Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
sapek

Buty

Recommended Posts

Cześć

Coraz więcej butów przybywa mi na półce.Nabywam je drogą licytacji na różnych aukcjach.Oczywiście buty które kupuje są w stanie mint lub used ale tylko w ten sposób,że poprzedni właściciel doszedł do wniosku ,że to co nabył to jednak to nie to czego się spodziewał.Dobieram je oczywiście kierując się oryginalnością,wykonaniem,wyglądem i celem ich użytkowania.Oczywiście to co teraz piszę to dorabianie sobie ideologii do tego co już posiadam ale nie jest to takie bezpodstawne.

Któregoś dnia zorientowałem się że zrobiła mi się fajna kolekcja butów.Więc tak ;oto one

 

Buty bardziej do auta, takie jakby wizytowe, firmy Trickers, model woodstock.Trickers Rodzinna manufaktura działająca w Anglii od 1829r. Buty wykonywane ręcznie w kolorze brązu.Made in England

 

Drugie,które posiadam to buty Frye. model Harnes? Engineer? dokładnie nie wiem:) ale coś w tym stylu.To amerykańska firma szyjąca buty od 1863r dla ranczerów ,cowbojów,do codziennego użytku, w całości wykonane ze skóry,szyta gruba skórzana podeszwa podeszwa.Made in USA

 

Kolejne to buty firmy Sendra model engineer Jest to hiszpańska firma specjalizująca się podobnie jak Frye w szyciu butów dla ranczerów, motocyklistów i hodowców bydła nie koniecznie przeznaczonego do corridy :( kolor czarne.

 

No i oczywiście klasyk Dr Martens, black, 8 dziurek made in England Buty te mają bardzo ciekawą genezę;

 

Dr Martens istniał naprawdę (właściwie dr Klaus Märtens). Podczas wojny był lekarzem w niemieckim Wehrmachcie. Gdy doznał kontuzji kostki zorientował się, że jego sztywne wojskowe buty utrudniają rehabilitację i postanowił udoskonalić obuwie armijne. Użył miękkiej skóry i zastosował elastyczną gumową podeszwę (za surowiec posłużyły zużyte opony z samolotów Luftwaffe) z powietrzną poduszką. Po wojnie patent i prawa do produkcji w Wielkiej Brytanii kupiła firma R. Griggs Group Ltd, która nieco zmieniła doktorowi nazwisko, dodała obszycie żółtą nitką, a całej serii butów nadała nazwę AirWair. Do dziś najsłynniejszym i najpopularniejszym modelem Dr Martensa jest ośmiodziurkowy 1460 (nazwa wzięła się od daty produkcji pierwszego buta, czyli 1 kwietnia 1960 r.) Z początku największym uwielbieniem Martensy były darzone przez świat klasy robotniczej. Szybko jednak urok nowego produktu dostrzegła punkowa scena muzyczna, a zaraz potem młodzież brytyjskich ulic. Z biegiem lat Martensy stały się jedną z wielu ikon popkultury. Te najsłynniejsze glany na świecie na swoich nogach miały takie osobistości, jak papież Jan Paweł II ;)

 

Nie wiem czy to już kolekcja czy też nie ale temat wydaje się mi bardzo ciekawy, zwłaszcza dlatego,że buty są nieodzowną częścią naszego życia z której korzystamy codziennie a bez nich życie było by chyba nie możliwe, tak jak funkcjonowanie bez zegarka w cywilizowanym świecie.

Edited by sapek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Buty lubię, kolekcjonuję dłużej niż zegarki, ale tu wolę o zegarach rozmawiać.


*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak,obfocę i powrzucam tylko z aparatem zrobię porządek bo coś nawalił ostatnio.

 

Oczywiście oprócz ww przeze mnie tzw klasyki kaletniczej są też inne buty które mam w swojej kolekcji a traktuje jako sztukę użytkową

Edited by sapek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Buty są tym czego najbardziej nienawidzę kupować ;)

 

Dla mnie są jedyną częścią garderoby, którą lubię kupować. Reszty nienawidzę. Pewnie dlatego mam 30 par butów, dwie pary spodni i 3 koszule :(


*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest zimny-wiatr

Ja kupiłem takie buty że dopóki się nie rozpadną (a jeszcze im sporo brakuje) to nie mam zamiaru kupować innych :(

Oczywiście oprócz dobrych butów biegowych, bo te muszę kupić w sumie natychmiast ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

kurcze ja nie wyobrażam sobie jakbym mógł nie lubić kupowac czegoś co służy nam przez cały dzień i wpływa na dobre samopoczucie.No sory, buty to podstawa jak i parę innych rzeczy z których korzystamy codziennie by czuć komfort.Nie mówię tu o tym ,że buty muszą być super hiper drogie by się dobrze w nich czuć bo co z tego jak będą obcierać ?

Mają być po prostu wygodne i trwałe a reszta czy są ładne i kultowe i zakrawają o sztukę to sprawa umowna ,tak jak z zegarkami dokładnie sprawa się ma. Przecież bazarowy plastikowy, najtańszy zegarek wskaże nam dokładny czas co jest istotą sprawy. Przecież i te buty chodzą i taki zegarek chodzi, więc coś wspólnego w tym temacie jest ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie są jedyną częścią garderoby, którą lubię kupować. Reszty nienawidzę. Pewnie dlatego mam 30 par butów, dwie pary spodni i 3 koszule :(

 

Ja z kolei najbardziej lubię kupować koszule ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najwięcej butów kupuję firmy Gino Rossi, są wygodne, nie tracą fasonu i wizualnie mi odpowiadają. Raz tylko zimowe rozwaliły mi się po tygodniu użytkowania (jakaś wada produkcyjna), ale kilka dni po reklamacji zwrórcono mi kasę i jeszcze dostałem rabat na kolejną parę. Latem wiadomo lekko i sportowo


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dwa razy kupiłem buty w Dajśmanie ....jedna para od nowosci przeciekała...dziury widac nie bylo ale jak przeszło się po mokrej nawierzchni to buty spijały wodę jak gąbka i but robił się taki ciężki jakbym miał kulę u nogi ;) ....pomyślałem....wada...trudno tak trafiłem. Potem jeszcze raz kupiłem buty w dajśmanie i co? Znowu to samo !!! Ta sama wada...buty zupełnie inne ale też przemakały. Na tym zakończyła się moja przygoda z butami z chin :).

 

3 dni temu kupiłem sobie włoskie pantofle bugatti....330zl ....niby dużo....obok stały podobne tej samej firmy za 220zl ....ale jak wsadziłem nogę do tych za 330zl to poczułem jakby ich twórca użyłem przy produkcji mojego odlewu stopy :( ....idealne! ....te za 220 niestety już takie nie były.....chodź wyg lądowo remis. Raz się żyje...wziąłem te za 330.

 

Zgadzam się z kolegą...dobry but to podstawa...są buty i buciska! Włosi akurat w butach są rewelacyjni...znają się na obróbce skóry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

spróbujcie keen dla mnie najwygodniejsze w jakich chodziłem i naprawdę trwałe, zimówki mam chyba 4rok i nie chcą ani wyblaknąć ani przciekać, nic.


EDOX C1 DIVER 70157 3 NIN, SEIKO SAMuRAJ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mogę wszystkim polecić obuwie firmy Clarks, świetne wykonanie, rewelacyjna skóra, mega wygodne. Naprawdę warto ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

od góry

 

Frye (fot 1,2)

 

sendra engieer (fot3)

 

Trickers (fot 4,5) każda para opatrzona jest indywidualnym numerem weryfikacyjnym od wewnątrz długopisem

post-28952-0-79472800-1321646923_thumb.jpg

post-28952-0-08743100-1321646936_thumb.jpg

post-28952-0-56629000-1321646947_thumb.jpg

post-28952-0-05426200-1321646965_thumb.jpg

post-28952-0-95916700-1321646973_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ecco, ecco jeszcze raz ecco :). Potwierdzić mogę też że buty clarks są ok chociaż miałem tylko jedną parę. Osobiście polecam też polskie buty firmy "wojas" - 4 pary (pantofle i 3 pary codziennych) całkowicie bezproblemowe niestety fajnie wykonane i solidnie też zaczynają się od 200 zł w gór, mocno w górę ale moim zdaniem warto. Ze sportowych używam asics i new balance a zimówki miałem różne the north face, merrell wszystkie ok różnice dla mnie (oprócz wyglądu) są nie wyłapywalne. Dla mnie buty też z całego ubioru są najważniejsze a następnie są okulary no ale ja trochę ślepy jestem :)

Edited by Forfiter

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetny temat, ja też uwielbiam buty tak jak zegarki. Uważam, że dobre buty to podstawa, poniżej kilka moich par :) :

 

Roboczo - Loake Fairford

 

img1951yp.jpg

 

img1941bv.jpg

 

Loake oxfords brogue:

 

mg1834.jpg

 

z nunesami:

 

mg0390.jpg

 

Dariusz Lewandowski, oryginalnie:

 

mg0257o.jpg

 

..i po małej repatynacji:

 

mg0326.jpg

 

Samuel Windsor Chukka

 

mg1808.jpg

 

Silvano Sassetti double monks straps

 

mg2005z.jpg

 

mg2020.jpg

 

Wittchen

 

mg3307r.jpg

 

crw3477.jpg

Edited by eye_lip

Share this post


Link to post
Share on other sites

bardzo wdzięczny temat..niestety ja niemam się czym pochwalić, ale będę śledził

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje ulubione monki Alfred Sargent Hadleigh:

 

img0556wi.jpg

 

img0585rr.jpg

 

img0591rh.jpg

 

img0597xu.jpg

 

img0604rq.jpg

 

img0607e.jpg

 

Nunes Correa Loafers

 

img0637tx.jpg

 

img0646sz.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem fanem butów w naszym zegarkowym znaczeniu ale Wojasy serdecznie odradzam. Kupowałem je przez lata (ok 10) i nagle dostałem obuchem w łeb. Spadek jakości i wzrost ceny. Dodatkowo podłe podejście do reklamacji. Zamiast dać nową parę bezsensownie kleili nową jeszcze gorszą podeszwę. Masakra. Stracili stałego klienta.


rXQHFG4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiedziałem, że temat w końcu zostanie na forum potraktowany poważnie :)

 

W sumie w dobre buty można się wkręcić podobnie jak w zegarki. Ostatnio to moja słabość - mam więcej butów niż moja druga połowa :)

 

Wszystko zaczoło się od Aldenów - takich jakie nosił Indiana Jones - przeczytałem na jakimś forum, że ten model (405) produkowany jest od lat 30stych XX wieku do tej pory w niezmienionej formie od 1924 roku i stwierdziłem, że muszę je mieć.

 

etB90.jpg

 

Buty nieco rozsławił Harison Ford (odtąd nazywa się je Indy Boots), który uparł się aby je nosić na planie filmowym "Poszukiwaczy zaginionej Arki" - bo sam używał takich pracując jako stolarz.

 

aXWqH.jpg

 

Jakiś czas temu jeszcze bardziej nakręcił mnie Filip.

 

Ostatnio uwielbiam buty Paula Smitha i Cheaney.


_________
Klaudiusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzeczywiście, oryginalny temat.

 

Ostatnio notorycznie zaliczam chrzciny także do kostki Kemmnera i garnituru zakładam super wygodne CK Howard'y:

 

shoes_ia99526.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak znajdę chwile i chęci, to wkleje moją kolekcje butów - będzie ok. kilkadziesiąt par. Czy mogę to uznać za hobby? Myśle, że raczej nie, to coś w rodzaju uzależnienia od dobrego wyglądu. Ogólnie mam fioła na punkcie markowych ciuchów. Kupowanie takich rzeczy sprawia mi i mojej lepszej połówce wiele przyjemności i spewnością poprawia nam samopoczucie.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.