Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Degustatorr Noir

Klub Miłośników Zegarków OMEGA

Recommended Posts

Witam kolegów

Czy warto zainwestować w nowe NATO od omegi?

Nie, nie zwróci się.

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez Twoje zamiłowanie do "rabatu" mieliśmy tutaj nie tak dawno 30-sto stronicową epopeję na temat jakości produktów z grey market ;)

Żyję na tyle długo na tym świecie, że miałem okazję wiele razy się przekonać, że tanio to drogo :)

Nie od dziś wiadomo ze 8500 gubią czas albo spieszą bo często trafiaja sie sztuki kijowo wyregulowane fabrycznie. A zegar uszkodziło SGP przy prostej czynności regulacji chodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że nie rozumiecie pewnego przekazu jaki płynie ze słów Bartka i Julka.

Tu nie chodzi o to, żeby być filantropem/szpanerem i wejść do salonu, wyciągnąć platynową kartę i zapłacić bez mrugnięcia okiem. Jeśli upatrzymy sobie zegarek i chcemy mieć nowy, to przede wszystkim wybieramy AD jako pewne źródło zakupu. Wymarzony zakup powinien być "świętem" , a nie wyszkukaniem możliwie najtańszego źródła i czekaniem w pampersie na kuriera na to co do nas przyjedzie (stres, zero otoczki naszego "sukcesu" i poczucia, że we właściwy sposób spełniamy swoje zegarkowe marzenie).

Idąc do salonu i w trakcie pierwszych kilku/kilkunastu minut pytając o cenę/rabat nie jesteśmy traktowani jak partner w interesach. Jeśli spędzi się ze sprzedawcą odpowiednią ilość czasu, da się poznać jako człowiek doświadczony w pewnych tematach i na dodatek z pasją i wiedzą, to zazwyczaj nie będzie się musiało pytać ile się zapłaci. Wytrawny handlowiec "wyczuje" nas i będzie się starał sam zaproponować "właściwą" cenę dla obu stron. Trzeba zdać sobie sprawę, że kupując zegarek/towar luksusowy nie jesteśmy na bazarze i nie kupujemy jeansów od Turka... inna skala, inny poziom.

Dodam jeszcze ze swojego doświadczenia, że nie zawsze kupowałem nowe zegarki z salonu, ale ilekroć do niego wchodziłem to nie spędzałem tam 10 czy 15 min. Wchodziłem i oglądałem jak miałem czas i najzwyczajniej w świecie rozmawiałem wciagajac w rozmowę niemal wszystkich "wolnych" pracowników salonu (sami podchodzili i dołączali do rozmowy jeśli mieli czas) Parokrotnie byłem świadkiem jak wchodził ktoś prosił o podanie zegarka do obejrzenia i za chwilę pytał jaki dostanie rabat i dało się wyczuć, że sprzedawca zupełnie zmieniał ton jaki prezentował gdy rozmawialiśmy.


Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz, ja rozumiem.

I w pełni się z Tobą zgadzam...oprócz jednego założenia, o którym nie wspominasz: marża sprzedawców.

To oczywiście zupełnie naturalna rzecz, ale jednak dająca nam (przynajmniej mi) do myślenia, zwłaszcza przy droższych zegarkach.

Przykład? Kupowałem ostatnio Tudora BBR. W Kruku (gdyby w ogóle był, bo ich nie ma, są tylko na zamówienie a i tak ostatnio trzeba czekać ok. 4 miesięcy) kosztuje chyba ok. 14,5k. Rabat (o który przecież nawet nie trzeba się specjalnie starać, bo jest naliczany niejako automatycznie, jeśli mamy kartę) dobrze wiemy, jaki jest.

Od zagranicznego AD kupiłem duuużo taniej. Zaznaczam, że od AD, bo kupuję zegarki tylko od AD (co nie znaczy, że w butikach).

Różnica była na tyle duża, że nie miałem żadnych wątpliwości, czy czekać na kuriera (bez pampersa ;) ).

Wiem, że chodzi Ci o sekwencję działania przy zakupie a nie o zasadę, ale imo nie możemy o tym dyskutować, nie mając w głowie, ile AD na nas zamierza zarobić, jeśli nie ponegocjujemy.

Kruk czasami robi wyprzedaż na 25%, więc zakładam, że marżę mają podobną lub wyższą. A to oznacza, że chyba jednak warto rozmawiać o rabatach i szukać innych źródeł, niż nasi rodzimi AD. Nie na darmo pojawiają się u nas często porady „w tym przypadku spokojnie jedź na wycieczkę zagranicę, a przy okazji kupisz wymarzony model dużo taniej, niż w kraju” ;)


I'm not myself, but not dead and not for sale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

hejka dawno mnie tu nie było ale wczytując się w dyskusję postanowiłem dodać coś od siebie . PO jako jedyny zegarek kupiłem na chrono z uwagi na cenę . No i generalnie wszytko ok , zegarek był idealny , przesyłka błyskawiczna, taniej ale jednak odbierając go na parkingu od Pana z DHL poczułem , że to nie to samo ;) , że przy innych zegarkach było wyjątkowiej  :)

post-71843-0-78658100-1520063012_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak odbierałem Speedy Tuesday w Butiku na Placu 3+ też było wyjątkowej i jeszcze butelkę dobrego szampana dostałem ;)

Lubię kupować u AD, bezpośrednio w sklepie, ale tylko jeśli różnica w cenie nie jest znaczna. Tak jest np. w przypadku Rolexów, które dobrze trzymają cenę na rynku i opłaca się kupić u AD (chociaż przyznaję, że nie rozumiem idei w której pochodzenie od naszego rodzimego AD Rolexa niby daje jakiś handikap ;) ).


I'm not myself, but not dead and not for sale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łukasz, chyba jednak nie do końca mnie zrozumiałeś, bo ja nie twierdzę, że łyknąłbym jakikolwiek "standardowy" rabat.

Oczywiście, że zdaję sobie sprawę z marż i są one różne (na jedne zegarki większe, a na inne mniejsze).

Jeśli zakładamy, że chcemy kupić zegarek X (w Twoim przypadku Tudor) i okazuje się, że u nas w kraju trzeba długo czekać, a wiadomo, że my tego nie lubimy :D

to oczywiście możemy sobie skorzystać z usług salonu poza granicami gdzie jest on dostępny od ręki i w lepszej cenie.

Tylko tu nasuwa się pytanie, czy wybieramy właściwego sprzedawcę, czy dostaniemy nówkę w foliach, czy może wymacaną sztukę pełną rys wprost z wystawy ?

Jeśli to będzie sprzedawca z chrono z trusted checout to niby mamy pewność, że dopóki nam się zegarek nie spodoba pod w/w względami to sprzedawca kasy nie otrzyma, ale to wszystko i tak jest obarczone jakimś ryzykiem.

Reasumując, każdy sam wybiera gdzie i jak wydaje swoje pieniądze.


Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz masz racje oczywiscie.

To sa jednak przedmioty luksusowe, ktore powinny byc przy okazji, a nie celem samym w sobie. Nie ma nic zlego w oszczedzaniu i negocjacje sa dobre.

 

Franciszkanie mowia "nie mylic ubustwa z dziadostwem".

Czytajac niektore wywody tutaj jestem pewien, ze Koledzy pomylili oszczedzanie z dziadowaniem, a wynikiem takich "negocjacji", zamiast win/win jest spalona ziemia. W przyrodzie nic nie ginie, rzezbisz to bedziesz rzezbiony ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz,

zrozumiałem, zrozumiałem. To, ze kupuję u AD niestety nie oznacza, że dostanę w każdym przypadku nówkę. Swoją drogą, zastanawia mnie, czemu nie firmy nie stosują zasady takiej jak Rolex czy chociażby AP, które szczelnie owijają folią wszystkie powierzchnie, na których mogą pojawić się ryski czy obicia.

W przypadku Omegi to może oznaczać, że jeśli chcemy kupić zegarek u AD od ręki, mamy do wyboru tylko sztuki z wystawy, wymacane przez tysiąc klientów.

W weekend w Aparcie mierzyłem Espadę, która miała widoczną rysę na kopercie. Pan z rozbrajającą szczerością namawiał mnie do kupna (jest w dobrej cenie), bo „zegarek przygotuje się do sprzedaży i będzie wyglądał jak nówka”. Przyznaję, że wolałbym nie kupować takiej „nówki”.

Ja kilka razy podkreśliłem ze kupuję tylko u AD, nie wchodzę w grey market z różnych względów. Więc zdecydowanie popieram to, o czym mówisz, zwracam tylko uwagę na to, że różna jest marża i różna elastyczność sprzedawców na rabaty. Zdecydowanie wolałbym kupić Omegę w Butiku przy placu 3+, ale nie do końca rozumiem ich politykę „zero rabatów”, bo przypuszczam, ze jednak tracą w ten sposób wielu klientów.

A w przypadku Tudora nie chodziło o czekanie, tylko o kwotę do zapłaty ;) różnica w cenie była zbyt duża.


I'm not myself, but not dead and not for sale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie dokładnie was rozumiem. Nie wchodzę do salonu i od drzwi wołam o rabat. Często to spredawca wychodzi dość szybko z taką propozycją jeśli widzi nasze zainteresowanie danym modelem. I tak to powinno wyglądać. O rabatach i naszych doświadczeniach dzielimy się na forum. Wymieniamy się też info odnośnie dobrych cen na dany model. To przecież nie zbrodnia ani w żaden sposób nie świadczy o naszym stanie posiadania.

 

Co do samych zakupów u AD. Mam niesmak z powodu ich podejścia do klienta i karygodnych wtop. W Jubitomie jak pierwszy raz pytałem o Omegę to Panie jakby bały się w ogóle podać zegarek. Były niepewne tego co mają zrobić. Na początku jak zobaczyły, że podchodzę do stanowiska z Omegą to przewracały oczami i jedna wypychała drugą żeby mnie obsłużyć . Trochę czekałem na kogoś mimo że nie było klientów a były 2 sprzedawczynie. Rozmowa też się nie kleiła. Nie pytałem o żadne rzeczy typu z jakiego materiału zrobione jest koło balansu. Pytałem czy występuje w innym rozmiarze i na pasku. Sam sobie musiałem szukać odpowiedzi na telefonie w wyszukiwarce. A pani w tym czasie odeszła od stanowiska.

 

Co do ostatniej wizyty w tym salonie to po pół godzinnej rozmowie i wstępnym wybraniu modelu zaproponowano mi rabat 5% na porysowany zegarek z wystawy :D. Sam musiałem zagadać, że skoro zegar jest powystawowy to raczej nie wchodzi w grę pełna kwota.

 

Śliwiński jeszcze gorzej tam możesz zostać oszustem jak zgłosić problem z zegarkiem.

 

Krzyś no cóż ma klienta w głębokim poważaniu. Napisałem, że jestem zainteresowany zakupem zegarka Omega i zostawiłem swój numer do kontaktu. W odpowiedzi dostałem info, że jeśli jestem zainteresowany zakupem to żebym sobie do nich zadzwonił sam :D Taaak jeszcze może ich prosił przez pół roku o możliwość wydania u nich 20k :D

 

Ogólnie osoby, które mnie obsługiwały nie były przygotowane do pracy z klientem. Wykazywały się brakiem podstawowej wiedzy niepewnością czasem brakiem kultury i cwaniactwem. Jubitom w tym przoduje. Śliwiński przez swój błąd stracił klienta.

 

Jak kupuje inne zegarki za kwoty 1-2k w innych sklepach. To od razu jest zainteresowanie. Błyskawicznie ktoś się kontaktuje. Jestem informowany o tym jak mogę dokonać zakupu tak żeby było to najwygodniejsze dla mnie. Sprzedawca pokazuje mi jakie są jescze dostępne opcje, często pada pytanie czy wiem, że jest jeszcze taki kolor tarczy i taka opcja na pasku itp itd. Sami biorą kontakt do mnie. Dostaje zapewnienie, że wszystkiego dopilnują. To sprzedawca mnie prowadzi do zakupu a nie ja muszę się prosić o cokolwiek.

 

Od razu widać czy sprzedawca jest przygotowany do pracy z klientem. U takiego sprzedawcy kupuje się zegarek z PRZYJEMNOŚCIĄ i nie pyta się o rabat. A co do naszych AD i sprzedaży a raczej gotowości do zakupu zegarka za 20k to jest to droga przez mękę! Począwszy od braku wykazania inicjatywy przez sprzedającego a kończywszy na totalnym braku szacunku do klienta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale chyba jednak niepotrzebnie uogólniasz na podstawie swoich doświadczeń.

Ja z Jubitom mam akurat dobre doświadczenia, rzetelna informacja, fajna rozmowa o zegarkach (fakt, ze tylko z dwoma sprzedawcami). W butiku Omegi tez świetna obsługa.

Jednym słowem - zależy jak się trafi.

 

 

iP8


I'm not myself, but not dead and not for sale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak bo czasem kupując zegarek za 1k tez się trafi na sprzedawcę, który Cię oleje bo za tani zegar chcesz kupić.

 

Co do odświeżania zegarków Omega to jak rozmawiałem u Śliwińskich padło stwierdzenie , że mogli by mi w sumie sprzedać wypolerowany zegarek z wystawy ale bym poznał bo widać ze się znam wiec zamówią dla mnie nowy. Taki on był nowy , że od razu odesłałem.

Edited by raphael1215

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tbn

Ja z butikiem też mam dobre doświadczenia. Kiedyś wszedłem z ulicy przypadkiem, bo nagle stwierdziłem, że zdjąłbym ogniwo z bransolety. Bardzo przyjemna obsługa, przy okazji porozmawiałem o modelach. Jakieś katalogi mi proponowano, ale nie zbieram takich rzeczy. Jakiś czas później poszedłem coś przymierzyć i pamiętali, że byłem z innym zegarkiem na ręku już u nich. W Jubitom różnie, zależy gdzie. Ale i tak zakup i z rabatem, i w miłej atmosferze to od kolegów z forum. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Omega dość długo za mną chodziła. Wybór oscylował pomiędzy Seamaster 300 Master i AT. Pierwszą przymiarkę i ogląd "na żywo" przedmiotów zainteresowania postanowiłem zrobić w butiku na Placu Trzech Krzyży. Od samego progu miałem wejście smoka, albowiem klamka umknęła mi spod ręki, a to za sprawą szwajcara (nomen omen) dyżurującego u drzwi a ja szczupakiem znalazłem się wewnątrz zegarkowego przybytku. Potem już poszło z górki, obsługa miła i profesjonalna, aczkolwiek dała się zauważyć w ich sposobie bycia nutka protekcjonalna. Widać tak ma być.

Drugie i następne podejścia do tematu robiłem w Jubitomie w Arkadii. Fachowa, miła i cierpliwa obsługa, skutkiem czego był zakup wymarzonej AT z granatową tarczą.

Radość trwała trochę ponad pół roku. Po tym okresie ujawniła się usterka polegająca na tym, że datownik przerzucał do połowy cyferki, tak że w okienku widać było dwie, każdą tylko w połowie.

Za poradą kolegi @fidelio złożyłem wniosek u sprzedawcy w ramach rękojmi o wymianę towaru na wolny od wad. Przed upływem dwóch tygodni otrzymałem informację, że proponuje mi się naprawę zegarka. Ta wiadmość była nie po mojej myśli, gdyż nie po to kupowałem zegarek u AD żeby mieć naprawianą struclę. Napisałem odwołanie od tej decyzji, ale kiedy je zaniosłem dostałem informację że w międzyczasie została podjęta decyzja o uwzględnieniu mojego wniosku. Poproszono mnie o cierpliwość na czas dostarczenia konkretnego egzemplarza i tym sposobem ponownie stałem się właścicielem nówki sztuki z gwarancją biegnącą od nowa. Tak więc sposób traktowania klienta u tego sprzedawcy moim zdaniem jest całkiem w porządku.

Przy okazji pozdrowienia dla sprzedawców z Jubitoma w Arkadii. :wub:

I warto pamiętać, że nawet w Omedze trafi się usterka, więc pozbawianie się prawa do rękojmi czy gwarancji niesie ze sobą konkretne ryzyko :huh:

Edited by Jędrula.wawa

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz,

zrozumiałem, zrozumiałem. To, ze kupuję u AD niestety nie oznacza, że dostanę w każdym przypadku nówkę. Swoją drogą, zastanawia mnie, czemu nie firmy nie stosują zasady takiej jak Rolex czy chociażby AP, które szczelnie owijają folią wszystkie powierzchnie, na których mogą pojawić się ryski czy obicia.

W przypadku Omegi to może oznaczać, że jeśli chcemy kupić zegarek u AD od ręki, mamy do wyboru tylko sztuki z wystawy, wymacane przez tysiąc klientów.

W weekend w Aparcie mierzyłem Espadę, która miała widoczną rysę na kopercie. Pan z rozbrajającą szczerością namawiał mnie do kupna (jest w dobrej cenie), bo „zegarek przygotuje się do sprzedaży i będzie wyglądał jak nówka”. Przyznaję, że wolałbym nie kupować takiej „nówki”.

Ja kilka razy podkreśliłem ze kupuję tylko u AD, nie wchodzę w grey market z różnych względów. Więc zdecydowanie popieram to, o czym mówisz, zwracam tylko uwagę na to, że różna jest marża i różna elastyczność sprzedawców na rabaty. Zdecydowanie wolałbym kupić Omegę w Butiku przy placu 3+, ale nie do końca rozumiem ich politykę „zero rabatów”, bo przypuszczam, ze jednak tracą w ten sposób wielu klientów.

A w przypadku Tudora nie chodziło o czekanie, tylko o kwotę do zapłaty ;) różnica w cenie była zbyt duża.

Ja w butiku Omegi też bym zegarka nie kupił chyba, że limitkę jak Tuesday

Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

No w butiku dbają o wizerunek. Do tego chyba stopnia, że do AD wysyłają ich zegarki z wystawy a sami sprowadzają świeże sztuki żeby mieć te naj. No jak można wytłumaczyć to, że po 2 miesiącach od zamówienia dostaje fabrycznie nowy zegarek ze śladami przymierzania i porysowanymi uszami od spodu prawdopodobnie od zmiany paska ? Jak wytłumaczyć to, że po miesiącu oczekiwania dostaje potwierdzone info , że nowy zegarek ma być w piątek po czym po weekendzie dostaje informacje , że zamówiony zegarek dla Śliwiński jednak nie dotrze i ze go nie ma ? Trzeba będzie znów czekać nie wiadomo ile. Śliwiński sprzedaje bajki czy BM wolał sprzedać sprowadzają sztukę za cenę z metki w Butiku ? Bo według AD butik ma pierwszeństwo a klienci AD mogą sobie czekać w nieskończoność

Edited by raphael1215

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rafał czyli pierwszy zakup słynnej PO z grey market był najbardziej udany biorąc tylko pod uwagę wykończenie koperty tarcze wskazówki lumę etc.? W tym pierwszym egzemplarzu o ile dobrze pamietam z Finlandii nie było się do czego przyczepić, czy nie przyglądałeś się wnikliwie, natomiast nie trzymał rezerwy i dzienna odchyłka była na granicy certyfikatu chronometru?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie dokładnie was rozumiem. Nie wchodzę do salonu i od drzwi wołam o rabat. Często to spredawca wychodzi dość szybko z taką propozycją jeśli widzi nasze zainteresowanie danym modelem. I tak to powinno wyglądać. O rabatach i naszych doświadczeniach dzielimy się na forum. Wymieniamy się też info odnośnie dobrych cen na dany model. To przecież nie zbrodnia ani w żaden sposób nie świadczy o naszym stanie posiadania.

 

Co do samych zakupów u AD. Mam niesmak z powodu ich podejścia do klienta i karygodnych wtop. W Jubitomie jak pierwszy raz pytałem o Omegę to Panie jakby bały się w ogóle podać zegarek. Były niepewne tego co mają zrobić. Na początku jak zobaczyły, że podchodzę do stanowiska z Omegą to przewracały oczami i jedna wypychała drugą żeby mnie obsłużyć . Trochę czekałem na kogoś mimo że nie było klientów a były 2 sprzedawczynie. Rozmowa też się nie kleiła. Nie pytałem o żadne rzeczy typu z jakiego materiału zrobione jest koło balansu. Pytałem czy występuje w innym rozmiarze i na pasku. Sam sobie musiałem szukać odpowiedzi na telefonie w wyszukiwarce. A pani w tym czasie odeszła od stanowiska.

 

Co do ostatniej wizyty w tym salonie to po pół godzinnej rozmowie i wstępnym wybraniu modelu zaproponowano mi rabat 5% na porysowany zegarek z wystawy :D. Sam musiałem zagadać, że skoro zegar jest powystawowy to raczej nie wchodzi w grę pełna kwota.

 

Śliwiński jeszcze gorzej tam możesz zostać oszustem jak zgłosić problem z zegarkiem.

 

Krzyś no cóż ma klienta w głębokim poważaniu. Napisałem, że jestem zainteresowany zakupem zegarka Omega i zostawiłem swój numer do kontaktu. W odpowiedzi dostałem info, że jeśli jestem zainteresowany zakupem to żebym sobie do nich zadzwonił sam :D Taaak jeszcze może ich prosił przez pół roku o możliwość wydania u nich 20k :D

 

Ogólnie osoby, które mnie obsługiwały nie były przygotowane do pracy z klientem. Wykazywały się brakiem podstawowej wiedzy niepewnością czasem brakiem kultury i cwaniactwem. Jubitom w tym przoduje. Śliwiński przez swój błąd stracił klienta.

 

Jak kupuje inne zegarki za kwoty 1-2k w innych sklepach. To od razu jest zainteresowanie. Błyskawicznie ktoś się kontaktuje. Jestem informowany o tym jak mogę dokonać zakupu tak żeby było to najwygodniejsze dla mnie. Sprzedawca pokazuje mi jakie są jescze dostępne opcje, często pada pytanie czy wiem, że jest jeszcze taki kolor tarczy i taka opcja na pasku itp itd. Sami biorą kontakt do mnie. Dostaje zapewnienie, że wszystkiego dopilnują. To sprzedawca mnie prowadzi do zakupu a nie ja muszę się prosić o cokolwiek.

 

Od razu widać czy sprzedawca jest przygotowany do pracy z klientem. U takiego sprzedawcy kupuje się zegarek z PRZYJEMNOŚCIĄ i nie pyta się o rabat. A co do naszych AD i sprzedaży a raczej gotowości do zakupu zegarka za 20k to jest to droga przez mękę! Począwszy od braku wykazania inicjatywy przez sprzedającego a kończywszy na totalnym braku szacunku do klienta.

 

Ja akurat z Jubitomem mam dobre doświadczenie - kompetentny sprzedawca, po przejściu do rozmów o cenie rabat jakieś 12% bez jakiegokolwiek pytania, minus taki że mieli zadzwonić jak sprowadzą dwa modele do przymiarki i do tej pory cisza a minął chyba miesiąc ;)

 

Ci wszyscy nasi AD to są przecież salony jubilerskie więc personel jest przygotowany do sprzedaży paniom biżuterii i drogich zegarków bogatym snobom a nie do drążenia tematu przez pasjonatów. Do tego służy butik i tam obsługa jest super, niestety różnica w cenie potrafi być zbyt duża żeby tam kupić, no i nie każdy ma tam po drodze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lume i wskazówki wyjasnilismy na forum i były ok. Stan szlifow czy innych elementów był fabrycznie bez skazy. Natomiast nie trzymał rezerwy i spieszył dużo ponad COSC. Kwestia regulacji. Stąd decyzja o odesłanie do serwisu na kalibracje. A tam spartolili sprawe. Czego zresztą nie negowali.

Edited by raphael1215

Share this post


Link to post
Share on other sites

No w butiku dbają o wizerunek. Do tego chyba stopnia, że do AD wysyłają ich zegarki z wystawy a sami sprowadzają świeże sztuki żeby mieć te naj. No jak można wytłumaczyć to, że po 2 miesiącach od zamówienia dostaje fabrycznie nowy zegarek ze śladami przymierzania i porysowanymi uszami od spodu prawdopodobnie od zmiany paska ? Jak wytłumaczyć to, że po miesiącu oczekiwania dostaje potwierdzone info , że nowy zegarek ma być w piątek po czym po weekendzie dostaje informacje , że zamówiony zegarek dla Śliwiński jednak nie dotrze i ze go nie ma ? Trzeba będzie znów czekać nie wiadomo ile. Śliwiński sprzedaje bajki czy BM wolał sprzedać sprowadzają sztukę za cenę z metki w Butiku ? Bo według AD butik ma pierwszeństwo a klienci AD mogą sobie czekać w nieskończoność

 

Myslalem ostatnio o Twojej sytuacji jak przechodzilem kolo Ernest Jones a pozniej Fraser Hart jubilera w Londynie i na wystawie mieli nowke sztuke model co chcesz kupic(jeszcze caly ofoliowany) O znizke pytac nie trzeba, bo sami proponuja od razu jak poprosisz o zegarek do przymiarki. Za bardzo starasz sie cos udowodnic tym AD w Polsce. 

 

Osobiscie uwazam, ze dluga rozmowa w jubilerskiej sieciowce nie ma zadnego sensu. Oni chca sprzedac i zejda tylko okreslony % z marzy,  bo na tyle jest pozwolenie z gory. Tworzenie relacji z jubilerem ma sens gdy jest to rodzinny biznes, bo mozna wtedy dostac najnowsze modele. 

Chcialbym zobaczyc jak wciagacie te osoby do rozmow, ktore nawet nie maja pojecia co sprzedaja (pasjonatow to tam jak na lekarstwo).


Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja akurat z Jubitomem mam dobre doświadczenie - kompetentny sprzedawca, po przejściu do rozmów o cenie rabat jakieś 12% bez jakiegokolwiek pytania, minus taki że mieli zadzwonić jak sprowadzą dwa modele do przymiarki i do tej pory cisza a minął chyba miesiąc ;)

 

Ci wszyscy nasi AD to są przecież salony jubilerskie więc personel jest przygotowany do sprzedaży paniom biżuterii i drogich zegarków bogatym snobom a nie do drążenia tematu przez pasjonatów. Do tego służy butik i tam obsługa jest super, niestety różnica w cenie potrafi być zbyt duża żeby tam kupić, no i nie każdy ma tam po drodze.

W Jubitomie w warszawskiej Arkadii obsługa zdecydowanie na plus.

Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie próbuje nic udowodnić naszym AD. Chce po prostu najzwyczajniej kupić zegarek nowy a nie z wystawy. Jak na razie nie udało się to bo dostawałem zegarki przymierzane jako nowe. Nie wiem jaki jest problem u naszych AD ze zrozumieniem słowa nowy ? Czemu AD prubują tak kombinować żeby sprzedać zegarek z wystawy

Edited by raphael1215

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponawiam pytanie, być może ma/miał ktoś oba i się wypowie. Czy są różne wykończenia kopert w 2254.50 i 2538.20 (white gmt)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie a gdyby np taka firma jak Time Trader akceptowalny rękojmie i nie było problemu z uznaniem roszczeń to dalej kupowali byście u naszych AD ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Jubitomie w warszawskiej Arkadii obsługa zdecydowanie na plus.

Popieram.

Jeszcze Galeria Mokotów i jeden pan, nota bene chyba przeszedł kiedyś z Arkadii właśnie do GM (przynajmniej ze trzy razy go w GM widziałem). Bardzo sympatyczny gość.

Panowie a gdyby np taka firma jak Time Trader akceptowalny rękojmie i nie było problemu z uznaniem roszczeń to dalej kupowali byście u naszych AD ?

Jeśli byłaby możliwość odstąpienia od umowy i ew. skorzystania z rekojmi, a zegarek i karty byłyby od AD, to bym się mocno zastanawiał.

Zależy jaka byłaby różnica w cenie (apetyt na ryzyko ;) ).


I'm not myself, but not dead and not for sale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.