LESKOS 3505 #301 Napisano 25 Maja 2017 Tu się zgodzę że wyglądać będzie to jak ze sklepu, natomiast mam odwieczny dylemat przy naprawie uszkodzeń tarcz pokrywanych srebrem , ze startą lub częściowo uszkodzoną powłoką przez poprzedników. Nakładać nową , czy pozostawić w stanie jak jest. Muszę się przyznać, że wybrałem parę razy wariant przywrócenia do stanu pierwotnego, ale w dwóch przypadkach się nie zdecydowałem i nawet to fajnie, "rasowo" wygląda. Macie jakiś pogląd w tej sprawie? 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #302 Napisano 26 Maja 2017 Koledzy ! Szukam rozwiązania na zabezpieczenie tarczy "srebrzonej" współcześnie (tarcza z mojego wiegandowskiego zegara ). Poprzedni werniks ściągnąłem acetonem, poprawiłem cyfry i teraz nie wiem. Będzie trzeba co jakiś czas dotykać tarczy i potrzebowałbym coś trwałego i odpornego na paluchy i utlenienie. Poprzedni werniks powycierał się miejscami od paluchów i zaczął widok tarczy mnie drażnić. Co nałożyć i czym? Szelaku się boję. Chciałbym zwiększyć matowość tarczy,aby unikać refleksów wszelakich. Wstępne rozeznanie zrobiłem. Chętnie posłucham rad, nie mogę tego schrzanić!!! Pozdrawiampiotr 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2980 #303 Napisano 26 Maja 2017 Słyszałem o zastosowaniu werniksu matowego w aerozolu (Talens). Ale nie widziałem efektów. 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #304 Napisano 26 Maja 2017 Słyszałem o zastosowaniu werniksu matowego w aerozolu (Talens). Ale nie widziałem efektów.Dzięki, czytałem o werniksach do metali, są dostępne, ale strach malować pędzlem. Dlatego aerozole jak najbardziej, kwestia zapewne jeszcze techniki nakładania pozostaje, ilukrotnie nakładać i w jakich odstępach czasowych. Nie mam w tym doświadczenia . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3505 #305 Napisano 26 Maja 2017 Wg mnie raz, wystarczy ... 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #306 Napisano 26 Maja 2017 Wg mnie raz, wystarczy ...Widziałeś, raz już było i nie starczyło 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
fibo 416 #307 Napisano 26 Maja 2017 Ja robiłem (przed purystami się kajam) tarcze srebrzone w niektórych rocznych GB. Użyłem Damaru satynowego firmy Renesans. Opis: "Werniks końcowy, półmatowy w aerozolu dla farb olejnych. Satin damar varnish". Oprószyłem trzy razy, ale taką mgiełką. Żadne tam poważne lanie. Kupiłem w sklepie zaopatrzenia plastyków. Rok czasu już minął, żadnych zmian, wygląda IMO dobrze. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3505 #308 Napisano 26 Maja 2017 Widziałeś, raz już było i nie starczyło Zależy ile razy zamierzasz dotykać tarczy. Ja nie werniksuję, jeśli są srebrzone. W razie czego kąpiel w roztworze soli na folii aluminiowej + lekkie polerowanie szmatką flanelową. Pomaga lekkie przetarcie czystym woskiem. Tak robiłem ostatnie dwie tarcze ... od roku spokój.Ale chętnie sprawdzę inne ciekawe technologie. 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #309 Napisano 26 Maja 2017 Dzięki Piotr, teraz po wpisie Leszka, zaświtało mi,a po kiego werniksować. Jak wiecie, konstrukcje wieku młodzieńczego, mają swoje wady, stąd często tarcza, lub mechanizm był ściągany. Patrzę na tarczę i wygląda lepiej, niech się starzeje. Ściąganie tarczy zależy od okresów oliwienia mechanizmu. Jak się nic nie dzieje co 5 lat. W białych rękawiczkach mogę grzebać. Może pozostawię jakiś czas bez werniksowania. Temat otwarty, bo opcji coraz więcej. Pozdrawiam 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
fibo 416 #310 Napisano 26 Maja 2017 Wiesz, w Łodzi powietrze nienajlepsze, dodatkowo w mojej okolicy często ludzie palą w piecach i kominkach. Wszelkie srebro czernieje w tempie strasznym. O ile srebrne cukiernice czyszczę, gdy Jejmość zarządzi, raz do roku, to o srebrzone tarcze się boję. Kupiłem jednego takiego GB, który polerowany w historii, jest mocno przetarty (miedziany) miejscami. Wolę przykryć cieniutką powłokę satyną, niż się dopucować do podkładu. Wosk też może dać radę...A tak wokół tematu: teraz już zostawiam wszelką patynę, jeśli nie jest szkodliwa. Bardziej mi się podobają znaki przeszłości na zegarach. Ale pytałeś o doświadczenia, więc napisałem . 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #311 Napisano 26 Maja 2017 Więc jestem po kolejnej operacji pokrycia powierzchni Aluchromem K2, dał radę, zakonserwowałem,ale i tak spatynuję czymś. Trudno jest idealnie pokryć ze względu na wypełnienia tuszem. Po kątami widać subtelne różnice,ale jest lepiej jak było. Poprawię znowu cyfry i poszukam coś w aerozolu,ale to już na Długiej dopytam. Tym razem pozostawię moje znaki przeszłości na tarczy. Pozdrawiam Piotr 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #312 Napisano 27 Maja 2017 Zatoczyłem koło, spróbowałem pokryć werniksem w aerozolu i efekt mizerny. Problem w tym,że tarcza po srebrzeniu ma powierzchnię nie idealnie gładką,a widać nakładanie "kłaczkami", co zapewne jest celowe i daje już matowość. Werniksowanie powoduje pogłębienie tego efektu i daje inną chropowatość. Jednocześnie ściemnia za bardzo. Wyszedł efekt zabrudzenia tarczy, Wróciłem do pierwotnego stanu, ściągnąłem wszystko denaturatem białym, flanelka, poprawienie miejscowe cyfr i wygląda elegancko. Koniec eksperymentów. Dziękuje kolegom zainteresowanym za pomoc.pozdrawiampiotr 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3505 #313 Napisano 27 Maja 2017 ... też tak zostawiam i wygląda najlepiej. Spróbuj czystym woskiem cieniutko ... 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
fibo 416 #314 Napisano 27 Czerwca 2017 To mam do Szanownych pytanie serio, choć na takie nie wygląda...Otóż pisząc w temacie francuskich zegarów kominkowych sobie przypomniałem moje walki z muszymi kupami. Na kamieniu i na złoceniach. Zegar był z wiejskiego pałacu, sporo tego srało na portret Najjaśniejszego Pana i potem, gdzie popadło. Musze kupy jako jedyne nie poddały się żadnej, znanej mi metodzie. Nie mogłem trzeć, ani drapać, bo pod spodem polerowany kamień, lub pozłotka, moczyłem różnymi płynami, jednak nic tego nie rozpuszczało skutecznie. Stosowałem szpatułki drewniane, plastikowe, wszystko uszkadzało podkład.Jak sobie z goownem muszym radzicie? Żeby nie odbarwiło kamienia, nie rozpuściło politury (jeśli na drewnie), nie wyżarło pozłoty? Hę? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2980 #315 Napisano 27 Czerwca 2017 Traficie do kozy fibo za takie teksty. Nawet w CK Monarchii nie potrafiono sobie z tym problemem dać rady. Bo gdyby potrafiono, nie byłoby Wielkiej Wojny. 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Josza 103 #316 Napisano 27 Czerwca 2017 Witam. W jaki sposób uzyskać czarno/rubinowy kolor skrzyni? Przepraszam pomyliłem tematy. Proszę przenieść do tematu RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3505 #317 Napisano 27 Czerwca 2017 Dodam, że problemem są nie tylko musze kupy, ale także pająków po muchach. Najprawdopodobniej z tym masz problem . Są bardzo trudne do usunięcia. Ja to robię po prostu skalpelem (takim od Ruskich najlepiej) pod lupą ... nie znam środka rozpuszczającego kupę pajaka ... Witam. W jaki sposób uzyskać czarno/rubinowy kolor skrzyni?Podkład mahoń , politura ciemny rubin i w kolejnych warstwach dodaje czarnego barwnika do niej. Nakładać tylko kierunkowo wzdłuż słoi. Ostatnie warstwy to jasna politura (czysty szelak). Można ew przypadku brzydkiego drewna albo przebarwień zastosować malarski podkład gesso , wyszlifować a dalej tak samo. Zagadką dla mnie jest wykończenie ebony (podobne jak na fortepianach)... 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
fibo 416 #318 Napisano 27 Czerwca 2017 Więc właśnie o to pytałem i jestem mało pocieszony metodą na skalpel, bo... na tym skończyłem swoje eksperymenty, po wielu próbach .Też założyłem lupę i nożykiem co mogłem, to odciąłem. Ale mnie wkurza, że jako biali ludzie nie wykombinowaliśmy nic na musze goowna. A może ktoś wymyślił, tylko ja nie wiem?No kurna, latamy na Księżyc, stosujemy katalizatory w samochodach, mamy programy antywirusowe, oraz Ojca Dyrektora, a muchy srają po dawnemu bezkarnie? I wywołują wojny światowe?Musi być metoda. Kiedyś dawno, w Rzemieślniczym Domu Handlowym kupiłem za 5 złotych preparat do usuwania owadów z samochodu. Wcześniej walczyłem z tym dostępnymi metodami i efekty były średnie. Po wypsikaniu, przetarłem papierowym ręcznikiem, wszystko zlazło. O takim efekcie myślę. Żeby się nie okazało, że muchy są lepsze od nas.Może jednak ktoś coś? Jakiś magiczny proszek? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3505 #319 Napisano 28 Czerwca 2017 Jak by ci tu powiedzieć... na naszym poziomie nic nie poradzimy. W średniowieczu budowniczowie wymyślili, że jak do zaprawy wapiennej doda się jajka i krew zwierząt (Drakula dodawał podobno ludzkiej) to powstają bardzo ciekawe związki chemiczne pozwalające lepiej budować. Nie wiedzieli dokładnie na czym to polegało, ale zaprawa w połączeniu z nimi miała jedną podstawową zaletę. Nie traciła na sile wiązania pod wpływem wody, olejów i innych dostępnych rozpuszczalników i czynników atmosferycznych. Sądzili że wlewa się siłę ducha do tej zaprawy i trochę traktowali to mistycznie .Dziś wiemy, że te związki to białczany. Wiązanie i tworzenie ich trwa trochę dłużej niż wiązanie cementu w betonie, ale mają podobną zaletę, że jak już zwiążą to żaden czort (jak mówiono) ich nie ruszy. Widać to na ruinach średniowiecznych zamków gdzie rozpada się cegła, a zaprawa pozostaje. Można to zobaczyć np. w Ogrodzieńcu na murach zamkowych, gdzie kamień wapienny (czysty węglan wapnia) ulega erozji a zaprawa z białczanem nie.Otóż kupa pająków i pewnie much też zawiera białczany... Po kilku latach pozostaje tylko skalpel. Ps. można osłabić wiązania acetonem, ale tylko osłabić, a nie zmyć ... a na politurę aceton, niestety, wiadomo jak działa.pozdrawiam Leszekk 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
fibo 416 #320 Napisano 28 Czerwca 2017 No cóż, bardzo dziękuję za wyjaśnienia. Pająki lubię, ale muchy mają u mnie od dziś przegwizdane dubeltowo! Jakimż złym stworzeniem trzeba być, żeby obsrywać okolicę białczanami! Wredne ścierwa! Swoją drogą spróbuję zmiękczyć toto acetonem na złoceniach i zobaczę jak działa. pozdrowionka! 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2980 #321 Napisano 28 Czerwca 2017 Na pohybel!!!https://www.youtube.com/watch?v=LlZAReL5lXc 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Josza 103 #322 Napisano 28 Czerwca 2017 Podkład mahoń , politura ciemny rubin i w kolejnych warstwach dodaje czarnego barwnika do niej. Co zastosować jako czarny barwnik dodawany do politury? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3505 #323 Napisano 28 Czerwca 2017 Co zastosować jako czarny barwnik dodawany do politury? Stary zapomniałem, kupiłem to u gościa ze Srebrnej Góry na giełdzie w Bytomiu. ma wszystkie politury, woski oleje politury i to on mi poradził. Dotychczas płaciłem jak głupi trzy rzazy drożej o zwykłej politury. Sprzedaje to w małych woreczkach , więc przesypałem do słoiczka ... i wyrzuciłem opakowanie. W piątek Giełda - sprawdzę. Jak będzie mogę ci kupić i podesłać ... kosztuje jakieś grosze.poniżej tak to wygląda ...zdjęciedaje lekko fioletowy odcień czerni ... 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Mariusz 109 #324 Napisano 28 Czerwca 2017 Dodaj czarną bejcę ( proszek) rozpuszczalną w spirytusie.W zależności od ilości dodanego proszku otrzymujesz " mocne krycie" lub prawie transparentne odcienie zostawiające na widoku słoje drewna. 0 Pozdrawiam Mariusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
LESKOS 3505 #325 Napisano 28 Czerwca 2017 Dokładnie , w zasadzie to tak jest. Ta czarna bejca ma nazwę ... zapomniałem... 0 Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC! 🤔 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach