Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

savagetommy

Pierwszy automat w życiu - do ślubu

Rekomendowane odpowiedzi

Dobry wieczór! :)

 

No więc za pół roku się żenię i pomyślałem, że to dobra okazja, żeby kupić sobie mój pierwszy w życiu automatyczny zegarek :)

 

Z racji tego, że będzie wrzucony w budżet ślubny nie wiem dokładnie ile bym chciał wydać, dowiem się, jak opłacimy już całą resztę przedsięwzięcia.

 

Prosiłbym o podanie kilku propozycji w następujących przedziałach cenowych:

 

1) do 1000zł (jeśli jakieś będą)

2) do 2000zł

3) do 3000zł (to już raczej w sferze marzeń)

 

Moje preferencje co do zegarka:

1) musi być kupiony nowy w sklepie

2) im taniej tym lepiej (ale w podanych przedziałach)

3) preferowałbym europejskie

4) zegarek ma służyć lata, na eleganckie okoliczności do garnituru i koszuli, czasem casualowo.

5) raczej klasyczny z białą tarczą i datownikiem.

 

Póki co kolekcja moja ogranicza się do Casio G-Shock GW2310, czarny Rubicon (tak, wiem...), biały Spirit of Marine (tak, wiem.... x2) i brązowy Gino Rossi.... sami widzicie, czas na coś porządnego!

 

Byłbym bardzo wdzięczny za wszelką pomoc w tym temacie, trochę czasu jeszcze jest, chciałbym zebrać listę propozycji i przymierzyć wszystkie jeszcze przed uroczystością.

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Orient Bambino - przedział do 1000 zł

Tissot Le Locle/Certina DS-przedział do 2000 zł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram kolegę @Hogg

Przy czym uważam, że bardziej uniwersalna będzie Certina Ds-1


Pozdrawiam, Wojtek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeznacz 2tys. na zakup, i kup dwa, jeden bardziej casualowy, a za resztę jakąś garniture. Imho lepiej niż jeden do wszystkiego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Garnitur - orient bambino , orient kurator ,senator ( Do 1000)

Na codzień i garniak też ujdzie , certina ds1 , seiko sarb ,seiko sarx, kilka orientów startów ( Do 1500- 2000)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do ślubu Orient Bambino się nada. Pewnie najlepiej z białą tarczą. Zależy od zestawienia Twojego stroju.

Jako drugi wybierz jakiś EDC. Mechaniczny czy kwarcówka - do wyboru. Popatrz sobie na ofertę Orienta, Seiko, Citizena.

W tym przedziale cenowym lepiej patrzeć na ofertę japońskich producentów.

 

U nas na bazarku na pewno coś znajdziesz. Jest sporo nowych lub prawie nowych zegarków w idealnych stanach technicznych i wizualnie bez zarzutu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gustaw von Sztalinger

Orient Star WZ0011DV na pasku genialna garnitura, na bransie świetny EDC cakłowity koszt zakutu w JP ok 1,5 tys.

post-86174-0-56392000-1446982203_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zegarek ma służyć na całe lata i być przy tym wielozadaniowy, to wybierz coś z przedziału do 2000 zł.

 

Preferujesz nowe i z Europy, więc w zasadzie pierwsze na myśl przychodzą w miarę przystępne cenowo zegarki szwajcarskie. Opcją są też zegarki "Made in Germany" (tyle, że na japońskich mechanizmach).

 

Do 2000 zł możesz mieć elegancki automat Zeppelina na japońskiej Miyocie 9132, konkurencyjnej do szwajcarskiej ETA 2824-2.

 

Skoro o "Ecie" mowa, to w Twoim przedziale znajdują się dwa modele Tissota, Le Locle w różnych wersjach i Visodate które mają klasyczny wygląd, a do tego szafirowe szkło - jeżeli zakładasz użytkowanie przez lata, to szkło może nałapać trochę rys - szafir temu zapobiega. 

 

Na tym samym podwórku znajduje się jeszcze Certina z modelem DS Gent oraz trochę droższym DS-1, który jest chyba najbardziej uniwersalnym stylistycznie zegarkiem - trochę elegancki, trochę sportowy.

 

Jeżeli "przełamiesz się" i spojrzysz przychylnie w kierunku Japońskich zegarków (a naprawdę warto), to do dwóch tysięcy możesz sobie kupić i dwa automaty np. Orienta - tak jak powiedział bartq88 - jeden elegancki, jak np. Orient Bambino w dowolnej odmianie (bo jest kilka wersji) / lub jeszcze lepszy Orient Curator, a drugi sportowy/diver, jak np. Orient Mako.

 

Jeżeli chcesz jeden zegarek, to do 2000 z Japończyków najlepszej jakości będą Orient Star albo Seiko z serii SARB (tu 033).

 

Wybór jest z jednej strony ograniczony, a z drugiej bardzo szeroki. Zależy jakie kryteria przyjmiesz.


ng6mnrm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wow jestem pod wielkim wrażeniem odpowiedzi, nie spodziewałem się, że dostanę tyle pomocy w tak krótkim czasie :)

 

No więc chciałbym kupić jeden zegarek, porządniejszy niż to, co kupowałem do tej pory, taki, żebym czuł, że jest wyjątkowy.

 

O zegarki i komórki dbam - do tej pory nigdy nic nie upuściłem, nie porysowałem, nie uszkodziłem fizycznie, ale chyba szafirowe szkło to mus...

 

Z podanych propozycji po kolei:

1) Orient Bambino - z wyglądu ok, mogę rozważyć i przymierzyć, jednak nadal stawiam na Europę :P

2) Tissot Le Locle - bardzo mi się podoba

3) Certina DS1 - już chyba nie tak bardzo, może na żywo jest ładniejsza

4) Tissot Visodate - bardzo ładny, z pewnością się mu przyjrzę

5) Orient Curator - mam mieszane uczucia.

6) Orient Star WZ0011DV - też ładny, ale co z gwarancją?

 

Także z powyższych oba modele Tissot wpasowują się w mój gust i budżet. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale oba mają szafirowe szkło?

 

Jeśli są jeszcze jakieś inne propozycje to bardzo poproszę, sporządzę listę i udam się do sklepów w celu przymierzenia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tej cenie ja bym brał bez wątpienia Tissota Le Locle.

A może poszukałbym coś z Omegi w świetnym stanie wyprodukowanych w latach 60-70 tych. Taki ponadczasowy zegarek, zdaje się jeden wisi właśnie na bazarku w cenie 1333 zł.

 

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/126754-omega-geneve-vintage/

 

Ja bym 100 razy bardziej wolał taką Omegę (już pomijam markę) niż nowego Le Locle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nowy, europejski - czyli raczej swiss made, to w budżecie do 2k tak jak pisali koledzy, głównie Tissot i Certina.  

Może Steinhart Marine 38

 

http://steinhart-zegarki.pl/pl/p/MARINE-38-/129

 

Za ok. 3k, no może trochę więcej ale można z kolegami z forum ponegocjować jakieś rabaty, to szukałbym czegoś z Glycine  ( np. Classic czy Combat)

 

http://www.glycine.pl/kolekcja.html

 

czy z Eposa

 

http://epos.info.pl/index.html

 

lub FC

 

http://lux.zegarki.pl/kategorie/925/frdrique-constant/fc-gents.html?page=3&per_page=30

 

Warto tez poszukac jakiego Orisa w outletowych cenach, np

 

http://outlet.zegarki.pl/produkty/12361/oris-73375944061mb.html

 

 

lub np. z niemców mozna poszukać np. czegoś  z Archimede ( np.  ale tu odpada kupno i przymiarka w PL ), np. model Klassik robiony w kilku rozmiarach

 

http://www.archimede-uhren.de/uhren/klassik/automatik-39.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba zachorowałem na Tissoty... i raczej będę wybierał między Le Locle a Visodate o jasnej tarczy. Jednakże zakup najwcześniej w marcu, więc jeszcze jest czas na zastanowienie się i wysłuchanie innych propozycji.

 

Chciałbym w tym miejscu zapytać się również o jakość pasków/bransolet, gdyż ponoć paski Tissot są kiepskie... Korzystać z domyślnych czy kupić inne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateusz Dąbrowski

Bierz bransoletę - pasek łatwo dokupisz lepszy i pasujący do gustu/stroju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tissot - fajnie. Elegancki, szwajcarski i niedrogi. Ale.. jakiś taki banalny. Ślub - to wydarzenie jednak wyjątkowe. Czy więc z tej okazji nie warto byłoby też sprawić sobie coś wyjątkowego? A Tissot taki nie jest. Ot, tani szwajcarski zegarek, jaki można zobaczyć na każdym rogu, w każdej galerii handlowej na całym prawie świecie. I choć może dziś - z uwagi na cenę - wydaje się super, to jak będzie za kilka lat?

Może lepiej poszukać czegoś nieszablonowego? Bardziej krwistego, "z nerwem". Czegoś, co będzie dobrze ze wspomnieniem ślubu korespondować. WIem, że w założonym budżecie to wybór niewielki, jeśli chodzi o typowe zegarki garniturowe. CO nie znaczy, że się nie da. Prawie pół roku na poszukiwania to dość czasu. Na czarny piątek może coś ciekawego się pojawi? Może w poświątecznych wyprzedażach? Może się uda załapać na jakąś ekstra okazję cenową?

A może jednak postawić bardziej na casual niż na garnitur? Wtedy można myśleć o czymś naprawdę ciekawym ot, np. nowej wersji Warszawy z Xiccora.

Poza tym do ślubu to naprawdę zegarek niepotrzebny. Generalnie to jedna z niewielu okazji, kiedy założyć należy strój mocno formalny. A w takich zegarek to nie bardzo. Jeśli już, to kieszonkowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@matb

 

Zgadzam się, z tym, że dla mnie i tak będzie to wyjątkowy zegarek, bo pierwszy :) ponadto nie jestem ani znawcą, ani ekspertem, ani kolekcjonerem, więc przez długi czas pewnie niczego nowego nie kupię. Oprócz tego mieszkam w małej miejscowości do 15000 ludzi i nikt z moich znajomych (czyli większości miasta :P ) nie ma szwajcarskiego zegarka, w rodzinie będę zupełnie pierwszy, nikt nigdy takiego nie miał, więc i tak efekt będzie. Zaś budżet, no cóż, na więcej pozwolić sobie obecnie nie mogę, ale kiedyś w przyszłości marzy mi się coś z wyższej półki, i wtedy rzeczywiście będę się bardziej zastanawiał :)

 

Generalnie ślub bardzo ważny, ale mogę wykorzystać go jako pretekst, żeby kupić zegarek, bo potem może być różnie, wałkiem po głowie czy takie tam inne... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z Tissotami Le Locle i Visodate jest tak, że nie ma się praktycznie do czego przyczepić. Są szwajcarskie nie tylko z nazwy, firma znana i z tradycjami, mechanizm ETA 2824-2 (w Visodate jego odmiana z datą dzienną) znany i sprawdzony - dodatkowo ładnie złocony, w obu przypadkach szafir, z czego w Visodate jest wypukły, co w tej cenie jest niewątpliwie niespotykanym atutem. I to jest jednocześnie główna zaleta i wada tych Tissotów. Ze względu na dobry stosunek jakości do ceny (jak na zegarek szwajcarski) są dobrym wyborem dla każdego, kto szuka porządnego zegarka w tej cenie - przez to też są niezwykle popularne, często spotykane i dla kogoś, kto siedzi dłużej w barwnym świecie zegarków - są wyborem oklepanym. Czy to źle? Sam musisz ocenić.

 

Ja wybierałem między Le Locle, a Visodate i wybrałem ten drugi, tylko dlatego, że miałem już zegarek z rzymskimi cyframi na tarczy. Visodate wypada na większy wizualnie od Le Locle. Przez wypukłe szkło i profil koperty jest też wyższy. Co do pasków, wymieniłem natychmiast po zakupie - w ofercie był typowy brąz-krokodyl 20mm - jakościowo taki sobie. Jeżeli kupisz Le Locle na pasku i będziesz chciał go zmienić, czeka Cię niespodzianka. Le Locle jest na pasku/bransolecie 19mm, a to rzadko spotykany rozstaw. Będzie Ci trudno znaleźć coś ciekawego na zamianę, chyba że wciśniesz coś z 20mm.

 

matb ma wiele racji, radząc Ci szukać czegoś bardziej oryginalnego, bo przy tej różnorodności ofert nie można się zatrzymywać tylko przy Tissotach. Jeśli się na nie zdecydujesz, myślę że będziesz zadowolony, prawda jest jednak taka że po jakimś czasie możesz zacząć na nowo interesować się tematem i wtedy ocenisz swój dawny wybór jako szablonowy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, no ale od czegoś trzeba zacząć :)


ng6mnrm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówiłeś, że podoba Ci się WZ0011DV . Moim zdaniem rozkłada oba tissoty. Ale faktycznie można by się zasadzić na jakąś perełkę .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem , żeby atlantic "trzymał klimat " , to tylko na ręcznym unitasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponadczasowy  był i jest Atlantic Worldmaster na Ecie 2824-2

 

Z Atlantic Worldmaster podoba mi się tak nawet*:

http://luxtime.pl/pl/p/Zegarek-ATLANTIC-WORLDMASTER-AUTOMATIC-51752.45.25G/11518

 

ale to już przy mocnym naciągnięciu budżetu (w sensie kategoria 3 z moich kryteriów z pierwszego posta).

 

*nie wiem czy złoty nie jest taki... postarzający?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie atlantic, to tylko manual

http://zegarownia.pl/zegarek-meski-atlantic-worldmaster-51651-41-65g

http://zegarownia.pl/zegarek-meski-atlantic-worldmaster-51651-45-35g

Jak dla mnie worldmaster automat , to nie worldmaster.

Kwestia stosunku jakości do ceny też jest dyskusyjna. ( Troszkę drogie patrząc na wykonanie )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,  to znowu ja :)

 

Poprzeglądałem temat o tym jaki kto ma zegarek na ręku no i nie ma co ukrywać, trochę się zmieniło w moim postrzeganiu :) załóżmy, że budżet będzie w okolicach 3k i jestem bardziej otwarty na propozycje spoza Szwajcarii :P jednakże wymagania z pierwszego posta nadal aktualne.

 

Czy to coś zmienia w mojej sytuacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.