Angelo 26 #14251 Napisano 23 Maja 2016 (edytowane) Oczywiscie, ze jest!Przeciez to amerykański samochód, a tam wszystko jest wyjątkowe! Edytowane 23 Maja 2016 przez Angelo 0 Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominaj. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mayor 225 #14252 Napisano 23 Maja 2016 Można tak wymieniać wiele modeli, CV nie jest tu jakimś ewenementem Może wiele modeli,ale pokazana przeze mnie Victoria jest radiowozem i taksówką symultanicznie-znaczy w jednej osobie. Oczywiscie, ze jest!Przeciez to amerykański samochód, a tam wszystko jest wyjątkowe! Nie amerykański tylko kanadyjski., 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Angelo 26 #14253 Napisano 23 Maja 2016 (edytowane) To,ze był produkowany w Kanadzie, nie znaczy ze to kanadyjskie auto. Tak samo jest z Oplem...produkowany w Gliwicach. Edytowane 23 Maja 2016 przez Angelo 0 Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominaj. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 768 #14254 Napisano 23 Maja 2016 Nie rozumiem, co masz na mysli "w jednej osobie"? U nas policyjne poldki robily za taxy jak trzeba bylo np odstawic do domu nabitego komendanta po imprezie firmowej Auto jak auto, po lekkich modach o ktorych sam wspominałes pelnilo role taxy czy radiowozu, poldki, mercedesy, vw etc tak samo 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zegaryna_24 10 #14255 Napisano 23 Maja 2016 Każdy radiowóz jest taryfą... np. do izby wytrzeźwień ;-D 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mayor 225 #14256 Napisano 23 Maja 2016 NYPD posiada kilkanaście Victorii taksówek " real yellow cab" z autentycznymi medalionami TLC zarejestrowanymi na "fake name".,Samochody te służą do różnych zadań. Najbardziej zaawansowana jest Victoria z medalionem 6Y11 "Spy Cab" w której są zainstalowane urządzenia podsłuchowe najwyższej klasy .Kilka takich taksówek jeździ także w patrolach.,Nawet Auxiliary School Safety Police posiada takie Victorie .,Samochód za ponad milion dolarów do łapania wagarowiczów ., 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 768 #14257 Napisano 23 Maja 2016 ciekawe u nas wystarczy niebieska nieoznakowana skoda fabia policjanci jeżdżą nią tam, gdzie chcą jechać "po cichaczu" a i tak wszyscy z daleka widzą kto jedzie 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Osiem 293 #14258 Napisano 24 Maja 2016 (edytowane) NYPD posiada kilkanaście Victorii taksówek " real yellow cab" z autentycznymi medalionami TLC zarejestrowanymi na "fake name".,Samochody te służą do różnych zadań. Najbardziej zaawansowana jest Victoria z medalionem 6Y11 "Spy Cab" w której są zainstalowane urządzenia podsłuchowe najwyższej klasy .Kilka takich taksówek jeździ także w patrolach.,Nawet Auxiliary School Safety Police posiada takie Victorie .,Samochód za ponad milion dolarów do łapania wagarowiczów ., "Stany, Sany, fajowa jazdaZjednoczonych łopot flagAmeryka, gwiaździsty sztandarCzujesz klimat, na pewno tak" Edytowane 24 Maja 2016 przez Osiem 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Adi 4974 #14259 Napisano 24 Maja 2016 (edytowane) U nas są auta policyjne "do łapania wagarowiczów" tylko groźniejszych na które trzeba by opylić ze dwie takie wanny CV by kupić i wyposażyć jedno. I oczywiście z zewnątrz to auto na wakacje dla rodzinki. Edytowane 24 Maja 2016 przez Adi 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
bumcyk 1 #14260 Napisano 25 Maja 2016 Zawsze mnie to fascynowało, te wszystkie amerykańskie, wielkogabarytowe auta. Tak, jakby u nich zupełnie nie liczyła się wielkość auta. Nie było problemów z jego zaparkowaniem. To zupełnie inne postrzeganie motoryzacji niż u nas - w europie. U nas królują raczej te mniejsze egzemplarze.Czy na amerykańskim rynku motoryzacyjnym przeszedłby taki Peugeot 404: http://dobryautomechanik.pl/peugeot-404/Chyba tylko jako ciekawostka motoryzacyjna. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 768 #14261 Napisano 25 Maja 2016 patrząc na popularność SUVów u nas to nie tak do końca królują małe auta jak są odpowiednio duże miejsca parkingowe to dlaczego miałyby być problemy z parkowaniem. U nas za to auta rosną a miejsca na parkingach przeciwnie 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Osiem 293 #14262 Napisano 25 Maja 2016 (edytowane) patrząc na popularność SUVów u nas to nie tak do końca królują małe auta jak są odpowiednio duże miejsca parkingowe to dlaczego miałyby być problemy z parkowaniem. U nas za to auta rosną a miejsca na parkingach przeciwnie Bardzo trafna uwaga. Odnoszę wrażenie, że pod np. nowymi marketami miejsca są dużo mniejsze niż pod starymi.Ja bardzo często mam problem, żeby równo zaparkować i nie wystawać, ale nie zawsze się udaje. Moje auto ma 4,9 m i to nie ułatwia zadania. Parkingi są chyba projektowane pod Fabie, Fiesty i Micry. To samo z szerokością. Auto o szerokości 2 m nie ma szans stanąć tak, żeby można było swobodnie wysiąść. Ja uważam na swoje drzwi i innych, ale nie wszyscy tak mają, a jeszcze się jak się trafi ktoś z nadwagą (nie mam nic do ludzi z nadwagą) to drzwi poobijane na bank. Edytowane 25 Maja 2016 przez Osiem 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Osiem 293 #14263 Napisano 25 Maja 2016 (edytowane) Stany wielki kraj, więc miejsca na parkingi mają sporo Właśnie wróciłem z Carrefoura, miejsca z każdej strony po ok 40 cm, jak równo zaparkowałem. Na długość auto wystawało jakieś 10 cm. Kolejna rzecz to wyjazd z miejsca parkingowego, bo drugi rząd miejsc jest jakieś 6- 7 m dalej więc wyjeżdżając tyłem i łamiąc się czujniki wyją z każdej strony. Wyjazd na 2-3 razy. Osobiście wolę stanąć 50 m dalej ale mieć pusto dookoła niż mieć 10 m do wejścia ale ściskać się na maxa. Moja żona ma dokładnie odwrotne zdanie. Efekt taki, że ona ma pobijane drzwi z każdej strony, a ja nie mam (odpukać) na razie nic. Przejechać dla mnie wózkiem 50 m dalej nie stanowi problemu, a i zakupy łatwiej mogę załadować i wsiąść normalnie. Edytowane 25 Maja 2016 przez Osiem 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 768 #14264 Napisano 25 Maja 2016 mama e46 touring i jakaś wielkie to to nie jest ale fakt, od golfa czy innego tego typu auta już szersze i z otwarciem drzwi na parkingu czasami bywa problem. Za to nadrabia zwrotnością, tam gdzie e46 zawraca bez wysiłku kumpel civikiem robi to na 3 razy bo taki to ma skręt, fiesta niby malutka ale skręt bidny i długie zwisy - masakra. A np w C5 znajomego żeby zaparkować np w galerii jurajskiej to trzeba mieć chyba 2 miejsca bo auto nadmuchane z każdej strony ale wszędzie sa chyba te problemy, aut przybywa więc trzeba je gdzieś poupychać. Rozmawiałem z wujem który mieszka w DE, sam mówił, że jeździł do sklepu na zakupy i było ok, parking wyremontowali i nagle zaczęły się problemy bo zmniejszyli szerokość miejsc. Polo wjedzie, A6 już niekoniecznie. co do obijania drzwi - ostatnio każda wizyta w w/w Jurajskiej kończy się jakimś nowym otarciem na drzwiach raczej nie zdarza mi się czekać w aucie na parkingu ale jakby się trafiło, że ktoś w mojej obecności bezmyślnie by otłukł auto to nie byłoby by miło. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ceteth 6287 #14265 Napisano 25 Maja 2016 (edytowane) Z Suvami i ich rozmiarem w Europie też różnie bywa. Ojciec niedawno kupił co prawda Infiniti QX37, ale na początku celem było Q7. Niestety, okazało się, że mamy za krótki garaż, więc Q5 było absolutnym maxem. Polska myśl techniczna/budowalana z lat 70 chyba nie brała takich czołgów pod uwagę. Ja ze swojej strony cieszę się z Infi, piękna i dzika bestyjka Edytowane 25 Maja 2016 przez Ceteth 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mayor 225 #14266 Napisano 25 Maja 2016 W stanach minimalna wielkość miejsca parkingowego w metrach to: 2.50-2.65m x 5.5-6.00m (regulują to przepisy danego stanu, ale nie mogą być mniejsze). Czyli tyle, aby zmieściło się największe auto osobowe typu Lincoln Town Car, które jako sedan ma 5.5m długości. Inna sprawa, że w USA na jedno auto przypadają 3 miejsca parkingowe. W Polsce jest raczej odwrotnie :-P W US minimalna wielkość miejsca parkingowego jest regulowana w 2 klasach pojazdów SV(Standard Vehicles)9 ft X 18 ft i CV(Compact Vehicles) 8 ft X 15 ft jeżeli parking jest typu "Valet Parking" ( w miastach większość parkingów jest tego typu) to w takim wypadku nie ma żadnych regulacji-miejsce parkingowe może być wielkości znaczka pocztowego., Nie wiem jak to wyliczyłeś ,że na jeden samochód w US przypada 3 miejsca parkingowe ale tu gdzie teraz mieszkam na 6-cio rodzinny budynek przypada 2 miejsca parkingowe a nawet mniej, gdyż we wtorek trzeba usunąć samochód ze względu na zamiatanie ulicy.,To jeszcze i tak nie jest mało,jak mieszkałem na Upper East Side na 25 mieszkań w budynku przewidziano parking dla 2 samochodów,a UES nie jest jakimś szczególnie gęsto zaludnionym obszarem na Manhattanie. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Dorian06 43911 #14267 Napisano 25 Maja 2016 Zawsze mnie to fascynowało, te wszystkie amerykańskie, wielkogabarytowe auta. Tak, jakby u nich zupełnie nie liczyła się wielkość auta. Nie było problemów z jego zaparkowaniem. To zupełnie inne postrzeganie motoryzacji niż u nas - w europie. U nas królują raczej te mniejsze egzemplarze.Czy na amerykańskim rynku motoryzacyjnym przeszedłby taki Peugeot 404: http://dobryautomechanik.pl/peugeot-404/Chyba tylko jako ciekawostka motoryzacyjna.Sprzedają nieźle Mini i 500. Co za tym idzie pewnie niektorzy zwracają uwagę na gabaryty. 0 W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał: ... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Osiem 293 #14268 Napisano 25 Maja 2016 (edytowane) [ ....j mnie strzelił dziś rano, jak zobaczyłem, że 1.5 roczne auto żony ma pęknięty zderzak i lampę. Kartki z nr tel. sprawcy brak. Na szczęście na monitoringu widać wyraźnie nr rej. sprawcy. Kolejna wizyta w lakiernii... P.S.1 Trochę mi ulżyło jak się Wam pożaliłem :-P P.S.2 Czy ktoś z Was ubiegał się o dodatkowe odszkodowanie z OC sprawcy z tytułu utraty wartości rynkowej auta po kolizji? U nas było to samo. Żony auto ktoś rozbił i przerysował. Kartki zero. Edytowane 25 Maja 2016 przez Osiem 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
QuadrifoglioVerde 4443 #14269 Napisano 25 Maja 2016 Trzeba się liczyć z poobijanym autem w ciasnym mieście. To normalne, nikt we Francji, Włoszech czy Hiszpanii się tym tak nie przejmuje, jeździ się takim poobijanym autem nie wykonując napraw ( bo nie ma to sensu jak za chwilę znowu coś przywali ) u nas z każdą ryską lata się do lakiernika :-) bo samochód to wciąż przedmiot kultu i wyznacznik statusu a nie po prostu przedmiot użytkowy. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Angelo 26 #14270 Napisano 25 Maja 2016 Czyli co? przedmioty uzytkowe mają wyglądać jak zuzyte... ehę....?Ja tam lubie jezdzić czystym, schludnym autkiem. 0 Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominaj. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 768 #14271 Napisano 26 Maja 2016 Włochy, Hiszpania czy Francja ok - nie od dziś wiadomo że auto kupowane z Włoch jest zasyfione, w Paryżu od czasu do czasu urządzają sobie jakies demolowanie samochodów a np w Anglii jak masz za ciasno na parkingu to przecież od tego są zderzaki żeby sobie miejsce zrobić tak jak napisał nicon - nie ta mentalność. Równie dobrze moglibyśmy mówić, że w Rosji też się nie przejmują, że przerysali 20 letnią ładę 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
meXy 571 #14272 Napisano 26 Maja 2016 ile pracujesz na passata za 150k? moze stad sie to bierze, ze jezdzimy autami takimi jak na zachodzie, a zarabiamy jedna czwarta 0 Co-Axial Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Marti007 12 #14273 Napisano 26 Maja 2016 nie widze nic zlego w dbaniu o swoj pojazd I moge to porownac do dbania o zegarki. idac tym tropem to moge powiedziec ze tak samo jak zegarek tak I samochod jest wyznacznikiem statusu. I nie ma w tym dla mnie niczego gorszacego. olewanie rys na drzwiach I zderzakach to tak jak noszenie dobrego zegarka z porysowanym szklem lub bezelem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 768 #14274 Napisano 26 Maja 2016 porysowane szkło czy bezel to w większości wina wypadku, żeby była analogia to mając jakiegoś divera na ręce powinno się tłuc nim po zegarkach ludzi z którymi mijamy się na chodniku czy jedziemy w windzie "ooo jaki ładny rolex" - jeb monsterem po szkle suba, ciekawe co wtedy zrobiłby posiadacz rolka a na koniec "ło panie, przecież nic się nie stało, niechcący" 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mayor 225 #14275 Napisano 26 Maja 2016 Serio podajesz Manhattan jako typowy amerykański przykład dostępności miejsc parkingowych? Centrum najludniejszego miasta w USA dodatkowo dopchanego turystami? To tak jakby ktoś ze wsi na podlasiu mówił że w Polsce nie ma problemu z miejscami parkingowymi bo przy jego domu jest kilka hektarów wolnego pola na którym można parkować... NY jest najgęściej zaludnionym miastem w US,ale z drugiej strony ma najniższy ranking car ownership.,O ile w USA statystycznie na jedno gospodarstwo domowe przypada 2 samochody to na Manhattanie tylko 16% samochodu-czyli jeden samochód na 6 rodzin., 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach