Klod100 47 #676 Napisano 30 Czerwca 2006 no to teraz dowaliłeś... :oops: Właśnie dla tych mocnych komentarzy zawsze z ciekawością zaglądam do postów Tsukiego 0 _________Klaudiusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #677 Napisano 30 Czerwca 2006 jeśli zaczniecie na mnie nagonkę to "zrezygnuję z uczesnistwa w forum"! A potem wrócę. :wink: 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Klod100 47 #678 Napisano 30 Czerwca 2006 jeśli zaczniecie na mnie nagonkę to.../quote] W życiu. Po prostu czasem działasz jak kubeł zimnej wody, a to czasem pomaga 0 _________Klaudiusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #679 Napisano 30 Czerwca 2006 A jakież to złudzenia rozwiewam, Klaudiuszu? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Klod100 47 #680 Napisano 30 Czerwca 2006 A jakież to złudzenia rozwiewam, Klaudiuszu? Nie, nic konkretnego nie mam na myśli. Po prostu walisz prosto z mostu, co myślisz i tą Twoją cechę cenię. Mimo iż czasem się nie zgadzam, ale to sprawa drugorzędna. 0 _________Klaudiusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość #681 Napisano 30 Czerwca 2006 Ciągle nie wiem o co Ci chodziło z tym kubłem... Twoją cechę cenięDziękuję! Aż mi się raźniej zrobiło 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
HemiG 1 #682 Napisano 4 Lipca 2006 Stare, "brzydkie", używane .. :wink: - Plymouth Hemi Cuda - Dodge Challenger Hemi - Serduszko (źródło: Dodge Charger) Pozdrawiam. 0 "w sensie: nie skorzana bransoleta i nie oGragly" Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bartheck 10 #683 Napisano 5 Lipca 2006 A takie? Też są używane:Drugi i trzeci mają cos wspólnego z zegarkami Ten dodatek do Bugatti też by się chciało mieć 8) 0 "A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem" Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #684 Napisano 15 Lipca 2006 nie o samochodach ale o kierowcach... Ostatnio zauważyłem że zanika pewien fajny zwyczaj na drogach - chodzi o dziękowanie za ułatwienie wyprzedzania. Jak sobie jadę i widzę, ze ktoś za mną jedzie szybciej i nie może mnie wyprzedzić (bo z naprzeciwka cały czas coś jedzie) to normalną rzeczą jest, że jesli tylko mogę - zjeżdżam trochę na prawo, na pas awaryjny, ułatwiając temu komuś wyprzedzenie mnie. Kiedyś prawie każdy dziękował i było miło. Teraz już mało kto dziękuje i to nie jest OK Coraz częściej mozna za to zaobserwować inne fajne zachowania, ktorych kiedyś nie było - zwalnianie prawego pasa na dwupasmówkach ludziom chcącym się włączyć do ruchu i informowanie awaryjnymi o korku (lub innej sytuacji w ktorej trzeba się zatrzymac lub zwolnić) na drodze. I to jest OK 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
dariusz chlastawa 589 #685 Napisano 15 Lipca 2006 jeszcze się dużo musimy uczyć ( a to dziekowanie awaryjnymi to fajne jest i powinno się tego "przestrzegać") Brakuje jednego bardzo - jak w Szwajcarii np pieszy podchodzi do przejścia to się wszyscy zatrzymują i umożliwiają przejście , a spróbujcie u nas , jak nie ma świateł to albo pieszy musi być kamikaze , albo czekać na 2 w nocy , albo pogrzeb murowany 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
RadG 4 #686 Napisano 15 Lipca 2006 Dokładnie, jak jeździłem rowerem po Bornholmie to aż mi było głupio, że wszyscy w koło się zatryzmują, żebym tylko mógł sobie swobodnie jechać. I nie było pasów, na których bym czekał odliczając śmigające autka. U nas? Jak zjechałem z promu to przeżyłem szok :? Nie wspomnę o tym 0,8 promila dopuszczalnym :wink: A co0 do awatyjnych to fakt, ostatnio przemierzałem w dwie strony trasę Kraków-Suwałki i mimo zjeżdżania na pas awaryjny podziękowania otrzymywałem tak 3/10. Nie mówiąc już o tych, którzy "ryli" sie na chama, obcierając lusterka :? 0 Radek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
meXy 438 #687 Napisano 15 Lipca 2006 A czy zauważyliście, że w większych miastach łatwiej włączyć się do ruchu wyjeżdżając z podporządkowanej, niż w małym miasteczku? W dużym mieście każdy ma świadomość, że jeśli ja ustąpię komuś miejsce, to on odwdzięczy mi się tym samym jutro. W mniejszym mieście jeśli ktoś dumnie jedzie główną, to nie już interesuje się tym, co się dzieje wokół. :? 0 Co-Axial Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #688 Napisano 15 Lipca 2006 Proszę was nie zjeżdżajcie na pobocze jak ktoś nie ma miejsca do wyprzedzenia (chyba, że jedziecie z jakichś powodów dużo wolniej niż można). Podmyte pobocze, pies, kot, dziecko i mamy problem wszyscy (co najmniej 3 kierowców). Zresztą teraz linie od pobocza są z takimi beleczkami/trzęsionkami - nie polecam przekraczać powyżej 40.Dziękowanie awaryjnymi - zostawmy awaryjne do tego do czego są, do ostrzegania przed niebezpieczną sytuacją.Zwalnianie prawego pasa na dwupasmówce - dla mnie oczywiste, w niektórych krajach prawie nakazane i bardzo przydatne.Od siebie dodam (mieszkam prz trasie tranzytowej) - kierowcy TIRów są przyjaźni i pomagają innym, pomóżmy i my, nie zajeżdżajmy im drogi, sygnalizujmy wcześnie manewry, jedźmy "wyraźnie". Taki kolos naprawdę jest bardzo bezwładny, a jaki męczący w rozpędzaniu. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #689 Napisano 15 Lipca 2006 Proszę was nie zjeżdżajcie na pobocze jak ktoś nie ma miejsca do wyprzedzenia (chyba, że jedziecie z jakichś powodów dużo wolniej niż można). Podmyte pobocze, pies, kot, dziecko i mamy problem wszyscy (co najmniej 3 kierowców). Zresztą teraz linie od pobocza są z takimi beleczkami/trzęsionkami - nie polecam przekraczać powyżej 40 daj spokój Grzesiek. Wiadomo że ustępuje się tylko wtedy, kiedy są do tego warunki - dobra droga, dobra widoczność, teren niezabudowany i takie tam. Lubie jak ktoś mi "robi drogę" i sam ustępuję jak mogę. Dzięki temu w naszych chorych warunkach drogowych można zachowac jakąś płynność ruchu. dziękowanie awaryjnymi - zostawmy awaryjne do tego do czego są, do ostrzegania przed niebezpieczną sytuacją. Jedno mignięcie nikomu szkody nie robi a jest po prostu sympatyczne. dziękuje się za wpuszczenie z podporządkowanej, ustąpienie, przypomnienie długimi o niezapalonych światłach... Miło jest po prostu. 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lewandek 56 #690 Napisano 15 Lipca 2006 Proszę was nie zjeżdżajcie na pobocze jak ktoś nie ma miejsca do wyprzedzenia (chyba, że jedziecie z jakichś powodów dużo wolniej niż można). Podmyte pobocze, pies, kot, dziecko i mamy problem wszyscy (co najmniej 3 kierowców). Zresztą teraz linie od pobocza są z takimi beleczkami/trzęsionkami - nie polecam przekraczać powyżej 40. Chyba odrobine przesadzasz. Po pierwsze pobocza asfaltowe raczej nie sa podmyte. Psa, kota, dziecko mozna spotkac nie tylko na poboczu. A linie malowane "wypukla" farba znacznie przyjemniej przekraczac przy 160 niz przy 40 km/h. kierowcy TIRów są przyjaźni i pomagają innym, pomóżmy i my, nie zajeżdżajmy im drogi, sygnalizujmy wcześnie manewry, jedźmy "wyraźnie". Taki kolos naprawdę jest bardzo bezwładny, a jaki męczący w rozpędzaniu. Dziekuje bardzo - kilka razy w zyciu taki "przyjazny kierowca" zmusil mnie do ratowania sie ucieczka na pobocze... Moze sa przyjazni - ale glownie wzgledem siebie. Czesto widac, ze bardzo doslownie trakuja "przewage masy". 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
deem 1 #691 Napisano 15 Lipca 2006 nie o samochodach ale o kierowcach... Ostatnio zauważyłem że zanika pewien fajny zwyczaj na drogach - chodzi o dziękowanie za ułatwienie wyprzedzania. no bo niby czemu dziękowac za spełniony psi obowiązek. Kierowcy traktują to wciąż jako wielką łaskę. Chciałbym Was natomiast zapytać czy macie w zwyczaju informować innych kierowców "długimi" o stojącym radiowozie?? 0 I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi. Danny Kaye Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #692 Napisano 15 Lipca 2006 Psi obowiązek :?: :shock: :evil: 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
deem 1 #693 Napisano 15 Lipca 2006 Jasne, że tak.Zreszta robię to przede wszystkim dla siebie, żeby mi np jakiś rajdowiec na d... nie siedział i nie denerwował, a jak co to jego suszarka złapie i nim się chłopcy zajmą 0 I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi. Danny Kaye Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #694 Napisano 15 Lipca 2006 Jesli komus ustępuje to jest to tylko i wyłacznie moja dobra wola a nie żaden cholerny obowiązek. Nie ma przepisu o obowiązku ustepowania - wręcz przeciwnie czasem łamie się przy okazji przepisy. Więc jaki obowiązek do cholery ???? jesli ktos cos robi z dobrej woli to wypada podziekować, albo przynajmniej nie traktowac tego jako "obowiązku" :evil: 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
deem 1 #695 Napisano 15 Lipca 2006 No to mamy inne zdanie na ten temat. Chyba jednak wszystko zależy od prędkości z jaką mamy zwyczaj się poruszać. Poza tym jeden kierowca stanowi mniejsze zagrożenie jadac 150 km/h, drugi większe jadac 60. Kwestia umiejętności. 0 I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi. Danny Kaye Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
grzesiek 6 #696 Napisano 15 Lipca 2006 Jadąc samochodem/motocyklem nie mamy obowiązku ustępować. Jak słusznie zauważył Neuro, zjeżdżając na pobocze wręcz łamiemy praepisy (nie wolno jeździć poboczem). Ustępować ma obowiącek pojazd wolnobieżny, traktor, zaprzęg - jeżeli to konieczne mają obowiązek nawet zjechać z drogi i się zatrzymać. Tyle litera prawa, a najważniejszy jest jak zwykle zdrowy rozsądek. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
deem 1 #697 Napisano 15 Lipca 2006 Mamy obowiązek ułatwiać jazdę innym. Tzn jej nie utrudniać. Dla kogoś innego ja mogę być "pojazdem wolnobieżnym".Mniejsze zagrożenie wyniknie z sytuacji gdy kogoś puszczę przed siebie, niż wtedy gdy ten ktoś i tak mnie zaraz wyprzedzi lewym pasem. No ale co z ta blindą? Mrugać czy nie? 0 I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi. Danny Kaye Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość yarhard #698 Napisano 15 Lipca 2006 deem, mylisz pojęcia. Nikt nie ma obowiązku zjeżdżać na pobocze tylko dlatego, że jedziesz 150 km/h, wręcz przeciwnie. Ma natomiast obowiązek (regulowany przepisami) ułatwić Ci wyprzedzanie, z hamowaniem włącznie, jeśli jest to konieczne. Inną sprawą jest, że są wybitni, którzy potrafią jechać drogą krajową 60 /h środkiem pasa, tak jakby byli sami na drodze. Nie możesz jednak mówić, że ich psim obowiązkiem jest Ci ustąpić i zjechać na pobocze. Mają Ci nie utrudniać wyprzedzania, ale to nie to samo.BTW, za jazdę poboczem (gdyby taki żółwik chciał być miły) można zarobić 200 pln i kilka punktów, ponieważ w Polsce nie ma dróg dwupasmowych (tam gdzie ich nie ma ), a pobocze nie służy do poruszania się. PS. uwielbiam jak ktoś mówi, że poruszanie 150/h jest kwestią umiejętności :twisted: :twisted: :twisted: edit: grzesiek szybciej pisze :wink: jeśli chodzi o "długie" - nie mrugam - jeśli stoją w podwójnej obsadzie (co się czasami zdarza) jesteś ugotowany. Osobiście mam w aucie CB i bardzo sobie cenię możliwość kontaktu z innymi kierowcami - nie tylko w kwestii Policji. Zawsze mogę poprosić o ułatwienie wyprzedzania, zapytać o drogę, czy nawet powiedzieć co myślę o inteligentnym manewrze poprzedzającego mnie auta. Komunikacja jest jasna i nie pozostawia wątpliwości w kwestii interpretacji. Czyni to podróż łatwiejszą, przyjemniejszą i szybszą. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
deem 1 #699 Napisano 15 Lipca 2006 uwielbiam jak ktoś mówi, że poruszanie 150/h jest kwestią umiejętności nie wypowiedziałem takiego zdania. Napisałem że ktoś jadąc z taką prędkością może stanowic mniejsze zagrożenie niż ktoś inny jadąc 60. używacie argumentu, ze jazda poboczem jest zabroniona, zaraz potem, że dziekujecie jak ktoś Was puści i oczekujecie podziękowań gdy kogoś puszczacie (czyli gdy łamiecie przepisy!!)tak więc proszę nie zasłaniajcie się przepisami, które często nijak mają się do polskiej drogowej rzeczywistości. no chyba, że nikt z Was nigdy nie złamał przepsiów i nigdy nie zapłacił mandatu :twisted: 0 I znowu człowiek wydaje pieniądze, których nie ma, na rzeczy, których nie potrzebuje, by imponować ludziom, których nie lubi. Danny Kaye Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
neuro 3 #700 Napisano 15 Lipca 2006 Napisałem że często łamie się przepisy ustępując. To oczywiste. Natomiast Ty napisz dlaczego łamanie przepisów nazywasz "psim obowiązkiem" ? 0 Michał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach