erzlot 305 #201 Napisano 23 Stycznia 2014 mi kiedyś kleili przednią szybę w samochodzie ok 5cm pęknięcia zrobili bez śladu może i tutaj sie uda ale pewnie tanio nie będzieNie chodzi o klejenie pęknięcia. Szybę trzeba kupić nową, ale potem ją wkleić na obwodzie.W samochodach są szyby wielowarstwowe klejone (nie szklane). 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2284 #202 Napisano 23 Stycznia 2014 A jakie? Jeśli nie szklane... 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gosman 0 #203 Napisano 23 Stycznia 2014 szyba w samochodzie jest klejona warstwowo to wie każdy ale nadal jest to szkło które potrafi pękać w każdym większym mieście jest specjalistyczny punkt co naprawia takie szyby nie wiem czy podejmę sie sklejenia takiej szybki ale warto sie spytać bo dorobienie szkła i szlif op okręgu to spory wydatek no i podstawowy problem jak je potem wcisnąć na swoje miejsce 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
fibo 416 #204 Napisano 23 Stycznia 2014 Panowie, jestem pod wrażeniem!Bardzo dziękuję za odzew i liczne rady, każdy pomysł sprawdzę, tym bardziej, że mnożą się trudności- już trzech szklarzy mi odmówiło oszlifowania szybki (za mały element dla nich!). 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #205 Napisano 23 Stycznia 2014 A jakie? Jeśli nie szklane...Powiedz,że zapłacisz jak za duży.:)P 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ulan 5 #206 Napisano 23 Stycznia 2014 Przeczytane na tym forum - dorabia kazde szkla do zegarkow.Sam nie sprawdzilemhttp://www.firmy.net/zegarki/andrzej-grabowski,WK15P.html 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kobas 329 #207 Napisano 24 Stycznia 2014 Dzisiaj na giełdzie staroci widziałem stoisko z różnymi szkłami dużymi i małymi - ok 14 cm. Szkła nowe 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kobas 329 #208 Napisano 4 Lutego 2014 Jestem w trakcie konserwacji zegara jednowagowego i mam ciekawe spostrzeżenia. Wymyty, nasmarowany mechanizm zamontowałem w skrzyni, ustawiłem położenie bolca względem szczeliny w wahadle i uruchomiłem. Zegar "odpalił" tylko zamiast równomiernego tik - tak słychać: tik trik - tak trak. Po dwóch dniach obserwacji odkryłem, że podwójny pogłos pracy zegara jest związany z dotykaniem bolca (palca od ramienia wychwytu) do mosiężnego okucia szczeliny wahadła. szczelinkę zabezpieczyłem papierkiem i nie słychać wtórnego odgłosu stuknięcia bolca o okucie szczelinki. Zegar bije czysto i miarowo.Czy należy wygłuszyć odgłos pochodzący ze szczelinki wahadła (np. przez owinięcie bolca odrobiną taśmy klejącej) czy są inne sposoby czy też tak powinno być ? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2284 #209 Napisano 4 Lutego 2014 Możesz delikatnie zwęzić szczelinkę poprzez przekucie. 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #210 Napisano 4 Lutego 2014 To jedna z wad, która mnie wkurzałaby najbardziej w zegarze. Podstawą jest idealne tykanie, to miód na moje serce. Albo wahadło było grzebane,albo nie od tego,a często można zamienić blaszki, tą z tyłu, do przodu, albo kombinować z innym blaszkami. Owijać nie radzę , bo to brzydko i nie fachowo.Pozdrawiam:) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #211 Napisano 4 Lutego 2014 Tak jak pisał Krzysiek, można nieco zwęzić szczelinę. Ale generalnie jest to jednak, jak wynika z moich obserwacji, objaw źle ustawionego wychwytu, tudzież tego jak głęboko w szczelinę wchodzi palec drążka. W znakomitej większości przypadków to klekotania udało mi się zlikwidować regulacją a nie "wytłumianiem". Poza tym obklejanie np. taśmą pogorszy parametry pracy, zwiększając tarcie i nie podziała zbyt długo. 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #212 Napisano 4 Lutego 2014 Tak jak pisał Krzysiek, można nieco zwęzić szczelinę. Ale generalnie jest to jednak, jak wynika z moich obserwacji, objaw źle ustawionego wychwytu, tudzież tego jak głęboko w szczelinę wchodzi palec drążka. W znakomitej większości przypadków to klekotania udało mi się zlikwidować regulacją a nie "wytłumianiem". Poza tym obklejanie np. taśmą pogorszy parametry pracy, zwiększając tarcie i nie podziała zbyt długo.Nie widzę powiązania podwójnego uderzenia palca drążka z ustawieniem wychwytu. A zagłębienie może jedynie wiązać się z nierównością na palcu drążka. Jak jest dobrze układ spasowany drążek- szczelina , to zegar kulejąc też będzie chodził , czyli przy złym ustawieniu kotwicy do koła wychwytowego bez podwójnego kliknięcia.Pzdr.P 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #213 Napisano 4 Lutego 2014 A ja, jak już napisałem, widzę. Ale mam kiepski wzrok Może rzecz jest w idealnie prostopadłym ustawieniu palca drążka wychwytu względem szczeliny.. Jeśli tak nie jest, dochodzi do podwójnego uderzenia w blaszki szczeliny przy każdym wychyleniu. 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kobas 329 #214 Napisano 4 Lutego 2014 Palec wchodzi głęboko. Trochę przygnę ramię wychwytu (żeby było równolegle do płaszcyzny tylnej płyty - obecnie nie jest równolegle) - wtedy palec zostanie trochę wysunięty. Ciekawe jaki związek ma zagłębienie palca ze zjawiskiem klekotania ? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #215 Napisano 4 Lutego 2014 Palec wchodzi głęboko. Trochę przygnę ramię wychwytu (żeby było równolegle do płaszcyzny tylnej płyty - obecnie nie jest równolegle) - wtedy palec zostanie trochę wysunięty. Ciekawe jaki związek ma zagłębienie palca ze zjawiskiem klekotania ?Żaden, klekotanie po zatrzymaniu zęba i na drodze straconej, wahadło ma bezwładność i jak masz luz w blaszce , to klepie. Zagłębienie palca to tylko tyle, że jak wsadzisz głęboko nie ma znaczenia, jak płyciej , to może ulegać gięciu , lub iść po skosie i wtedy przypadkiem się luz skasuje,ale to nie tędy droga. To samo z ustawieniem wychwytu,to zależy także od długości transportera i wielkości luzu, są, to 3 niezależne składowe. Przypadkowo albo się nałożą i będzie klekotanie, albo się błędy skasują. To metoda organoleptyczna, na czucie i obserwację,ale nie ma nic wspólnego z prawidłowym zestawieniem otworu do palca. Pozdrawiam.P 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kobas 329 #216 Napisano 5 Lutego 2014 Wymieniłem zawieszką wahadła (spężynkę) - stara była trochę zwichrowana.Usłyszałem przenikający ciszę, miarowy, subtelny, dostojny ale jednocześnie cichy TIK TAK.Stara zawieszka powodowała lekkie "gibanie" wahadła. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2284 #217 Napisano 5 Lutego 2014 No i po problemie. Szkoda, że nie podałeś faktu gibania we warunkach początkowych 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kobas 329 #218 Napisano 5 Lutego 2014 Jako początkujący obserwator zachowań zegarowych gibanie zlokalizowałem po wczorajszej dyskusji. U mnie poprawne wnioski przychodzą z pewnym opóźnieniem - na szczęście przychodzą. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
graver 427 #219 Napisano 5 Lutego 2014 Panowie, jestem pod wrażeniem!Bardzo dziękuję za odzew i liczne rady, każdy pomysł sprawdzę, tym bardziej, że mnożą się trudności- już trzech szklarzy mi odmówiło oszlifowania szybki (za mały element dla nich!). Są jeszcze szlifierze kamieni szlachetnych którzy min dorabiają szkiełka do zegarków mam takiego na Ursynowie w Wawie jak coś mogę dać nr tel. Swoją drogą ja wyjął bym szkło zbite dorobił gładzik ze stali z wyoblonymi mocno krawędziami, może być nawet stalowa łyżeczka, trzymając go w dłoni przesuwał delikatnie po wewnętrznym obwodzie ramki która zaciskała szkło,wystarczy niewiele poszeżyć by potem delikatnie tym samym gładzikiem ciągnąć gładzik po obwodzie, nie wciskając gładzika by nie powstały fale dunaju na ramce. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Dascola 3 #220 Napisano 5 Lutego 2014 Witam Kolegow.Wzielam sie pierwszy raz za czyszczenie mechanizmu bez rozbierania tylko w plynie.Mam pytanie: Jak usunac ten plyn z 3 bebnow ze sprezynami. Tzn jakas konkretna pozycja ulozenia mechanizmu musie byc?Ponizej zdjecia:Tak wygladal przed moim pierwszym w zyciu czysczeniem mechanizmu: A taki jest teraz? No i prosze o jakies uwagi i wskazowki jak go dobrze naoliwic. Z gory dziekuje. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kumite 258 #221 Napisano 5 Lutego 2014 Nie radziłbym bez rozbierania, W bębnach ze sprężynami narobi się bigosu.Pozdrawiam:)P 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Dascola 3 #222 Napisano 5 Lutego 2014 Witam Kolegow.Wzielam sie pierwszy raz za czyszczenie mechanizmu bez rozbierania tylko w plynie.Mam pytanie: Jak usunac ten plyn z 3 bebnow ze sprezynami. Tzn jakas konkretna pozycja ulozenia mechanizmu musie byc?Ponizej zdjecia:Tak wygladal przed moim pierwszym w zyciu czysczeniem mechanizmu: A taki jest teraz? No i prosze o jakies uwagi i wskazowki jak go dobrze naoliwic. Z gory dziekuje.Wyczyszczony juz jest tylko te sprezyny mnie mecza.. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
fibo 416 #223 Napisano 5 Lutego 2014 W jakim "płynie" był czyszczony??? Czyszczenie bez rozbierania, to jak Tarant kiedyś powiedział- taka kąpiel w gaciach, podkoszulce i skarpetkach . Chodzi o umycie mechanizmu, żeby się nie niszczył wykonując pracę, efekty estetyczne są wtórne (choć miłe). Celem jest wypłukanie brudu z miejsc tarcia, czyli czopów, panewek etc. Tego nie przeprowadzisz bez demontażu. No i rzeczywiście, w zamkniętych bębnach może się zrobić niezły bałagan, kiedy sprężyny zaczną pracować w budyniu. Po bardzo starannym umyciu dopiero składamy i smarujemy. Myślę, że odpowiedzi na pytanie "jak" należy szukać w tym dziale. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
amroziuk 99 #224 Napisano 5 Lutego 2014 Nie da się czyścić mechanizmów bez rozkręcania !Przestrzenie między zwojami sprężyny magazynują tyle płynu czyszczącego, że sprężyna zardzewieje zatrze się i szybko pęknie.KATASTROFATakie "czyszczenie" powinno być karane chłostą na gołą d*pę ! amen 0 AMTak wiele zegarów, a tak mało czasu. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2284 #225 Napisano 5 Lutego 2014 No i nawet brudna d..pa zostanie.Nie wolno tak robić!Zegar do czyszczenie musi być rozmontowany. Chyba, że chodzi o szybki deal... 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach