Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

StaryWilk

Homage, homar...śliski temat

Rekomendowane odpowiedzi

Ciężko prowadzić rozmowę jak gro zabierających głos nie do końca orientuje się o co chodzi.....


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko prowadzić rozmowę jak gro zabierających głos nie do końca orientuje się o co chodzi.....

 Z wyjątkiem kogo?


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę sięgnąć wzrokiem dookoła miejsca w którym się znajdujemy...ile jest badziewnych azjatyckich produktów, dużo?

Bo moda teraz taka, by mieć, nie ważna jakość, a ilość.

Ja tego unikam.


 Z wyjątkiem kogo?

Kilku osób ;) , reszta odbiera to jako atak .


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długo unikać zapewne się nie da...

post-6402-0-91228800-1549648475_thumb.jpg


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nieomal każdy coś dołożył, jeden koronkę wodoszczelną, inny szybką zmianę daty (Atlantic jak pamiętam?), inny naciąg główkowy...itd.

A tu cel jest jeden, jak najwierniej wyprodukować kopię uznanego modelu ( jakość poszła do przodu bo nie każdy klient nosi krawat ;) ) przy minimalnym wkładzie własnym.

 

I wiesz o co mi chodzi?, o to że gdyby ktoś napisał:

"Kupiłem Tisella bo bardzo mi się Rolex podoba, a jest poza moim zasięgiem"

to ok, ale większość zarzeka się tego jak żaba błota , i to mnie irytuje....w pewnym sensie oczywiście ;)

Kupilem Tisella Submersible choc dlugo do niego ze wzgledu na design podchodzilem. Mial byc na probe, do tego bez cyklopa i blinkujacych indeksow, a zostal bo jest bardzo wygodny i w tej cenie nie udalo mi sie nic lepiej spelniajacego moje oczekiwania znalezc. Do tego moje skapstwo i rozsadek nie pozwala mi wydac wiecej niz 2 tys za zegarek stad zamiast Omegi AT mam OS Standard Date a zamiast TH Citizena. To tylko rzeczy. 99% moich znajomych nie ma pojecoa ze sa podobne do R, O czy TH. Zaloze sie ze wiekszosc uzywa homage rzeczy codziennego uzytku mniej lub bardziej swiadomie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długo unikać zapewne się nie da...

attachicon.gif1485242343999.jpg

 

No i wszystko się zgadza ;) , ten napis to prośba, już się spełnia, Trump dogadał się z Chińczykami, wiem, wiem, to nielubiany polityk bo.....jako pierwszy dotrzymuje słów które wypowiadał w kampanii wyborczej. :P

Kupilem Tisella Submersible choc dlugo do niego ze wzgledu na design podchodzilem. Mial byc na probe, do tego bez cyklopa i blinkujacych indeksow, a zostal bo jest bardzo wygodny i w tej cenie nie udalo mi sie nic lepiej spelniajacego moje oczekiwania znalezc. Do tego moje skapstwo i rozsadek nie pozwala mi wydac wiecej niz 2 tys za zegarek stad zamiast Omegi AT mam OS Standard Date a zamiast TH Citizena. To tylko rzeczy. 99% moich znajomych nie ma pojecoa ze sa podobne do R, O czy TH. Zaloze sie ze wiekszosc uzywa homage rzeczy codziennego uzytku mniej lub bardziej swiadomie.

Doceniam, i dziękuję za odpowiedz, w pełni ją rozumiem.


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tbn

W latach 90 na stadionach można było kupić buty Adibas, Nice itp wynalazki kopiujące znane marki. Pewni ludzie nosili. Może Tisel powinien zmienić nazwę na Rolnix. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nieomal każdy coś dołożył, jeden koronkę wodoszczelną, inny szybką zmianę daty (Atlantic jak pamiętam?), inny naciąg główkowy...itd.

Trzeba jednak oddać sprawiedliwość, że w "starych, dobrych czasach" każdy produkował własne werki, miał więc okazję coś dołożyć.

Dzisiaj jest jednak nieco inaczej.

 

 

Tak więc nigdy jedni drugich nie zrozumieją i zawsze takie tematy będą prowadziły do niesnasek.

A to nie jest tak, że wielbiciele mechaniki posługują się mózgiem i rozumują, a wielbiciele estetyki posługują się sercem i czują?

I powyższe zdanie jest obserwacją, a nie wartościowaniem.

 

:ph34r:


Ale Tudora to Ty szanuj!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba jednak oddać sprawiedliwość, że w "starych, dobrych czasach" każdy produkował własne werki, miał więc okazję coś dołożyć.

Dzisiaj jest jednak nieco inaczej.

 

Tu bym polemizował ^_^ , nie każdy produkował  własne mechanizmy,  wspomniany Atlantic np, ale wynalazł mechanizm szybkiego przesuwu daty za pomocą koronki, produkował też wcześniej jako firma "EKB" podzespoły dla Longinesa i Certiny....

 

 

A to nie jest tak, że wielbiciele mechaniki posługują się mózgiem i rozumują, a wielbiciele estetyki posługują się sercem i czują?

I powyższe zdanie jest obserwacją, a nie wartościowaniem.

 

:ph34r:

To wychodzi z tego że ja reprezentuję "typ mieszany" ;)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba jednak oddać sprawiedliwość, że w "starych, dobrych czasach" każdy produkował własne werki, miał więc okazję coś dołożyć.

Dzisiaj jest jednak nieco inaczej.

 

 

 

Nie. Ebauche, roulant etc. to terminy znane od XIX wieku. Tak odnośnie mechanizmów zegarowych i zegarkowych, niektórzy je produkowali, oprawiali i sprzedawali, a inni tylko kupowali (ewentualnie wykańczali), oprawiali i sprzedawali. I często ci drudzy lepiej na tym wychodzili...


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie. Ebauche, roulant etc. to terminy znane od XIX wieku. Tak odnośnie mechanizmów zegarowych i zegarkowych, niektórzy je produkowali, oprawiali i sprzedawali, a inni tylko kupowali (ewentualnie wykańczali), oprawiali i sprzedawali. I często ci drudzy lepiej na tym wychodzili...

I tak wypłynął min Patek, tzn , kupował, zdobił i sprzedawał  ;)  (  LeCoultre & Cie)

A byli i inni wielcy którzy bazowali na obcych :)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A propos homage. Taka sytuacja. Kolega zrobił imprezę z powodu swojego dużego sukcesu zawodowego. Widzę na jego ręce zegarek, który bardzo mi się podoba - nomos tetra. Zagadnąłem o ten zegarek. Dostał go od swoich rodziców  jako prezent. Znam jego rodziców i nie wydaje mi się, żeby mogli wydać na zegarek kilka tys. euro. Oglądam zegarek i to nie nomos tylko coś z dziwną nazwą. Ale wygląda dobrze, naprawdę dobrze. Nie sądzę też , żeby ten zegarek kupowany był z myślą, że to nomos. Po prostu się spodobał. Nie zawsze więc homage nosi się z intencją "oszukania".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A propos homage. Taka sytuacja. Kolega zrobił imprezę z powodu swojego dużego sukcesu zawodowego. Widzę na jego ręce zegarek, który bardzo mi się podoba - nomos tetra. Zagadnąłem o ten zegarek. Dostał go od swoich rodziców  jako prezent. Znam jego rodziców i nie wydaje mi się, żeby mogli wydać na zegarek kilka tys. euro. Oglądam zegarek i to nie nomos tylko coś z dziwną nazwą. Ale wygląda dobrze, naprawdę dobrze. Nie sądzę też , żeby ten zegarek kupowany był z myślą, że to nomos. Po prostu się spodobał. Nie zawsze więc homage nosi się z intencją "oszukania".

Nosi się zawsze z tą intencją, od strony producenta, nabywcy rzadziej ^_^


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak wypłynął min Patek, tzn , kupował, zdobił i sprzedawał  ;)  (  LeCoultre & Cie)

A byli i inni wielcy którzy bazowali na obcych :)

JLC do dzisiaj sprzedaje swoje mechanizmy.

W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat widzę ciekawy, sporo obserwujących, miło by było gdyby pojawiło się więcej opinii.....


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat widzę ciekawy, sporo obserwujących, miło by było gdyby pojawiło się więcej opinii.....

Aż strach się odezwać... gorąca dyskusja się wywiązała ;)

 

A można kupić zegarek posługując się jednocześnie i sercem i rozumem? 

 

Wróć, nie było tego pytania :ph34r:


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

A można kupić zegarek posługując się jednocześnie i sercem i rozumem? 

 

To zależy od wzrostu kupującego, tzn odległości serca od mózgu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór. Od kilku lat skoncentrowałem się na tzw. "wintydżach". Zdecydowana większość moich zegarków pochodzi z lat 60-70-80. Lubię jednak świadomie popełnić czasami małe faux pas. Mam np. jednego "majtkowca" (chrono Fossil), czy zegarek z tzw. czarnej listy wirtualnych marek (Bisset). Zrobiłem sobie też "frankena" zamieniając oryginalną tarczą w jednej z moich Sław na inną tarczę tego samego producenta. Na tej samej zasadzie kupiłem na naszym Bazarku, homara. Jest to Parnis GMT Pepsi. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to klon 1:1 Rolexa. Kupno tego zegarka było zwykłem impulsem, bez budowania żadnej ideologii, czy oszukiwania kogoś lub siebie. Po prostu mi się spodobał i tyle :-). Jako, że był wg mnie za ciężki, zmieniłem mu jeszcze bransę na pasek i czasami go zakładam w przerwach między Poljotami czy Tissotami. Zresztą, nie wiem jak to jest u Was, ale prawie żaden z moich znajomych nie nosi zegarka, nie mówiąc już o znajomości marek czy modeli. Ludziom wystarcza smartfon. Tylko na naszym Forum mogę wymienić doświadczenia i zdobyć wiedzę, za co wszystkim serdecznie dziękuję  :) .

P.s. Jeszcze nigdy się tyle nie rozpisałem na Forum   :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat widzę ciekawy, sporo obserwujących, miło by było gdyby pojawiło się więcej opinii.....

Ja mam dość podobne zdanie do Twojego.

Każdy nosi co uważa i z czym się dobrze czuje.

Sam natomiast źle czułbym się z kopią jakiegoś zegarka na nadgarstku. Czy to byłaby typowa podróbka czy "legalna kopia", to nie miałoby dla mnie zbyt wielkiego znaczenia. Jest tyle zegarków na świecie, że w każdym budżecie da się znaleźć coś interesującego. A jak miałbym wydać jakąś tam kasę i czuć jeszcze przy tym dyskomfort... nie, dziękuję, to nie dla mnie.

Ale, o ile trochę dziwi mnie obecność tak wielu tematów dotykających kopii, o tyle kupowanie i użytkowanie ich przez innych niezbyt mnie rusza- uważam, że to każdego indywidualna sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A propos homage. Taka sytuacja. Kolega zrobił imprezę z powodu swojego dużego sukcesu zawodowego. Widzę na jego ręce zegarek, który bardzo mi się podoba - nomos tetra. Zagadnąłem o ten zegarek. Dostał go od swoich rodziców  jako prezent. Znam jego rodziców i nie wydaje mi się, żeby mogli wydać na zegarek kilka tys. euro. Oglądam zegarek i to nie nomos tylko coś z dziwną nazwą. Ale wygląda dobrze, naprawdę dobrze. Nie sądzę też , żeby ten zegarek kupowany był z myślą, że to nomos. Po prostu się spodobał. Nie zawsze więc homage nosi się z intencją "oszukania".

 

A czemu się spodobał?

Bo użyto, zerżniętego, atrakcyjnego cudzego, uznanego  wzoru. Inaczej by się nie spodobał. Intencja kupującego jedna, intencja sprzedającego inna. 

Kupujący gdyby wiedzieli, że to imitacja Nomosa może podjeli by inna decyzję. Rżnie się uznane wzory nie tylko dla tych co wiedzą i kupują świadomie imitację, ale dla tych, co nie wiedzą, ale się spodoba, bo to imitacje podobających się przecież zegarków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście nie uznaję homażów i celowego kupowania zegarka bo wygląda jak coś co wszyscy będą kojarzyć jako "dobry, drogi zegarek". Nie posiadam takowych i nigdy nie posiadałem. 

Jest tyle producentów zegarków, tyle modeli, że w zasadzie każdy może sobie znaleźć coś dla siebie.

Jednak czasami fakt posiadania zegarka, który jest jedynie kopią czegoś kilku/kilkunastokrotnie droższego wynika z czystej niewiedzy.

Człowiek zaczyna się interesować zegarkami, zaczyna zegarki kolekcjonować, a po jakimś czasie wraz z nabytą wiedzą, okazuje się że ileś tam zegarków w kolekcji to homary.

 

Czytając ten wątek, zauważyłem jednak inną dość smutną tendencję. Pojawiły tutaj się wpisy będące sofizmatami lub bardzo niedaleko od sofizmatów leżące, a to tylko po to żeby stanąć w kontrze do mało przychylnego oceniania homarów.

Nie będę podawał nicków, bo nie chodzi mi o wojenkę, ale ...nieładnie panowie. 


Time matters

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytając ten wątek, zauważyłem jednak inną dość smutną tendencję. Pojawiły tutaj się wpisy będące sofizmatami lub bardzo niedaleko od sofizmatów leżące, a to tylko po to żeby stanąć w kontrze do mało przychylnego oceniania homarów.

Nie będę podawał nicków, bo nie chodzi mi o wojenkę, ale ...nieładnie panowie.

 

Odwracanie kota ogonem mam wrażenie jest obecnie dość popularne... niestety

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się że nie jestem "osamotniony" w swoich przemyśleniach....


Odwracanie kota ogonem mam wrażenie jest obecnie dość popularne... niestety

To prawda, i nie dotyczy to tylko zegarków, a większości "debat publicznych", otumanienie, przekłamanie, niedomówienia itp....to niestety sposób dzisiejszej komunikacji....


A czemu się spodobał?

Bo użyto, zerżniętego, atrakcyjnego cudzego, uznanego  wzoru. Inaczej by się nie spodobał. Intencja kupującego jedna, intencja sprzedającego inna. 

Kupujący gdyby wiedzieli, że to imitacja Nomosa może podjeli by inna decyzję. Rżnie się uznane wzory nie tylko dla tych co wiedzą i kupują świadomie imitację, ale dla tych, co nie wiedzą, ale się spodoba, bo to imitacje podobających się przecież zegarków. 

Dokładnie tak.


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam zatem i ja parę słów od siebie. Sam nie mam zamiaru kupować omawianych tutaj w tytule wątku  "modowych homage".  Nie mam zamiaru także oceniać kiedykolwiek tych, co po nie sięgają a tym bardziej pytać co nimi kierowało. Rozważanie aspektów moralnych takowych zakupów to także nie moja bajka. Jak się komuś taki zegarek podoba, to niech go kupuje i cieszy z jego posiadania. Nie będę go oceniał, bo niby dlaczego? Kto mi dał takie prawo? 

 

To wszystko w tym temacie ode mnie :o


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam zatem i ja parę słów od siebie. Sam nie mam zamiaru kupować omawianych tutaj w tytule wątku  "modowych homage".  Nie mam zamiaru także oceniać kiedykolwiek tych, co po nie sięgają a tym bardziej pytać co nimi kierowało. Rozważanie aspektów moralnych takowych zakupów to także nie moja bajka. Jak się komuś taki zegarek podoba, to niech go kupuje i cieszy z jego posiadania. Nie będę go oceniał, bo niby dlaczego? Kto mi dał takie prawo? 

 

To wszystko w tym temacie ode mnie :o

I pod tym ja się podpisuję obiema rękami :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.