Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

pinkmartini

cena=jakość?

Rekomendowane odpowiedzi

McIntosh, weź kilka oddechów, bo Ci żyłka pęknie. I najlepiej zapisz się na jakiś kurs czytania ze zrozumieniem. Bo znów widzisz coś, czego ja nie napisałem.

Przeczytaj sobie najlepiej kilka razy mój post, to będzie łatwiej zrozumieć i nie szukaj żadnych ukrytych treści lub przesłań. Czytaj tak, jak jest napisane. I nie wyrywaj pojedynczych zdań z kontekstu.

 

Albo jeszcze lepiej - wcale nie czytaj tego, co ja piszę, to będzie najprościej <_<


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja może dodam jako ciekawostke:

 

Przeczytałem na jakimś anglojęzycznym forum w temacie o Rolex'iem że koszt wyprodukowania Sea Dweller'a to ok 580 $ a sprzedawane wtedy były po 4500$.

Czyli "przebitka" ok 8-krotna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mathu

OK no to pokaż mi coś 2x tańszego od Rolexa, ale z tymi samymi parametrami (werk ma być in-house).

Nie ma, a to oznacza że nie da się tego zrobić taniej.

 

Poza tym odnoszę wrażenie że liczysz koszt materiałów, a nie koszt utrzymania maszyn, fabryki, salonów, pracowników, prac badawczych etc.

 

Przypomina mi to teksty że Windows powinny kosztować 5 zł, bo tyle kosztuje płyta CD z plastikowym pudełkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Kiedyś te wszystkie zegarki które dziś uznajemy za luksusowe czasomierze kosztowały po kilkaset dolców. Rolex Submariner kosztował $195. Tylko że wtedy KAŻDY nosił zegarek mechaniczny, więc popyt na nie był gigantyczny i ceny były zbliżone do współczesnych zegarków kwarcowych (nie mówię oczywiście o sytuacji jaka wtedy panowała w PRL-u). Te wszystkie zegarki pełniły rolę wyłącznie użytkową (poza Patkami, VC itd. które od początku były markami luksusowymi).

 

Teraz jednak popyt na zegarki mechaniczne jest skromny, więc producenci musieli uciec w segment luksusowy żeby przetrwać. Gdyby Rolex zaczął od jutra sprzedawać zegarki w cenie $500 to zbankrutuje, z dwóch powodów:

 

- zabije go marża

- zabije go odpływ klientów, którzy szukają drogiej biżuterii, a nie wskaźnika czasu

 

 

Z tą biżuteryjnością, to jednak bym tak nie szalał :)

Ostatnio w GM w W-wie w Kruku widziałem kogoś z Pamem na kauczuku i jak biżuteria to to nie wyglądało hehehe

 

Ale, masz racje pewnie co do pozycjonowania cen i produktu w dobie niepospolitości mechanicznych zegarków, w odróżnieniu np. do sytuacji przed-kwarcowej.

Przypomniał mi sie artykulik z Onetu, przy śmierci Hayka, gdzie dziennikarz opisywal zasługi Hayka jako skonolidowanie branży, przez co firmy mogły ceny opuścić i być konkurencyjni... :) :) :) :) :) :) :)<_<:o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mathu

Kauczuk to dobry sposób rozpoznania czy ktoś kupił zegarek z pasji czy dla "prestiżu" <_<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

McIntosh, weź kilka oddechów, bo Ci żyłka pęknie. I najlepiej zapisz się na jakiś kurs czytania ze zrozumieniem. Bo znów widzisz coś, czego ja nie napisałem.

 

Zawsze wykręcasz kota ogonem dlatego pogrubiam, a czasami nawet podkreślam te fragmenty Twoich wypowiedzi, do których się odnoszę. Poza tym, weź kilka głębszych oddechów i lepiej zsynchronizuj pracę mózgu z rękami, bo nie panujesz nad tym, co Twoje górne kończyny wyczyniają na klawiaturze skoro twierdzisz, że napisałeś coś innego niż napisałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze wykręcasz kota ogonem dlatego pogrubiam, a czasami nawet podkreślam te fragmenty Twoich wypowiedzi, do których się odnoszę. Poza tym, weź kilka głębszych oddechów i lepiej zsynchronizuj pracę mózgu z rękami, bo nie panujesz nad tym, co Twoje górne kończyny wyczyniają na klawiaturze skoro twierdzisz, że napisałeś coś innego niż napisałeś.

 

Zaznaczyłem specjalnie dla Ciebie. Istotny jest kontekst, a nie wyrywanie czegoś pojedynczo.

Ale też pozwolę sobie zauważyć, że o ile cenna i wartościowa jest praca koncepcyjna, projektowa, realizacyjna i testowa aż do osiągnięcia pierwszego egzemplarza, który spełnia założenia, tak produkcja kolejnych egzemplarzy polega w dużej mierze na składaniu wg opracowanej recepty. I może to robić zarówno człowiek jak i precyzyjny automat, człowiekowi pozostawiając ostatnie szlify, zdobienia i kontrolę poprawności. To nie jest obraz, który należy za każdym razem malować od nowa, angażując samego twórcę, wkładając w to każdorazowo pracę koncepcyjną, wysiłek twórczy itd.

Więc być może to właśnie Netrunner miał na myśli, pisząc o tej niskiej czy podobnej wartości samego procesu produkcyjnego.

 

Czy teraz jest dla Ciebie jasne, co napisałem? Czy widzisz tu jakieś odniesienie do JLC?

 

Poza tym jak mogę "wykręcać kota ogonem" w odniesieniu do wcześniej napisanych postów? Chyba musiałbym je jakoś edytować w tym celu, żeby się wywinąć Twojemu czujnemu oku <_<


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Czy teraz jest dla Ciebie jasne, co napisałem? Czy widzisz tu jakieś odniesienie do VC?

 

Że co proszę ???. Czy ja pisałem coś o VC ???. Gyrotourbillon to produkt Jaeger-LeCoultre i do tej firmy się odnosiłem. Żeby było jaśniej, spróbuję Ci wytłumaczyć jak zabrzmiało to, co napisałeś. I na tej wypowiedzi kończę udział w tym temacie, bo mam już dość. Po kolei...

 

Netrunner napisał, że "Placisz za wizerunek i marke, produkt jest tylko jej symbolem.".

tomekr89 chcąc podważyć tę opinię przywołał JLC Gyrotourbillon.

 

Odnosząc się do posta Tomka, a więc jak rozumiem i zegarka stwierdziłeś, że najbardziej wartościowa i cenna jest praca projektowa i realizacja pierwszego egzemplarza, a później to już tylko powielanie polegające na składaniu (podkreślam ten wyraz, bo mam nadzieję, że wiesz na czym polega składanie zegarka), które może wykonać zarówno człowiek jak i automat.

 

I może to robić zarówno człowiek jak i precyzyjny automat

 

Zdając sobie sprawę ze stopnia skomplikowania zegarka, o którym tu mowa, nie mogłem tego pozostawić bez komentarza. Może problem tkwi w doborze słów jakich dokonałeś, ale ja odnoszę się bezpośrednio do Twojej wypowiedzi zwracając uwagę na posty, które cytujesz. A pisanie o jakichś zdaniach wyrwanych z kontekstu, których ja miałbym się dopuścić, brzmi jak polityczny wytrych. Jak jakiś polityk powie coś głupiego albo komuś naubliża i dziennikarze go o to zapytają, to zawsze słyszą nonsensowną odpowiedź, że wyrwali zdanie z kontekstu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po kolei...

 

Netrunner napisał, że "Placisz za wizerunek i marke, produkt jest tylko jej symbolem.".

tomekr89 chcąc podważyć tę opinię przywołał JLC Gyrotourbillon.

 

Odnosząc się do posta Tomka, a więc jak rozumiem i zegarka stwierdziłeś, że najbardziej wartościowa i cenna jest praca projektowa i realizacja pierwszego egzemplarza, a później to już tylko powielanie polegające na składaniu (podkreślam ten wyraz, bo mam nadzieję, że wiesz na czym polega składanie zegarka), które może wykonać zarówno człowiek jak i automat.

 

 

McIntosh, sprytnie pominąłeś jedno zdanie z mojej wypowiedzi. Otóż odnosząc się do postu tomekr89 napisałem:

"To jest cytat z Netrunnera, gdzieś z początku wątku. Nie uważam, żeby była ona (teza Netrunnera) słuszna, sam produkt też ma znaczenie."

 

Jak to interpretować, jeśli nie zgodę ze słowami tomekr89? No McIntosh, co Twoja przenikliwość na to? <_<

Bo wg mnie to jest wyrywanie zdań z kontekstu tak, żeby to Tobie było wygodnie, bo nie zadałeś sobie trudu do przeczytania całości wypowiedzi ze zrozumieniem. A teraz próbujesz udowodnić fałszywą tezę, którą przyjąłeś.

Cały akapit poniżej tego wyciętego przez Ciebie zdania był efektem mojej próby ogarnięcia słów Netrunnera, gdzie przez chwilę próbowałem zrozumieć, co mógł mieć na myśli. I jedyne, do czego doszedłem, to pominięcie procesów produkcyjnych ze względu na ich podobieństwo "kosztowe". Netrunner siedzi w światku zegarkowym, bo taki ma fach, więc jest możliwe, że coś wie w tej materii.

Aczkolwiek jest to tylko moja interpretacja, w której mogę się mylić, co też napisałem.

 

McIntosh, wnioskując po kilku wspólnych dyskusjach wiem, że potrafisz odnieść się do czegoś, o czym masz pojęcie bliskie zeru. Być może problem polega na tym, że podobnie widzisz też posty innych osób. Otóż ja się tym (pewnie nie tylko tym) różnię od Ciebie, że nie piszę o czymś, o czym nie wiem.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

McIntosh, sprytnie pominąłeś jedno zdanie z mojej wypowiedzi. Otóż odnosząc się do postu tomekr89 napisałem:

"To jest cytat z Netrunnera, gdzieś z początku wątku. Nie uważam, żeby była ona (teza Netrunnera) słuszna, sam produkt też ma znaczenie."

 

Jak to interpretować, jeśli nie zgodę ze słowami tomekr89? No McIntosh, co Twoja przenikliwość na to? <_<

Bo wg mnie to jest wyrywanie zdań z kontekstu tak, żeby to Tobie było wygodnie, bo nie zadałeś sobie trudu do przeczytania całości wypowiedzi ze zrozumieniem.

 

Okay, pełna zgoda - produkt jest ważny. Moim zdaniem, najważniejszy. Dobry marketing i ciekawa historia to w mojej opinii tylko dodatkowe atuty. Natomiast wracając do Twojej wypowiedzi, zraziło mnie określenie "składanie zegarka" w kontekście precyzyjnych automatów. Po prostu, tak się tego nie robi i ta zasada nie dotyczy wyłącznie JLC. Precyzyjne maszyny wykorzystuje się do wykonania części, które później i tak trzeba wykończyć ręcznie. Proces ich składania w mechanizm, to już całkowicie ręczna robota. A skoro już przy tym jestem, to ludziom, którzy wykonują tę pracę trzeba zapłacić, a to jedna ze składowych ceny zegarka. Kasa idzie na badania, kasa idzie na projekty, kasa idzie na komponenty i stopień skomplikowania kalibru, trzeba opłacić inne koszty związane z funkcjonowaniem firmy. Kasa idzie też na marketing, promocję i dopiero tutaj po uwzględnieniu tych wszystkich składowych można postawić znak równości z końcową ceną zegarka. Dlatego sugerowanie, że cena wytworzenia zegarka to jakiś promil jego ceny końcowej (jak niektórzy próbują tu czynić) jest błędne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

McIntosh, w fabryce składającej nie byłem, na ręce nie patrzyłem, więc jedynie mogę wnioskować z danych ogólnych. A do tych dostęp jest.

The Swatch Group, relacje inwestorskie, Annual Report 2009.

Część poświęcona zakładowi o wielce mówiącej nazwie "Swatch Group Assembly":

 

The activities of Swatch Group Assembly in 2009 were focused on the

consolidation and selective expansion of its production lines so as to

guarantee Swatch Group brands even greater quality, flexibility and

technical expertise. Thanks to the investments made, the equipment of

the modern Genestrerio site in the southern part of Switzerland meets

with the most stringent industry demands in terms of control and testing

and provides a working environment with a degree of cleanliness only

surpassed by laboratory conditions.

The first half of 2009 was marked by the acquisition of new required technical

and logistics competencies by the company?s close to 200  employees,

through the newly created training unit, the first stage towards the

creation of a full-blown training center planned for 2011. A prototype

department was established in order to meet the needs of customers to

be fully involved in new product developments from the very beginning

of the process. The second part of the year then saw the company test

its responsiveness to rapid changes and increase in production demands.

Thanks to these efforts in the areas of human resources, production tools

and working environment, Swatch Group Assembly has now reached a

level of versatility and maturity which enables it to assemble all types

of watches ? from quartz to mechanical timepieces and chronographs as

well as high-tech models such as the Tissot T-Touch ? and to offer each an

excellent level of quality and a short assembly time, whatever its degree

of complexity.

For 2010, Swatch Group Assembly is preparing to extend its production

surfaces which will enable the company to offer its customers a bigger

assembly capacity and new competencies.

 

Nie ma tu zbyt wielu szczegółów, ale mowa jest o liniach produkcyjnych i ich rozwoju, o inwestycjach w sprzęt, o 200 pracownikach z kompetencjami logistyczno-technicznymi, wreszcie o składaniu wszystkiego, od kwarców, przez zegarki mechaniczne, aż do modeli hi-tech.

 

Nie bardzo z tego rysuje mi się wizja, że część zegarków (modele hi-tech, nasycone elektroniką) składają automaty, a obok mechaniczne zegarki - ludzie. Zwłaszcza w kontekście możliwości szybkiego dopasowania się do zamówień (o czym jest mowa). Czyli co, jak przychodzą zamówienia na mechaniki, to automaty od hi-techu przesuwa się na bok, a w to miejsce ustawia biurka i zatrudnia dodatkowych ludzi? <_<

Coś raczej nie bardzo.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Pozostaje mi tylko powtórzyć to, o czym pisałem już wcześniej. Rynek jest tak zróżnicowany, że nie można wszystkich firm wrzucać do jednego worka. Na SG świat się nie kończy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natomiast wracając do Twojej wypowiedzi, zraziło mnie określenie "składanie zegarka" w kontekście precyzyjnych automatów. Po prostu, tak się tego nie robi i ta zasada nie dotyczy wyłącznie JLC.

 

Pozostaje mi tylko powtórzyć to, o czym pisałem już wcześniej. Rynek jest tak zróżnicowany, że nie można wszystkich firm wrzucać do jednego worka. Na SG świat się nie kończy.

 

Jasne, McIntosh, ale tym razem to Ty uogólniasz i widzisz rzeczy tak, jak chciałbyś widzieć, nie sprawdzając, jakie one są. I bardzo szybko startujesz z oskarżeniami, jeśli ktoś pisze coś, co nie zgadza się z Twoją wizją. Więcej rozwagi w pisaniu słów by się przydało. Na SG świat się nie kończy, ale SG to spora część tego świata.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Jasne, McIntosh, ale tym razem to Ty uogólniasz i widzisz rzeczy tak, jak chciałbyś widzieć, nie sprawdzając, jakie one są. I bardzo szybko startujesz z oskarżeniami, jeśli ktoś pisze coś, co nie zgadza się z Twoją wizją. Więcej rozwagi w pisaniu słów by się przydało. Na SG świat się nie kończy, ale SG to spora część tego świata.

 

To nie były oskarżenia tylko jedno Twoje stwierdzenie, które negatywnie zwróciło moją uwagę. Co do konkretów, to za przykład mogę podać F.P.Journe, Patek Philippe, Vacheron Constantin, Girard-Perregaux, A.Lange & Soehne, Jaeger-LeCoultre, IWC itd. itp.. Długo można by wymieniać. Jeszcze raz powtórzę, firmy mają swoją specyfikę, określone podejście do wytwórstwa i nie da się wszystkich wrzucić do jednego worka. Nie wiem czy to dobry przykład, bo nie znam się dobrze na motoryzacji, ale podskórnie czuję, że to jest tak jakby postawić znak równości pomiędzy produkcją Toyoty Yaris, a Bugatti. To wszystko.

 

Panowie, a może pora już skończyć tę wymianę zdań?

 

Muszę się nauczyć od Darka. W jednej wiadomości napiszę, co mam do powiedzenia i pozamiatane. Nie ma sensu w kółko klepać tych samych argumentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pora pora.

Sergserg jest w moim odczuciu pozytywnie zakręconym człowiekiem w kwestii Oceanusów, ale ta dyskusja jest z typu - nie wiem o co chcodzi ale mam na to własna teorię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie były oskarżenia tylko jedno Twoje stwierdzenie, które negatywnie zwróciło moją uwagę. Co do konkretów, to za przykład mogę podać F.P.Journe, Patek Philippe, Vacheron Constantin, Girard-Perregaux, A.Lange & Soehne, Jaeger-LeCoultre, IWC itd. itp.. Długo można by wymieniać.

 

McIntoshu, pozostaje mi powtórzyć, że te firmy nie były na celowniku tematu. Zacząłeś czytać od połowy i pewnie to było przyczyną. Prześledź kilka pierwszych postów i to stanie się jasne. Na celowniku był Rolex + TSG, które prawdopodobnie wytwarzają sporo zegarków metodą przemysłową, do tego zapewne odnosił się Netrunner (z tą marginalizacją znaczenia produktu).

W pewnym momencie któryś z kolegów wyprodukował posta, że jak coś jest drogie, to musi być super, co w świetle powyższych firm wcale nie jest takie pewne i tego tyczył się mój komentarz. A że ktoś nie znający kontekstu zaczął tam wklejać dowolne marki, to wyszło to, co wyszło.

 

Pora pora.

Sergserg jest w moim odczuciu pozytywnie zakręconym człowiekiem w kwestii Oceanusów, ale ta dyskusja jest z typu - nie wiem o co chcodzi ale mam na to własna teorię.

Dzięki Adi i masz rację z drugą częścią zdania, najlepiej byłoby doczytać, a potem się ustosunkowywać :)


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra, jako dziecko też miałem klaser i zbierałem znaczki z różnych stron świata bo mnie to cieszyło, rozumiem że np. znaczek z XIX w. może mieć dużą wartość ze względów historycznych i unikatowych, podobnie jakieś całkowicie egzotyczne kolekcje wydane w kilkunastu egzemplarzach, ale 35 000 za kopertę z XX w.?

Jeszcze tylko w kwestii wyjaśnienia , bo Ktoś przeczyta...

Koperta nie pochodziła z XX wieku , zresztą nigdzie tak nie napisałem - można podejrzewać ze Każdy z nas jest chory na jakimś punkcie ale gdy w grę wchodzą konkretne sumy, nie można byc oderwanym od rzeczywistości

Rekord przebicia ustanowiła nieużyta polska koperta z odciśniętą czerwoną pieczęcią o nominale 1,5 kopiejki. Walor ten sprzedał się za 6250 funtów, w porównaniu z ceną wywoławcza na poziomie 100 funtów.

Okres o którym mowa to lata 1850-60 - strzelam teraz gdyż nie wiem co to za pieczęć , spokojnie moze pochodzic z okresu gdy nie było jeszcze polskich znaczków ale moze tez być odwrotnie , na pewno jej rola to opłata za przesłanie listu , do ceny 6250 funtów należy doliczyć prowizje i podatek to ponad 35 tys. zł .

Podejrzewam ze drugiej takiej koperty nie ma ...

Jednym z najbardziej znanych polskich kolekcjonerów jest Stanisław Mikulski - J23 a jego zbiór "Polski nr.1" miał być zaprezentowany na Zamku Królewskim w W-wie , wg. innych żródeł zbiór "Polski nr.1" został sprzedany za 1.000.000. $ , tak czy inaczej - ceny są astronomiczne ale niestety tylko za bardzo unikalne walory głównie całostki i w większości za "Polskę nr.1" gdzie 12,8 grama bo tyle waży ten znaczek - jest chyba "troszkę" droższy od złota.

PS: przepraszam za OT , na drugi raz nie poruszajcie tematu znaczków pocztowych :)


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mathu

A co daje odpowiedni kolor stempla?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasowniki inne niż kolor czarny były bardzo rzadko stosowane i własnie dlatego potrafią wywindować cenę jak juz wspominałem nawet 100 krotnie w nielicznych wypadkach , to taki tygrys albinos. Wyjsnienie bardzo uproszczone a tak naprawdę to nie jest aż takie proste


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wow, robi wrażenie.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Aż dziw bierze,że mają części do zegarka ,który wyprodukowali 22 lata temu w ilości tylko 7500szt.Za ogniwa zapłaciłem 175zł/szt(te ze złotem) oraz nabyłem 2 stalowe w cenie 65zł szt....Zegarek jest po konserwacji ,wymianie uszczelek.Prezentuje się świetnie,nie żałuję ani zł którą mu poświęciłem,a kosztował mnie sporo...Niestety musiałem skorzystać z serwisu omegi,który jest dość kosztowny,ale posiada urządzenie sprawdzające poprawność działania mechanizmu.

 

 

To taki mały dopisek do tego co znaczy FIRMA i dlaczego się więcej płaci... (chodzi "tylko" o OMEGĘ)


Tempus fugit - ... zegarek manet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Aż dziw bierze,że mają części do zegarka ,który wyprodukowali 22 lata temu w ilości tylko 7500szt.Za ogniwa zapłaciłem 175zł/szt(te ze złotem) oraz nabyłem 2 stalowe w cenie 65zł szt....Zegarek jest po konserwacji ,wymianie uszczelek.Prezentuje się świetnie,nie żałuję ani zł którą mu poświęciłem,a kosztował mnie sporo...Niestety musiałem skorzystać z serwisu omegi,który jest dość kosztowny,ale posiada urządzenie sprawdzające poprawność działania mechanizmu.

 

 

To taki mały dopisek do tego co znaczy FIRMA i dlaczego się więcej płaci... (chodzi "tylko" o OMEGĘ)

 

sorki dwuclik na myszce----- dubel do kasacji


Tempus fugit - ... zegarek manet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

McIntoshu, pozostaje mi powtórzyć, że te firmy nie były na celowniku tematu. Zacząłeś czytać od połowy i pewnie to było przyczyną. Prześledź kilka pierwszych postów i to stanie się jasne. Na celowniku był Rolex + TSG, które prawdopodobnie wytwarzają sporo zegarków metodą przemysłową, do tego zapewne odnosił się Netrunner (z tą marginalizacją znaczenia produktu).

 

...

 

Dzięki Adi i masz rację z drugą częścią zdania, najlepiej byłoby doczytać, a potem się ustosunkowywać :)

 

Wiele postów rozmywa ten temat i nie jest to wyłącznie moją zasługą. Poza tym, uważam, że przykład z SG też nie jest do końca trafiony, bo to zróżnicowana grupa. Na przykład "linie produkcyjne" Lemanii, pracują na rachunek firmy Breguet. Chyba nie sądzisz, że kwarcowe zabawki Tissot, powstają w tym samym miejscu, gdzie kalibry Bregueta. Uprzedzając kolejny Twój wytrych w stylu, że "Breguet nie jest na celowniku tego tematu" dodam, że ta firma, jak i wiele innych należy do SG, a to potwierdza moje wcześniejsze stwierdzenia o różnicowaniu rynku. Uważam, że na bazie następujących stwierdzeń...

 

Thanks to these efforts in the areas of human resources, production tools and working environment, Swatch Group Assembly has now reached a level of versatility and maturity which enables it to assemble all types of watches ? from quartz to mechanical timepieces and chronographs as well as high-tech models such as the Tissot T-Touch ? and to offer each an excellent level of quality and a short assembly time, whatever its degree of complexity.

 

...wyciągasz zbyt daleko idące wnioski. Z mojej strony EOD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.