Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MasterMind

Tisell Marine Diver Date MKIII - Recenzja

Rekomendowane odpowiedzi

Uffff ! Dobrze że piszę z iPada a nie z tej dziwki samsunga co się stroi w cudze zaokrąglone rogi

 

Czy wiadomo kiedy Tisell będzie w sprzedaży ?

 

 

Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Edytowane przez Brzoza2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

McIntosh, Desmo- z godnymi podziwu klasą i spokojem ustawiliście dyskusję.

Za Desmo nie będę się wypowiadał. Natomiast ja reagowałem na wpisy, które klasyfikowały miłośników zegarków na tych co lubią zegarki i na tych co lubią marki zegarkowe, a to wszystko w powiązaniu z jakością merytoryczną postów. Podział przebiegał także w oparciu o zasobność portfela. To nie ja narzuciłem obraz tej dyskusji. Zawsze kiedy wpisy są merytoryczne i mam coś w temacie do powiedzenia, to piszę merytorycznie. Co do samego Tisella - jeszcze kilka lat temu ta "firma" wylądowałaby na czarnej liście. Dzisiaj niektórzy próbują podnosić tę podróbę do miana ciekawej alternatywy dla Roleksa. Ja uważam, że to nie jest żadna alternatywa. I jeszcze jedno w odniesieniu do opinii autora recenzji:

 

Mechanizm bez zbędnych zdobień - rzekłbym brzydki - ale to nie ma kompletnie żadnego znaczenia, ponieważ nie widać go przez pełny dekiel.

Nie podzielam tej opinii. Uważam, że nawet jak dekiel nie jest przeszklony, to mechanizm powinien być wykończony perfekcyjnie przy czym należy odróżnić pojęcie wykończenia od zdobień (autor chyba te pojęcia pomylił). W moim odczuciu to jest kwestia szacunku i poważnego traktowania tych, którzy zdecydują się na zakup zegarka. Nie oczekuję rzecz jasna, że mechanizm w zegarku za 1000 zł będzie wykonany tak dobrze jak w zegarku za 50000 zł jednakże o lekceważeniu klientów nie może być mowy. Tak uważam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym sposobem dowiedzieliśmy się że Rolexy nosi towarzystwo z klasą a Tisella - ci na poziomie klientów tanich prostytutek. No klasa, rzeczywiście, pełen szacun. To jednak dla niektórych nie jest marka tylko stan umysłu.

Żeby ułatwić Tobie zrozumienie tego co napisałem - dodam, że nosicieli Seiko klasą kojarzę podobnie albo nawet statystycznie wyżej co nosicieli Roleksa.

Edytowane przez gustaw6666

Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skx779 :)

post-48316-0-39860100-1489926048.jpg

Oryginalny, a tanszy od recenzowanego Tisella...był.


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie podzielam tej opinii. Uważam, że nawet jak dekiel nie jest przeszklony, to mechanizm powinien być wykończony perfekcyjnie przy czym należy odróżnić pojęcie wykończenia od zdobień (autor chyba te pojęcia pomylił). W moim odczuciu to jest kwestia szacunku i poważnego traktowania tych, którzy zdecydują się na zakup zegarka. Nie oczekuję rzecz jasna, że mechanizm w zegarku za 1000 zł będzie wykonany tak dobrze jak w zegarku za 50000 zł jednakże o lekceważeniu klientów nie może być mowy. Tak uważam.

 

Miyota 9015 kosztuje jakieś 80$, a Tisell z nią wewnątrz 200$. Mechanizm jest wykończony b.dobrze (jak na tłuczonego masowo woła roboczego), tylko nie jest specjalnie atrakcyjny pod względem wizualnym (chodzi mi głównie o prosty wahnik) - przynajmniej w podstawowej formie, w której CITIZEN wypuszcza go do sprzedaży. Trudno oczekiwać, że Tisell weźmie 9015 na warsztat i będzie ją upiększał (chyba tylko po to, by zwiększyć koszt całkowity produkcji) i nie nazwałbym tego brakiem szacunku do klienta (a nawet jeśli, to CITIZEN jest wstępnie odpowiedzialny za zdobienia i wykończenie mechanizmu). Brakiem szacunku byłoby wstawienie do tego zegarka byle jakiego werku, np. wcześniejszej wersji Miyoty albo czegoś generycznego od Seiko. Miyota 9015 w tym Tisellu stanowi wartość dodaną - nie jest piękna, ale ma świetną kulturę pracy.

Edytowane przez MasterMind

ng6mnrm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda, że dyskusja poszła w złym kierunku...

 

Czy to ładnie ze strony Tisella, że skopiował design z Submarinera? Oczywiście, że nie, nawet bardzo nieładnie. Czy inne marki też tak robią? Oczywiście, że tak, nawet te posiadające respektowaną historię i własne projekty. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że Submariner to klasyk nad klasykami, niezaprzeczalna ikona w naszej kulturze.

 

Czy ktoś powinien przejmować się całym procederem? Nie. Do momentu gdy na tarczy nie widnieją oznaczenia Rolex'a zegarek nie jest podróbą. Czy mimo to, marki kopiujące design Submarinera łamią dobry smak? Tak, jak najbardziej bo wyraźnie żerują na wizerunku Rolexa. Rynek oczekuje zegarka podobnego do legendy w niższej cenie, więc firmy uzupełniają lukę w swoich kolekcjach. Tak się działo, dzieje i nadal będzie miało miejsce, to nieuniknione. Czy Rolex jakkolwiek traci na tym fakcie, finansowo lub ideologicznie? Nie, w żadnym wypadku. Marine Diver nie jest w żadnym aspekcie "lepszy". Jest wyłącznie stosunkowo tanim, porządnie wykonanym zegarkiem o designie Submarinera, napędzanym koniem roboczym bez wodotrysków.

 

Czy stosunek ceny do wartości Submarinera jest przekłamany? Jasne, że tak. Rolex nie produkuje zegarków charytatywnie, jest to biznes jak każdy inny. Dzięki doskonałemu marketingowi i utrzymaniu doskonałej jakości przez dekady, może pozwolić sobie na taką politykę cenową. Na pytanie czy jest "wart" tej kwoty, każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Ilość sprzedawanych rocznie egzemplarzy zdecydowanie zdaje się to potwierdzać.

 

Nie uważam "nosicieli" Rolexa za lepszych lub gorszych, nie uważam również "nosicieli" Tisella za lepszych lub gorszych. Nie jest głupstwem kupno Submarinera, ale nie jest też przestępstwem kupno Tisella. Nie warto zagłębiać się w ideologie...

Edytowane przez dodge66

Zegarki to emocje i nawet najbogatsza historia oraz najlepsze parametry na papierze nie wygrają z głosem serca - Passero

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmieniłbym tylko ostatnie zdanie na: "Nie warto dorabiać ideologii tam gdzie nie jest potrzebna".

 

To są tylko zegarki, a czasem mam wrażenie jakby zakup któregoś z nich ostatecznie przesądzał jakim się jest człowiekiem - i nie ma zmiłuj, tylko jedna opcja jest słuszna.


ng6mnrm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby ułatwić Tobie zrozumienie tego co napisałem - dodam, że nosicieli Seiko klasą kojarzę podobnie albo nawet statystycznie wyżej co nosicieli Roleksa.

No to się nie zrozumiemy bo ja w ogóle nie kojarzę klasą kogokolwiek ze względu na zegarek, samochód czy ubiór - buc pozostanie bucem nosząc Grand Seiko czy Vacherona, a gościowi z klasą nie zaszkodzą gumofilce i Tisell. Zegarki, cygara, koniaki, stroje na miarę czy jachty to nie jest wyznacznik "klasy", co najwyżej statusu majątkowego a jedno z drugim ma mało wspólnego.

Klasą jest nie to co się ma tylko m.in. jak się traktuje innych, zwłaszcza tych którzy nie mają.

 

Szkoda bić pianę, to miał być chyba wątek z recenzją zegarka a nie dysputa ideologiczna gdzie kończy się inspiracja a zaczyna podróba i kto jest kim jak co nosi. Żyj i pozwól żyć innym, jakoś tak to szło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Miyota 9015 kosztuje jakieś 80$, a Tisell z nią wewnątrz 200$. Mechanizm jest wykończony b.dobrze (jak na tłuczonego masowo woła roboczego), tylko nie jest specjalnie atrakcyjny pod względem wizualnym (chodzi mi głównie o prosty wahnik) - przynajmniej w podstawowej formie, w której CITIZEN wypuszcza go do sprzedaży.

Wykończony bardzo dobrze? Gdyby rozłożyć mechanizm, to pewnie więcej można by napisać. Na podstawie tego co widać na zdjęciu dołączonym do recenzji - widok pod kołem balansowym ujawnia brak groszkowania. Fazowanie krawędzi na bardzo słabym poziomie. O jakości szlifów, wykonaniu śrubek, miłosiernie nawet nie będę wspominał. Pojawiły się tu głosy, że Rolex został bez sensu wplątany w dyskusję, ale sam ją zmotywowałeś. Robisz recenzję podróby i piszesz o "dalekim kuzynostwie". Mało tego, na zdjęciu do porównania wskazujesz Submarinera. Jestem tym wszystkim zniesmaczony.

 

Szkoda, że dyskusja poszła w złym kierunku...

 

Czy to ładnie ze strony Tisella, że skopiował design z Submarinera? Oczywiście, że nie, nawet bardzo nieładnie. Czy inne marki też tak robią? Oczywiście, że tak, nawet te posiadające respektowaną historię i własne projekty. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że Submariner to klasyk nad klasykami, niezaprzeczalna ikona w naszej kulturze.

 

Czy ktoś powinien przejmować się całym procederem? Nie. Do momentu gdy na tarczy nie widnieją oznaczenia Rolex'a zegarek nie jest podróbą.

Firma Panerai nie podziela Twojego poglądu o czym świadczą działania Panerai wobec podróby z napisem "Marina Militare".

Edytowane przez McIntosh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klasą jest nie to co się ma tylko m.in. jak się traktuje innych, zwłaszcza tych którzy nie mają.

.

Z tym że to powinno działać w obie strony a mam wrażenie że część kolegów chciałaby żeby posiadacze Rolexa przepraszali za to że kupili sobie drogi zegarek.

Rozumiem też że "posiadanie klasy" można wiązać z takimi czy innymi cechami charakteru a te wg niektórych kolegów determinowane są " pośrednio" przez posiadane przedmioty. Z czym się przecież nie zgadzasz. A jak już nie można inaczej przywalić posiadaczom Rolexa to wytyka im się za małą wiedzę w ogóle a w szczególnościach o zegarach wieżowych, stojących i radzieckich he, he, he.

Jestem na forum zaledwie od kilku lat i nie pamiętam czy zawsze tak było czy dopiero jak " Polska wstała z kolan" ...mechanizm zawsze taki sam - najpierw słowem a później ....gilotyną?

Edytowane przez desmo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wykończony bardzo dobrze? Gdyby rozłożyć mechanizm, to pewnie więcej można by napisać. Na podstawie tego co widać na zdjęciu dołączonym do recenzji - widok pod kołem balansowym ujawnia brak groszkowania. Fazowanie krawędzi na bardzo słabym poziomie. O jakości szlifów, wykonaniu śrubek, miłosiernie nawet nie będę wspominał. 

 

Mieliśmy jakiś czas temu podobną wymianę zdań na inny temat i z tego co pamiętam, udało nam się ustalić, że posługujemy się nieco innym słownikiem. Odnoszę wrażenie, że gdy Ty piszesz "bardzo dobrze wykończony" jako punkt odniesienia przyjmujesz to:

 

02.jpg

 

Natomiast ja pisząc "bardzo dobrze wykończony" myślę wyłącznie w kategoriach innych mechanizmów spotykanych w zegarkach na tym konkretnym pułapie cenowym. To dlatego asekuracyjnie zaznaczyłem: "(jak na tłuczonego masowo woła roboczego)", bo do tej kategorii własnie odnoszę moje porównanie, a znajdują się w niej w zasadzie tanie chińskie mechanizmy, podstawowe werki od Seiko tłuczone w Malezji i starsza wersja Miyoty, która od 9015 lepsza nie jest. Co do tej ostatniej, to spotkać ją można w o połowę droższych zegarkach marek zdawałoby się bardziej cenionych niż nieszczęsny Tisell i jakoś nikt nie narzeka, ani nie mówi o braku szacunku do klienta. Myślę, że w cenie 200$ (gdzie prawie połowę stanowi koszt samego werku) Tisell nie mógł włożyć nic lepszego od Miyoty 9015, może poza jakimś Seagullem o jakości AAA (tyle że wtedy znów zbliżyłby się bardziej w stronę podróbek). Ponad to, jeżeli naprawdę przyczepić się wykończenia tego konkretnego werku, to z pretensjami należy udać się pod adres CITIZEN Group. Tisell mógł co najwyżej ładnie przyozdobić wahnik i wyregulować werk - tego pierwszego nie zrobił, bo przy pełnym deklu ma to małe znaczenie (a z finansowego punktu byłoby to dodatkowe obciążenie, co przy tak niskiej cenie sprzedaży jest bezsensowne).

 

 

Pojawiły się tu głosy, że Rolex został bez sensu wplątany w dyskusję, ale sam ją zmotywowałeś. Robisz recenzję podróby i piszesz o "dalekim kuzynostwie". Mało tego, na zdjęciu do porównania wskazujesz Submarinera. Jestem tym wszystkim zniesmaczony.

 

Zegarek jest porównywany do Submarinera, bo jest jego klonem. Nie rozumiem, czego ode mnie oczekujesz - zdjęcie wkleiłem głównie dlatego, że z samym Tisellem jest powiązana historia estety i jego kontrowersyjnych porównań. "Dalekie kuzynostwo" to z mojej strony żart. Myślałem, że nikt nie weźmie tego na serio, ale pomyliłem się.


ng6mnrm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to się nie zrozumiemy bo ja w ogóle nie kojarzę klasą kogokolwiek ze względu na zegarek, samochód czy ubiór - buc pozostanie bucem nosząc Grand Seiko czy Vacherona, a gościowi z klasą nie zaszkodzą gumofilce i Tisell(...)gdzie kończy się inspiracja a zaczyna podróba i kto jest kim jak co nosi.

Zrozumiemy się jeśli będziemy obaj rozumieć, że Tisell to zwykła, obciachowa podróba, tyle że bez logo pierwowzoru. Czyli podróba w majestacie prawa.

 

Że to nie podróba? Na Krymie też nie było rosyjskich żołnierzy bo takie ubiory można kupić w każdym sklepie militarnym?

 

Nie łącze klasy zegarka w sposób bezpośredni z jego ceną jak i klasy człowieka z zegarkiem na jaki go stać. Noszę z przyjemnością tylko trochę droższego Tissota i nosiłem z dumą tańszą Vratislavię, opowiadając chętnie genezę i historię tego zegarka i o działalności Marcina QuadrifoglioVerde.

 

A z Tisellem to jedynie obciach przez noszenie czegoś co udaje coś czym nie jest.

Edytowane przez gustaw6666

Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrozumiemy się jeśli będziemy obaj rozumieć, że Tisell to zwykła, obciachowa podróba, tyle że bez logo pierwowzoru. Czyli podróba w majestacie prawa.

 

Że to nie podróba? Na Krymie też nie było rosyjskich żołnierzy bo takie ubiory można kupić w każdym sklepie militarnym?

No i właśnie tego nie rozumiesz - w majestacie prawa nie jest to podróba. Podróba - towar podrobiony - to towar oznaczony podrobionym znakiem towarowym, który ma wprowadzić kupującego w błąd co do tego czym jest. A Tisella nikt za Rolexa nie weźmie, nawet Stevie Wonder bo wymaca różnicę.

Design Submarinera, jeśli był kiedyś opatentowany to już dawno nie jest, tak gdzieś czytałem. To tak jakby potępiać Rolexa że robi jednokierunkowo obracany bezel bo to był patent Blancpaina, który wygasł w latach 80. Może Panerai ma aktywny patent na wzór użytkowy i dlatego ściga Marinę, nie wiem.

Logo nie jest Rolexa ani nawet go nie przypomina. Może Ci nie pasować że jest zbyt podobny ale z prawnego punktu widzenia jest ok, z emocjonalno-przyzwoitego można dyskutować. Mnie nie przeszkadza, Tobie tak - i tyle, nie trzeba wycieczek o klasie i prostytutkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i właśnie tego nie rozumiesz - w majestacie prawa nie jest to podróba.

No i bingo. W majestacie prawa nie wymaga się też klasy. Bo klasa to coś więcej. Więc każdy w majestacie prawa może produkować coś takiego jak ten zegarek a ktoś inny w majestacie prawa go nosić. Ale z klasą ma to niewiele wspólnego.


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gustaw potraktuj Tisella jak lek generyczny. Będzie Ci lżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak Tisell będący legalną podróbą Roleksa dostanie "tę samą substancję czynna", czyli jego mechanizm - tak go będę wtedy traktował. Czyli pewnie nigdy.

Edytowane przez gustaw6666

Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie nigdy.

Czyli nie mierzi Cię że jakaś firma która nie wydała milionów na stworzenie leku produkuje go np. w innej powłoce. A te wszystkie prostaki w aptece go kupują.

Edytowane przez Brzoza2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gustaw potraktuj Tisella jak lek generyczny. Będzie Ci lżej.

Fajne porównanie, trzymając klasę powinniśmy kupować wyłącznie Aspirin Bayera i Panadol :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A widzieliście, żeby producent Polopiryny nadawał jej kształt i kopiował opakowanie Bayera? Dziękuję za uwagę.

Edytowane przez gustaw6666

Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomalisz pokaż Gustawowi pudełko od Tisella .

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na rozluźnienie atmosfery :)  

Z archiwum:

 

Aż sobie chyba jutro do pracy swojego założę. Trzeba dać trochę MM 300 odpocząć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Firma Panerai nie podziela Twojego poglądu o czym świadczą działania Panerai wobec podróby".

Zdaje się, że firma Panerai również nie szanuje swoich klientów o czym świadczy limitka z miastami.

Tam dopiero widać klasę wykończenia mechanizmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Czyli nie mierzi Cię że jakaś firma która nie wydała milionów na stworzenie leku produkuje go np. w innej powłoce. A te wszystkie prostaki w aptece go kupują.

No właśnie my (Gustaw, Desmo i ja) przeciwstawiamy się kradzieży (bo tak to należy określić) cudzej własności intelektualnej, wzornictwa itp. Natomiast nikt z nas nie odnosi się pejoratywnie do ludzi, którzy decydują się na zakup tego typu produktów. Mnie nawet nie przeszkadzają ci, co noszą typowe podróby, bo to oni sami sobie wystawiają marne świadectwo. Nie odczuwam potrzeby, aby ich dodatkowo pogrążać w myśl zasady, że nie kopie się leżącego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Recenzja rzeczowa, obszerna, dzieki.

Ja zegarka nie kupie, ani kazdego innego który coś ma udawać, a ten ma :)

To cwaniactwo ze strony producenta i nic więcej, kierowany checią zysku, i swiadomy ludzkiej słabosci do posiadania choc namiastki luksusu, co robi?, a produkuje nieomal 'identyczny' produkt za ulamek ceny oryginału.

Mozna sobie oczywiscie tłumaczyc, i tak się dzieje-'w tej kwocie to dobry produkt", 'inni też produkują" itd...

Nie zmieni to jednak faktu ze z załozenia to wybieg dla zysku, przy minamalnym wkladzie pracy własnej, a bazujący na na pracy innych.

Ktos by kupił za 5% ceny chinskiego 'homara' mercedesa i zapakował tam rodzinę, nie?, a zegarek kupi...:)

  

Moze to dziwnie zabrzmi, ale z moralnego punktu widzenia bardziej klarowny, 'uczciwy" jest producent podróbek, on przynajmniej daje jasny przekaz, tak, jestem złodziejem, taką wykonuję pracę, natomiast wszelkiej masci producenci ( tu zegarków) identycznych z oryginałami, których wyróznia tylko inny napis na tarczy to kombinatorzy bez kregosłupa, mam inny napis, nie łamię prawa, nic mi nie zrobicie...

( dotyczy to oczywiscie nie tylko azjatyckich producentów)

Takie postawy nalezy tępić.

  

Hehe :)

"poobcowania z czymś podobnym"- dodajemy do słownika wymówek i usprawiedliwien dla nabycia "homara" :)

  

Plakatom z empiku nic nie mozna zarzucic, no może ramy mają gorsze..

Poczekaj jak zobaczysz Rubensa na Zamku Krolewskim, bez lupy ludzkie oko róznic nie zaobserwuje, a ruchow pędzla nie widac.

Wiadomo ze róznica jest, ale abyś się nie zawiódł, bo nie będzie 400000 razy lepszy od tego z empiku, co ma sugerować cena.

W dużym uproszczeniu charakteru dodaje podpis Rubensa.

  

No właśnie my (Gustaw, Desmo i ja) przeciwstawiamy się kradzieży (bo tak to należy określić) cudzej własności intelektualnej, wzornictwa itp.

Jak widać powyzej tylko Wy :)

 

 

 

Ale co tu można porównac?

Zegarek w cenie oryginalnego klucza do otwierania kopert pierwowzoru?

:);)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Mallujemy
      Witam.
      Poszukuje następcy dla automatu Maserati R8821110003.
      Zdecydowany byłem na divera z automatem i już prawie kupiłem Tisella Marine Diver lecz nagle wpadł mi w oko zupełnie inny zegarek.. tytułowa:
      Certina DS Action Gent Chronometer C032.851.22.087.00 
      https://www.zegarmistrz.com/Zegarek_Certina_DS_Action_Gent_COSC_Chronometer_C0328512208700_C0328512208700-12758.html?gclid=EAIaIQobChMI97b3iszu3AIVy-d3Ch2kBwvZEAQYASABEgL-FfD_BwE
      Zegarek jest piękny, niestety posiada mechanizm kwarcowy a wersja z automatem nie dość ze kosztuje 2x tyle to na dodatek nie wygląda tak ładnie jak wersja z bateryjką.
      Tak więc warto wydawać 1500 zł na tę Certine z kwarcem?
      Ew jakieś inne propozycje w stylu tej Certiny? (koniecznie datownik ( najlepiej bez nazwy dnia) i opisane minuty na tarczy)
      Budżet ok 2000 zł.
      Pozdrawiam.
       
       

    • Przez robmir
      Tisell Pilot Watch 43mm Type A
    • Przez robmir
      Sea-Gull ST25
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.