RadG 4 #1876 Napisano 15 Lutego 2007 Od 93 r. zmieniło sie chyba tylko płyta podłogowa (od Vectry zdaje się), ale reszta dalej była Saaba. I chyba silniki 6-cio cylidrowe były od Opla, ale tylko te z automatyczną skrzynią. 0 Radek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość olek #1877 Napisano 15 Lutego 2007 generalnie saaby po 95 roku (albo 96) to juz nie te saaby 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #1878 Napisano 15 Lutego 2007 Radku, weź pod uwagę, że samochód, z rocznika który podajesz, niezależnie od "stanu licznika" ma już przejechane około 200000. Zbliża sie wymiana rozrządu. Nie ma co kombinowaći trzeba zmienić łańcuch, koła, chyba jakiś napinacz - krótko mówiąc nie ma co zmieniać pojedynczych elementów trzeba całość. W Polsce ciężko o jakieś sensowne zamienniki, nie wiem jak za granicą. Teraz smutna wiadomość - ta wymiana na oryginalnych częściach, ale poza ASO kosztuje ponad 2 tysiące PLNów. Fakt, potem masz spokój na kolejne 200000. Nie piszę by Cię zniechęcić, ale byś miał świadomość i uwzględnił w kalkulacjach. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
RadG 4 #1879 Napisano 15 Lutego 2007 2 tys. to dużo, w Peugeocie za tę samą operację zapłaciłem coś w granicach 300 zł. Oczywiście, że zanim kupię nowy samochód będę wiele kwestii rozważał. "Sercem" zdecydowanie wygrywa Saab, niestety pragmatyka życia wpycha mnie w nowsze rocznikowo i niewątpliwie tańsze w obsłudze Astrę II, 307, 406, Xsarę lub Megane (osobiście jestem zwolennikiem francuzów) 0 Radek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #1880 Napisano 15 Lutego 2007 2 tys. to dużo, w Peugeocie za tę samą operację zapłaciłem coś w granicach 300 zł. Za co 300???Za wymianę rozrządu??? :?: :?: :?: :?: Chyba Ci gume od majtek wstawili. Chyba, ze wymieniłeś sam pasek....Ale to już głupota.... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość Stanisław Czerny #1881 Napisano 15 Lutego 2007 raczej bliżej 1000 zł. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
RadG 4 #1882 Napisano 15 Lutego 2007 Pasek 50-60 zł, ten okrągły element naciągający pasek coś koło 200 zł, nie licze kosztów wymiany, bo trudno je wygenerować, robiłem jeszcze inne naprawy. 0 Radek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #1883 Napisano 15 Lutego 2007 Pasek 50-60 zł, ten okrągły element naciągający pasek coś koło 200 zł, nie licze kosztów wymiany, bo trudno je wygenerować, robiłem jeszcze inne naprawy. bez kosztów wymiany i bez pompy wody to ok.Coż mozna i tak...... Jak dla mnie bez sensu.... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
RadG 4 #1884 Napisano 15 Lutego 2007 Robiłem kompleksową wymianę w sprowadzonym aucie - wymiana klocków, filtrów, płynów, oleju, rozrządu, itd. Części kupowałem we własnym zakresie, bo z pewnego źródła i ceny dobre, co w tym dziwnego? :roll: 0 Radek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #1885 Napisano 15 Lutego 2007 Robiłem kompleksową wymianę w sprowadzonym aucie - wymiana klocków, filtrów, płynów, oleju, rozrządu, itd. Części kupowałem we własnym zakresie, bo z pewnego źródła i ceny dobre, co w tym dziwnego? :roll: Bo jak wymienisz tylko rolki i pasek, to potem jak ci strzeli łozysko w napinaczu albo zacznie cieć pompa wody to masz rozbiórkę wszystkiego od nowa. Pół biedy jak Ci zacznie tylko wyć.Gorzej jak potnie pasek. Dlatego lepiej jest od razyu wymienć komplet za 800 zł niz 2 razy rozbierać.U nas (3-miasto) wymina rozrządu kosztuje od 800-1000 zł w średniej klasy aucie. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #1886 Napisano 15 Lutego 2007 Jak masz dobrego mechanika (nie dzisiejszego wymieniacza w białym fartuchu) to jest w stanie ocenić stan pompy i napinacza. Teraz wiele osób uważa, że trzeba wymieniać pompę za każdym razem. W Oplu i VW trzeba, bo są strasznie gówniane. W moim codziennym autku pompa ma już ponad 250 tys. km i czuje sie dobrze. Napinacz wymagał wymiany przy 3 pasku, uszczelniacze silnika też. W aucie jest oryginalne sprzęgło i cały osprzęt silnika, nie zmieniane do dzis są łożyska, przeguby itd. Tylko elementy gumowe w zawieszeniu, klocki, okładziny i amortyzatory (obecne załoone przy około 10000 km i ciągle ponad 85% na badaniu). No ale fakt, że samochodzik złożony w Japonii i części też staramy się kupować japońskie (oprocz klocków i filtrów). Zapomniałbym, trzeba było pospawać jakąś rurę w wydechu.Wymianę paska rozrządu + napinacz + koła pasowe + uszczelniacze wałków + robocizna zamknąłem chyba w okolicach 500 złotych. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #1887 Napisano 15 Lutego 2007 ....Wymianę paska rozrządu + napinacz + koła pasowe + uszczelniacze wałków + robocizna zamknąłem chyba w okolicach 500 złotych. Ja nie nie mówie, ze sie nie da tylko dla mnie robienie czegoś połowiczne to jak dymanie z wyjęciem przed Masz zajebistego mechanika, powiedziałbym czarodzieja który jest w stanie pwoiedzieć, ze np.: pompa wody nie strzeli za 1000 km.....Ja nie mam. :? :? :? :? Bo nie znam czarodziei.... 8) 8) 8) 8) 8) 8) Taką wymianę robisz (przynajmniej ja) raz na 3/4 lata i oszczędność 400 zł jest w takiej skali żadna. Więc się po prostu dziwię iż ktoś taką robi. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #1888 Napisano 15 Lutego 2007 Ja też się dziwię często gdy ktoś:-wymienia alternator na nowy, a wystarczy przelutować 4 diody w regulatorze-wymienia maglownicę, zaciski hamulców itp, a wystarczy założyć zestaw reparaturkę-wymienia szczelną huczącą pompę na nową, a wystarczy wycisnąć stare i wcisnąć nowe łożyska-wymienia tarcze, a wystarczy przetoczyćBierze się takie podejście z chorych cen robocizny w ASO. Jak zobaczyłem ile roboczogodzin potrzebuje ASO do wymiany sprzęgła to sie zastanawiam czy:a)wliczyli czas oczekiwania na częścib)nie mieli klucza i musieli go sami wykonaćc)wliczyli czas spędzony na kursie "wymiana sprzęgła"?Drugi przypadek ASO forda. Zlecenie naprawy: zgłoszenie "silnik nie pracuje", diagnoza "brak zapłony". Faktura za naprawę: "wymiana cewki paliwowej". Edit: a co do mojego mechanika, to sam go czasem podejrzewam o zdolności nadprzyrodzone. :wink: 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #1889 Napisano 15 Lutego 2007 Ja też się dziwię często gdy ktoś:-wymienia alternator na nowy, a wystarczy przelutować 4 diody w regulatorze-wymienia maglownicę, zaciski hamulców itp, a wystarczy założyć zestaw reparaturkę-wymienia szczelną huczącą pompę na nową, a wystarczy wycisnąć stare i wcisnąć nowe łożyska-wymienia tarcze, a wystarczy przetoczyćBierze się takie podejście z chorych cen robocizny w ASO. Jak zobaczyłem ile roboczogodzin potrzebuje ASO do wymiany sprzęgła to sie zastanawiam czy:a)wliczyli czas oczekiwania na częścib)nie mieli klucza i musieli go sami wykonaćc)wliczyli czas spędzony na kursie "wymiana sprzęgła"?Drugi przypadek ASO forda. Zlecenie naprawy: zgłoszenie "silnik nie pracuje", diagnoza "brak zapłony". Faktura za naprawę: "wymiana cewki paliwowej". Edit: a co do mojego mechanika, to sam go czasem podejrzewam o zdolności nadprzyrodzone. :wink: Pewnie, że tak, ale my mówiliśmy na poczatku o sensie wymiany naprawy nie kompleksowej tylko połowicznej. Dla mnie wymiana czegoś to wymiana, a naprawa to naprawa.Rozrząd wymieniasz a nie naprawiasz. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #1890 Napisano 15 Lutego 2007 Poza tym właśnie tak sobie myślę, czy ja nie mam pompki od wody na drugim pasku, tym od wspomagania i alternatora? Chyba właśnie tak.Edit: jednak nie :wink:Edit2: serwisówka nie przewiduje wymiany pompy przy zmianie paska. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lewandek 56 #1891 Napisano 15 Lutego 2007 -wymienia tarcze, a wystarczy przetoczyć Jakos toczenie tarcz nigdy do mnie nie przemawialo... Wygiecie tarczy zwiazane jest ze zmiana struktury materialu, przetoczenie tarczy "wyrowna" ja tylko. Z reguly niestety tocznie przynosi bardzo krotkotrwale efekty. Poza tym, zeby zrobic to dobrze, tokarz musi zebrac za jednym razem material z 4 miejsc: 2 strony tarczy i dwie strony ktore mocuja tarcze do piasty i kola. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość andree #1892 Napisano 15 Lutego 2007 Witam.Jesli tarcza jest zwichrowana to nigdy sie nie naprawia.Tarcze przetacza sie tylko wtedy kiedy po przetoczeniu bedzie trzymała przepisowy wymiar to po pierwsza a po drugie przetacza sie z powodu rowkow zrobionych przez zle pracujace klocki w wyniku uszkodzenia zaciskow.Ja tego nie praktykuje ale jest to całkiem dozwolone.Pierwsze słysze aby przetaczac powierzchnie styku tarcza-piasta 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #1893 Napisano 15 Lutego 2007 Mój nie przetacza pogiętych tarcz. Nie przetacza nic przy piaście, toczy (cienko) obie strony tarczy jak zakłada nowe klocki a tarcza (w miarę gruba) ma "rysy". Twierdzi, że lepiej się zgra z klockiem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #1894 Napisano 16 Lutego 2007 Sejm przyjął zmiany w prawie o ruchu drogowym. Poprawki przewidują między innymi obowiązek jazdy z włączonymi światłami mijania przez cały rok. Za jazdę w dzień bez włączonych świateł ma grozić mandat w wysokości 100 złotych. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rip 870 #1895 Napisano 16 Lutego 2007 Bardzo dobrze! 0 wojtek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mabok 2 #1896 Napisano 16 Lutego 2007 Sejm przyjął zmiany w prawie o ruchu drogowym. Poprawki przewidują między innymi obowiązek jazdy z włączonymi światłami mijania przez cały rok. Za jazdę w dzień bez włączonych świateł ma grozić mandat w wysokości 100 złotych.Nie!!! :? Dlaczego wraz z tym nie wprowadzili obowiązkowej kontroli ustawienia świateł co miesiąc? Sorry, ale kierowcy chyba wzrok powinni mieć dobry, więc po co jazda przez CAŁY rok na światłach? A tak tylko melepeci stanowiący połowę wszystkich kierowców utrudniają życie pozostałym... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #1897 Napisano 16 Lutego 2007 Moim zdaniem dobrze, wyjaśnię dlaczego.W dzień światła są niepotrzebne, ale wczesnym wieczorem, przy nisko położonym słońcu dają bardzo dużo. Nie można jakoś sensownie i niekontrowersyjnie ustanowic kiedy włączać (w sejmie włanczać) światła. Teraz późnym popołudniem/wczesnym wieczorem jedziesz i jeden ma, drugi nie ma. Po serii tych na światłach kiepsko widać tego bez. Ale jak mu udowodnisz, że już powinien włączyć? Powie, że on widzi. Skoro nie da się tak skonstruować prawa, by wszyscy jednocześnie mieli bądź nie mieli włączonych świateł (w dzień też mi nikt nie może zabronić włączyć, bo powiem, że tak lepiej widzę) to niech już lepiej wszyscy mają cały czas.A za źle ustawione światła mandat powinien wynosić minimum 500 plnów. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #1898 Napisano 16 Lutego 2007 Dodałbym obowiązek posiadania kamizeli odblaskowej. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Marcin_L 12 #1899 Napisano 16 Lutego 2007 W serwisie Subaru za wymianę kompletu klocków do Legaca winszują sobie 700 PLN, a u mojego mechanika za te same klocki wraz z robocizną zapłacę 250 PLN. W ten sposób tworzy się budżet na paski 0 Marcin Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość pcstud #1900 Napisano 16 Lutego 2007 W serwisie Subaru za wymianę kompletu klocków do Legaca winszują sobie 700 PLN, a u mojego mechanika za te same klocki wraz z robocizną zapłacę 250 PLN. W ten sposób tworzy się budżet na paski o ile te same to nie znaczy "podobno te same" ja tak kiedys w swoim wymienilem i klocki normalnie spalily mi sie w czasie awaryjnego hamowania przez co przejechalem skrzyzowanie na czerwonym :shock: fachowiec byl zaufany i na pewno nie chcial na materiale oszczedzic, poprostu cos takiego mu sprzedali w hurtowni jako "oryginalne" :x od tego czasu takie rzeczy jak klocki tylko w ASO wymieniam 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach