Czytam o tych problemach serwisowych i wyglądzie mechanizmów i zastanawiam się - skoro to zegarki z tymi samymi ułomnościami, co inne, to co kupuje klient? Twierdzi się, że dobra luksusowe są takie drogie, bo trudno dostępne, znakomita jakość... Skoro nie jakość, to co? Dostępność, bo towar drogi i rzadki? Coś poszło nie tak..... Obcowanie z rzeczami pięknymi, ale.... nierzadko przekomplikowanymi. Chyba nie zrozumiem, bo dla mnie zegarek to nadal przedmiot. o którego zakupie decyduje wygląd i walory użytkowe.