Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

Renault Laguna II 2007r po FL. Wbrew nie przychylnym opiniom, jestem bardzo zadowolony :)

Mam to samo :)

Jedyne co troszkę przeszkadza, to silnik 1,6

Ale do normalnej jazdy zdecydowanie się nadaje ;)


ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest romseyman

 Zbysiu,


 

 Takich samochodow juz niestety nikt nie robi.   :mellow:

Edited by romseyman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Omegę pie pan lub iwc 89 w złotej kopercie.


Co-Axial

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ślizgi wymienione i samochód działa jak marzenie - choć zawiódł mnie dźwięk silnika :/ Nie mruczy jak rasowe V8. Ba! Niektóre rzędowe 6 BMW brzmią ładniej. A co do ogółu to będąc w warsztacie trafił się klient i chyba ulegnę pokusie zarobku :D

 

Dźwięk to wypadkowa m.in. wykorbień wału, kolejności zapłonów oraz konstrukcji wydechu. I rzeczywiście w e39 540i dźwięk nie powala, choć jeśli oceniasz go od środka pojazdu to posłuchaj go sobie z zewnątrz gdy ktoś się ostrzej autem przejedzie - możesz się zdziwić.


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jazda autem za 15K z prędkością pow.200 km/h to nieporozumienie. E39 w wersji 540i w LPG to zazwyczaj zajechane trupy przez remizowych chłopców. Nie wspomnę już o eksploatacji i stosunku ceny nabycia do oryginalnych części, choć zapewne większość tych BMW to BMW w 40% na wszystkich możliwych zamiennikach.

 

Osobiście jestem zwolennikiem kupowania wyłącznie aut nowych na takie jakie mnie stać, a nie wożenie się pomalowanym trupem w "ekonomicznym"  LPG , stanowiąc zagrżenie dla ruchu gdzie przy przejechanych 300 000 km wszystko jest możliwe.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa lata temu przesiadłem się "na diesla", wcześniej ponad 6 przejeździłem na gazie. Gdy go zakładałem, gaz kosztował w granicach 1,60-1,80 zł, więc wtedy to się faktycznie opłacało nawet przy moich przebiegach rzędu 10k rocznie. Moje aktualne auto jest bardziej dynamiczne przy normalnej jeździe, a pali połowę tego co żłopał zagazowany benzyniak. Wreszcie nic mi nie śmierdzi, nie martwię się, że silnik zgaśnie na światłach, wymiana jakiejś części układu wydechowego nie należy już do obsługi sezonowej, nie muszę co kilka miesięcy jeździć na regulację, nie wożę w bagażniku dodatkowego zbiornika, nie tankuję się już co 250 km, szukając na stacji pracownika do obsługi dystrybutora. Długo mógłbym tak wymieniać. Ja za gaz już dziękuję. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego Matt, nie wszystko jest takie czarno białe :), pomiędzy zajechanym 15-letnim trupem a nowym samochodem jest jeszcze cała masa sensownych używek. Moim zdaniem kupno nowych aut jest bez sensu, bo bardzo dużo tracimy z wartości zaraz po wyjeździe z salonu.

 

 

Rozgraniczmy pewna sprawe, normalni ludzie nie kupuja nowego auta zeby zaraz go sprzedawac i tracic na nich kase tylko jezdza nimi najmniej 4-5 lat jak nie wiecej. 

 

Nie ma nawet porownania jezeli ktos nigdy nie uzytkowal nowego auta i sie wypowiada ze sie nie oplaca. Komfortu psychicznego i zadowolenia z bezstresowej jazdy nie da sie przeliczyc na zadne pieniadze.

 

Po trzecie skoro uzywane auta sa takie dobre to czemu w firmach nie kupuja np siedmioletnich aut w korzystnej cenie tylko biora kredyty na floty (pomijam leasingi i inne ulgi podatkowe przy nowych autach). Po co kupwac auto za 60tys jak podobne uzywane bedziemy mieli za 15tys?


" tylko Seiko " Damian

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa lata temu przesiadłem się "na diesla", wcześniej ponad 6 przejeździłem na gazie. Gdy go zakładałem, gaz kosztował w granicach 1,60-1,80 zł, więc wtedy to się faktycznie opłacało nawet przy moich przebiegach rzędu 10k rocznie. Moje aktualne auto jest bardziej dynamiczne przy normalnej jeździe, a pali połowę tego co żłopał zagazowany benzyniak. Wreszcie nic mi nie śmierdzi, nie martwię się, że silnik zgaśnie na światłach, wymiana jakiejś części układu wydechowego nie należy już do obsługi sezonowej, nie muszę co kilka miesięcy jeździć na regulację, nie wożę w bagażniku dodatkowego zbiornika, nie tankuję się już co 250 km, szukając na stacji pracownika do obsługi dystrybutora. Długo mógłbym tak wymieniać. Ja za gaz już dziękuję. :)

Miałem kilka aut na gaz i generalnie oprócz jak napisałeś małego zbiornika + remontu głowicy po jakiś 100 tys. km nic więcej się nie działo.

Nie zauważyłem smrodu, gaszenia, przykładowo przez 2 lata 20 letnią Hondą Civic w instalacji oprócz filtrów gazu nie wymieniłem nic.

Przeglądy robiłem co rok.

 

Więc coś musiałeś mieć źle założone.

Generalnie zakłada się najtańsze wtryski + słaby reduktor, rzadko się to dostraja i potem sie pisze, że XXXXX nie lubią gazu.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam do czynienia z motoryzacją i nie uważam aby kupno każdego nowego auta dawało komfort psychiczny i gwarancje bezstresowej jazdy.

Może tak uważać ktoś kto się na tym nie zna,nie ma do czynienia z nowoczesnymi autami.

 

Coraz więcej firm nie kupuje aut na własność tylko korzysta z wynajmu długoterminowego a w tym przypadku ich koszty ograniczają się do raty najmu i tankowania. Jeśli jednak firma kupuje ileś tam aut na własność to w leasingu i przeważnie na tak długi okres ile trwa gwarancja.


Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozgraniczmy pewna sprawe, normalni ludzie nie kupuja nowego auta zeby zaraz go sprzedawac i tracic na nich kase tylko jezdza nimi najmniej 4-5 lat jak nie wiecej. 

 

Nie ma nawet porownania jezeli ktos nigdy nie uzytkowal nowego auta i sie wypowiada ze sie nie oplaca. Komfortu psychicznego i zadowolenia z bezstresowej jazdy nie da sie przeliczyc na zadne pieniadze.

 

Po trzecie skoro uzywane auta sa takie dobre to czemu w firmach nie kupuja np siedmioletnich aut w korzystnej cenie tylko biora kredyty na floty (pomijam leasingi i inne ulgi podatkowe przy nowych autach). Po co kupwac auto za 60tys jak podobne uzywane bedziemy mieli za 15tys?

Bo amortyzacja, leasing, koszty.

Po-operuj takimi pojęciami.

 

 

Zakładając spadek wartości auta przez 5 lat jako 50% to policz sobie, czy wydasz 50% wartości nowego auta w przypadku zakupu używki.

Dla uproszczenia nowe za 80 tys po 5 latach jest warte < 40 tys.

Kupując 15 letnie BMW wydasz na jego naprawy przez 5 lat 40 tys zł ?

Nie sądzę.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam do czynienia z motoryzacją i nie uważam aby kupno każdego nowego auta dawało komfort psychiczny i gwarancje bezstresowej jazdy.

Może tak uważać ktoś kto się na tym nie zna,nie ma do czynienia z nowoczesnymi autami.

 

 

 

Moze i Kolega sie lepiej zna, nie twierdze ze sie znam....ale sie interesuje. Mialem uzywane auta i kilkoma autami uzywanymi w zyciu jezdzilem, i kilkoma nowymi tez, a teraz od dwoch lat uzytkuje nowe auto.....nie nowoczesne i tutaj rozgraniczam. Swoja opinie wyrazam na podstawie swoich doswiadczen.

 

Pewnie jakbym mial pod maska 265KM z doladowanego motora 1.4 pewnie moglbym mowic inaczej.


" tylko Seiko " Damian

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na chwilę obecną właśnie relatywnie tanie i proste auta stwarzają najmniej problemów.


Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa lata temu przesiadłem się "na diesla", [...] Moje aktualne auto jest bardziej dynamiczne

Bardziej dynamiczne niż co?

Co chcesz porównać? Moc, moment, pojemność?

Każde porównanie będzie do d...

 

czasy diesli [szczególnie TDi gr. VAG] skończyły się.

teraz standardem jest dwumasa, padające wtryski, słabe panewki i DPF "dolewające" paliwa.

Tak, że jeżeli zakładasz scenariusz czarny to policz ile kosztuje DPF, ew. jego usunięcie, sprężarka i komplet wtrysków.

Oczywiście nie zaraz i nie na raz.

Ale kiedy się coś tam wykicha.

 

Daj Bóg, żeby silnik wytrzymał - bo patrząc po przykładzie niesławnej Laguny czy Espace'a obrócenie się panewki jest wliczone w użytkowanie.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze i Kolega sie lepiej zna, nie twierdze ze sie znam....ale sie interesuje. Mialem uzywane auta i kilkoma autami uzywanymi w zyciu jezdzilem, i kilkoma nowymi tez, a teraz od dwoch lat uzytkuje nowe auto.....nie nowoczesne i tutaj rozgraniczam. Swoja opinie wyrazam na podstawie swoich doswiadczen.

No tak, tylko na auto patrzysz [powinno się patrzeć] przez pryzmat kosztów.

Auto to nie tylko paliwo, ale też przeglądy, koszt opon, spadek wartości itd.

 

Sam pewnie chętnie [gdybym miał kasę] to kupiłbym nowe.

I zmieniał je co 3 lata [jak się skończy gwarancja] na kolejne.

Ale nie mam.

I dlatego mam 24 letni samochód.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc coś musiałeś mieć źle założone.

Generalnie zakłada się najtańsze wtryski + słaby reduktor, rzadko się to dostraja i potem sie pisze, że XXXXX nie lubią gazu.

Prawdopodobnie tak, to była zresztą jeszcze instalacja drugiej generacji (ale ponoć dobra). Niemniej komfort użytkowania auta "niekombinowanego" jest dla mnie nieporównywalnie lepszy, nie wspominając już o fakcie, że przy moim rocznym przebiegu aktualnie założenie gazu jest zupełnie nieopłacalne. W starym aucie potrzebowałem jakichś trzech lat do zamortyzowania kosztów instalacji. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co chcesz porównać? Moc, moment, pojemność?

Dynamikę jazdy przy normalnym użytkowaniu, czyli to jak subiektywnie "odczuwam" samochód. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiste jest, iż pomiędzy nowym autem, a 15 latkiem jest jeszcze całe spektrum 14 lat i wszystkich innych mozliwych konfiguracji. Napisałem post w odpowiedzi na dyskusję o BMW 540i za 15K.

 

Co mnie osobiście przerażą to oszustwa i łakomstwo małych ciulawych polskich handlarzy, którzy tylko i wyłącznie zastanwiają się jak nabrać rodaka i puśćić z "torbami", wciskając szajs. Jesteśmy w tym mistrzami, oszukiwaniu i naciąganiu, cała ta sprawa wiąże się z mentalnością narodową gdzie auto na wsi to największę dobro, a odpicowane 15 letnie BMW i Audi na "alusach" świecą pod kościołem i remizami.

 

Sam padłem ofirą "dupka" z Zakopanego, który będąc w zmowie z serwisem wcisneli mi 4 latka bezwypadkowego, w rzeczywostości auto było po dachowaniu z cofniętem licznikiem o ok 50.000 km.

 

W mojej firmie jest ponad 60 leasingowanych Fordów, ostatnio w salonie Forda w Krakowie pracownik próbował wcisnąć nam powypadkową używkę jako tzw. "igłę" - pomimo, iż wzieliśmy od nich  60 nowych samochodów, nie miał problemu z próbą oszukania....... jedyny wniosek jaki mi się nasuwa to, iż chcąć mieć pewność co do auta, należy kupować je nowe lub od osoby której jesteśmy pewni.

 

To wszystko :)

Edited by Matt2405

Share this post


Link to post
Share on other sites

Diesel jest znacznie lepszy w trasie, ale włączając się do ruchu w mieście gdy nagle trzeba mocno depnąć praktycznie od zera to bez szału bo jednak turbo dziura istnieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jazda autem za 15K z prędkością pow.200 km/h to nieporozumienie. E39 w wersji 540i w LPG to zazwyczaj zajechane trupy przez remizowych chłopców. Nie wspomnę już o eksploatacji i stosunku ceny nabycia do oryginalnych części, choć zapewne większość tych BMW to BMW w 40% na wszystkich możliwych zamiennikach.

 

Osobiście jestem zwolennikiem kupowania wyłącznie aut nowych na takie jakie mnie stać, a nie wożenie się pomalowanym trupem w "ekonomicznym"  LPG , stanowiąc zagrżenie dla ruchu gdzie przy przejechanych 300 000 km wszystko jest możliwe.  

 

Poza tym, co sie tak do LPG przyssałeś skoro ja nie mam LPG? Wcale nie pali tak dużo jak myślałem więc lata na PB :) Umówmy się , że 19L/100 przy dynamicznej jeździe w mieście to ok wynik jak na te moc :) Mój samochód to nie jest trup, ale bardzo zadbany samochód ze świetnym wyposażeniem i pewną historią. NIe był nigdy malowany i jest bardzo rześki jak na "trupa". Stać mnie było na zadbany samochód, który nie był tani (ponad 32 tys za ten rocznik to sporo ale było warto). To autko to już troszkę klasyk ;)

Części oryginalne nie są aż tak drogie i w sumie BMW ma niezłą politykę cenową na części do starszych modeli.

 

Ale kolego Matt - jakby nie było to forum zegarkowe, i całe szczęście są tu ludzie którzy wolą kupić np 10 letnią Omegę, niż nowe Casio :)

Edited by Lawnowerman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda gadać - głupi i niedoświadczony jesteś i kropka :)

 

 

Drogi Mikołaju N - takie słownictwo możesz stosować do siebie i kolegów Twojego pokroju.

 

Zegarek ma się nijak do samochodu, jedyne z czym się z Tobą zgadzam, że jest to forum zegarkowe.

 

Ostatnio ścigał się ze mną na torze zapewne Twój kolega, w 15 letnim M5 i przy 260 km/h odpadł mu przerdzewiały od spodu przedni spojler. Tak się kończy szpanowanie ( szpanowanie na siłę, starymi rzeczami).

 

 

 

Pzdr !

Edited by Matt2405

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda gadać - głupi i niedoświadczony jesteś i kropka :)

 )

To się nazywa dyskusja na poziomie ....

 

Ja mam negatywne podejście do używek ze względów higienicznych. Brzydzi mnie to, że ktoś kichał, smarkał, bąki puszczał etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.