Kolega ma zwykłego Uaza - raz na dwa lata zdarza mi się jako pasażer zabrać. W nowym chyba inny silnik, pewnie hamulce też, cywilizowane fotele, kierownica a nawet pasy bezpieczeństwa - jak bym miał garaż to może i bym sobie kupił taki na przejażdżki. Ten samochód to żadkość dziś, a Niva w każdym mieście pow. 30 tys mieszkańców jest. Życie jest jedno - jak nie teraz to kiedy ? Samochód nie jest drogi, a sprawi na pewno wiele radości. Jeśli naprawdę sprowadzą to warto zaczekać, jeśli nie to nie zrezygnował bym ,a raczej szukał innego źródła.