Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

No to ja się trochę pochwalę moim dzisiejszym EDC...

Gdzie to nosisz (kieszenie, na pasku ?) i do czego używasz na codzień?

Edytowane przez Remy
Opublikowano (edytowane)

Z tego jedynie Leatherman jest w torbie zazwyczaj. Folder w tylnej kieszeni, Victorinox (bez względu ma wielkość) w kieszeni z przodu. Czasami zamiast foldera z tylu na paskie mam mały nóż nieskładany. Rzadko, jedynie jeśli noszę dużego Victorinoxa z blokowanym ostrzem, mam kaburę na pasie.

Tomek
Cycling for Life :-)
Wysłane przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez Krathor
Opublikowano

RAT to według mnie ścisła czołówka folderów EDC. Mam takiego właśnie w kieszeni.

 

Tomek

Cycling for Life :-)

Wysłane przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Folderki są fajne, też kiedyś nosiłem, ale stwierdziłem, że przeszkadza mi ich grubość.

Summa summarum jednak vicek, to vicek i obecnie mój EDC (mówię o tym który na codzień targam w kieszeni) wygląda tak: 

 

post-30779-0-59533700-1520181903_thumb.jpg

Opublikowano

Tak na szybko... Ja dzisiaj tak wyposażony, oczywiści Leatherman w torbie. Zapomniałem że mam w kieszeni zawsze przy kluczu samochodu przyczepionego Vicka Classica. A Spartan z edycji limitowanej.

post-102592-0-87031200-1520257935_thumb.jpg

Opublikowano (edytowane)

Znajomy miał. Ponoć bardzo fajna stal, łatwiej się ostrzy (niż typowe węglowe), a podobnie długo trzyma ostrość.

Natomiast jest na tyle twarda, że kupił diamentową osełkę, bo na ceramicznej za dużo zabawy.

I wspominał, że  tak 100% nierdzewna to nie jest i warto pamiętać o osuszaniu ostrza po użyciu, a już na pewno nie zostawiać mokrego po krojeniu czegoś kwaśnego (cytrusów itp).

I puszył się, że oryginalna VG10 to tylko z Japonii :)

Edytowane przez rradek
Opublikowano

No wlasnie z tym trzymaniem ostrosci cos nie halo chyba. Czytalem na knajsach, ze niektorzy ostrza co 6-8 tygodni uzywajac noza codziennie i jest ok. Ja ostrze co 3-4 tygodnie na kamieniu 1000 bo mi jiz za tępy, przy czym osiagam taka agresje ostrza ze wchodzi ono w drewniana deske bez zadnego nacisku. 10-15 min pracy na kamieniu wystarczy, by noz byl na tyle ostry, by naprawde uzywac mimimalnego nacisku na produkt. Szybko jednak taka ostrosc mija. Moze powinienem dokupic kamulca 3000 do wyknonczenia, by dluzej trzymal taka ostrosc.

 

G6

Only Fools Do Not Fear The Sea

Opublikowano

Nie sądzę, pierwsze 3-4 miesiące jechałem z prowadnicy na 15 stopni. Teraz już z ręki, już z automatu idzie.

Only Fools Do Not Fear The Sea

Opublikowano

Wszystko zależy, poza oczywiście jakością stali i sposobu ostrzenia, o intensywności użytkowania, ja swoje noże które używam na co dzień, przed pracą "jadę" przez chwilę kamieniem o wysokiej gradacji, a ostrzenie co 6-8 tygodni to chyba noże "zajechane" które trzeba na nowo "wyprowadzić".

Nie wyobrażam sobie takiego długiego okresu między ostrzeniami.....

Pozdrawiam, Marek

Opublikowano

Używam codziennie, też mi się wydawało, że ci co pisali raz na 6-8 tyg to chyba kartkę przetną raz na jakiś czas. Nie siedzę nie wiadomo ile w kuchni ale codziennie coś tam rzeźbię sobie. To chyba jest dobrze w takim razie. Nóż dokładnie ten, w kwietniu będzie 2 lata używania. 

 

 

http://chefknivespro.com.au/saiun/Saiun-damascus-vg10-chef-knife-200mm

 

 

A tak nawiasem mówiąc, to czas wrzucić kamień do wody :D

Only Fools Do Not Fear The Sea

Opublikowano

Kolega chce zakupić zestaw noży do kuchni - bez szaleństwa cenowego. Myśli o Fiskarsie - takim 4,5 sztuk w zestawie.

Powiedzcie mi czy w zbliżonej cenie jesteście w stanie polecić coś lepszego?

Opublikowano

Jak kolega nie chce skończyć z utwierdzeniem się w przekonaniu, że bez japońskich noży po 200 - 300 dolców sztuka, nie obierze kuchni nawet ziemniaka, to nie powinien pytać się o takie rzeczy na forach, tylko powinien lecieć i kupować Fiskarsy :)

 

A tak na poważnie, to wg mnie noże Fiskars są jedną z lepszych opcji w swojej kategorii cenowej.

Opublikowano

Vicki z fibroxem będą jak najbardziej ok. Odradzam te z pomarańczowymi wstawkami, dostałem cały komplet, oddałem siostrze. Bardzo kiepskie w moim odczuciu - cienka i giętka stal, 0 wyważenia. 


Jak kolega nie chce skończyć z utwierdzeniem się w przekonaniu, że bez japońskich noży po 200 - 300 dolców sztuka, nie obierze kuchni nawet ziemniaka, to nie powinien pytać się o takie rzeczy na forach, tylko powinien lecieć i kupować Fiskarsy :)

 

A tak na poważnie, to wg mnie noże Fiskars są jedną z lepszych opcji w swojej kategorii cenowej.

 

Wody nie zagotujesz bez takiego nożna nawet :P To dla zboczeńców wiadomo, tak jak z butami poniżej 1000pln - w wątku o obuwiu nie ma sensu takich kupować  jak piszą niektórzy :P :P :P 

Only Fools Do Not Fear The Sea

Opublikowano

Kolega chce zakupić zestaw noży do kuchni - bez szaleństwa cenowego. Myśli o Fiskarsie - takim 4,5 sztuk w zestawie.

Powiedzcie mi czy w zbliżonej cenie jesteście w stanie polecić coś lepszego?

Na początek trzeba noże przymierzyć, jak wspomniane buty ;), czy dobrze leżą w dłoni, inaczej to udręka, nawet jak sprzęt klasowy.

Pozdrawiam, Marek

Opublikowano (edytowane)

Odradzam te z pomarańczowymi wstawkami, dostałem cały komplet, oddałem siostrze. Bardzo kiepskie w moim odczuciu - cienka i giętka stal, 0 wyważenia.

Chyba nie bardzo kochasz swoją siostrę :blink:

Natomiast ja do zastosowań kuchennych lubię nożyki Victorinoxa, popolarnie zwane "pomidorkami", w cenie kilkanaście zł/szt, wersja z karbowanym ostrzem.

Są uniwersalne, chleb nimi pokroi, posmaruje masłem, a jak się przytępią traktuję je jako noże stołowe do użytku codziennego.

A nazwa wzięła się stąd, że doskonale radzą sobie ze skórką pomidora :)

Edytowane przez Jędrula.wawa

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Opublikowano

Cos w tym jest, jakis czas po tym byla na szyciu dloni, wewnterzna czesc, duzy miesien ktory zasila kciuk. Kroila bulke i pokroila razem z reka. W zasadzie moglem ja ostrzec ze je podostrzylem po swojemu, z drugiej strony powinna wybrac noz do pieczywa, bo taki tez byl w zestawie.

 

G6

Only Fools Do Not Fear The Sea

Opublikowano

Kroiła bulke i pokroila razem z reka.

W ogóle jest taki przesąd (?), że jak się dostanie w prezencie nóż to trzeba darczyńcy dać chociaż złotówkę. Inaczej całe życie będzie "na noże". Tak samo nie pożycza się igły, tylko ją daje :huh:

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.