XoneX 300 #49701 Napisano 4 Sierpnia 2025 (edytowane) 3 godziny temu, Autor1984 napisał(-a): Usterki to dziś niestety standard. To już nie są lata 80. i 90., kiedy niemieckie marki imponowały jakością. Samochody z tamtego okresu, nawet po 30 czy 40 latach, potrafią nadal jeździć w niezłym stanie i często bez konieczności pilnej wymiany uszczelek. Dziś realia są inne. Współczesne auta, szczególnie premium, to bardziej gadżety na kołach niż konstrukcje tworzone z myślą o wieloletniej eksploatacji. Ilość elektroniki, czujników, modułów i funkcji sprawia, że zawsze coś może się zepsuć. To efekt coraz większej złożoności, niekoniecznie tylko błędów producentów. Od jakiegoś czasu obserwuję rynek japoński i faktycznie można tam trafić na świetne auta, głównie niemieckie. Zadbane, często z niskimi przebiegami i dobrym serwisem. Wystarczy sprecyzować, czego się szuka, i można trafić coś ciekawego na weekendy. Zauważam też, że segment BMW serii 5 czy Audi A6 nie wyróżnia się już tak jak w roku 2000 czy nawet 2010. Kiedyś różnica między klasą średnią a wyższą była naprawdę odczuwalna. Teraz wszystko się spłaszczyło – wygląd, technologie, nawet silniki są często wspólne z niższymi modelami. Skoro nie da się uniknąć usterek, to przynajmniej jakość obsługi powinna być na poziomie. Kupując auto klasy premium, człowiek powinien czuć, że traktują go poważnie. Zauważ, że piszecie o problemach w samochodach praktycznie nowych, max 3 letnich, a nie kilkunastoletnich. Więc to kwestia braku odpowiedniej kontroli jakości i robienia klientów w wała, a nie braku projektowania na długie lata. Inaczej wady by się ujawniały na przykład po 7 latach, a nie z momentem wyjazdu z salonu. Edytowane 4 Sierpnia 2025 przez XoneX 3 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 12637 #49702 Napisano 4 Sierpnia 2025 (edytowane) 26 minut temu, XoneX napisał(-a): Zauważ, że piszecie o problemach w samochodach praktycznie nowych, max 3 letnich, a nie kilkunastoletnich. Więc to kwestia braku odpowiedniej kontroli jakości i robienia klientów w wała, a nie braku projektowania na długie lata. Inaczej wady by się ujawniały na przykład po 7 latach, a nie z momentem wyjazdu z salonu. Tak, mówimy o autach nowych i właśnie dlatego trzeba zrozumieć jak dziś wygląda proces ich produkcji. Wiesz ilu dostawców części bierze udział w stworzeniu jednego samochodu? Setki, a nawet tysiące. Każdy moduł – elektronika, fotele, multimedia, czujniki, zawieszenie – może pochodzić od innej firmy. Znam to z bliska – firma mojego dobrego znajomego była dostawcą komponentów dla JLR. Produkty miał naprawdę świetnej jakości, ale to tylko jedna z wielu cegiełek w całym ogromnym łańcuchu dostaw. Spójrz na marki takie jak BOSCH, ZF, MAGNA, VALEO, HARMAN, APTIV, VISTEON, BHTC... mógłbym wymieniać bez końca. Każda odpowiada za fragment układanki. Producent finalnie to wszystko składa, mając na głowie presję kosztów, terminów, regulacji i oczekiwań rynku. To nie są już czasy, gdzie jedno auto było projektowane na 15 lat eksploatacji. Dziś to bardziej zaawansowany komputer na kołach, w którym zawsze coś może się wysypać. I to nie zawsze z winy producenta końcowego – czasem wystarczy jedno słabsze ogniwo. Dlatego usterki w nowych autach nie zawsze są efektem "robienia ludzi w wała" jak napisałeś, tylko raczej skutkiem niesamowicie złożonego procesu i skali jaką dziś osiągnęła produkcja samochodów... EDIT: Co więcej, wiele nowych modeli technicznie opiera się na sprawdzonych rozwiązaniach – platformach, silnikach czy mechanice z wersji przed-liftowych lub wcześniejszych generacji. To nie jest tak, że wszystko powstaje od zera. Natomiast elektronika… to zupełnie inna bajka. Postęp w tej dziedzinie jest błyskawiczny – co generację pojawiają się nowe moduły, systemy info-tainment, ADAS-y, cyfrowe zegary, softy sterujące zawieszeniem czy napędem. I to właśnie ta warstwa najczęściej zawodzi, bo jest najbardziej złożona, a jednocześnie najmniej „dojrzała” w momencie premiery auta. Zmechanizowane części mogą być znane i niezawodne, ale wystarczy nowy sterownik albo soft po OTA i samochód może zacząć irytować. Czasem wystarczy błahostka w jednym z 50 komputerów pokładowych, by kierowca miał wrażenie, że wszystko się psuje. O nawet sobie przypomniałem, że po serwisie nagle AUTO HOLD przestał funkcjonować w trybie stałym i za każdym razem musiałem go załączać. Przyszła zdalna aktualizacja i już było cacy... Edytowane 4 Sierpnia 2025 przez Autor1984 0 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2414 #49703 Napisano 4 Sierpnia 2025 To jest jedna strona medalu, druga jest bardziej wstydliwa. Ciągła pogoń za coraz większym zyskiem w celu zadowolenia udziałowców skutkuje wyborem gorszych dostawców, oszczędzaniu na jakości materiałów, mniej dokładną kontrolą jakości, wprowadzaniem na rynek niedopracowanych samochodów robiąc z nas beta testerów, bo tylko nowości się dobrze sprzedają itd. Poniekąd jednak my klienci sami jesteśmy temu winni, bo ciśniemy na wprowadzanie najlepiej co 3 lata nowych modeli, bo po 2 latach model jest już "stary" i oczekujemy na niego jakiś horrendalnych rabatów. A te nowe, robione w pośpiechu modele, ostatecznie wcale nie są lepsze od poprzednich, mają tylko ekrany o większej rozdzielczości i tyle, natomiast ich opracowanie kosztuje krocie i to musi się zwrócić w 3 lata, a nie w 15 jak kiedyś. 8 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 12637 #49704 Napisano 4 Sierpnia 2025 (edytowane) 16 minut temu, Tommaso napisał(-a): To jest jedna strona medalu, druga jest bardziej wstydliwa. Ciągła pogoń za coraz większym zyskiem w celu zadowolenia udziałowców skutkuje wyborem gorszych dostawców, oszczędzaniu na jakości materiałów, mniej dokładną kontrolą jakości, wprowadzaniem na rynek niedopracowanych samochodów robiąc z nas beta testerów, bo tylko nowości się dobrze sprzedają itd. Poniekąd jednak my klienci sami jesteśmy temu winni, bo ciśniemy na wprowadzanie najlepiej co 3 lata nowych modeli, bo po 2 latach model jest już "stary" i oczekujemy na niego jakiś horrendalnych rabatów. A te nowe, robione w pośpiechu modele, ostatecznie wcale nie są lepsze od poprzednich, mają tylko ekrany o większej rozdzielczości i tyle, natomiast ich opracowanie kosztuje krocie i to musi się zwrócić w 3 lata, a nie w 15 jak kiedyś. Coś w tym jest. Ciągła pogoń za szybkim zyskiem i zadowoleniem udziałowców może prowadzić do cięcia kosztów na dostawcach i materiałach oraz mniej skrupulatnej kontroli jakości. W efekcie na rynek trafiają auta, które nie są do końca dopracowane. W ten sposób stajemy się niejako nieświadomymi beta testerami modeli, które muszą szybko się sprzedać, bo rynek wymaga nowości co 2-3 lata. Na to nakłada się presja konkurencji, zwłaszcza ze strony chińskich producentów, którzy skutecznie atakują rynek i wymuszają jeszcze szybsze tempo wprowadzania nowych modeli. Ale i my, klienci, mamy w tym swój udział. Presja na producentów, by co chwilę wypuszczali nowości, oczekiwanie „świeżości” i jednocześnie chęć na duże rabaty sprawiają, że auta są projektowane i produkowane w pośpiechu. Koszty opracowania trzeba zwrócić szybciej niż kiedyś — zamiast w 15 lat, w 3. To trochę jak z turystyką. Po Majorce w maju planowałem wylot na Capri w czerwcu, ale tłumy skutecznie mnie zniechęciły. Ludzie wydają pieniądze na potęgę, więc i producenci i biura podróży uwijają się jak pszczółki, by zarobić. Efekt? Zarówno kupujący auto marki A, jak i turysta korzystający z usług biura B, mogą poczuć frustrację - pierwszy z powodu niedopracowanego auta, drugi z powodu tłoku i chaosu, przypominającego odczucia pasażera komunikacji miejskiej z początku lat 90. Więc pełna zgoda, to my sobie na to zapracowaliśmy. . Edytowane 4 Sierpnia 2025 przez Autor1984 0 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
XoneX 300 #49705 Napisano 4 Sierpnia 2025 43 minuty temu, Autor1984 napisał(-a): Tak, mówimy o autach nowych i właśnie dlatego trzeba zrozumieć jak dziś wygląda proces ich produkcji. Wiesz ilu dostawców części bierze udział w stworzeniu jednego samochodu? Setki, a nawet tysiące. Każdy moduł – elektronika, fotele, multimedia, czujniki, zawieszenie – może pochodzić od innej firmy. Znam to z bliska – firma mojego dobrego znajomego była dostawcą komponentów dla JLR. Produkty miał naprawdę świetnej jakości, ale to tylko jedna z wielu cegiełek w całym ogromnym łańcuchu dostaw. Spójrz na marki takie jak BOSCH, ZF, MAGNA, VALEO, HARMAN, APTIV, VISTEON, BHTC... mógłbym wymieniać bez końca. Każda odpowiada za fragment układanki. Producent finalnie to wszystko składa, mając na głowie presję kosztów, terminów, regulacji i oczekiwań rynku. To nie są już czasy, gdzie jedno auto było projektowane na 15 lat eksploatacji. Dziś to bardziej zaawansowany komputer na kołach, w którym zawsze coś może się wysypać. I to nie zawsze z winy producenta końcowego – czasem wystarczy jedno słabsze ogniwo. Dlatego usterki w nowych autach nie zawsze są efektem "robienia ludzi w wała" jak napisałeś, tylko raczej skutkiem niesamowicie złożonego procesu i skali jaką dziś osiągnęła produkcja samochodów... EDIT: Co więcej, wiele nowych modeli technicznie opiera się na sprawdzonych rozwiązaniach – platformach, silnikach czy mechanice z wersji przed-liftowych lub wcześniejszych generacji. To nie jest tak, że wszystko powstaje od zera. Natomiast elektronika… to zupełnie inna bajka. Postęp w tej dziedzinie jest błyskawiczny – co generację pojawiają się nowe moduły, systemy info-tainment, ADAS-y, cyfrowe zegary, softy sterujące zawieszeniem czy napędem. I to właśnie ta warstwa najczęściej zawodzi, bo jest najbardziej złożona, a jednocześnie najmniej „dojrzała” w momencie premiery auta. Zmechanizowane części mogą być znane i niezawodne, ale wystarczy nowy sterownik albo soft po OTA i samochód może zacząć irytować. Czasem wystarczy błahostka w jednym z 50 komputerów pokładowych, by kierowca miał wrażenie, że wszystko się psuje. O nawet sobie przypomniałem, że po serwisie nagle AUTO HOLD przestał funkcjonować w trybie stałym i za każdym razem musiałem go załączać. Przyszła zdalna aktualizacja i już było cacy... Piszecie o krzywych kierownicach, konieczności regulowania zawieszenia po kilku tys. przebiegu, przeciekaniu, paleniu oleju przez silnik, skrzypieniu elementów w nowym samochodzie, wadliwych głośnikach, złym spasownaiu itd. itp. Cholera, to przegięcie, a nie zaawansowanie technologiczne. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
beniowski 8863 #49706 Napisano 4 Sierpnia 2025 Tak się wtrącę odnośnie Włoch: na Capri się nie jeździ, bo to targowisko próżności i nic tam ciekawego nie ma oprócz wysokich cen i polowania przez turystów na celebrytów. Jedź na Procidę zaraz obok: cisza, spokój, niższe ceny i fajne widoki. 5 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2414 #49707 Napisano 4 Sierpnia 2025 23 minuty temu, Autor1984 napisał(-a): Coś w tym jest. Ciągła pogoń za szybkim zyskiem i zadowoleniem udziałowców może prowadzić do cięcia kosztów na dostawcach i materiałach oraz mniej skrupulatnej kontroli jakości. W efekcie na rynek trafiają auta, które nie są do końca dopracowane. W ten sposób stajemy się niejako nieświadomymi beta testerami modeli, które muszą szybko się sprzedać, bo rynek wymaga nowości co 2-3 lata. Na to nakłada się presja konkurencji, zwłaszcza ze strony chińskich producentów, którzy skutecznie atakują rynek i wymuszają jeszcze szybsze tempo wprowadzania nowych modeli. Ale i my, klienci, mamy w tym swój udział. Presja na producentów, by co chwilę wypuszczali nowości, oczekiwanie „świeżości” i jednocześnie chęć na duże rabaty sprawiają, że auta są projektowane i produkowane w pośpiechu. Koszty opracowania trzeba zwrócić szybciej niż kiedyś — zamiast w 15 lat, w 3. To trochę jak z turystyką. Po Majorce w maju planowałem wylot na Capri w czerwcu, ale tłumy skutecznie mnie zniechęciły. Ludzie wydają pieniądze na potęgę, więc i producenci i biura podróży uwijają się jak pszczółki, by zarobić. Efekt? Zarówno kupujący auto marki A, jak i turysta korzystający z usług biura B, mogą poczuć frustrację - pierwszy z powodu niedopracowanego auta, drugi z powodu tłoku i chaosu, przypominającego odczucia pasażera komunikacji miejskiej z początku lat 90. Więc pełna zgoda, to my sobie na to zapracowaliśmy. . Dlatego po 25 latach postanowiłem wypisać się z tego niemieckiego wyścigu szczurów i kupiłem auto, do którego producent nie pakuje na siłę nowości, tylko sprawdzone rozwiązania, nawet jeśli czasami delikatnie trącą myszką. Za to nic nie trzeszczy, nie skrzypi i kompletnie nic się nie psuje. 3 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 12637 #49708 Napisano 4 Sierpnia 2025 1 minutę temu, beniowski napisał(-a): Tak się wtrącę odnośnie Włoch: na Capri się nie jeździ, bo to targowisko próżności i nic tam ciekawego nie ma oprócz wysokich cen i polowania przez turystów na celebrytów. Jedź na Procidę zaraz obok: cisza, spokój, niższe ceny i fajne widoki. Waldek dzięki! U mnie to trochę tak, że późno dorobiłem się pociech. Więc z Żoną trochę odrabiamy zaległości, bo nie jestem typem rodzica zabierającego niemowlaka np na Teneryfę. Więc teraz jak podrosły kombinujemy w różnych kierunkach. Dlatego cenię rzeczowe podpowiedzi.👍 5 minut temu, XoneX napisał(-a): Piszecie o krzywych kierownicach, konieczności regulowania zawieszenia po kilku tys. przebiegu, przeciekaniu, paleniu oleju przez silnik, skrzypieniu elementów w nowym samochodzie, wadliwych głośnikach, złym spasownaiu itd. itp. Cholera, to przegięcie, a nie zaawansowanie technologiczne. Mnie to nie dotyczy Ale Mariusz kocha swoje Audi i to jak pali mu olej 😆 0 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Tommaso 2414 #49709 Napisano 4 Sierpnia 2025 6 minut temu, beniowski napisał(-a): Tak się wtrącę odnośnie Włoch: na Capri się nie jeździ, bo to targowisko próżności i nic tam ciekawego nie ma oprócz wysokich cen i polowania przez turystów na celebrytów. Jedź na Procidę zaraz obok: cisza, spokój, niższe ceny i fajne widoki. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło na Capri, ale Costiera amalfitana mimo tłumów, zawsze mnie przyciąga swoją magią. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Paulus57 138148 #49710 Napisano 5 Sierpnia 2025 10 godzin temu, Tommaso napisał(-a): Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło na Capri, ale Costiera amalfitana mimo tłumów, zawsze mnie przyciąga swoją magią. Piękne widoki, ale strach jeździć. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
satanic 16714 #49711 Napisano 6 Sierpnia 2025 Panowie Nissan Qashqai 2.0 benzyna pierwsza generacja ktoś użytkuje, ten silnik faktycznie tak olej bierze. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Krakus1 1648 #49712 Napisano 6 Sierpnia 2025 kiedyś był napis V6 , V8 , V10, czy V12 i wiadomo o co chodziło . a tu , jak mam to rozumieć, że auto szybko uruchamia aplikacje ? 😬 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
plszcto 968 #49713 Napisano 6 Sierpnia 2025 kiedyś był napis V6 , V8 , V10, czy V12 i wiadomo o co chodziło . a tu , jak mam to rozumieć, że auto szybko uruchamia aplikacje ? że to V12 z 4 zaworami na cylinder 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Paulus57 138148 #49714 Napisano 7 Sierpnia 2025 10 godzin temu, Krakus1 napisał(-a): kiedyś był napis V6 , V8 , V10, czy V12 i wiadomo o co chodziło . a tu , jak mam to rozumieć, że auto szybko uruchamia aplikacje ? 😬 Pewnie miękka hybryda. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
petruss 64843 #49715 Napisano 7 Sierpnia 2025 48 zaworów w silniku, matematykę zostawiam wam🤪 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 12637 #49716 Napisano 7 Sierpnia 2025 (edytowane) 43 minuty temu, petruss napisał(-a): 48 zaworów w silniku, matematykę zostawiam wam🤪 Słynne V12 6.0 AMG posiadało 4 zawory na cylinder, więc... Dodam, że silnik M120 jest to jedna z najdoskonalszych jednostek V12 - oczywiście wolnossących o niesamowitej kulturze pracy, wytrzymałości; stosowany m.in. w Pagani Zonda Edytowane 7 Sierpnia 2025 przez Autor1984 1 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
facecik 4759 #49717 Napisano 7 Sierpnia 2025 Na pewno nie jest to samochód z silnikiem V12. Prawidłowa odpowiedź już padła. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 12637 #49718 Napisano 7 Sierpnia 2025 (edytowane) 20 minut temu, facecik napisał(-a): Na pewno nie jest to samochód z silnikiem V12. Prawidłowa odpowiedź już padła. Hubert , ale to nie było pytanie. To był sarkazm w czystej postaci wyrażony przez Jerzego @Krakus1 i Kolegę @plszcto A tak jak Paweł wspomniał@Paulus57to MHeV. Oczywiście z możliwością "szybkiego uruchamiania aplikacji" 😆 Edytowane 7 Sierpnia 2025 przez Autor1984 2 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
facecik 4759 #49719 Napisano 7 Sierpnia 2025 19 minut temu, Autor1984 napisał(-a): Hubert , ale to nie było pytanie. To był sarkazm w czystej postaci wyrażony przez Jerzego @Krakus1 i Kolegę @plszcto Tak czułem, ale nie mogłem się powstrzymać po Twoim poście🙂 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Paulus57 138148 #49720 Napisano 7 Sierpnia 2025 45 minut temu, Autor1984 napisał(-a): Hubert , ale to nie było pytanie. To był sarkazm w czystej postaci wyrażony przez Jerzego @Krakus1 i Kolegę @plszcto A tak jak Paweł wspomniał@Paulus57to MHeV. Oczywiście z możliwością "szybkiego uruchamiania aplikacji" 😆 Nie miałem wątpliwości, że wcześniejsze komentarze były sarkastyczne i nawiązywały do mocno zagmatwanej symboliki w niektórych samochodach z Niemiec. Chciałem jednocześnie zabłysnąć swoja ciągle poszerzaną wiedzą w dziedzinie urządzeń mobilnych. 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Krakus1 1648 #49721 Napisano 7 Sierpnia 2025 22 godziny temu, plszcto napisał(-a): że to V12 z 4 zaworami na cylinder raczej nie , bo wtedy napis byłby czerwony, a nie ekologiczno niebieski 😉 do posiadaczy nowych Audi , czy macie problem z szybkim, energicznym otwieraniem drzwi ? gdzie często wtedy pojawia się komunikat z żółtym trójkątem na desce , że awaria centralnego zamku , komunikat znika po ponownym uruchomieniu auta 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mario1971 69610 #49722 Napisano 7 Sierpnia 2025 W dniu 4.08.2025 o 22:34, Autor1984 napisał(-a): Mnie to nie dotyczy Ale Mariusz kocha swoje Audi i to jak pali mu olej 😆 Zdziwisz się, i to już wkrótce. 😎 0 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 12637 #49723 Napisano 7 Sierpnia 2025 13 minut temu, mario1971 napisał(-a): Zdziwisz się, i to już wkrótce. 😎 Jak pozytywnie - to już się cieszę Mariusz 0 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mario1971 69610 #49724 Napisano 7 Sierpnia 2025 15 minut temu, Autor1984 napisał(-a): Jak pozytywnie - to już się cieszę Mariusz Tego nie mogę Ci zagwarantować. Powinno być mniej drobnych usterek, które trawiło bez przerwy Q5. 2 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Autor1984 12637 #49725 Napisano 7 Sierpnia 2025 10 minut temu, mario1971 napisał(-a): Tego nie mogę Ci zagwarantować. Powinno być mniej drobnych usterek, które trawiło bez przerwy Q5. 👍 0 "Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach