Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Fani i antyfani ROLEXA

Ankieta  

338 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

A ja lubię Roleksa, ale irytuje mnie przypisywanie tej firmie cech ponad miarę.

:) Właśnie,pasjonaci tej marki jak by żywiej reagowali na krytykę niż innych marek :D:)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie też. I powiem więcej - nie stanę się pewnie fanem nabywając go - będzie mnie cieszył niczym wkrętarka Bosch niebieski z baterią Li-ion tudzież klucze Yato w rękach moich pracowników. Używając nowomowy: będzie dobrze "robił robotę". Nie będę pewnie fanem czegoś na widok czego ślinotok mają inni a nie ja sam. :-)

Każdy ma swoje priorytety wybierając zegarki ale to co napisałeś nie za bardzo pasuje do merytoryki tego forum.. Tutaj na forum ludzie trochę inaczej traktują zegarki niż typowe przedmioty użytkowe- typu właśnie wymienione przez ciebie klucze yato. Tym właśnie różni się "miłośnik", "hobbysta" (jakkolwiek to nazwiesz), że w przedmiotach pozornie zwykłych dostrzega "coś więcej". Czytając Twoje ostatnie posty mam wrażenie, że masz spore problemy z klasyfikacją ludzi- wierz mi, znaczna większość osób, które kupiły rolexa tutaj na forum nie kupiły go żeby pokazać innym "jak bardzo są bogaci". Dziwi mnie, że tego nie rozumiesz ale odwołam się do wcześniej wspomnianych samochodów. Miłośnicy np "starych aut" potrafią wydawać dziesiątki tysięcy złoty by wyremontować "jakiegoś starego pryka". I nie robią tego by pokazać jak bardzo są bogaci bo czasem za równowartość remontu mogliby np kupić Porshe. 

 

Nie będę tu toczył dyskusji na ten temat ale po prostu zastanów się czy warto kupować zegarek, który Ci się nie podoba. Może lepiej kupić coś co jest rozpoznawalne ale coś co Tobie jednak wpada w gusta (tak, rozumiem po co chcesz zakupić taki zegarek - ale nie lepiej kupić... np jakiś taki który Ci się po prostu będzie podobał i spełni podobne funkcje? :) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie będę pewnie fanem czegoś na widok czego ślinotok mają inni a nie ja sam. :-)

Godna postawa prawdziwego milosnika zegarmistrzostwa B)

 

A niby dlaczego ?. Jakoś w Lange nie mieli obiekcji co do współpracy z Adolfem Lunserem oraz SS i podobnie jak wiele firm niemieckich byli beneficjentem faszystowskiego ustroju.

Dlaczego juz Ci Kolega odpisal a drążąc temat, to Hugo Boss zaprojektowal wszystkie ciuchy dla gestapowcow i esesmanow - to to tez trzeba brac pod uwage kupujac jego wyroby w dzisiejszych czasach? Mozemy isc tez dalej, bo jak na razie przygladamy sie tylko zegarkom zlych ludzi z historii a przeciez mebluja sobie mieszkania (warto by wiedziec jaka firme wybieraja - moze czesto ta sama?), jakimi samochodami jezdza, gdzie lub w co sie ubieraja, albo co jedza i pija, bo przeciez jak lubia Cole czy Pepsi, to nalezaloby bojkot wprowadzic... przeciez to paranoja. Jednak Ci, co zwracaja taka uwage na te rzeczy, niech beda konsekwentni nie tylko w odniesieniu do zegarkow a w calym swoim zyciu B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Mnie też. I powiem więcej - nie stanę się pewnie fanem nabywając go - będzie mnie cieszył niczym wkrętarka Bosch niebieski z baterią Li-ion tudzież klucze Yato w rękach moich pracowników. Używając nowomowy: będzie dobrze "robił robotę". Nie będę pewnie fanem czegoś na widok czego ślinotok mają inni a nie ja sam. :-)

 

Mnie w konstrukcji mechanizmu Roleksa kilka rzeczy się podoba. Mocowanie koła balansowego na pełnym mostku, mikroregulacja balansu na wzór tych aerodynamicznych (przeważnie śruby Microstella są skierowane do wewnątrz, a nie na zewnątrz), włos breguetowski oraz jego materiał (Parachrom), wykończenie w sensie materiałowym poszczególnych elementów dwustronnego naciągu. To wszystko jest okay. Z drugiej strony… dość często przechodzę obok salonu Roleksa i te zegarki nie ruszają mnie jak czasomierze Vacherona, Lange czy Audemars Piguet. Dlatego miałbym opory żeby wyłożyć na Rolka ponad 30 tysi. Wolałbym poczekać, trochę jeszcze odłożyć i sięgnąć po Vacherona lub AP, a w porównywanej do Roleksa cenie wybrać coś z oferty Jaegera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie w konstrukcji mechanizmu Roleksa kilka rzeczy się podoba. Mocowanie koła balansowego na pełnym mostku, mikroregulacja balansu na wzór tych aerodynamicznych (przeważnie śruby Microstella są skierowane do wewnątrz, a nie na zewnątrz), włos breguetowski oraz jego materiał (Parachrom), wykończenie w sensie materiałowym poszczególnych elementów dwustronnego naciągu. To wszystko jest okay. Z drugiej strony… dość często przechodzę obok salonu Roleksa i te zegarki nie ruszają mnie jak czasomierze Vacherona, Lange czy Audemars Piguet. Dlatego miałbym opory żeby wyłożyć na Rolka ponad 30 tysi. Wolałbym poczekać, trochę jeszcze odłożyć i sięgnąć po Vacherona lub AP, a w porównywanej do Roleksa cenie wybrać coś z oferty Jaegera.

Ne ruszaja Cie, bo Rolex jest... "normalny". Gdyby wyrzucic wszelkiego rodzaju zegarki bizuteryjne, to moznaby powiedziec, ze jak na te czasy brak im nawet polotu. Sa tak klasyczne i poprawne, ze maja prawo nie zachwycac i osobiscie mam podobne odczucia. Sa jednak tacy, ktorym ten brak polotu, tradycyjnosc i prostota sie podoba - i tyle.

 

Co do wyboru konkurencji, to jest roznie - AP czy VC sa o wiele drozsze (czesto wiecej niz dwukrotnie) a JLC... coz - u mnie odpada pasek i musze miec bransolete, wiec choc lubie bardzo JLC praktycznie nie mam tam czego szukac :( Podobnie IWC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Ne ruszaja Cie, bo Rolex jest... "normalny". Gdyby wyrzucic wszelkiego rodzaju zegarki bizuteryjne, to moznaby powiedziec, ze jak na te czasy brak im nawet polotu. Sa tak klasyczne i poprawne, ze maja prawo nie zachwycac i osobiscie mam podobne odczucia. Sa jednak tacy, ktorym ten brak polotu, tradycyjnosc i prostota sie podoba - i tyle.

 

Klasyczny jest też Lange, a jednak polotu im nie brakuje. I nie jest to polot rozumiany w kategorii świecidełek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem tych wszystkich emocji towarzyszących dyskusji.

Przecież nie ma obowiązku noszenia czy kupowania Rolexa.

Dobrowolnie i bez przymusu nosiłbym z przyjemnością z obecnej oferty firmy Explorera II z białym cyferblatem i Daytonę  - dla odmiany z czarną tarczą.

Te zegarki po prostu mi się podobają i stojąca za ich projektem filzofia bardzo do mnie przemawia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

+1


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przeszkadza mi kto i co kiedyś nosił natomiast drażni mnie wrzucanie ostrej polityki w stylu nazywania przywódców kubańskiej rewolucji mordercami i "pozycjonowania ich na równi ze Stalinem i Hitlerem.


rXQHFG4.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bany porozdawać a temat zamknąć :D;):)

Wszystko przez tego .....Rolexa,aż chyba kupię i też zacznę .......się "wymądrzać" :D                 post-48316-0-22500900-1396997410.jpgpost-48316-0-94739300-1396997389.jpg

 

 


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Wszystko przez tego .....Rolexa,aż chyba kupię i też zacznę .......się "wymądrzać" :D

 

Słusznie. Warto kupić Roleksa… szanse u kobiet rosną jako rzecze poniższe foto  :).

 

2565651164_70810fa8cf.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słusznie. Warto kupić Roleksa… szanse u kobiet rosną jako rzecze poniższe foto  :).

 

2565651164_70810fa8cf.jpg

Nie wiem kim jest ta pani ale.....rozdaje Rolexy za sex? :);):D -to ja jednak zostanę przy Omedze..... :D


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja znam jeszcze tylko jedna firmę która wzbudza takie emocje jak tutaj na forum Rolex  i której tez dzieje się bardzo dobrze. A jest to Harley Davidson 

 

Wbrew pozorom bardzo dużo je łączy, obydwie wyrobily sobie markę i styl. Konsekwentnie się tego trzymają, w tylku mają modę bo ta mija i sprzedają co tylko wypuszcza na rynek a ich produkty są "kopiowane" przez prawie wszystkich

 

innych producentów.  

 

Skąd taka niechęć do akurat tych dwóch firm tego nie zrozumie nigdy. Myślę że ten topic byłby niezłym materiałem do jakiejś pracy naukowej :-))

 

Teraz wyobraźcie sobie właściciela HD z Rolexem na ręku  :D ,albo lepiej nie bo się zacznie w glowie zaraz kręcić 


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przeszkadza mi kto i co kiedyś nosił natomiast drażni mnie wrzucanie ostrej polityki w stylu nazywania przywódców kubańskiej rewolucji mordercami i "pozycjonowania ich na równi ze Stalinem i Hitlerem.

 

Nazywanie rzeczy po imieniu nie jest ostrą polityką tylko nazywaniem rzeczy po imieniu.

Przypominam nieśmiało że noszenie w Polsce t-shirta z facjatą rzeczonego Che jest WBREW PRAWU.

Propagowanie komunizmu polskie prawo (i słusznie!) traktuje na równi z propagowaniem faszyzmu.

Tymczasem mozna się spodziewać negatywnych reakcji na polskiej ulicy gdy pojawi się tam ktoś w t-shircie z Adolfem, zaś na na ciuchy z Che nikt nie zwraca uwagi.

A przecież kolesie są od jednej mamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Ja znam jeszcze tylko jedna firmę która wzbudza takie emocje jak tutaj na forum Rolex  i której tez dzieje się bardzo dobrze. A jest to Harley Davidson

 

No nie wiem czy takie porównanie to nie ujma dla HD. Dla mnie Harley Davidson to wyjątkowa firma, zawsze ich motocykle odbierałem jak motocykle z duszą. W przeciwieństwie do japońskich suszarek. Pomijając kwestie zegarmistrzowskie, Rolex kojarzy mi się z nowobogackim cwaniaczkiem, który chce zakomunikować całemu światu, że mu się dobrze powodzi. Ale to takie komunikowanie w złym (żeby nie powiedzieć tandetnym) stylu. Wypisz, wymaluj były poseł Piotr Misztal. Modelowy przykład klienta firmy Rolex - zresztą on miał złote Roleksy.

 

Nazywanie rzeczy po imieniu nie jest ostrą polityką tylko nazywaniem rzeczy po imieniu.

Przypominam nieśmiało że noszenie w Polsce t-shirta z facjatą rzeczonego Che jest WBREW PRAWU.

Propagowanie komunizmu polskie prawo (i słusznie!) traktuje na równi z propagowaniem faszyzmu.

Tymczasem mozna się spodziewać negatywnych reakcji na polskiej ulicy gdy pojawi się tam ktoś w t-shircie z Adolfem, zaś na na ciuchy z Che nikt nie zwraca uwagi.

A przecież kolesie są od jednej mamy.

 

Che stał się ikoną popkultury. Adolf jeszcze nie chociaż widziałem kiedyś reklamę spodni jeansowych z Adolfem. Żeby było zabawniej, reklama została wyemitowana w… Izraelu  :). Producent musiał się z tego gęsto tłumaczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Rolex kojarzy mi się z nowobogackim cwaniaczkiem, który chce zakomunikować całemu światu, że mu się dobrze powodzi. Ale to takie komunikowanie w złym (żeby nie powiedzieć tandetnym) stylu. Wypisz, wymaluj były poseł Piotr Misztal. Modelowy przykład klienta firmy Rolex - zresztą on miał złote Roleksy.

 

Hehe, pamiętam Misztala z TV nosił Suba bicolor z niebieską tarczą... :)

Faktycznie - to odrzuca od marki... Misztal, murzyński alfons, Che Guevara  - i ochota na Rolka przechodzi.

Jak jeszcze mieszkałem w Polsce, to często mijałem Misztala w jego Hummerze, jak jeździł na wódkę do ś.p. Andrzeja Leppera, który mieszkał niedaleko mnie... były czasy! :)

Ciekawe, co teraz z Misztalem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Hehe, pamiętam Misztala z TV...

 

No ba...

 

 

On miał chyba kilka Roleksów, bo bardzo lubi / lubił tę firmę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No faktycznie - na tym filmiku ma złotego - czyli musiał mieć kilka.

Niech mu tam... Co pożył chłop - to pożył! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rolex kojarzy mi się z nowobogackim cwaniaczkiem, który chce zakomunikować całemu światu, że mu się dobrze powodzi. Ale to takie komunikowanie w złym (żeby nie powiedzieć tandetnym) stylu.

Co jak co - ale wydaje mi sie, ze tego typu skojarzenia i uogolnienia nie powinny padac od ludzi na takim forum, tylko od wlasnie tandetnych dorobkiewiczow, ktorzy wybieraja zegarki ze wzgledu na cene i marke :mellow:

 

Tylko w naszym kraju i jemu podobnych typu np. Rosja marka ta ma tak negatywne skojarzenia. Bylem w Berlinie, Londynie czy chocby w Belgii i mlodzi NORMALNI ludzie mieli te czasomierze na rekach i domyslam sie, ze tam nikomu ze zlym stylem sie to nie kojarzy - a u nas??? Nawet u pasjonatow zegarkow wypowiedzi bywaja zenujace...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artme, ja sie nie zgodze, bo skojarzenia z alfonsami itp, sa w wielu krajach, nie tylko u nas. 

 

Wlasnie dlatego Rolex budzi tyle dyskusji. Dodatkowo, to o czym ktos wczesniej wspomnial - jego niektorzy wielbiciele nad miare chwala jego wyjatkowosc :) To denerwuje innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomijając kwestie zegarmistrzowskie, Rolex kojarzy mi się z nowobogackim cwaniaczkiem, który chce zakomunikować całemu światu, że mu się dobrze powodzi. Ale to takie komunikowanie w złym (żeby nie powiedzieć tandetnym) stylu. Wypisz, wymaluj były poseł Piotr Misztal. Modelowy przykład klienta firmy Rolex - zresztą on miał złote Roleksy.

 

Rozumiem, że takie skojarzenie może mieć ktoś, kto o zegarkach ma zerowe pojęcie i pierwszy raz wchodzi na forum i wypowiada takie "opinie", ale, że Ty jakby nie było znawca i miłośnik zegarków będziesz powielał, powiedzmy sobie wprost, takie durne stereotypy, to się nie spodziewałem.

Nie rozumiem, czemu taką opinię Rolex ma przede wszystkim naszym kraju. Gdzie indziej to synonim dobrego, solidnego zegarka na długie lata, za cenę adekwatną do tego co sobą prezentuje (mówię o wersjach w stali).

 

Wogóle dyskusja w tym wątku sięga pomału dna, durne gadki o Misztalu, Che, itp., "skundleniu" się marki bo produkuje "badziewne" wersje w złocie i z diamentami (jakby AP, czy PP nie robiły??) to poziom już nawet nie onetu.

A podobno jesteśmy na forum miłośników (?) zegarków.

 

 

 

 

Wysłane z mojego iPhone 5s przez Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyt. kolega artme: "Tylko w naszym kraju i jemu podobnych typu np. Rosja marka ta ma tak negatywne skojarzenia. Bylem w Berlinie, Londynie czy chocby w Belgii i mlodzi NORMALNI ludzie mieli te czasomierze na rekach"

 

 

To trochę tak jak z autami BMW. Też są są świetne, zwłaszcza jeśli chodzi o znakomitą większość aspektów związane z jazdą a opinia o nich w dużej mierze zdeterminowana jest profilem ich właścicieli, w Polsce kojarzonym z burakiem w dresie. Natomiast Rolex ( przynajmniej w Polsce ) skupia te negatywne elementy wizerunku które towarzyszą i BMW ( burak )  i Mercedes ( manifestacja stanu majątkowego ). 


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co jak co - ale wydaje mi sie, ze tego typu skojarzenia i uogolnienia nie powinny padac od ludzi na takim forum, tylko od wlasnie tandetnych dorobkiewiczow, ktorzy wybieraja zegarki ze wzgledu na cene i marke :mellow:

 

Tylko w naszym kraju i jemu podobnych typu np. Rosja marka ta ma tak negatywne skojarzenia. Bylem w Berlinie, Londynie czy chocby w Belgii i mlodzi NORMALNI ludzie mieli te czasomierze na rekach i domyslam sie, ze tam nikomu ze zlym stylem sie to nie kojarzy - a u nas??? Nawet u pasjonatow zegarkow wypowiedzi bywaja zenujace...

 

Wiesz, to podobnie jak z BMW... u nas kojarzy się karkowozem czy dresowozem a w normalnych krajach jeździ tym lekarz, inżynier, biznesmen...

Wyjątkiem jest moja Szmaragdowa Wyspa, gdzie punktem honoru każdego Polaka czy Litwińca - niezależnie od profesji -  jest posiadanie BMW, Audi czy przysłowiowego Pastucha... ze wstydem przyznaję, że nie jestem wyjątkiem. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że Rolex budzi większe kontrowersje w naszym, klubowym gronie, niż w tzw. "rzeczywistym" świecie.

Pokusiłem się w ciągu ostatnich kilku dni o przeprowadzenie miniankiety wśród moich znajomych, ludzi o różnym poziomie wiedzy zegarkowej.

Zadałem tylko dwa pytania:

1. Z czym kojarzy Ci się Rolex?

2. Jakie emocje wywołuje u Ciebie nazwa Rolex: negatywne, pozytywne i neutralne.

Spytałem ok. 30 osób, większość odpowiedzi na pierwsze pytanie to po prostu: drogie, luksusowe zegarki.

Natomiast jeśli chodzi o drugie, to tylko jedna osoba wiązała nazwę Rolex z negatywnymi emocjami, 3-4 z pozytywnymi, reszta podchodziła do sprawy zupełnie neutralnie.

 

Ja natomiast mam takie spostrzeżenia, że na naszym forum ludzie, którzy wręcz nienawidzą Rolexa dzielą się na dwie grupy:

- na tych, którzy są oburzeni, że Rolex aspiruje do bycia zegarkiem z najwyższej półki

- na tych, którzy nie wyobrażają sobie kupna zegarka za taką kwotę (lub nie mogą sobie na to pozwolić) bez względu na markę, a ta negatywna otoczka wokół Rolexa działa na nich jak płachta na byka i się zaczyna...

Wyprostujcie mnie, jeśli się myle...

 

Ja akurat będę bronił na tym forum każdego zegarka, bez względu na jego stosunek ceny do jakości. Lubię Rolexy, Omegi, Tagi, Zenithy, Eterny i inne, doceniam i podziwiam L&S, PP, AP, VC i w każdej z tych marek doceniam coś innego. Zupełnie nie wyobrażam sobie tego, żeby kogoś krytykować za to, że kupił taki a nie inny zegarek. W końcu żyjemy w wolnym kraju, prawda?

 

Pozdrawiam

Tomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co jak co - ale wydaje mi sie, ze tego typu skojarzenia i uogolnienia nie powinny padac od ludzi na takim forum, tylko od wlasnie tandetnych dorobkiewiczow, ktorzy wybieraja zegarki ze wzgledu na cene i marke :mellow:

 

Tylko w naszym kraju i jemu podobnych typu np. Rosja marka ta ma tak negatywne skojarzenia. Bylem w Berlinie, Londynie czy chocby w Belgii i mlodzi NORMALNI ludzie mieli te czasomierze na rekach i domyslam sie, ze tam nikomu ze zlym stylem sie to nie kojarzy - a u nas??? Nawet u pasjonatow zegarkow wypowiedzi bywaja zenujace...

 

A w czym Berlin ,Londyn jest lepszy od Warszawy czy Moskwy?

Że mamy inne skojarzenia? ,i dobrze......

Mnie z wizyt w tych miastach zle się kojarzą inne rzeczy....nie zegarkowe...np frytki z majonezem :D

 

W Polsce tak jest postrzegany Rolex i tyle....dla pasjonata to bez znaczenia.

 

 

Wlasnie dlatego Rolex budzi tyle dyskusji. Dodatkowo, to o czym ktos wczesniej wspomnial - jego niektorzy wielbiciele nad miare chwala jego wyjatkowosc :) To denerwuje innych.

To ja :)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.