Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Robnyc

Jakimi rowerami jeżdżą członkowie forum

Recommended Posts

Koniec końców kupiłem Treka Domane AL 4 z zeszłego rocznika modelowego. Człowiek zrzuci 20 kg i myśli, że jest sportowcem, jednak przymierzyłem się do kilku rowerów i stwierdziłem, że na pierwszy szosowy sezon potrzebuję czegoś o emeryckiej geometrii. Mostek obrócę, to była pierwsza jazda po zmyciu fabrycznego smaru i zerwaniu folii.

Ogólnie spoko, Tiagra pracuje zaskakująco poprawnie, hamulce no name zmieniam na 105, które czekały na półce na zbawienie, opony na 28c i pozostaje tylko kwestia kół - mam fabrycznie Bontragery Affinity tlr, niby szprychy aero, ale straszne kowadła, ważą pewnie ze 2,1 kg. Na plus są proste i na łożyskach maszynowych, jednak poluję na coś lepszego.

Składać na np. dt350/rr511 (koszt ok. 2k), czy kupować coś systemowego? Zależy mi na solidności, waga na drugim miejscu. Waga użytkownika 80 kg.98db3fc7355dad2084168b3fcdb6fb7e.jpg

Wysłane z mojego SM-G780G przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Stierlitz napisał(-a):

Koniec końców kupiłem Treka Domane AL 4 z zeszłego rocznika modelowego. Człowiek zrzuci 20 kg i myśli, że jest sportowcem, jednak przymierzyłem się do kilku rowerów i stwierdziłem, że na pierwszy szosowy sezon potrzebuję czegoś o emeryckiej geometrii. Mostek obrócę, to była pierwsza jazda po zmyciu fabrycznego smaru i zerwaniu folii.

Ogólnie spoko, Tiagra pracuje zaskakująco poprawnie, hamulce no name zmieniam na 105, które czekały na półce na zbawienie, opony na 28c i pozostaje tylko kwestia kół - mam fabrycznie Bontragery Affinity tlr, niby szprychy aero, ale straszne kowadła, ważą pewnie ze 2,1 kg. Na plus są proste i na łożyskach maszynowych, jednak poluję na coś lepszego.

Składać na np. dt350/rr511 (koszt ok. 2k), czy kupować coś systemowego? Zależy mi na solidności, waga na drugim miejscu. Waga użytkownika 80 kg.98db3fc7355dad2084168b3fcdb6fb7e.jpg

Wysłane z mojego SM-G780G przy użyciu Tapatalka
 

 

Gratuluję 👌 Co do kół, to polecę coś, na czym sam jeździłem, gdy miałem koła aluminiowe - Jagu Elite ALU. Uczciwie wycenione i naprawdę dają radę.

 

http://jagu-wheels.com/kola/szosowe/aluminiowe-vbrake/

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, Jagu elite 30 już mi się podobają - 30mm wysokości i waga 1470g :)
Ciekawe jaka tam jest szerokość wewnętrzna. Kupowałeś bezpośrednio u nich? Nie kumam tego preorderu - oni składają koła, jak dostaną zamówienie, czy czekają aż im się uzbiera x chętnych i zamawiają kontener z ChRL?

Muszę do nich zadzwonić.

Wysłane z mojego SM-G780G przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Stierlitz napisał(-a):

Dzięki, Jagu elite 30 już mi się podobają - 30mm wysokości i waga 1470g :)
Ciekawe jaka tam jest szerokość wewnętrzna. Kupowałeś bezpośrednio u nich? Nie kumam tego preorderu - oni składają koła, jak dostaną zamówienie, czy czekają aż im się uzbiera x chętnych i zamawiają kontener z ChRL?

Muszę do nich zadzwonić.

Wysłane z mojego SM-G780G przy użyciu Tapatalka
 

 

Musisz po prostu do nich zadzwonić... Ja kupowałem bezpośrednio u nich, bo to firma ode mnie z Łodzi. Zabrali rower, założyli nowe koła, oddali rower i tyle 😉 Jeździłem na tych kołach kilka miesięcy i żadnych problemów nie miałem... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jeździłem przed przesiadką na Defy na karbonowych stożkach 50 mm ważących 1650 gramów, teraz jeżdżę na kołach Gianta, które pewnie ważą ze 2.5 kg :) Poprawiłem na nich czasy praktycznie na każdym segmencie na stravie, na podjazdach, na płaskim, na zjazdach. Ta mityczna przepaść między lekkimi i sztywnymi kołami, a kowadłami istnieje... w głowie amatora 😛 Mogę się założyć, że jakby pooklejać czymś dwa komplety kół, kowadła i karbony to większość osób nie wiedziałaby na czym jedzie 😎

Edited by tessio

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, tessio napisał(-a):

Ja jeździłem przed przesiadką na Defy na karbonowych stożkach 50 mm ważących 1650 gramów, teraz jeżdżę na kołach Gianta, które pewnie ważą ze 2.5 kg :) Poprawiłem na nich czasy praktycznie na każdym segmencie na stravie, na podjazdach, na płaskim, na zjazdach. Ta mityczna przepaść między lekkimi i sztywnymi kołami, a kowadłami istnieje... w głowie amatora 😛 Mogę się założyć, że jakby pooklejać czymś dwa komplety kół, kowadła i karbony to większość osób nie wiedziałaby na czym jedzie 😎

 

I to oczywiście prawda, o czym ja sam się przekonałem... Fajnie mieć stożek 50 mm, ale fajnie to on przede wszystkim, z punktu widzenia amatora, ...wygląda 😉 Z mojego punktu widzenia było tak, że przy jeżdżeniu na takich kołach, przy zejściu kilku kilogramów na wadze, momentami (silne boczne wiatry) więcej było walki, żeby utrzymać prostą linię, niż jakiegokolwiek zysku z lekkości i sztywności takich kół. Do trenowania, jazdy rekreacyjnej, stożek max. 35-38 mm w zupełności wystarczy. Dlatego ja aktualnie nie planuję wymiany oryginalnych kół w Cannondale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja akurat nie miałem takich problemów i w przyszłym roku kupię sobie karbonowe stożki 50 mm, bo... są ładne ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmawiałem z Panem z Jagu, bardzo sympatyczny człowiek. Niestety koła będą dostępne dopiero wiosną przyszłego roku.
W sumie mogę poczekać, chyba, że trafi się coś ciekawego. Nie chcę obręczy powyżej 35 mm.

Redukcję wagi zacząłem od siebie, do przyszłego sezonu mam nadzieję dobić do stanu - 30 kg. Co do roweru, to i tak jest lżejszy od trekkingowego, którym jeździłem do tej pory o jakieś 4,5 kg, ale jeśli można w rozsądnej kwocie odchudzić koła o 0,65 kg to się zdecyduję.
@zegarkowo_rowerowo @tessio
Dzięki za wskazówki.

Wysłane z mojego SM-G780G przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

30 kg jak na dorosłego faceta to chyba trochę mało. Tyle ważyłem jak miałem pewnie jakieś 10-12 lat :)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Stierlitz, w jakim celu postanowiłeś zmianę kół?

Jeśli dla poprawy osiągów, to na początek zdecydowanie nie ta droga.

Dużo więcej zyskasz optymalizując sylwetkę na rowerze, przede wszystkim opuszczając mostek. 


Mniejsza z perfekcją, wystarczy być bardzo dobrym...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja bym proponowal na pierwszy sezon szosowy najpierw pojezdzic :) Kolega niech zrobi sobie najpierw te 4-5tys km, kilka wypadow +150km i bedzie jakis maly chociaz punkt odniesienia. Przez zime moze jakis bikefitting w dobrym studio? Wiecej bedzie korzysci z tego, niz z kol lzejszych o 300g.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na usprawiedliwienie dodam, że to drugi sezon w okolicach 3,5k km, nie za dużo, bo brakuje czasu, fitting w airbike zaplanowany na połowę stycznia - chcę jeszcze trochę zrzucić i pojeździć.

Co do kół - taki kaprys, obecnym w sumie nic nie dolega.



Wysłane z mojego SM-G780G przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może zafunduj sobie kaprys w postaci 38. milimetrowego karbonu 😁


Mniejsza z perfekcją, wystarczy być bardzo dobrym...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co z korbą jest nie tak ?
No i oczywiście dla porządku, gratuluje nowego nabytku, tym razem kolor trafiony idealnie :)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, 70' napisał(-a):

A co z korbą jest nie tak ?
No i oczywiście dla porządku, gratuluje nowego nabytku, tym razem kolor trafiony idealnie :)

 

Nie, no korba jest bardzo TAK 😉 Ale chcę założyć korbę Dura Ace, tym bardziej, że przy okazji powinienem też zaoszczędzić trochę na wadze, jak ostatecznie się okazało 😁

I dla porządku dziękuję 🤜🤛🍻

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, zegarkowo_rowerowo napisał(-a):

…  chcę …

Ten argument przemawia do mnie najbardziej :)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, 70' napisał(-a):

Ten argument przemawia do mnie najbardziej :)

 

Za tym chciejstwem oczywiście stoi trochę więcej, w tym próba poważniejszego podejścia do tematu jeżdżenia na rowerze szosowym, odpowiedniego przepracowania jesieni i zimy bez roweru, na siłowni, lodowisku, itp., ale nie chce mi się wywoływać kolejnej dyskusji na ten temat 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ale przecież zima można jeździć rowerem. Nie jest komfortowo, ale ludzie dają radę. Sam kiedyś jeździłem.

No ok, to było chyba najgorsze 5 minut w moim życiu :)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, 70' napisał(-a):

No ale przecież zima można jeździć rowerem. Nie jest komfortowo, ale ludzie dają radę. Sam kiedyś jeździłem.

No ok, to było chyba najgorsze 5 minut w moim życiu :)

 

Pewnie, że można i ja będę jeździł, ale z inną częstotliwością i raczej na gravelu. Tak zresztą jest teraz, bo od 3 tygodni na szosę nie wsiadałem i z lepszym bądź gorszym skutkiem hasałem na gravelu po lesie. Ale generalnie czas teraz na inne jeżdżenie, odstawienie szosy i skupienie się (przynajmniej w moim przypadku), na wzmocnieniu grzbietu, rąk i oczywiście nóg. Stąd decyzja o zajęciach na siłowni, ale nie typowe podnoszenie ciężarów, bo to mi niepotrzebne, tylko crossfit, na początku ze skalowaniem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, 70' napisał(-a):

przecież zima można jeździć rowerem

I to czasem z przyjemnością. Kiedyś na Święta Wielkiejnocy wybraliśmy się z synem z Giżycka na przejażdżkę dookoła jeziora Goldapiwo. Po asfalcie było ok, ale jak zjechaliśmy z drogi w las, to śnieg po pas. Cóż było robić, rowery na plecy i naprzód. Po paru km byliśmy cali mokrzy zanim znowu dotarliśmy do cywilizacji, czyli naszej ulubionej plaży koło kanału na jeż. Żabinka. Dresy  i koszulki rozwiesiliśmy na poręczach   a sami boso po zamarzniętym jeziorze.... 

Fajnie było bo już słoneczko przygrzewało. I nawet nie kichnęliśmy po tej eskapadzie 😎


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś nie zachęcaliście mnie koledzy :)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.