze 60 minut by się przydało. Jak wyżej, optymalnie 24h, choć nie jest to w tym wypadku aż tak potrzebne. Bardzo pomocną funkcją jest możliwość zaprogramowania niezależnych timerów do interwałów, przynajmniej ze dwóch. No i opcjolanie funkcja auto-repeat.
      Alarm Dzienny Przynajmniej 2 alarmy dzienne.
      Zasilanie Solarne Self-explanatory
      Wytrzymałość, Wodoodporność Warunki użytkowe będą dość niekorzystne. Czasem w deszczu, czasem w chłodniejsze dni. Cały czas będzie nim trząść Zegarek nie będzie oszczędzany.
       
      Tak na marginesie, super opcją jest wsparcie protokołu bezprzewodowego ANT+, ale zegarek spełniający te wszystkie kryteria pewnie nie istnieje...
       
      Do głowy przychodzi seria G-Shock. Tylko większość G-Shocków jest wielka i moim zdaniem design jest przerysowany, a zegarek będzie używany również na codzień. I tutaj jest jeden wyjątek - podoba mi się bardzo seria G-Shock 5xxx, np. taki GW5600J czy DWD5500. Jeżeli chodzi o same funkcje sportowe to doskonałym przykładem może być tutaj Timex T5E231. No ale wszystkiego mieć nie można, przynajmniej w tym przypadku.
       
      Wpadły mi w oko:
      Casio W-S200H Spełnia większość kryteriów, z wyjątkiem tego że nie należy do serii G-Shock, a więc trudno ocenić wytrzymałość na dłuższą metę. No i design nie podoba mi się tak jak G-Shock z serii 5xxx
      Casio DWD5500 Fajny desing. Podstawowe funkcje posiada. Brak interwałów, ale można przeżyć. Niestety, nigdzie nie mogę znaleźć ofert, chyba że z amazona będę ściągał.
      Casio GW5600J Nawet bardziej mi się podoba niż ten wyżej. Również brak interwałów. Podobnie jak poprzednik, ciężko znaleźć oferty.
      Casio GWX5600B Wszystko fajnie, tylko stoper jedynie do 60 minut? Poprawcie mnie jeśli się mylę. Plus ten "negative LCD" nie bardzo mi się podoba, zmniejsza czytelność.
      Casio GW-M5610 Bez interwałów, ale poza tym ok.
       
      Czy jest coś jeszcze godnego polecenia? Coś pominąłem? Pozostałe serie G-Shock trochę mnie odstraszają gabarytami. Może od innych producentów? Pomóżcie proszę.
    • By EpicOfWar25
      Witam,
       
       
      Oprócz eleganckiego zegarka, którego muszę zakupić, przydałby mi się też zegarek sportowy, do biegania czy na wyjście na siłownię/basen, ale też taki, który założę na jakieś luźniejsze wyjście 'w plener'.
       
       
      Bardzo mi się spodobał:
       
       

       
      <czerwony, a nie nudna czerń, a poza tym ma wskazówki, bo nie ukrywam, że jakoś dziwnie bym się czuła z samymi cyframi, no i jest jakiś>
       
       
      I tu kieruję do Drogich Panów pytanie - czy taki zegarek dobrze by wyglądał, pomimo swoich rozmiarów, na kobiecym nadgarstku?
       
       
      Wiem, że część partnerek Panów, również nosi G-shocki - mogą Panowie napisać jakie modele?
    • By spy
      http://www.kickstart...ps-sports-watch
       
      Fajny pomysł.
       
      Szkoda, że reczej nie uda im się zebrać funduszy....

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.