Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Władek Meller

Polpora - następna kolekcja !!!

Rekomendowane odpowiedzi

jakoś dziwne, bo dzisiaj dzwoniłem i mówili że można przyjść i są do sprzedania, więc nie czaruj

ciekawe skąd masz tą błędną informację

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Faktycznie maja ale juz wszytskie i tak są sprzedane. To że są w sklepie nie znaczy że są do kupienia :( Jak by tak było nie zastanawiałbym się ani chwili :P

Dokładnie dwa Kontrabasy są do kupienia "od ręki" w Krakowie. Po prostu osoby wcześniej deklarujące chęć

zakupu zrezygnowały z finalizacji... ot co! No i warto dodać, że na nową kolekcję zapisało się już również kilka

osób. Jestem pewien, że jeśli nie dojdzie do limitacji 50szt każdego modelu to WSZYSTKIE znajdą nowego

właściciela. W tym przypadku sam produkt nie jest najważniejszy. Liczy się magia LIMITED EDITION oraz

elementy "polskości"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to przepraszam. Bedąc w tym sklepie ponad tydzień temu wszystkie były zaklepane. Tak przynajmniej mówili ludzie pracujący w tym sklepie. Więc żródło było całkiem wiarygodne.

Zwracam honor.

W takim razie ciekawa sprawa ponieważ rozmawiając obsługą sklepu zaznaczyłem że gdyby któryś z kontrabasów się zwolnił, to prosze o telefon gdyż jestem zainteresowany:/ Szkoda że zapomnieli.


Patryk
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tą limitacją to fajny chwyt


JACEK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RZeczywiście - ta kolekcja zdecydowanie mniej atrakcyjna niz poprzednia. Szkoda. Moze na zywo lepiej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety , wydaje się ,że mogą podzielić losy Certiny Kubica ( nie życzę im tego ) - pierwsza edycja poszła od ręki, potem znów była gorączka i zamówienia ( troszkę sztucznie podsycana atmosfera spekulacyjna) a teraz leżą sobie w sklepach i mozna je kupić bez problemu

Polporę też można kupić - nie wiem czy stety to , czy niestety. W mojej opinii duzą winę ponosi design , który nie jest za odkrywczy , a dla konserwatystów w porównaniu np z JLC Master Grand Ultra Thin czy Moserem niestety jest ..brzydki trochę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety raczej. Wydawało się że idą w jakimś kierunku.

Nowe wzory, nowe mechanizmy, napisy po polsku. A tu kicha, krok w tył.

2824 i wzory prawie identyczne jak w poprzednich edycjach. Dobrze że chociaż pomysły na nazwy jeszcze mają.

Tyle że to za mało.

Pora panie Krzysztofie zacytować klasyków: "No to jesteśmy w d*pie". Mam nadzieję że następna edycja

będzie krokiem w przód, bo jak tak dalej będzie, to sukcesów Polporze nie wróżę.

A szkoda by było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem skąd tyle krytyki w stosunku do Polpory. Firma powstała niespełna 3 lata temu, przez ten czas stworzyła kolekcje zegarków ? stolice, impresje jazzowe i na dniach, cztery żywioły. W sumie pewnie uzbiera się około 200 zegarków. Moim zdaniem znakomity pomysł nie tylko na bussines, ale też na stworzenie czegoś NASZEGO. Zadałem sobie trud i przewertowałem ostatnie trzy nr Chronosa i wiecie co? Np. Frederique Constant produkuje zegarki w cenie średnio 2 ? 3 tys. EU, ale w ilości 90 tys. sztuk rocznie i jeszcze 5,5 tys. sztuk rocznie Alpiny, a to znaczy że stać Ich na prace badawcze, wdrożenia, marketing i takie tam ! Myślę, że Ich roczny budżet przeznaczany tylko na reklamę i promocję marki to pieniądze niewyobrażalne dla naszych dzielnych Zielonogórzan. Pewnie Pani Alleta Stas /żona właściciela firmy/ wydaje więcej na kosmetyki niż Polpora jest warta jako marka! Firma powstała w 1988roku i jej właściciel nie jest pierwszym pokoleniem mającym związek z zegarmistrzostwem. Idźmy dalej, firma Panerai to znana i uznana marka, ale Oni za sobą mają ponad 100 lat historii! Początki tej marki sięgają 1860 roku! Takie przykłady można wymieniać dalej, ale wniosek nasuwa się jeden ? potrzebne są na starcie ogromne pieniądze, albo czas i determinacja właścicieli. Naszej Polporze potrzebny jest czas bo pieniędzy jeszcze nie zarobili, bo niby jak? Na 200 zegarkach?

Teraz dalej, wszystkie zegarki Polpory to jak najbardziej ?przyzwoite zegarki?, zaprojektowane i wykonane z pasją. Kolekcje mają ponadczasowe nazwy bez odniesień do uczuć czy też polityki. Ich wygląd to sprawa gustu, jednym będą się podobały innym nie, ale tak jest w przypadku i innych firm. Ceny ? to tak wiele zmiennych przy tak małej produkcji, że po prostu nie mogą być na poziomie 1 czy 2 tys. PLN. Teraz pytanie zasadnicze ? dlaczego uważacie, że w zegarkach Polpory jest mało ?zegarka?? Czy w plastykowym, bateryjkowym i pstrokatym zegarku bardzo znanej firmy jest ?go? więcej? A, czy warto wydawać prawie 9 tys. PLN za zegarek w czarnej błyszczącej kopercie z nierysującą się bransoletą?

Pytałem dzisiaj mojego przyjaciela, co to za dodatkowy ?dinks? ma na kopercie zegarka. Powiedział, że to jakiś zawór, ale jaki to nie wie. Więc po co kupiłeś ten zegarek- pytam dalej. On na to, że go stać na taki ?bajer?, a poza tym to coś takiego jest teraz bardzo modne! Czy w takim zegarku jest więcej ?zegarka ? niż w Polporze? A czy uchodzące za prawie kultowe zegarki z za zachodniej granicy w aluminiowych kuferkach też są bardziej ?zegarkowe? od tych krajowych z Zielonej Góry?

Łatwo akceptujemy ceny zegarków typu ? nurek, pilot, chronograph i innych, chociaż nigdy z nimi nie zejdziemy pod wodę, nigdy też nie będziemy pilotować samolotu i nigdy nie użyjemy stopera, ale mamy coś takiego i to rozpiera nas dumą, czy na pewno zasadnie?

Jak będziemy tak mówić, gadać i krakać, że Polpora jest do bani, to zainicjujemy zjawisko zwane ?samospełniająca się przepowiednia? i wtedy to już rzeczywiście koniec historii NASZEJ firmy. Bądźmy obiektywni w ocenie innych! Może zaprośmy Zielonogórzan z Polpory na nasze coroczne spotkanie i poznajmy Ich. Posłuchajmy, co mają do powiedzenia i co chcą robić dalej, jakimi zegarkami chcą nas uraczyć w nowych kolekcjach. Takiego wystąpienia ? prezentacji nie trzeba będzie nawet tłumaczyć! Myślę, że warto to zrobić ? to taki uśmiech do Darka. A nowa kolekcja no cóż, to rzecz gustu. Ja mam dwóch faworytów, ale o żadnego walczył nie będę, bo wszystkie będą automatami z kalendarzem, a za takimi nie przepadam, taki mój kaprys i skrzywienie. To byłoby na tyle w temacie nowej kolekcji Polpory, która jak na razie jest tylko i wyłącznie zapowiedzią. Zapowiedzią wywołującą już zażartą dyskusję, liczenie pieniędzy i wprowadzenie nowego pojęcia zegarkowego:?Jeleń? ? osoba, która świadomie i bez przymusu nabyła i co gorsza nosi zegarek POLPORA! Całe szczęście, że na Naszym forum nikt na nikogo się nie obraża, a większość potrafi nawet śmiać się sama z siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście nie uważam, że ktoś, kto kupił lub kupi zegarek Polpory jest jeleniem, ale cały ten powyższy wywód jest troszkę naciągany. Kompletnie nie wiem o co chodzi w stwierdzeniu, że w zegarkach Polpory jest mało ?zegarka?. Chyba czytam wątek nieuważnie, bo nie widzę nagminnie takich stwierdzeń. Powiem więcej, nigdzie takiego tekstu, poza umieszczonym powyżej nie zauważyłem. Może to takie wygodne przeinaczenie dotyczące Polskości zegarków Polpory, ich głównego atutu, konia pociągowego sprzedaży, czyli napisu Made in Poland? Jest to faktem i nie ma o czym za bardzo dyskutować. Poza tym to, że ktoś "dziany" kupił sobie drogi zegarek i nie wie do czego służy zawór helowy ni jak się ma do tego tematu. To samo w kwestii nurków, pilotów i chronografów. Forum KMZiZ w większości tworzą ludzie pasjonujący się zegarkami i raczej każdy z nich wie jakie komplikacje posiada jego zegarek, do czego służą i po co im to. Każdy ma jakieś powody do posiadania konkretnego typu zegarka, ale mimo wszystko dalej nie widzę związku z ostatnią kolekcją Polpory...


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mimo wszystko dalej nie widzę związku z ostatnią kolekcją Polpory...

 

Mówiąc prosto, młócisz Gieniu pomidory.

Ostatnia kolekcja nie wnosi nic nowego. A to oznacza że Polpora się cofa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

liczenie kasy moze i jest nie na miejscu, fakt, ale jak poprzednia kolekcja Polpory mogla sie podobac, to najnowsza to poza kolorami tarcz taki Erard (badzo fajne zegarki w fajnych cenach) ale ja nie widze innych plusów...

 

W globalnym swiecie samym Made in Poland to mozna sobie ... wiekszości uzytkownikom nie przeszkasza producent, liczy sie jakosc i... cena.

 

przejscie na tani automat tez chyba nie jest najlepszym wyjsciem...

 

ps mam nadzieje ze limitacja slowo sie nie pojawi... limitacja jest gdy sie wydaje malo jakiegos modelu, a nie malo w ogole...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sszwedo

Czytam z zainteresowaniem wypowiedzi kolegów na temat nowej kolekcji POLPORY i w ogóle na temat POLPORY i mówiąc szczerze jestem zażenowany poziomem dyskusji. Wielu kolegów ?odsądza od czci i wiary? wszystkie poczynania jej właścicieli. A moim zdaniem to bardzo dobrze, że znalazł się ktoś w naszym kraju, kto odważył się na takie przedsięwzięcie, ktoś, kto na swoich zegarkach nie wstydził się napisać ?made in Poland?, ma jakąś wizję i konsekwentnie ją realizuje. Mnie osobiście jedne modele Polpory podobają się a inne nie, ale to nie znaczy, że jest to jakiś ?chłam?, widziałem te zegarki i uważam, że są wykonane na bardzo przyzwoitym poziomie. Jakością wykonania nie odbiegają od zegarków innych szanujących się firm. To czy kogoś stać na ich zakup jest moim zdaniem nie istotne, podejrzewam, iż Podpora z założenia nie przeznaczyła swoich zegarków dla masowego odbiorcy i jest skierowana do ściśle określonej grupy konsumentów. Podejrzewam, że przez wielu kolegów przemawia zwykła zazdrość. I tym, którzy tak skrzętnie wyliczają koszt jednostkowy jednego zegarka i zyski, jakie mogą osiągnąć ze sprzedaży i czy z limitacją czy bez proponuję podjęcie rękawicy i stworzenie własnej manufaktury, tyle tylko, że oni byli pierwsi i tego już nikt im nie zabierze.

Pozdrawiam sszwedo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czytam z zainteresowaniem wypowiedzi kolegów na temat nowej kolekcji POLPORY i w ogóle na temat POLPORY i mówiąc szczerze jestem zażenowany poziomem dyskusji. Wielu kolegów ?odsądza od czci i wiary? wszystkie poczynania jej właścicieli. A moim zdaniem to bardzo dobrze, że znalazł się ktoś w naszym kraju, kto odważył się na takie przedsięwzięcie, ktoś, kto na swoich zegarkach nie wstydził się napisać ?made in Poland?, ma jakąś wizję i konsekwentnie ją realizuje. Mnie osobiście jedne modele Polpory podobają się a inne nie, ale to nie znaczy, że jest to jakiś ?chłam?, widziałem te zegarki i uważam, że są wykonane na bardzo przyzwoitym poziomie. Jakością wykonania nie odbiegają od zegarków innych szanujących się firm. To czy kogoś stać na ich zakup jest moim zdaniem nie istotne, podejrzewam, iż Podpora z założenia nie przeznaczyła swoich zegarków dla masowego odbiorcy i jest skierowana do ściśle określonej grupy konsumentów. Podejrzewam, że przez wielu kolegów przemawia zwykła zazdrość. I tym, którzy tak skrzętnie wyliczają koszt jednostkowy jednego zegarka i zyski, jakie mogą osiągnąć ze sprzedaży i czy z limitacją czy bez proponuję podjęcie rękawicy i stworzenie własnej manufaktury, tyle tylko, że oni byli pierwsi i tego już nikt im nie zabierze.

Pozdrawiam sszwedo

 

Ale to, że jest napisane Made in Poland, nie znaczy, że musimy bić pokłonów.

Made in Poland to co jest w tym zegarku?

Szwajcarski mechanizm? Chińska koperta? Niemiecki pasek? (przejaskrawiam teraz :) )

Dlaczego porównywalny zegarek zachodni kosztuje na ET-cie ~ 1500 zł ??

 

Jesteśmy na forum zegarkowym i o tym dyskutujemy.

Nie piszemy dlaczego Mercedes jest drogi, bo to nas nie interesuje.

 

Osobiście

Zazdroszczę im (pozytywnie) pomysłu / samozaparcia / realizacji

Nie zazdroszczę tym co to kupują.

 

Ale to jest moje zdanie, bo to jest forum publiczne i mam prawo wyrazić opinię.

 

Wymagania (nasze) wobec Polpory są tym bardziej duże, że firma jest Polska. I jest pierwsza(?) po wojnie.

Dlatego oczekiwaliśmy czegoś super. Szczególnie, że Panowie z Polpory zapomnieli chyba, że zegarek jest dobrem powszednim a oni nie zrobili torbouliona z fazami księżyca, alarmem i rezerwą chodu na 10 dni, tylko zwykły prosty zegarek.

A ja zarabiając (jak przypuszczam 85% userów tego forum średnią krajową) nie mam zamiaru wydać na "Delbanopodobny" produkt pensji swojej + żony, tylko dlatego, że ktoś napisał Made in Poland. Bo uważam, że nie powinien tego pisać. Mounted in Poland / Assembled in Poland itp. ok. ale nie Made...

 

Ale to tylko jest moje zdanie ;)


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sszwedo

Ja także uważam, że poprzeczka powinna być trochę wyżej (a cena niżej), ale to rynek decyduje o pomyślności jakiegoś przedsięwzięcia biznesowego a nie dyskusja w KMZiZ, a Podpora jak na razie sprostała wymaganiom rynku. Byłoby bardzo fajnie gdyby wzięli sobie do serca sugestie, jakie padają na naszym forum. Gdyby cena była bardziej ?dla ludzi? to mieliby kilka tysięcy potencjalnych klientów tylko w członkach naszego klubu, tyle tylko, że tak mała firma nie jest przygotowana do wielotysięcznej produkcji a tym samym obniżenia kosztów. Stąd taka a nie inna polityka firmy, są marką niszową i pewnie długo taką pozostaną. A sam pomysł powstania takiej manufaktury był zacny i za to należy im się uznanie.

 

Pozdrawiam sszwedo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lawnowerman, błagam, tylko się nie obraź! Nie chcę Ci dokuczyć, ale ? ?torbouliona? ? żadna firma nigdy na naszym globie nie zrobiła! Poprawnie ? tourbillon.

Teraz też się nie obraź! W powszechnym światowym użyciu jest zwrot ?Made in ??. ?, natomiast żaden tłumacz nigdy nie użyje w odniesieniu do produkowania czy wytwarzania, montowania itp. słów ? ?mount? lub ?assemble?. Słowa te oczywiście funkcjonują i są używane, ale w zupełnie innym kontekście.

 

Produkty różnych firm są kierowane do określonych grup docelowych. Zegarki Polpory też są zapewne kierowane do określonej grupy klientów i pewnie nie są to nastolatki czy studenci. Ja, wbrew temu, co napisał ?Skomplikowany? nie ?młócę pomidorów? /tu rozmyślnie chcę być uszczypliwy/ tylko używając języka polskiego, staram się jak najbardziej obiektywnie ocenić Polporę jako zupełnie nowe Polskie przedsięwzięcie zegarmistrzowskie i Ich produkty w postaci kolekcji zegarków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sszwedo

No to chyba mamy nowy "Potop Szwedzki" ;):) :)

Pozdrawiam Eugeniusza Szweda - jest już nas dwóch, :) :) :) oczywiście Szwedów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman, błagam, tylko się nie obraź! Nie chcę Ci dokuczyć, ale ? ?torbouliona? ? żadna firma nigdy na naszym globie nie zrobiła! Poprawnie ? tourbillon.

Teraz też się nie obraź! W powszechnym światowym użyciu jest zwrot ?Made in ??. ?, natomiast żaden tłumacz nigdy nie użyje w odniesieniu do produkowania czy wytwarzania, montowania itp. słów ? ?mount? lub ?assemble?. Słowa te oczywiście funkcjonują i są używane, ale w zupełnie innym kontekście.

 

Produkty różnych firm są kierowane do określonych grup docelowych. Zegarki Polpory też są zapewne kierowane do określonej grupy klientów i pewnie nie są to nastolatki czy studenci. Ja, wbrew temu, co napisał ?Skomplikowany? nie ?młócę pomidorów? /tu rozmyślnie chcę być uszczypliwy/ tylko używając języka polskiego, staram się jak najbardziej obiektywnie ocenić Polporę jako zupełnie nowe Polskie przedsięwzięcie zegarmistrzowskie i Ich produkty w postaci kolekcji zegarków.

 

Ależ Gieniu,

 

luz :);)

grupa docelowa dla zegarka na takiej ET-ie jak Polpora za taką cenę dla mnie osobiście jest kierowana do grupy docelowej "Jeleń" :P

Ale to jest moje zdanie. :)

Nie umniejszam ich roli dla polskiego zegarmistrzostwa, bo ta jest wg. mnie żadna. To ze byli pierwsi tym bardziej stawia poprzeczkę wysoko.

Ja tez umiem zmontować zegarek z części. Gdybym miał czas i kilkadzisiąt tyś zł do zaryzykowania też bym zmontował zegarek jak oni.

Ale nie mam....

 

I nie popadaj aż w taką skrajność.. :) My tu dyskutujemy a nie bronimy "Cnoty Polpory".

Moje dywagacje językowe nie miały na celu pokazać, że ty masz ACE a ja bym nie zdał FCE, tylko wyrażenie opinii, że nie wystarczy zmontować coś w Polsce, że było to Made in Poland. :) :) Ale to jest moje zdanie. :)

 

Obiektywnie nikt z nas nie będzie w stanie ocenić Polpory, bo nie jesteśmy obiektywni. :)

Prawdopodobnie należymy do innych grup społecznych, mamy inne dochody, zapatrywania polityczne, religię, status majątkowy itp. :)


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako osoba która kupuje zegarki które kosztują po parę tys USD to zakładam że jestem w grupie docelowej.

Ja Polpory nie kupię nie dlatego, że mnie nie stać - ale dlatego że sam napis "Made in Poland" nie jest dla mnie aż tyle wart.

Bardzo możliwe że koszt produkcji/ dystrybucji na jeden zegarek mają porówywalny do Rolexa (poziom produkcji 700 tys rocznie musi dawać efekt skali) - tylko co z tego wynika ?

Polpora się nie rozwija. Ja nie oczekuję tourbillona ale ciekawego pomysłu (patrz Alpina która zamawia koperty w Azji + ETA a zegarki są ciekawe i cenione) czy też zrobienia manufaktury która prochu nie wymyśla ale odwala piękny kawał rzemiosła artystycznego (patrz Dornbluth & Sohn) albo zatrudnienia kogoś kto jest w stanie do bazowego werku dodać jakieś ciekawe komplikacje (nie musi to być od razu van der Klauuw czy Martin Braun). Można zatrudnić awangardowych grafików, ręcznie malować tarcze, zrobić oryginalne paski, zaprojektować i wykonać nietypowe koperty itd.

Polpora nie prezentuje żadnego pomysłu na kreację wartości poza napisem a to jest droga do nikąd. Upchają na rynku jeszcze 100 a może 1000 tych zegarków i co dalej ? A mówienie u limitacji jest dla mnie śmieszne - to taj jakby stolarz który ręcznie robi dwa zestawy mebli kuchennych w miesiącu mi napisał: "limitacja: seria 2009 numer 04/24" i że przez to jest lepszy niż masowa IKEA.

 

Marzy mi się, żeby była w Polsce manufaktura która nawet jeśli nie jest powodem do dumy - to chociaż do satysfakcji, że Polacy nie gęsi i swe zegarki mają. Niestety Polpora to jeszcze nie to ;) . Mam nadzieje, że jak Polpora wyczerpie swój aktualny płytki model biznesowy to nie machną ręką tylko pójdą dalej - a jak nie oni to kto inny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobrze podsumowane, i takie wnioski można wyciągnąć ten wniosek, a nie "jeżdzenie" po Polporze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brawo Pinus. Mi się tyle nie chciało pisać.

Kibicuję Polporze, ale ta kolekcja rozczarowywuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero dyskusja "dojrzewa", a w zasadzie dopiero przypomina dyskusję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pełni zgadzam się z Pinusem

Nie chodzi tutaj o liczenie komuś zysków ( Koledzy kupują dużo droższe zegarki i nie narzekają ;) ) ani tez o deprecjonowanie Polpory tylko o czysto "konsumenckie" uwagi . A zarzadzający Polporą mogą je sobie wziąć do serca lub nie ( na marginesie - wysyłałem kiedys do nich maila - znajomy chciał kupić kilka sztuk na prezenty - nie raczyli nawet słowem odpisać ) . Dziwne podejście ,szczególnie ,że firma wchodzi na rynek.

 

Nie obchodzi mnie ile Szanowna Małżonka Własciciela wydaje na kosmetyki , ale jako POTENCJALNY klient Polpory twierdzę ,że zegarki ( szczególnie ostatnia kolekcja ) są coraz brzydsze i coraz droższe ( znacznie droższe od innych tej klasy , a uznanych znacznie bardziej marek) to piszę swoje zdanie i już .

Mam je kupić tylko dlatego ,że są polskie ? Proponuję wznowić produkcję Poloneza po lekkiej modyfikacji i wystawić za cenę 60 000 pln np ( przecież honda czy opel w tych cenach i tej wielkosci ) i zobaczymy co zwycięży -patriotyzm czy rozsądek i estetyka?

 

Uważam ,że jesli Twórca Polpory chce osiągnąć sukces ( w tego Mu życzę i zapewne większość z nas też ) to powinie się wsłuchać w "głos ludu" i zmienić design przede wszystkim .

Chciałem zaprosić na spotkanie klubowe , ale biorąc pod uwagę moje wcześniejsze doświadczenia z kontaktem to nie chce mi się pisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popraw mnie, ale o ile dobrze pamiętam, byli zapraszani na spotkanie w 2008 roku? I nic.


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Darku, co najmniej trzy głębokie oddechy ??? i może jednak spróbuj wystosować do Polpory zaproszenie ? pokażmy klasę. Jeśli nie przyjmą albo zignorują, to cóż pewnie my nie dla Nich i Oni nie dla nas! Temat zamknięty i nikt z tego powodu łzami się nie zaleje, chociaż skoro jednak kibicujemy Polporze /mimo wszystko/ to byłoby wspaniale żeby dali się poznać osobiście i zaprezentowali się przed Klubowiczami. Ja z Nimi nie miałem żadnych złych doświadczeń na moje e-maile bardzo uprzejmie odpowiadali - marzył mi się saksofon, a wyszła ?fujarka? ? tak to jest z marzeniami. Teraz marzę o regulatorze na pięknym pasku ? naiwnie wierząc, że marzenia ponoć się spełniają!

Obiecuję, że o kosmetykach i żonach już nigdy nie będę pisał ? chodziło o pokazanie skali, nic ponadto.

 

Szwedów /takie niby mało popularne nazwisko/ jest rzeczywiście kilku na forum, wszystkich gorąco pozdrawiam ?????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, jestem tu od wczoraj i przeglądam wątki.

Takie dwie refleksje. Nie wiedziałem że ktoś w Polsce składa zegarki pod swoją nazwą. Wszedłem w link, obejrzałem trochę i w sumie wyszedłem zanim przeładowało stronę ze wszystkimi modelami. Może się nie znam, może nie mam gustu, ale......

 

Druga rzecz. Czy tylko mnie wydaje się idiotyczne nazywanie zagarka fortepian? Bo? Ma jakieś nawiązania stylistyczne? A może jest przystosowany do używania przez pianistów?


Budziki zamordowały miliardy snów. Dlaczego więc chodzą bezkarnie???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.