Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Fani i antyfani ROLEXA

Ankieta  

338 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

ja mam podobnie , a GMT Master II to dla mnie idealne połączenie swietnego zegarka do wszystkiego z codziennym wołkiem roboczym ,o którego za bardzo nie trzeba się troszczyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak lubię! Oczywiście za divera i jak pisze Brabus średnicę 40 mm, a nie jak wiele diverów innych firm 44 czy 45 mm, czyli o wiele za dużych na rękę... Przynajmniej moją.

Jak na razie nie posiadam, ale do końca roku powinienem mieć :) ... przynajmniej mam taką nadzieję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Absolutnie zgadzam sie z kolegami Dariuszem i Brabusem.

Ten niby toporny design po prostu sie nie nudzi. Mialem duzo zegarow i najczesciej te wymyslne designem po kwartale sie nudzily. Zgadzam sie ze lupka nie jest czym co ma jakas mega wartosc uzytkowa ale jest to element historii marki i powoli przestaje mi ona przeszkadzac.

Co zrobic ze cwaniaczki, penerki, lansiarze lubia Rolka. Oni go lubia bo pokazujac sie z nim polazuja ze maja kase. Ja kupilem go z powodow jakie przytoczyli koledzy. To ze ktos widzac mnie pomysli ze burak ze mnie i lanser wcale ale to wcale mnie nie rusza. Takie rzeczy kupuje sie dla siebie a jesli ktos kupuje je i mysli jak bedzie odebrany przez otoczenie to szczerze mu wspolczuje bo szczesliwy nie bedzie nigdy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwestia podejścia..ja kupuję rolka za jego design,wykonanie i prestiż.Nie oszukujmy się czar brendu robi swoje..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akism masz rację, że działa. Jednak dla mnie jako posiadacza to inny wymiar prestiżu niż dla "przypadkowych" osób. Taki "przypadek" spokojnie kupi podróbę z napisem Rolex bo po co oryginał, przecież napis już robi wrażenie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja osbiście nie wyobrażam sobie nie mieć Rolka, są to zdecydowanie najwygodniejsze zegarki, jakie miałem przyjemność nosić na swoim przegubie. Do tego należy dodać świetną jakość, niewielka stratę na rynku wtórnym, ponadczasowy design i w wyniku czego mamy zegarek wręcz idealny, pasujący w zasadzie do większości garderoby :) Wielką zaletą Rolexa jest właśnie ta wszechstronność. Uwielbiam tą markę.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Absolutnie zgadzam sie z kolegami Dariuszem i Brabusem.

Ten niby toporny design po prostu sie nie nudzi. Mialem duzo zegarow i najczesciej te wymyslne designem po kwartale sie nudzily. Zgadzam sie ze lupka nie jest czym co ma jakas mega wartosc uzytkowa ale jest to element historii marki i powoli przestaje mi ona przeszkadzac.

Co zrobic ze cwaniaczki, penerki, lansiarze lubia Rolka. Oni go lubia bo pokazujac sie z nim polazuja ze maja kase. Ja kupilem go z powodow jakie przytoczyli koledzy. To ze ktos widzac mnie pomysli ze burak ze mnie i lanser wcale ale to wcale mnie nie rusza. Takie rzeczy kupuje sie dla siebie a jesli ktos kupuje je i mysli jak bedzie odebrany przez otoczenie to szczerze mu wspolczuje bo szczesliwy nie bedzie nigdy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też kupuję zegarki dla siebie i wg własnego gustu i możliwości finansowych , choć pracuję z ludźmi którzy zwracają na nie uwagę. Chcemy tego czy nie nasze ubranie i gadżety wysyłają komunikaty otoczeniu. Ja wolę te mniej dosłowne komunikaty dlatego większość moich zegarków jest prosta i dyskretna i cieszę się gdy zauważają je ludzie także intersujący się zegarkami. W Rolexie tkwi pewien paradoks ...jest doceniany zarówno przez koneserów jak i rozpoznawalny przez masy...no trudno. Niby to samo można powiedzieć o Omedze ale jak się znajdzie urokliwy , klasyczny i mniej popularny model...to Omega dostaje skrzydeł.

Kolejny paradoks Rolexa to bycie jednocześnie produktem premium i masowym...jak iPhone. To oczywiście skrywane marzenie wszystkich producentów...sprzedawać dużo i drogo ...ale świadomość że jedyną barierą przed zagoszczeniem na wielu nadgarstkach jest cena odbiera w moim pojęciu trochę magii marce. Wrażenie potęguje bycie numerem jeden na rynku podróbek...można to uznać także za dowód wielkości marki. Polecam wszystkim szczęśliwym właścicielom SUBów rzut oka na zdjęcia walizki pełnej różnych SUBowych białych kruków...comexów, bondów i pepsi. Mnie to trochę ostudziło zapał do nabycia zegarka który do tej pory kojarzył mi się dobrze - głównie z klasycznym Connerym i McQueenem. No cóż siła skojarzeń i emocji w sprzedaży jest znana.

Dlatego ciągle szukam pozytywów w decyzji kupienia sobie SUBa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

desmo a miałeś Suba w ręku???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego ciągle szukam pozytywów w decyzji kupienia sobie SUBa

 

Po tym co piszesz obawiam się, że ich nie znajdziesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

desmo a miałeś Suba w ręku???

Miałem ...ale cholera spóźniłem się z dojrzewaniem do decyzji i mierzyłem nową wersję z wielkimi uszami i kropami jak u biedrony. Następny po Marku XVII nieudany następca moim subiektywnym zdaniem oczywiście. Na moim nadgarstku wyglądał jak świecący krowi placek. Ale i to mnie nie zniechęca...może to jeszcze nie ten moment. Dlatego mylisz się Bartku.

Nie tracę nadziei że starsze 40mm może być z wtórnego rynku gdzieś na mnie czeka...nawet lepiej bo "four lines" jest dla mnie nieco "busy"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skoro miałeś to nic nie poradzimy, musisz sam ew. dojrzeć:) Mi znowu starsza wersja Suba nie przypadła do gustu, no może po prostu mniej niz nowa. Tak czy inaczej to chyba kwestia podejścia do zegarka, a do Suba trzeba jak do zacnego woła roboczego:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nowy Submariner to lata świetlne do przodu w porównaniu ze starym. Starsza wersja to oczywiście sentyment, ale te smaczki w nowym to creme de la cream. Według mnie tego zegarka nie da się docenić w krótkotrwałym kontakcie w salonie czy na zdjęciach. Rolex Sub wygląda dość "bidnie" i zwyczajnie, ale w tym jego siła.

Kolego @desmo jeżeli masz wątpliwości to znaczy, że nie ma wątpliwości nie kupuj.

 

Mój ulubiony argument przeciwko Roleksowi to ten, że jest masowo podrabiany :lol:

Rozmawiałem nawet z jednym gościem (posiadaczem dość bogatej kolekcji Submarinerów z różnych lat) na temat Rolka i żalił się, że cała "Warszawka" nosi Rolexy . Ja tych argumentów nie rozumiem. Ja wybrałem Rolka dla tego, że mi się podoba i lubię chodzić na pasku marketingowców. Najbardziej lubię nurkowanie pod biegunem i ogromny wkład firmy w badanie oraz ochronę Oceanów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie przed zakupem powstrzymuje glownie ich rozmiar...

Za maly. :lol:


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

He, he też tak myślałem, zwłaszcza jak się przyzwyczaiłem do Pama, który mały nie jest, ale teraz rozmiar Rolexa uważam za idealny. Sam się sobie teraz czasem dziwię, jak mogłem nosić PO 45,5 :)

Tak więc myślę, że do rozmiaru rolka można się spokojnie przyzwyczaić, no chyba, że masz naprawdę wielki nadgarstek, to wtedy zostaje Ci jeszcze ewentualnie SDDS :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam się sobie teraz czasem dziwię, jak mogłem nosić PO 45,5 :)

Mam dokładnie tak samo, już nigdy nie wejdę w takie rozmiary :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadgarstek mam maly, ale ogolnie jestem lekko wiekszy ;).

Dopoki nie kupilem IWC AT2000, to moim codziennym zegarkiem byl Navitimer World i zalowalem, ze ma tylko 46mm...


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko jest kwestia umowna. Co innego kupowac zegarki/modele duze bo tak, a co innego kupic np. wielkiego Pama czy IWC Big Pilota, ktore jak mowi historia od zawsze takie byly ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam " dziwny " nadgarstek bo ... nie uwazam 40mm Rolexa za zamalego ani 47mm pama na zaduzego no ale to juz granica konfortu noszenia


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej lubię nurkowanie pod biegunem i ogromny wkład firmy w badanie oraz ochronę Oceanów

 

Można Rolki lubić bądź nie (ja bym akurat nie założył, nawet gdyby mi dopłacano)- ale jaki jest związek jakiegoś pseudodajwera z nurkowaniem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo to rolex jako jeden z pierwszych wyprodukował divera z krwi i kości..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nowy Submariner to lata świetlne do przodu w porównaniu ze starym. Starsza wersja to oczywiście sentyment, ale te smaczki w nowym to creme de la cream. Według mnie tego zegarka nie da się docenić w krótkotrwałym kontakcie w salonie czy na zdjęciach. Rolex Sub wygląda dość "bidnie" i zwyczajnie, ale w tym jego siła.

Kolego @desmo jeżeli masz wątpliwości to znaczy, że nie ma wątpliwości nie kupuj.

 

Mój ulubiony argument przeciwko Roleksowi to ten, że jest masowo podrabiany :lol:

Rozmawiałem nawet z jednym gościem (posiadaczem dość bogatej kolekcji Submarinerów z różnych lat) na temat Rolka i żalił się, że cała "Warszawka" nosi Rolexy . Ja tych argumentów nie rozumiem. Ja wybrałem Rolka dla tego, że mi się podoba i lubię chodzić na pasku marketingowców. Najbardziej lubię nurkowanie pod biegunem i ogromny wkład firmy w badanie oraz ochronę Oceanów

 

Panowie,

 

Moim zamiarem nie jest dyskutować z gustami i wyborami innych zwłaszcza że zegarek jako taki także zyskał moje uznanie. Dzielę się tylko swoimi wątpliwościami które powodują że decyzja zabrała mi jakiś czas. Pisałem już że lubię proste formy i tu SUB wpisuje się idealnie tyle że poprzednie wersje jakby bardziej. Rozumiem że np bransloteta w nowym modelu jest dużym krokiem naprzód ale koniunkturalne zmiany stylistyczne reszty aby zegarek optycznie wydawał się większy nie zyskały mojego uznania. I przy okazji czynią ten model coraz mniej uniwersalny jeśli chodzi o garderobę ( firma w ramach poszerzania rynku raczy nas od czasu do czasu kontrowersyjnymi z punktu wiedzenia dress code spotami czy fotogafiami garniturów z citi obleczonych w SUBA )

Co do innych smaczków nowej wersji...mnie osobiście przypominają na każdym kroku że firma w niewyszukany sposób wykorzystuje każdy cal zegarka do reklamy i walki z kopiami...niestety kosztem owej szlachetnej prostoty. Za chwielę braknie bowiem miejsca na dodatkowe logo i hasła.

Nigdy nie podejmuję decyzji o zakupie jedynie na podstawie pierwszego wrażenia ...wiem jak leży stary i nowy model, znam historię marki i modelu i sporo rzeczy w tej strategii do mnie przemawia...ale nie wszystkie. Nie muszę być nurkiem aby nosić divera ale fakt że jest to najbardziej popularny zegarek świata ( wliczając kopie ) rozczarowuje mnie i sprawia że mogę myśleć o nim na chłodno. Jestem pewien że każdy ma jakiś obszar gdzie chciałby zaznaczyć swój indywidualizm...dla mnie zegarki są takim obszarem i dlatego poszukam starszej wersji...choć wolałbym być pierwszym właścicielem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiego znowu divera? Że niby wezmę ABC i się zanurzę na kilka metrów na kilkanaście sekund? Co to ma wspólnego z nurkowaniem???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do napisów na tarczy i ringu to masz rację, mogliby sobie to odpuścić choć poprzez to, że napisy są małe, to tak naprawdę giną na tarczy i nie kłują w oczy przy odczytywaniu godziny.

Dziś widziałem nową Omegę PO LM TI i ta to dopiero ma napaćkane na tarczy :blink:

Natomiast z nowości ceramikę,platynę,bransoletę i maxi dial oceniam na duży +

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiego znowu divera? Że niby wezmę ABC i się zanurzę na kilka metrów na kilkanaście sekund? Co to ma wspólnego z nurkowaniem???

 

Widzę,że niezbyt ogarnąłeś temat przed podjęciem dyskusji..Rolex nawet teraz wyprodukował zegarek,który zszedł do Rowu Mariańskiego.Uczynił to dlatego by ugruntować swoją pozycję i podeprzeć historię..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.