Nawet nie wiesz jak bardzo pulsometr jest przydatny podczas biegania. Wtedy tętno, ilość uderzeń serca itp. ma ogromne znaczenie dla biegacza który chce spalić tkankę tłuszczową. Gps podczas wyjścia do sklepu nie, ale często bardzo objeżdżam całe miasto i wtedy fajnie jest wiedzieć w jakim czasie objechałem miasto rowerem, żeby pokazać niedowiarkom, że o wiele szybciej pokonam dany dystans moim dwukołowym szarlatanem, niż samochodem. Jeżeli krokomierz, pulsometr, miernik spalonych kalorii mają pomóc w treningu, to czemu nie korzystać? Przypomnę Ci tylko że kiedyś ludzie podobnie mówili o pociągach, samochodach, telewizji, radiu. Lepsze jest wrogiem dobrego. Oczywiście wszystko z umiarem ale jednak technika idzie do przodu, i pozwól innym zdecydować, czy na ręku będzie nosił zaawansowany komputer, czy jednak wybierze mechaniczny zegarek. Ja na przykład zastanawiam się nad tanim smartwatchami z GPS bo lubię często z domu wyjść zapominając telefonu. I smartwatch po prostu zastąpił by już wysłużony licznik rowerowy.