Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Maks 3

Mechanizmy "In hous"

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Jestem na forum już jakiś,czas nadal zdobywam wiedzę...

Mam prośbę, by rozwinąć ten temat. Czy ktoś mi może powiedzieć coś więcej o mechanizmach tzw."in house".

Wiem,że zegarek z takim mechanizmem to kosz ponad 10tys PLN.

Czy możliwy jest podział, że dobry in house to koszt powiedzmy 12tys PLN i są to marki (zegarków) X,Y,Z , np bardzo dobre to koszt 15-18tyś PLN i są to marki A,B,C, itd?

Wiem,że będą różne opinie, ale może to wstyd się przyznać, ale nie wiem ile potencjalnie musiałbym mieć pieniążków na taki dobry in house,i od jakich producentów, a ile na świetny czy bardzo dobry.

 

Dzięki

 

Pozdrawiam

Maks


Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maks, niestety trudno o taką klasyfikację i podział... gdyż każdy pod pojęciem In-house rozumie coś innego.

Dla niektórych jest to wyłącznie najwyższa półka jak F.P. Journe bądź Kari Voutilainen. Dla innych Patek bądź Vacheron. Dla jeszcze innych Rolex lub... Omega :D Są nawet zwolennicy teorii, że najtańszym In-housem jest Seiko za kilkaset złotych produkujące werki, elementy konstrukcyjne i same koperty u siebie w Japonii. Wszystko zależy też od stopnia komplikacji mechanizmu manufakturowego.

Moim zdaniem jeśli zależy Ci na in-house bez komplikacji warto rozważyć na początek niemieckiego Nomosa którego ceny zaczynają się poniżej 1000 Euro w internecie. Od 3-4 tysięcy Euro możesz kupić dobrze trzymającego wartość, klasycznego Rolexa, Jaegera LeCoultre bądź Zenitha z werkiem El Primero. Powyżej 10.000 Euro możesz też już wybierać w mechanizmach z jakimiś komplikacjami. Powyżej 20.000 Euro masz m.in. mechanizmy z Tourbillon czy Perpetual Calendar. Powyżej 50.000 Euro masz m.in. Repetiery. Jeszcze droższe są zegarki (werki) zawierające wiele komplikacji powiązanych ze sobą (np. tourbillon, wieczny kalendarz, repetier w jednym zegarku)

Napisałem to w dużym skrócie i jest to moja opinia o klasyfikacji z którą niektórzy mogą się nie zgodzić ale mam nadzieje, że pomogłem...

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Budzetowym in house jest Federique Constant - cos okolo 8k nowy

Bardzo dobrym wyborem JLC, Zenith czy Rolex - od około kilkunastu tyś

 

powyżej wybór i ceny sa znacznie wyższe ( AP , VC , Patek Philippe etc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maks, zadajesz n-te pytanie na forum. Moja rada jest taka... czytać, czytać, czytać. Potem pytać.


 

epos_logo.jpg.8c112fd1fff37da5649af0cec7869bc5.jpg  Jak go nie lubić!

.................................................................
"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau
.................................................................
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie zapominacie o Grand Seiko.....swietne mechanizmy w zegarkach " za przystepna cene " :D


" tylko Seiko " Damian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie zapominacie o Grand Seiko.....swietne mechanizmy w zegarkach " za przystepna cene " :D

 

 

Za przystepną cenę??? nie powiedziałbym, Grand Seiko ma ceny wysokie i raczej zwyczajny w branży stosunek jakośc/cena. Gdyby Seiko zechciało w Europie sprzedawac te zegarki za takie ceny jak na swoim macierzystym rynku to sądzę że zegarki te szybko zyskałyby przydomek "półkowników" czyli towar zalegający półki sklepowe. GS jest na rynek azjatycki plus australia z oceanią, a w Azji akurat produkty z Japonii sa postrzegane jako najlepsze z najlepszych stąd sprzedają się za takie a nie inne pieniądze. Jest wiele in-housów bez porównania tańszych niż GS, chociażby wspomniany przez Dariusza Chlastawę Frederique Constant czy niektóre modele Damasko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A niech Maks zadaje, zawsze można odpowiedzieć. A tot aki dział, że chyba nikogo to nie boli.

Nie jestem do końca pewien, czy samo to, że mechanizm jest in housem, jest jakimś super, mega plusem.

Tak jak teraz Omega chełpi się tym, że w nowej Planecie jest in house. Jednak, werki ETY też są świetne.

Mój pogląd na In housy jest taki, że jakby naprawdę był to werk dużo lepszy niż ETA, to owszem z chęcią bym brał. Ale jeżeli różnica nie byłaby znaczna, to raczej nie chciałbym dopłacać, żeby mieć In house'a, chyba, że zegarek jako całość wywołałby u mnie euoforię i inne rzeczy na e. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za przystepną cenę??? nie powiedziałbym, Grand Seiko ma ceny wysokie i raczej zwyczajny w branży stosunek jakośc/cena. Gdyby Seiko zechciało w Europie sprzedawac te zegarki za takie ceny jak na swoim macierzystym rynku to sądzę że zegarki te szybko zyskałyby przydomek "półkowników" czyli towar zalegający półki sklepowe. GS jest na rynek azjatycki plus australia z oceanią, a w Azji akurat produkty z Japonii sa postrzegane jako najlepsze z najlepszych stąd sprzedają się za takie a nie inne pieniądze.

 

Zachęcam do lektury poważniejszych for zegarkowych typu WUS. Jakość GS przewyższa wspomniane marki szwajcarskie (jak również sporo niewspomnianych). Owszem, GS zapewne zalegałby półki, ale z tej przyczyny, że Seiko nie poświęca sporej części ceny zegarka na działania marketingowe napędzające sprzedaż (ta kasa idzie w jakość). Jest więc praktycznie nierozpoznawalne, ale "rozpoznawalność" nie przekłada się na "jakość".

Dla zainteresowanych:

http://forums.watchuseek.com/f21/grand-seiko-losing-war-346389.html


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zachęcam do lektury poważniejszych for zegarkowych typu WUS. Jakość GS przewyższa wspomniane marki szwajcarskie (jak również sporo niewspomnianych). Owszem, GS zapewne zalegałby półki, ale z tej przyczyny, że Seiko nie poświęca sporej części ceny zegarka na działania marketingowe napędzające sprzedaż (ta kasa idzie w jakość). Jest więc praktycznie nierozpoznawalne, ale "rozpoznawalność" nie przekłada się na "jakość".

Dla zainteresowanych:

http://forums.watchuseek.com/f21/grand-seiko-losing-war-346389.html

 

 

+1000.....Sergserg.....dokladnie to mialem na mysli :D


" tylko Seiko " Damian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za przystepną cenę??? nie powiedziałbym, Grand Seiko ma ceny wysokie i raczej zwyczajny w branży stosunek jakośc/cena. Gdyby Seiko zechciało w Europie sprzedawac te zegarki za takie ceny jak na swoim macierzystym rynku to sądzę że zegarki te szybko zyskałyby przydomek "półkowników" czyli towar zalegający półki sklepowe. GS jest na rynek azjatycki plus australia z oceanią, a w Azji akurat produkty z Japonii sa postrzegane jako najlepsze z najlepszych stąd sprzedają się za takie a nie inne pieniądze. Jest wiele in-housów bez porównania tańszych niż GS, chociażby wspomniany przez Dariusza Chlastawę Frederique Constant czy niektóre modele Damasko.

 

Nie zgodzę się z Tobą.

Pomacałem trochę zegarków za 10-20k i niejednokrotnie jakościowo są dalego w tyle za Seiko.

Wiadomo, że gdyby GS pojawiło się w EU to by zalegało bo to zegarek drogi a do tego dla prawdziwych koneserów którzy doceniają zegarek i mistrzostwo zegarmistrzostwa oraz nie boją się nosić drogiego zegarka z napisem SEIKO.

Seiko nie ma łatwo...nawet tu na forum gdzie jest duża wiedza mało kto decyduje się na zakup Grand Seiko i wybiera niejednokrotnie "super-szwajcara" którego spora część jest w niektórych przypadkach robiona robiona w Chinach.

Mimo to magia "pseudoprestiżu" i magicznej szwajscarskości nadal działa i trzyma się mocno mimo naszej wiedzy jak obecny przemysł zegarmistrzowski wygląda.

 

Na koniec ciekawostka...znajomy "zbadał" Grand Seiko pod mikroskopem by się przekonać czy znajdzie coś do czego możnaby się przyczepić. I nie znalazł nic.

Ciekaw jestem ile szwajcarskich zegarków z podobnego przedziału cenowego przeszłoby pozytywnie taki test.


"Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jakość GS przewyższa wspomniane marki szwajcarskie (jak również sporo niewspomnianych)

 

Sorry ale za tym stwierdzeniem nie idą żadne argumenty i mnie osobiście nie przekonuje to wogóle

 

ale z tej przyczyny, że Seiko nie poświęca sporej części ceny zegarka na działania marketingowe napędzające sprzedaż (ta kasa idzie w jakość). Jest więc praktycznie nierozpoznawalne, ale "rozpoznawalność" nie przekłada się na "jakość".

 

To stwierdzenie nie ma nic wspólnego z prawdą, Seiko wydaje ogromne pieniądze na działania marketingowe, zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie że większe niż większosc swiss manufaktur, zalecam lekturę powazniejszych pism zegarkowych w stylu WatchWorld czy Watch Journal, artykuły sponsorowane i całostronnicowe reklamy Seiko są tam na porządku dziennym, niczym się to nie różni np od kampanii Breitlinga którego razem z Travoltą wszędzie jest pełno, zresztą żeby operowac konkretami modelem ostatnio mocno promowanym przez Seiko była Ananta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgodzę się z Tobą.

Pomacałem trochę zegarków za 10-20k i niejednokrotnie jakościowo są dalego w tyle za Seiko.

Wiadomo, że gdyby GS pojawiło się w EU to by zalegało bo to zegarek drogi a do tego dla prawdziwych koneserów którzy doceniają zegarek i mistrzostwo zegarmistrzostwa oraz nie boją się nosić drogiego zegarka z napisem SEIKO.

Seiko nie ma łatwo...nawet tu na forum gdzie jest duża wiedza mało kto decyduje się na zakup Grand Seiko i wybiera niejednokrotnie "super-szwajcara" którego spora część jest w niektórych przypadkach robiona robiona w Chinach.

Mimo to magia "pseudoprestiżu" i magicznej szwajscarskości nadal działa i trzyma się mocno mimo naszej wiedzy jak obecny przemysł zegarmistrzowski wygląda.

 

Na koniec ciekawostka...znajomy "zbadał" Grand Seiko pod mikroskopem by się przekonać czy znajdzie coś do czego możnaby się przyczepić. I nie znalazł nic.

Ciekaw jestem ile szwajcarskich zegarków z podobnego przedziału cenowego przeszłoby pozytywnie taki test.

 

Ale właściwie z czym sie nie zgodzisz bo nierozumiem?

Uważasz że GS za 7000,8000 czy 10000 USD jest przystępny cenowo tylko dlatego że ma w środku in-house????!!!!!

No to ja uważam zdecydowanie inaczej.

Oczywiście nie musisz mnie uświadamiac że to nie chodzi tylko o mechanizm, że jeszcze wskazówki wycinane laserowo itp itd....tak znam to wszystko ale ja nie lubię byc małostkowy, a całościowo to te zegarki absolutnie niczym sie nie wyróżniają na tle Rolexa czy Paneraia, ta sama półka wykończenia......a więc czy faktycznie taki zdumiewający stosunek jakosc/cena do czego próbuje nas przekonac sergserg????

 

No chyba raczej przeciętny z plusem na końcu czyli nic wyróżniajacego się na tle dobrej, zacnej szwajcarskiej konkurencji.....niestety nie ma żadnych argumentów aby miało byc inaczej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry ale za tym stwierdzeniem nie idą żadne argumenty i mnie osobiście nie przekonuje to wogóle

 

A jakie byś chciał argumenty? Dałem linka, poczytaj opinie.

Co chcesz porównać, szlify, dokładność kalibrów, wykorzystywane materiały? Zegarek trzeba wziąć do łapy, żeby zrozumieć.

 

To stwierdzenie nie ma nic wspólnego z prawdą, Seiko wydaje ogromne pieniądze na działania marketingowe, zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie że większe niż większosc swiss manufaktur, zalecam lekturę powazniejszych pism zegarkowych w stylu WatchWorld czy Watch Journal, artykuły sponsorowane i całostronnicowe reklamy Seiko są tam na porządku dziennym, niczym się to nie różni np od kampanii Breitlinga którego razem z Travoltą wszędzie jest pełno, zresztą żeby operowac konkretami modelem ostatnio mocno promowanym przez Seiko była Ananta.

 

Tak, Ananta jest próbą szerszego wyjścia na świat. I właściwie nic ponad to. Nie zauważyłem działań związanych z budowaniem świadomości marki.

 

A swiss manufaktury, choćby jedna z wspominanych przez Ciebie wcześniej, Frederique Constant:

1. bilbordy w dobrych miejscach i lotniskach na całym świecie - za informacją na ichniej web-stronce:

http://www.frederique-constant.com/en/specialties/advertising.php

2. potężna ilość publikacji i to nie tylko w prasie fachowej, ale codziennej - także z web-stronki:

http://www.frederique-constant.com/en/specialties/prrc.php


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie nie uważam, że GS jest przystępny cenowo tylko dlatego, że ma w środku in-house.

Uważam, że jest wart uwagi ponieważ jest idealnie wręcz wykończony i płacisz za uzasadnioną jakość (nie wiem jak do Rolexa ale na pewno jest wykończony lepiej niz Panerai).

Poza tym GS kosztuje 2/3 lub połowę tego tego co Rolex tak więc jakość do ceny jest jeszcze bardziej uzasadniona.

 

 

No chyba raczej przeciętny z plusem na końcu czyli nic wyróżniajacego się na tle dobrej, zacnej szwajcarskiej konkurencji.....niestety nie ma żadnych argumentów aby miało byc inaczej

 

Byłbym bardzo ostrożny z tą zacnością i dobrocią... czasy gdzie wszystko co szwajcarskie = najlepsze, już dawno mineły. Dalej to dobre zegarki ale trzeba wiedzieć które : )


"Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem Piotrek, że miałeś tyle GSów i Paneraiów w ręku, że Twoje porównanie jest poparte wieloma argumentami, tak? Dlaczego uważasz, że GS jest lepiej wykonanym zegarkiem? Co możesz zażucić zegarkom Panerai? Miałem wiele zegarków w łapie i uważam, że Paneraie są bardzo, bardzo dobrze wykonanymi zegarkami.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

sergserg - FC to akurat zły przykład. To młoda, rozwijająca się marka. Potrzebuje reklamy i promocji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak na szybko z WUSa, do poczytania:

http://forums.watchuseek.com/f21/what-makes-grand-seiko-9s-movement-so-much-better-than-other-seiko-mechanical-movements-595491.html#post4353951

 

i kilka dobrych fotek do przejrzenia:

http://forums.watchuseek.com/f21/what-ultimate-grand-seiko-571266.html

http://forums.watchuseek.com/f20/grand-seiko-sbga011-non-omega-picture-intensive-423620.html

 

Kojarzę kilka ankiet porównawczych pomiędzy różnymi modelami: GS vs Rolex, GS vs Omega. Pomimo braku powszechnej świadomości marki GS głosy rozkładały się przeważnie pół na pół. Przecież nie chodzi o to, że ktoś ogłupia tych ludzi, albo Seiko im płaci :D

A raczej ciężko znaleźć lepsze, jak najbardziej obiektywne źródło porównania, niż po prostu użytkowników zegarków.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem Piotrek, że miałeś tyle GSów i Paneraiów w ręku, że Twoje porównanie jest poparte wieloma argumentami, tak? Dlaczego uważasz, że GS jest lepiej wykonanym zegarkiem? Co możesz zażucić zegarkom Panerai? Miałem wiele zegarków w łapie i uważam, że Paneraie są bardzo, bardzo dobrze wykonanymi zegarkami.

 

A trzeba mieć wiele by widzieć różnicę?

Nie twierdzę, że Panerai są fatalnej jakośći. Owszem są dobrze i poprawnie wykonane.

Ale śmiało mógłbym się w ciemno założyć, że pod dużym powiększeniem przegrywa Panerai z GSami...a to tym pisałem.

 

Michał to, że piszę coś na "nie" o panerai czy innej marce nie znaczy, że uważam, że są całkowicie do d*py.

Po prostu śmiem twierdzić, że przy extremalnym makro powiększeniu do Grand Seiko się nie przyczepisz a już Panerai nie przejdzie takiej próby z łatwością. Widziałem na sieci fotki z widocznymi gołym okiem "niedoróbkami" w Panerai...w przypadku GS nie spotkałem się jeszcze z takim czymś.

 

Michał miałes kiedyś Grand Seiko w ręcę?


"Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sergserg - FC to akurat zły przykład. To młoda, rozwijająca się marka. Potrzebuje reklamy i promocji.

 

Jash, mam założyć, że GS (albo promowana na świat Ananta) przez jest powszechnie rozpoznawalna i tej reklamy nie potrzebuje? :D

Chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że we współczesnym świecie wydatki na reklamę przekładają się na efekty sprzedaży. Większość ludzi dokonuje wyborów, kształtuje własne opinie w oparciu o działania reklamowe.

Niestety wiele średnich produktów staje się produktami bardzo dobrymi w oczach klientów tylko za sprawą odpowiednich wydatków na reklamę. Branżę zegarkową także (a nawet szczególnie mocno) to dotyka (jest aktualnie równoległy wątek o podwyżkach w Omedze).

Wiadomo też, że te pieniążki wydatkowane na działania reklamowe trzeba zawrzeć w cenie produktu. Logicznym i uprawnionym jest więc wniosek, że im więcej kasy idzie w reklamę, tym większy procent ceny NIE JEST przeznaczane na wytworzenie zegarka.

Przewrotnie więc, należy się spodziewać lepszej jakości w produkcie z mniejszym budżetem reklamowym.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

Więc o co chodzi? Wszyscy się reklamują - to chyba normalne i naturalne, czy może sugerujesz, że skoro marki takie jak FC wydają więcej na reklamę sprzedają kiepskiej jakości produkt?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc o co chodzi? Wszyscy się reklamują - to chyba normalne i naturalne, czy może sugerujesz, że skoro marki takie jak FC wydają więcej na reklamę sprzedają kiepskiej jakości produkt?

 

Sugeruję, że im więcej tej reklamy, tym mniej zostaje na sam zegarek. A kasa na zegarek to materiały, obróbka, dokładność, jakość i procesy kontroli. Im więcej ludzi w tym bierze udział, tym większe pieniądze to kosztuje.

GS jest linią JDM (Japan Domestic Market), wynika z tego, że reklama GS idzie tylko w Japonię. FC ma reklamę na bilbordach na całym świecie.

Uprawnionym jest wniosek, że budżet reklamowy znacznie mniej obciąża cenę GSa, niż budżet FC cenę zegarka tejże manufaktury.

To samo można odnieść do Omegi czy Rolka. Taka jest moja logika.


  • Zegarkowe zainteresowania: precyzyjne kwarce z termokompensacją (HEQ), kwarce dokładne typu "Radio Controlled", kwarce ładne, lekkie (tytanowe), niegrube i niebrzydkie, niekoniecznie japońskie, ale z mocnym, technologicznym, kwarcowym duchem ;)
  • Ulubione marki zegarkowe: Casio Oceanus, Seiko Brightz&Spirit&Prospex, Citizen Attesa&Exceed&Promaster
  • Aktualnie na bazarku (sprzedaż/zamiana):
  • Najbliższe cele zegarkowe: Citizen Exceed EBS74-5101

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sugeruję, że im więcej tej reklamy, tym mniej zostaje na sam zegarek. A kasa na zegarek to materiały, obróbka, dokładność, jakość i procesy kontroli. Im więcej ludzi w tym bierze udział, tym większe pieniądze to kosztuje.

GS jest linią JDM (Japan Domestic Market), wynika z tego, że reklama GS idzie tylko w Japonię. FC ma reklamę na bilbordach na całym świecie.

Uprawnionym jest wniosek, że budżet reklamowy znacznie mniej obciąża cenę GSa, niż budżet FC cenę zegarka tejże manufaktury.

To samo można odnieść do Omegi czy Rolka. Taka jest moja logika.

 

Brawo!

Fajnie się czyta opinie kogoś kto nie jest ślepo w coś zapatrzony tylko ma zdroworozsądkowe podejście.

 

Swoją drogą ciekawe o ile by spadła cena takiej choćby Omegi, Paneraja itd. gdyby byli ograniczeni z reklamą tylko do rodzimego szwajscarskiego rynku i nie utapialiby milionów w pensje dla celebrytów, reklamy itd. Spaść może by nie spadał ale to by było ciekawe doświadczenie...


"Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

Sugeruję, że im więcej tej reklamy, tym mniej zostaje na sam zegarek. A kasa na zegarek to materiały, obróbka, dokładność, jakość i procesy kontroli. Im więcej ludzi w tym bierze udział, tym większe pieniądze to kosztuje.

GS jest linią JDM (Japan Domestic Market), wynika z tego, że reklama GS idzie tylko w Japonię. FC ma reklamę na bilbordach na całym świecie.

Uprawnionym jest wniosek, że budżet reklamowy znacznie mniej obciąża cenę GSa, niż budżet FC cenę zegarka tejże manufaktury.

To samo można odnieść do Omegi czy Rolka. Taka jest moja logika.

 

A wziąłeś pod uwagę środki finansowe jakimi dysponuje konkretna firma? Twoja logika ma sens tylko wtedy, gdy założymy że wszystkie firmy na świecie mają tyle samo pieniędzy na reklamę co na produkcję zegarków. Jeśli założymy, że firmy X i Y mają po 10zł na wszystko, firma X wydaje 7zł na reklamę, a firma Y 4zł. Logicznym jest, że firma Y ma zatem większe środki na produkcję zegarków, więc teoretycznie robi lepsze. Niestety w realu tak nie jest.

Co do GS i Japan Domestic Market - tak tam pieniądze idą tylko na Japonię, a nie na cały świat, bo to są zegarki na tamten rynek. Tu się nie sprzedają, albo sprzedają słabo. FC sprzedaje się na całym świecie, a na rynku Azjatyckim najlepiej. Jest większa sprzedaż, większe środki, więcej reklam. Produkt na tym nie cierpi jakościowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Michał miałes kiedyś Grand Seiko w ręcę?

Tak, będąc nie tak dawno temu w Londynie mierzyłem pare sztuk. Nie zachwyciły mnie na tyle, żebym chciał sobie jakiegoś kupić.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, będąc nie tak dawno temu w Londynie mierzyłem pare sztuk. Nie zachwyciły mnie na tyle, żebym chciał sobie jakiegoś kupić.

...bo na tarczy miały napis SEIKO, i brak napisu SWISS MADE (nie obraź się Michał, ale idę o zakład, że to więcej niż połowa przyczyny, z powodu której nie kupiłeś)

 

problem z SEIKO jest niestety taki - w naszym kraju - że marka ta jest postrzegana przez pryzmat diverów z ebay'a (i niestety wmawianie przez wielu posiadaczy, że to zegarki fenomenalne i klasowe)...

pewnie mniej niż 5% klubowiczów miało w rękach prawdziwe GS o CREDOR'ze nie wspominając...

to "prawdziwe" SEIKO to klasa, i z tym ebayowym ma niewiele wspólnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.